Biznesmenów

Jak dziedziczny producent obuwia otworzył sklep Porta 9

Zdjęcia

Asya Vogelhardt

„Najbardziej interesującą rzeczą z mojej biografii jest to, że jestem producentem obuwia piątej generacji” - rozpoczyna wywiad Aleko Iliopulo. Rzeczywiście, krewni 24-letniego przedsiębiorcy byli w jakiś sposób związani z przemysłem obuwniczym: niektórzy zajmowali się skórą, inni sprzedawali buty. Ojciec - Andrei Iliopulo - kieruje holdingiem Novard, który jest właścicielem marki damskiej marki Econika. Po ukończeniu instytutu marketingu GUU Aleko pracował z ojcem, rozwijając sklep internetowy Econiki, a następnie postanowił otworzyć własny sklep.

Aleko spotykamy w koncepcyjnym sklepie obuwniczym Porta 9, który został otwarty rok temu. W środowe popołudnie nie jest wiele osób - wchodzą dwie dorosłe kobiety, które zerkają na buty na półkach, biegną między regałami i wychodzą. Nieco później przybywa mężczyzna, który wyraźnie wie, gdzie jest i zaczyna przymierzać. Nie ma tu zbyt wielu mężczyzn, nacisk kładziony jest głównie na buty damskie - pantofle z futrzanymi pomponami, sandały na wysokich i niezbyt wysokich obcasach, mokasyny z rzeźbionymi językami.

Biuro firmy znajduje się na piętrze - są one połączone ze sklepem koncepcyjnym przez okno, które jest maskowane plastikowymi zasłonami. Na podłodze są buty, na wkładkach naklejone są jasne naklejki z numerami. Są to nowe projekty pochodzące z Chin. Niektóre z nich znajdą się w nowych sklepach portalu: w tym roku zmęczona galopem firma zdecydowała się szyć buty samodzielnie, obniżając w ten sposób cenę. Niedawno w Tsvetnoy otwarto sklep z jedną marką, a kolejne sklepy w Aviaparku, Atrium i innych miejscach. Życie wokół nas pokazało, jak udało mu się sprzedać modne buty w czasach, gdy trendem było oszczędzanie.

Puste półki

W lipcu 2014 roku, kiedy wszyscy poszliśmy na pierwszą wystawę, natychmiast uruchomiliśmy konto na Instagramie, które prowadziła Katya Butko. Chciałem stworzyć markę wraz z naszą grupą docelową i opowiedzieć jej o naszych sukcesach. Liczba abonentów stopniowo rosła, a do czasu otwarcia ich liczba osiągnęła dziesięć tysięcy. Dziś mamy 71 tysięcy subskrybentów, a kiedy opublikujemy zdjęcie nowego produktu, jesteśmy gotowi, że do wieczora prawdopodobnie go nie będzie.

Takie wsparcie oczywiście nam pomogło - szczególnie na początkowym etapie. Ponieważ był to nasz pierwszy projekt, bardzo martwiliśmy się tym odkryciem. Dlatego postanowili rozpocząć pracę w trybie zamkniętym tylko dla subskrybentów: zapisali nam czas, kiedy było im wygodnie nas odwiedzić, i zapisaliśmy je zgodnie z harmonogramem, a po każdym dosłownie otworzyli i zamknęli drzwi. Pracowaliśmy z sukcesem - przy wejściu była grupa ludzi, którzy chcieli być pierwszymi, którzy do nas przyszli. Do czasu oficjalnego otwarcia prawie wszystkie media już o nas pisały i zadziałało - w kwietniu zaczęły się kończyć zapasy. Najpierw kupiliśmy 1600 par butów i była to nasza największa szkoła. W rezultacie pospiesznie zamówiono bestsellery około 600 par. Oczywiste jest, że dostawa z Europy i Azji zajmuje trochę czasu, ale zaryzykowaliśmy i przynieśliśmy letnią kolekcję w sierpniu, kiedy wszyscy już mieli sprzedaż z 70% rabatem. I nie zawiodłem. Kupiliśmy już jesień i zimę w większym wolumenie - 2600 par.

Skok z kursu

W pierwszym sezonie udało nam się pracować z przyjemnym kursem - buty z letniej kolekcji kosztują średnio 10 tysięcy rubli, na których chcieliśmy dalej skupić. Ale tak silnej zmiany wskaźnika - prawie dwukrotnie - nie mogliśmy oczywiście przewidzieć. Bardzo staraliśmy się nie podnosić cen, więc teraz letnia kolekcja kosztuje 11 tysięcy rubli. Stało się to możliwe, ponieważ pracowaliśmy z markami i porzuciliśmy niektóre. Marki kotwicowe oczywiście pozostały, ale na przykład pantofle Chiara Ferragni są obecnie w wysokości 20 tysięcy rubli i rozumiemy, że już przekroczyły limit. W następnym sezonie te buty będą kosztować jeszcze więcej, więc bez względu na to, jak oryginalne są, nie będziemy ich już zamawiać.

Mamy już doświadczenie i zrozumienie, że jeśli wybierzesz jedną z dwóch identycznych idealnych par łodzi, możesz wziąć te, które są wykonane nie we Włoszech, ale w Hiszpanii, dzięki czemu, przy tej samej jakości i stylu, model będzie kosztował mniej. Pojawiły się nowe marki, na przykład francuski Bronx - buty w przystępnej cenie w granicach 10 tysięcy rubli. Ale światowe marki również odczuwają kryzys, co wpływa na ich kolekcje: jeśli Senso miał kiedyś wybór kilkuset modeli, teraz ma 50-100 modeli, z których wybieramy około 10%. Ale oczywiście sklep nie powinien cierpieć z tego powodu. Początkowo, kiedy powstawała marka Porta 9, skupialiśmy się na widowni w wieku 18-25 lat. Ale później zdaliśmy sobie sprawę, że w tym wieku ludzie zwykle nie zarabiają tyle, aby kupić buty za 10 tysięcy rubli. W pewnym momencie nasz średni wiek na kartach rabatowych miał około 35 lat.

Własna marka

Wszystkie te czynniki skłoniły nas do powrotu do pierwotnego pomysłu - do produkcji własnych butów, które pomogą nam dotrzeć do szerszego grona odbiorców. Pojawiła się marka Portal, która kosztuje około 30% taniej niż marki prezentowane w Porta 9. W przypadku marki Portal projektujemy sami i szyjemy buty w fabrykach w Chinach, w Kantonie. Jest to szczególna stolica produkcji obuwia, w której wszyscy producenci skóry, akcesoriów i podkładek zgromadzili się na niewielkim obszarze. Na przykład wiemy, w których fabrykach szyte są Carlo Pazolini, Corsocomo, Mascotte, Chester.

W Kantonie są całe centra handlowe, takie jak „europejskie”, gdzie we wszystkich działach sprzedawana jest tylko skóra. Istnieje pula fabryk (znam je od czasu współpracy z Econiką), które zostały przetestowane na naszym rynku: pracują one z podkładkami dostosowanymi do rosyjskiej stopy. Ale nie wszyscy to robią. Byłem zszokowany, gdy dowiedziałem się, że niektóre rosyjskie marki, które mają setki sklepów, po prostu kupują chińskie buty, czasami zmieniając tylko kolor modelu.

Podróżowaliśmy po 11 fabrykach i zdaliśmy sobie sprawę, że nie możemy wybrać jednego modelu, który można wziąć w jego oryginalnej formie. Dlatego zaczęli pracować zgodnie ze schematem z pięcioma etapami zatwierdzenia. Teraz zajęliśmy się rozwojem kolekcji 2017: nasz projektant i projektant mody wyjechali do Chin, aby odebrać materiały potrzebne do produkcji obuwia. Równolegle analizujemy, co będzie popularne w przyszłym sezonie: patrzymy na to, co jest na wybiegu i na znane marki. Następnie zwykle wysyłamy paszporty modeli, w których projekt jest przyciągany do fabryk. Zgodnie z nim Chińczycy wykonują pierwsze modele - „cheburashki”, wykonane są ze skóry, a nawet tektury. Analizujemy tę próbkę, komentujemy w paszporcie modelu. Następnie próbki prezentacji przybywają do Moskwy. Projektant sprawdza je, ocenia z estetycznego punktu widzenia, a następnie dokonuje korekt. Może na przykład poproś o dodanie akcesoriów, zmianę materiału, zduplikowanie kolorów planowanych bestsellerów. A więc z 500 sztuk modeli prezentacji połowa pozostaje. Z nich powstają próbki kontrolne, w których dokonywane są końcowe komentarze, a dopiero potem fabryka produkuje już siatkę wymiarową. Z czasem zajmuje to około sześciu miesięcy, dostawa trwa około dwóch miesięcy. Przed etapem kontroli próbki zawsze usuwamy ościeżnice, które myjemy. Na przykład Chińczycy są przyzwyczajeni do myślenia, że ​​„cheburashka” to taki etap, przez który trzeba przejść, więc jakoś to robią.

Jak mi się wydaje, stereotyp „w Chinach jest złej jakości”, jak mi się wydaje: na palcach jednej ręki można policzyć liczbę marek, które nie są jeszcze szyte w Azji. Na przykład w jednej z fabryk, z którymi współpracujemy, buty dla Prady wykonywane są na sąsiednim przenośniku. W Chinach są zagraniczni projektanci i projektanci mody, którzy od dziesięcioleci uczą Chińczyków prawidłowego szycia butów. Jeśli chodzi o samych Chińczyków, którzy pracują w produkcji, ich wydajność nie jest porównywalna z nikim. Przez ponad 20 lat nauczyli się robić to dokładniej i dokładniej.

Oczywiście starsza publiczność jest mniej przygotowana na taką kolej. Dla nich ten stereotyp jest prawie niezniszczalny. Podobnie dzieje się ze sztuczną skórą: technologia posunęła się tak daleko, że pod wieloma względami sztuczna skóra jest bardziej atrakcyjna niż naturalna, ale niektórzy nadal uważają ją za złej jakości. Jednocześnie zawsze można ich używać w połączeniu: wewnątrz buty wykonane są z prawdziwej skóry, a na zewnątrz - ze sztucznej skóry. Dzięki temu możesz znacznie obniżyć koszt pary bez utraty jakości. Zaczęliśmy już rozwijać ten kierunek. Mamy sandały za 3500 rubli (o średniej cenie 7 tysięcy rubli za parę). Gdy takie buty zaczęły tworzyć globalną markę Aldo. Na początku bardzo bali się przejść na sztuczną skórę, więc zaczęli robić z niej tylko 10% butów. Popularność wzrosła, a teraz 90% Aldo to sztuczna skóra.

Plany

Priorytetem jest teraz rozwój marki Portal i otwarcie do końca kwietnia trzech sklepów z jedną marką w Tsvetnoy, Aviapark i Atrium; Inwestujemy od 2 do 7 milionów rubli w otwarcie każdego z nich. Do końca roku planujemy otworzyć jeszcze więcej. Ostateczna decyzja w sprawie ilości zostanie podjęta bliżej maja - spójrzmy na efekt pierwszych trzech. To prawda, że ​​już widzimy, że marka jest poszukiwana. W Tsvetnoy po raz kolejny dokonaliśmy nieoficjalnego otwarcia dla abonentów (sprzedaliśmy 30 par), a oficjalnie otworzyliśmy 18 marca dla wszystkich kupujących.

Ogólnie na długiej liście mamy dziesięć centrów handlowych, do których planujemy wejść. Ponadto najprawdopodobniej rozwiniemy sieć w rosyjskich miastach z ponad milionem osób, w tym w Petersburgu, Jekaterynburgu, Kazaniu i innych. Teraz aktywnie piszemy sklepy koncepcyjne Petera, które są podobne do naszej Porta 9. Wszyscy chcą zaprezentować naszą markę Portal w domu. Ale nie jesteśmy jeszcze zaznajomieni z rynkiem hurtowym, więc nasza marża nie wystarczy, aby zarobić, a my i ci, którzy są od nas kupieni. Dlatego, jeśli zdecydujemy się na tę współpracę, będzie to krok marketingowy: będziemy sprzedawać do sklepów po cenie kosztu, aby wszędzie utrzymać te same ceny.

Jeśli chodzi o kryzys, trudno nam to analizować: sami otworzyliśmy się w niespokojnych czasach. Jeśli w pierwszym etapie wszyscy pobiegli kupić sprzęt, to w ogóle przestali kupować. Teraz wydaje się, że ludzie zrozumieli: żyjemy tu i teraz, mamy pieniądze i nie warto czekać na taką samą ilość dolarów, jak przed kryzysem, musimy żyć i odpoczywać. I najprawdopodobniej rynek dostosował się i ludzie przyzwyczaili się do kryzysu.

Popularne Wiadomości

Kategoria Biznesmenów, Następny Artykuł

Syfony, radiola i masło orzechowe: Jak działa sklep „pchli targ” w Irkucku
Biznesmenów

Syfony, radiola i masło orzechowe: Jak działa sklep „pchli targ” w Irkucku

„Twoja półka” to przestrzeń, która łączy ręcznie robioną galerię, sklep z antykami i pchli targ: to słowo nie jest nieśmiałe, przechodząc do szyldu i wspierając najlepsze tradycje europejskich pchli targ. Właściciel sieci Irkuck Nikita Chibiskov powiedział Life wokół, skąd pochodzą towary i klienci, dlaczego taka przestrzeń nie jest możliwa w Internecie i co kupuje większość mężczyzn i turystów.
Czytaj Więcej
Jak Busfor zmienia rynek autobusów
Biznesmenów

Jak Busfor zmienia rynek autobusów

„100 rubli za bilet autobusowy Busfor między Petersburgiem a Moskwą” - wygląda na to, że wszyscy napisali o tym wiadomości (i nie byliśmy wyjątkiem). Chociaż wszystko oczywiście nie jest do końca prawdą: tak, koszt to naprawdę 100 rubli, ale są tylko cztery bilety na każdy autobus. I sztuczki na tym się nie kończą: kampania rozpoczyna się w wyznaczonym czasie (albo o 10:00, a potem o 21:30), bilety są sprzedawane jeden po drugim i trzeba za nie zapłacić w 15 minut.
Czytaj Więcej
Pościg: jak Lamoda walczy o kupującego
Biznesmenów

Pościg: jak Lamoda walczy o kupującego

Pozostawienie bez zakupu w sklepie internetowym Lamoda nie jest takie proste. Rzecz na stronie, którą odwiedził potencjalny nabywca, wyprzedzi go w reklamach w przeglądarce i biuletynach ze zniżkami. Kilka wiadomości e-mail z różnymi promocjami, osobistymi ofertami i kodami promocyjnymi może pochodzić z Lamody dziennie, a oglądany produkt pojawia się na stronach e-mail, na Facebooku i Instagramie.
Czytaj Więcej