Rozwściecza

Do widzenia rury!

Prześlij zdjęcie na Instagram, w którym jednorazowa filiżanka kawy wpadła w ramkę, również z pokrywką, dziś jest prawie przyjęcie kamikadze lub dobry sposób na zebranie dziesiątek gniewnych komentarzy pod postem. Ale gorzej - rurki koktajlowe.

Za każdym razem, gdy zamawiam koktajl w barze, moje oko zaczyna drżeć na liczbę plastikowych rurek rozrzuconych wokół kontuaru. Leżą na stołach, leżą na podłodze, nieśmiało wyglądają z papierowych serwetek, skąd zostały usunięte jako niepotrzebne. Tysiące bezsensownych plastikowych patyczków, których nikt nie potrzebuje, ale mają one swoją własną mściwą moc: nie są przetwarzane i rozkładają się przez około 500 lat - dość drogie opłaty za pięć minut w szklance. Jedna rura - minus żółw - to przybliżony algorytm.

Kto kiedykolwiek pije koktajle z tub? Nie pamiętam ani razu, kiedy naprawdę jej potrzebowałbym. Co więcej, w zasadzie nie znam ani jednej osoby, która by ich kochała. Nie są potrzebne, nawet jeśli masz wymalowane usta - ślady szminki na okularach wyglądają kinowo, ale tak naprawdę ze względu na ten efekt próbowaliśmy.

Rurki jako całość są tak niechlujne, że nie można ich nawet wykonać normalnie: wówczas ich krawędzie są nierówne i porysują usta; wtedy pojawia się w nich maleńka dziura, która zakłóca ich normalne użycie zgodnie z ich przeznaczeniem; wtedy są za krótkie, a potem za długie. Są też koniecznie zatkane jagodami z lemoniady i musisz dmuchać, tworząc śmieszne szklanki.

Ale za każdym razem - w obskurnej tawernie w Lyubertsy lub w niezwykle modnym i bardzo drogim barze nawet na Placu Czerwonym - na pewno dostaniesz słomkę w koktajlu. Szczególnym luksusem jest to, że rurka jest dwa razy większa niż sama szklanka, takie rurki są wyrzucane, wydaje się, na sekundę przed samym napojem w dłoni. Ale musisz też za nie zapłacić, kupić od dostawców, upewnić się, że się nie kończą!

Bądźmy szczerzy: około dziewięciu na dziesięć koktajli naprawdę nie potrzebuje słomy, cóż, poważnie. Rurki papierowe również nie są alternatywą. Wykonane są z celulozy, do produkcji której wycina się drzewa. Plus woda, barwniki. A wszystko po co? Czyli czujemy paskudny smak papieru w naszym koktajlu?

Ogólnie rzecz biorąc, na początek dobrze jest przyzwyczaić się pytać z góry bez słomki, bez pokrywki, bez szklanki jednorazowej - lepiej pić z dłoni. Ale chcę, żeby lampy w ogóle nie istniały, ponieważ klasyka tego gatunku: barman odłożył tubę, a potem przypomniał sobie, co było potrzebne bez, i po prostu wrzucił ją do wiadra. I przeżyje nas - nie jest jasne, dlaczego.

Jeśli jesteś wielkim fanem ssania, możesz wziąć własny zestaw bambusowych lub metalowych rurek i nosić go ze sobą w torbie (w zestawie z małą szczoteczką do prania). Chociaż w rzeczywistości problemem powinny być bary i restauracje.

Drodzy restauratorzy! Wyrzuć całkowicie rurki. Jak wytłumaczyć klientom, którzy są zdecydowanie spragnieni rury, że nie ma już rur? Tutaj wszystko jest proste. Jeśli jesteś w ciężkim apartamencie, bądź tak miły, aby zdobyć tubki wielokrotnego użytku i nauczyć się je myć. Ale ogólnie rzecz biorąc, ludzie, którzy myją co lato z umywalki, podgrzewając wodę na kuchence, wcale nie muszą niczego wyjaśniać. Nie ma już lamp - a za dwa tygodnie wszystko się przyzwyczai.

Obejrzyj wideo: Taco Hemingway - Gdybyś Nie Istniała SzUsty Blend (Styczeń 2020).

Popularne Wiadomości

Kategoria Rozwściecza, Następny Artykuł

Jak zarabiać na nietypowych akwariach
Wykonane przeze mnie

Jak zarabiać na nietypowych akwariach

Pewnego dnia Jegor Voitenkov odpoczywał w Stanach Zjednoczonych i zobaczył dwóch facetów, którzy sprzedawali zestawy do uprawy grzybów na jednej z ulic Los Angeles. Wokół nich był tłum ludzi, którzy chcieli kupić coś niezwykłego. Następnie Voitenkov postanowił rozpocząć sprzedaż w Rosji i zamówił pojemnik z grzybnią ze swoim partnerem. Ale projekt się nie powiódł: grzybnia nie była w stanie wytrzymać różnicy temperatur w drodze z San Francisco do Moskwy i zepsuła się.
Czytaj Więcej
Jak pracownik muzeum dokonał usługi wyboru taryfy
Wykonane przeze mnie

Jak pracownik muzeum dokonał usługi wyboru taryfy

Po 20 latach w Muzeum Darwina Kirill Nasedkin postanowił założyć własną firmę. Po kilku nieudanych próbach przyszedł mu do głowy naprawdę wartościowy pomysł. Zwrócił uwagę na fakt, że jego przyjaciele źle orientują się, ile pieniędzy wydają na komunikację mobilną. Skomplikowany system taryfowy obsługiwany przez rosyjskich operatorów doprowadził ich klientów do marnowania dziesiątek tysięcy rubli rocznie.
Czytaj Więcej