Biznesmenów

Jak reklamodawca wprowadza ludzi do sportu w „Sekcji sportowej”

Zdjęcia

Asya Vogelhardt

Projekt „Sekcja sportowa” został wynaleziony w agencji reklamowej „Working Name”, która została założona przez Igora Sayfullina z przyjaciółmi. „Sekcja” - trenuje różne sporty z różnymi trenerami i w różnych miejscach. Początkowo projekt istniał jako zamknięta grupa na Facebooku dla przyjaciół, potem było więcej „przyjaciół”, a aby zostać członkiem grupy i wziąć udział w szkoleniu, wymagany był wkład w wysokości 5 tysięcy rubli.

Po kilku sesjach treningowych Strelka zwróciła uwagę na sekcję sportową i Galerię Trietiakowską - trenerzy Sekcji zostali poproszeni o przeprowadzenie szkolenia tematycznego. Jednak projekt nadal nie działał: składki i opłaty za niektóre szkolenia wystarczały tylko na utrzymanie życia grupy. Następnie założyciele postanowili spróbować intensywnych kursów w nietypowych sportach. Od grudnia uczestnicy mogli zapisać się na szermierkę, aw lutym rozpoczęły się dwie grupy wspinaczkowe. Obroty projektu natychmiast wzrosły do ​​pół miliona. Teraz twórcy stawiają na takie kursy i planują, że do jesieni będzie ich już kilkanaście. Życie wokół nauczyło się, jak sekcja sportowa zaczęła zarabiać pieniądze.

Sport dla ich

IGOR SAIFULLIN, ZAŁOŻENIE PROJEKTU SEKCJI SPORTOWEJ: Po studiach założyłem z przyjaciółmi nazwę reklamową „Tytuł pracy”. Mówiąc ściślej, narodził się ze stowarzyszenia twórczego „Someone” - grupy, w której w czasach studenckich mieliśmy imprezy i kręciliśmy amatorskie filmy, a z czasem zaczęły pojawiać się zamówienia komercyjne.

Historia „Sekcji sportowej” rozpoczęła się od zamówienia reklam dla Grupy Volkswagen w 2014 roku. Pracowaliśmy w upale plus 35 stopni, było dziesięć zmian strzelania non-stop, a w kadrze nadal trzeba było przedstawić zimę. Projekt był interesujący, ale wymagający. A Lena Vlasova, nasza producentka i niepełnoetatowy certyfikowany trener jogi, postanowiła pomóc ludziom w rozładunku - prowadząc treningi jogi między ujęciami. Uznaliśmy, że fajnie jest dać ludziom pracującym trochę czasu na rozciąganie.

Ale nie rozwinęli tego pomysłu, dopóki po sześciu miesiącach doświadczenie to nie zostało nagle zapamiętane podczas dyskusji o nowych projektach. I wpadli na pomysł, aby zrobić sport dla przyjaciół z pomocą innych przyjaciół: znaleźć przyjaciół profesjonalnych sportowców, którzy mogą prowadzić zajęcia z różnych dyscyplin sportowych dla nieprofesjonalistów. Nasze biuro słuchało tego pomysłu, ale spokojnie - nikt nie rzucił się na projekt. A kilka dni później Anya Bordovskaya przyszła do pracy dla nas, którzy, jak się okazało, mieli doświadczenie w różnych dyscyplinach sportowych. Najpierw zabraliśmy ją do biura, a następnie mianowaliśmy jej kuratorem „Sekcji Sportu”. Potem przyciągnąłem innego partnera, mojego przyjaciela Vladimira Udalova, który jest również bardzo dobrze zorientowany w sporcie i ma wiele kontaktów w tej dziedzinie, a także rozumie prawa ekonomii i finansów. Zespół został utworzony iw ciągu miesiąca dyskusji sfinalizowaliśmy koncepcję.

Pierwsze szkolenie

Po pierwsze, zdecydowaliśmy, że musimy stworzyć komfortowe środowisko dla sportu. Ludzie często zawstydzają się robieniem rzeczy, ponieważ przeszkolenie dla wielu nieznajomych jest przeszkodą. Dlatego zdecydowaliśmy, że „Sekcja sportowa” to zamknięta historia dla przyjaciół i przyjaciół znajomych. Stworzyli grupę na Facebooku z ograniczonym dostępem i zaczęli bardzo ostrożnie dodawać do niej osoby. Po drugie, zdecydowaliśmy, że na zajęcia będziemy nie tylko przyciągać różnych znajomych trenerów, ale także wybierać niezwykłe miejsca. To znaczy, aby upewnić się, że każda sesja treningowa zmieni się w tak małą imprezę: wszystkim się spodoba, a dzięki tej przyjemności nowe doświadczenia nie będą tak przerażające dla ludzi.

Wszyscy zebraliśmy się i zebraliśmy listę przyjaciół, którzy byli w jakiś sposób związani ze sportem lub obiektami sportowymi. Ale głównym zadaniem w ich znalezieniu była kuratorka Ana Bordovskaya. Ogólnie rzecz biorąc, ponieważ zajmujemy się reklamą i kręceniem filmów, dla nas znalezienie niezwykłych miejsc jest w porządku. Staraliśmy się negocjować z nimi współpracę na zasadzie barteru: moglibyśmy robić fotoreportaże z wydarzeń i kręcić filmy, a na stronach zwykle brakuje takich treści. Nie płaciliśmy też trenerom, szukaliśmy sportowców wśród naszych przyjaciół, dla których sekcja wydawała się interesującym projektem. Pierwsze szkolenie odbyło się w lipcu, na dachu domu Komisariatu Ludowego - Lena przeprowadziła lekcję jogi.

Wszystko działo się tylko w ramach zamkniętej grupy na Facebooku, której członkowie mogli dodawać do niej znajomych. Ze względu na dużą liczbę osób, które chciały, konieczne było wprowadzenie moderacji około listopada: aby dodać znajomego do społeczności, uczestnik musiał go przedstawić, dodać zdjęcie i zdecydowaliśmy, czy dana osoba jest odpowiednia dla nas, czy nie. Z reguły dodawaliśmy ludzi, ponieważ sam ten proces był filtrem - nikt nie przejdzie wszystkich tych etapów ze względu na nieznanych ludzi.

Zaliczka

W grudniu, kiedy grupa zaczęła pękać w szwach, mieliśmy niekończące się listy oczekujących, zdecydowaliśmy, że nadszedł czas, aby zrzucić część kosztów. Pod koniec 2014 roku zdecydowano, że wprowadzamy system klubów z półrocznym wkładem w wysokości 5 tysięcy rubli. Po zapłaceniu ludzie mogą przejść zarówno na bezpłatne, jak i płatne szkolenie. Obecnie średnio 150-200 osób płaci opłatę, ale liczba ta jest zmienna i zależy od sezonu, i ogólnie klub ma około tysiąca osób.

W ubiegłym roku udało nam się współpracować ze Strelką - organizowaliśmy wydarzenia sportowe na forum miejskim. Galeria Tretiakowska zaprosiła nas na poranne szkolenie na dziedzińcu, kiedy otworzyła ekspozycję „Kultura fizyczna w sztuce lat 1920–1930”. Ogólnie rzecz biorąc, podoba nam się historia połączenia sportu i kultury, to znaczy wychowania fizycznego w dosłownym sensie: od samego początku nie chcieliśmy popychać się w tyłek ani dobrze się odżywiać. Wszystkie te wydarzenia pozwoliły nam trochę, ale zarobić około 400 tysięcy rubli.

Nowy kierunek

Nie zarabialiśmy żadnych pieniędzy na szkoleniach, a wkład przeznaczony był na potrzeby „Sekcji” (i nawet to nie wystarczyło). Zdecydowaliśmy, że nadal musimy jakoś zarabiać na projekcie, ale nie chcieliśmy brać pieniędzy od przyjaciół, więc zwróciliśmy uwagę na korporacje. Pomysł polegał na stworzeniu małej „Sekcji” dla firm. Oznacza to, że gdy pracownicy dużej firmy nie otrzymują abonamentu na siłownię, lecz tworzą wewnętrzny system ostrzegania, w którym ogłaszane są różne szkolenia. Ludzie mogą chodzić do tego, co lubią, komunikować się w zespole, a na przykład specjalista IT może spotkać się z menedżerem, z którym nie spotkaliby się w pracy. Wszystko to załatwilibyśmy. Zeszłej jesieni negocjowaliśmy z potencjalnymi klientami, ale jak dotąd nic z tego nie wyszło. Korporacje myślą w innych kategoriach: KPI, koszty, budżety. I w końcu postanowiliśmy nie ściskać tego tematu - prawdopodobnie tylko wśród nas nie było osoby, która by go wypaliła.

Ale nadal należy szukać monetyzacji. Tak więc w listopadzie narodził się pomysł prowadzenia intensywnych kursów w nietypowych sportach - czegoś, czego nie uczy się w szkole, i najprawdopodobniej nikt nie próbował tego na podwórku. W grudniu wylądowali i zebrali pierwszy kurs - dwie grupy po 12 osób do szermierki. Kurs składał się z ośmiu lekcji i kosztował 11 890 rubli. Gromadząc grupę, nie tylko organizowaliśmy sesje szkoleniowe, ale także staraliśmy się skupić na komunikacji: dawaliśmy uczestnikom prezenty, zapraszaliśmy na kursy mistrzowskie i wysyłaliśmy dodatkowe informacje o szermierce pocztą. Oznacza to, że przez miesiąc po prostu zanurzali ludzi w tym sporcie.

W lutym grupa ta się nie nauczyła, a nasz obrót w tym czasie wzrósł do pół miliona. Zdaliśmy sobie sprawę, że zmierzamy we właściwym kierunku. Teraz założyli grupę wspinaczkową i nurkową, w kwietniu będzie grupa squashowa. Dodatkowo chcemy teraz przetestować mieszane kursy, takie jak jazda na rowerze + joga, boks + balet. Teraz testujemy, jak ludzie na to reagują. Na przykład wydaje się, że każdy czuje się bardziej komfortowo, robiąc jeden dzień wolny i jeden dzień roboczy. Ale myślę, że od maja ważne jest, aby wziąć udział w treningu w dwa dni powszednie i spędzić weekend bardziej zrelaksowany. Dlatego przed jesienią chcemy prowadzić kursy, które będą odbywać się regularnie i równolegle w kilku grupach.

Plany

Niedawno dla naszego prywatnego klubu zorganizowaliśmy wycieczkę do Rosa Khutor, snowboard i narciarstwo. Do tej pory testujemy ten format, ale myślę, że latem pojedziemy nad Morze Azowskie, zgromadzimy grupę do żeglowania i windsurfingu. Dodatkowo mamy małe przedsięwzięcie, które uruchomimy tego lata w bardzo ostrożny sposób - nasza własna strona w Istrii w regionie moskiewskim, o kryptonimie „Obóz”. Tam będzie można żyć i uprawiać sport lub przyjeżdżać w weekendy na różne imprezy. Zainwestujemy w infrastrukturę do minimum, zapewniając tylko najbardziej niezbędne, na przykład pola kempingowe, prysznice, toalety, szatnie, boiska do jedzenia i tak dalej. Mamy już partnerów, którzy są właścicielami gruntów w tym obszarze. Teraz jesteśmy na etapie negocjacji z nimi i markami sportowymi, które chcemy przyciągnąć.

W naszej społeczności mogę powiedzieć, że tak, gdzieś chłopaki zaczęli oszczędzać. Obniżają koszty rzeczy, które nie są widoczne dla innych. Na przykład nie kupisz sobie sofy, ale nadal wydajesz tę samą kwotę na restauracje, imprezy i zajęcia na świeżym powietrzu. Co więcej, widzę, że u ludzi następuje zmiana preferencji - z materiału na doświadczenie i doświadczenie.

Obejrzyj wideo: Playmobil Film polski. STEVE WPROWADZA SIĘ DO POKOJU HANI! (Październik 2019).

Popularne Wiadomości

Kategoria Biznesmenów, Następny Artykuł

Mind Games: 5 książek o kultywowaniu geniuszu
Chmura wiedzy

Mind Games: 5 książek o kultywowaniu geniuszu

„Genius: The Natural History of Creativity” Brytyjski naukowiec Hans Eisenck, autor testu IQ, balansuje na granicy psychopatologicznych cech twórczych osób i geniuszy. Hans przeprowadził wiele badań i doszedł do pewnych wniosków. Po pierwsze, tylko w 15% przypadków genialność wiąże się ze zmianami fizjologicznymi.
Czytaj Więcej