Biznesmenów

Dlaczego „Jazz Manor” przenosi się do regionów

Sezon festiwali muzycznych rozpoczął się w Rosji. W ten weekend w regionie moskiewskim na „Jazzowym dworku” przybyło 15 tysięcy widzów. Maria Syomushkina zorganizowała pierwszy taki festiwal w 2004 roku. Następnie zajmowała się lokowaniem produktu - szukała firm, które są zainteresowane reklamą w filmach, a jednocześnie uczestniczyła w organizowaniu koncertów zagranicznych muzyków w Rosji. Na spotkaniu z Japan Tobacco Marii zaproponowano zorganizowanie festiwalu jazzowego w celu promocji marki Russian Style. Więc był „Jazz Manor”. W tym roku festiwal Regionu Moskiewskiego odbył się po raz 13, w lecie spodziewany jest w Petersburgu, Kazaniu, Jekaterynburgu, Woroneżu i Soczi. W ramach projektu organizowany jest także program imprez klubowych „Jazz Club Manor”.

Życie wokół pytało Marię Syomushkinę o trudności związane z organizowaniem dużych festiwali, rywalizację o sponsorów i gusta publiczności.

Festiwal tytoniu

  Maria Syomushkina, prezes festiwalu Jazz Manor: Kiedy festiwal odbył się po raz pierwszy, był dla mnie niesamowicie silny i zaskakujący. Nigdy nie zrobiłem nic wielkiego, a takie rzeczy stają się narkotykami. Bez wątpienia chciałem kontynuować.

Od pierwszego dnia narodził się pomysł festiwalu, ciągle o niego walczę. Na przykład w pierwszym roku marka papierosów Russian Style, która stanowiła 70% budżetu festiwalu, zastrzegła, że ​​większość pieniędzy zostanie wypłacona po wydarzeniu. Kiedy zacząłem myśleć o tym, skąd wziąć pieniądze, pojawiła się agencja, która zgodziła się przekazać tę część budżetu, ale bardzo wytrwale zacząłem naciskać na projekt, do tego stopnia, że ​​sami chcieli zrobić festiwal, bez mojego udziału. Ale to był mój program muzyczny, mój kierunek, większość mojego zespołu i musiałem dosłownie wyrwać festiwal.

W trzecim roku główny sponsor w ogóle odmówił udziału, ponieważ zmieniły się przepisy dotyczące reklamy i nie mogli już prowadzić kampanii reklamowych na stronie festiwalu. I nie miałem absolutnie żadnej pewności siebie i żadnej poduszki powietrznej - nic nie było. Stało się to jasne na ostatnim etapie - około trzech miesięcy przed ogłoszoną datą. Miałem wybór: albo nic nie robić, albo próbować zorganizować festiwal, ale podjąć bardzo duże ryzyko: wziąć pożyczkę, spróbować znaleźć innych sponsorów ... W rezultacie pożyczyłem od banku 60-70 tysięcy dolarów i strasznie się denerwowałem, ponieważ nigdy nie Nie pożyczałem takich pieniędzy. Ale udało im się ich pokonać, sprzedając bilety. Było też kilku małych sponsorów. Następnie ten schemat powtarzano z roku na rok: zaciągnąłem pożyczkę, część budżetu zapewnili sponsorzy.

Zdjęcie: Svetlana Bobrova

Ile kosztuje „Jazz Manor”

Organizujemy, że sprzedając bilety festiwal walczy tylko w połowie, resztę pieniędzy musimy znaleźć przy pomocy sponsorów. Budżet festiwalu stale rośnie, ponieważ zasięg się poszerza. W pewnym momencie, na przykład, zdałem sobie sprawę, że nie chciałem krzywych scen, które zostały nam przedstawione ostatnim razem. Festiwal składa się z ogromnej liczby takich drobiazgów. Potrzebujesz otomany? Kupujemy otomany. Za mało nawigacji? W przyszłym roku dodamy więcej wskazówek. I tak co roku. Pierwsze festiwale kosztują 6-8 milionów rubli, z biegiem lat budżet wzrósł ponad pięć razy.

W tym roku otrzymaliśmy wiele odrzuceń od sponsorów: te firmy, które wcześniej nas wspierały, niestety odmówiły z powodu kryzysu. Dzięki nim wszystko jest nieprzewidywalne. Komunikujesz się z jakąś firmą, jest osoba, która jest zmotywowana, uwielbia festiwale i popycha tę historię - idzie do kierownictwa, łamie budżety. A potem odchodzi z firmy, przychodzi kolejny i interesuje się sportem. Nie możesz w żaden sposób wyjaśnić, dlaczego musisz nas wspierać.

Na rynku festiwalowym panuje generalnie bardzo zacięta konkurencja - nie pod względem formatu, nie pod względem publicznym, a mianowicie pod względem sponsoringowym. Firma ma wybór: podać budżet na „Jazz Manor” lub, powiedzmy, Bosco Fresh Fest. A w przypadku niektórych parametrów nas nie wybierają. Być może przyczyną tego są ich relacje biznesowe. Teraz ogólny sponsoring to kwestia rzędu 10 milionów rubli. W rzeczywistości nie są to duże pieniądze dla dużych firm i jest to okazja do bardzo głośnego zadeklarowania się. Najlepiej byłoby, gdyby cały budżet pokryli sponsorzy. A nawet jeśli przyszło dziesięć osób, to jest twój plus.

Oprócz sponsorowania pieniędzy i sprzedaży biletów, dochody są również bardzo nieznaczne - jest to kort spożywczy i rynek, które stanowią około 3-5% budżetu. Mamy wiele tego, co zarabiają nasi partnerzy. Na przykład musimy zrobić autobusy z metra. Zostaną wypłacone, ale firma transportowa zarobi. Naszym zadaniem jest to zorganizować. Lub ludzie tworzą jakąś piękną strefę i pobierają pieniądze za warsztaty i rozrywkę.

W tym roku artyści zajęli około 30% budżetu, tyle samo na wsparcie techniczne. 20% procent to zawartość zespołu, wynagrodzenia, koszty administracyjne urzędu. Reszta dotyczy kampanii reklamowej i dużej liczby wydatków związanych z witryną: bezpieczeństwo, sprzątanie, artyści żywności. Szacunek jest bardzo długi. Ponadto dużo pieniędzy przeznacza się na takie rzeczy, jak nawigacja, samochody elektryczne dla zespołu, opłaty parkingowe.

Nie myśl tak razy wyższe ceny biletów, co oznacza, że ​​organizatorzy będą teraz zarabiać. Siła nabywcza spadła

Na festiwalu jest wiele rzeczy, które tworzą samą treść. Na przykład fajerwerki w finale. To trochę pieniędzy, ale kiedy trzeba je wyciąć, zarówno tam, jak i tam, takie rzeczy wpadają pod nóż. Musisz także natychmiast zrezygnować z kilku dodatkowych kwestii technicznych: kiedy możesz zrobić fajną dekorację na scenie, ale musisz ograniczyć się do prostego rozwiązania oświetleniowego. Na przykład chciałem też porzucić naszych pięknych mimów, którzy chodzą po witrynie. A potem jedna osoba przekazała niewielki patronat pomocy - 50 tysięcy rubli. I napisałem do facetów z zespołu, że są pieniądze, na coś trzeba wydać. Myśleliśmy, że ktoś będzie zadowolony, jeśli powiem, że nie dodaliśmy jego 50 tysięcy do budżetu toalet, ale postanowiliśmy zatrzymać tych mimów.

Bilet kosztuje 2500 rubli. Kiedyś kosztowało to mniej, ale przybyło więcej ludzi. Nie myśl, że skoro ceny biletów wzrosły, oznacza to, że organizatorzy będą teraz zarabiać. Siła nabywcza spadła. Wszystkie agencje biletowe mogą to potwierdzić. Dla niektórych artystów oczywiście wszystkie bilety są sprzedawane, ale nie zdarza się to tak często. W tym roku, jak przewidywaliśmy, przybyło do nas około 15 tysięcy gości, ale jest też siła wyższa. Pamiętam, że w 2012 roku tak było. Przywieźliśmy ogromną liczbę bardzo fajnych muzyków, program był niesamowity, ale pogoda zepsuła wszystko. Zła pogoda to, relatywnie rzecz biorąc, minus 10 tysięcy osób. Dlatego musimy zawsze koncentrować się na bardzo złym wskaźniku.

Nasza publiczność jest wyjątkowa. Jest inteligentna, ale wśród inteligentnych ludzi pieniądze nie zawsze są dostępne. Oczywiście jest wielu zamożnych kibiców: wielu pochodzi z Rublevki, z Ilyinki - dla nich jest to wycieczka, w której mogą czuć się swobodnie. Jesteśmy masowym festiwalem w pewnej niszy. I to jest zachowane przede wszystkim ze względu na format muzyki. Nie zakładamy grupy z Leningradu, chociaż zaoferowano nam to więcej niż jeden raz. Jest to tak delikatny zmysł, gdy istnieje jakaś linia, której nie można przekroczyć.

Na przykład pikniki „Plakaty” mają znacznie większy budżet: bardzo potężny skład, a co za tym idzie wysokie koszty opłat. Myślę, że podnoszą cenę, ponieważ ludzie idą do artysty. Grupa z Leningradu to ogromny temat. Ale nadal wydaje mi się, że jest drogi. Na przykład ludzie muszą iść razem i chcieć kupić coś innego, zjeść coś, to znaczy naprawdę potrzebują co najmniej 10-15 tysięcy rubli.

Nasz format zależy od samego miejsca. Dwór „Archangielsk” - część koncepcji. I we wszystkich miastach staram się znaleźć miejsce, które dałoby sens, gdy ludzie czują, że są lepsi od siebie. Nawiasem mówiąc, nigdy nie mieliśmy żadnych walk lub gdy ktoś dużo pił. Nasza prywatna firma ochroniarska bardzo nas kocha - dla nich to ulubione wydarzenie kulturalne.

Finansowanie społecznościowe

Zawsze staraliśmy się nie rozmawiać o żadnych problemach, ale kiedy zdałem sobie sprawę, że nie mogę się wydostać, a od wielkich sponsorów pojawiły się dwie lub trzy odmowy, moje ręce spadły. Potem opublikowałem post na Facebooku. Czasami taka komunikacja ze światem działa. To dało mi ciekawych znajomych, ale nie zamieniły się w żadne pieniądze. Dodatkowo poczułem ogromną falę wsparcia ze strony ludzi.

Po tym poście wpadł na pomysł ogłoszenia fundraisera. Finansowanie społecznościowe jest dla nas programem próbnym. Ludzie lubią repost, aby pokazać, że są zaangażowani w to wydarzenie, ale jeśli jednocześnie przeniosą 500 rubli, festiwal omówiłby główne kwestie. To się nie zdarza, a to jest zrozumiałe: jest wiele wezwań do miłości, dzieci umierają gdzieś, a potem festiwal. Liczy się jednak nie tylko cel 1,5 miliona rubli, który postawiliśmy na Planeta.ru, ale fakt, że jest to bardzo dobra okazja do komunikacji z fan klubem. Wymieniamy się: dają nam pieniądze, a my dajemy im autografowane plakaty, płyty festiwalowe, ciekawe artefakty. To jest zawsze świetne.

Zdjęcie: Svetlana Bobrova

Przygotowanie do festiwalu

Praca nad festiwalem trwa cały rok. Konieczne jest wcześniejsze udanie się na strony, wcześniejsze poszukiwanie sponsorów, spotkanie z władzami, z zagranicznymi ambasadami. Dwa miesiące przed datą jesteśmy już na końcowym etapie.

Festiwal jest realizowany przez określonych ludzi. Zdarza się, że rozwiązuję część zespołu i rekrutuję bliżej projektu, ponieważ nie mogę zatrzymać dużej liczby osób przez rok. W tym roku było wiele permutacji - na przykład zespół PR całkowicie się zmienił. Ponownie należy przeanalizować pytania, jaki jest system przyjęć na festiwal, jakie są zasady akredytacji i tak dalej. Oczywiście istnieje stały zespół - od siedmiu do ośmiu osób. Na ostatnim etapie, w ramach przygotowań do festiwalu, zespół zwykle liczy 15-18 osób.

Mój dyrektor muzyczny współpracuje ze mną od ponad 11 lat. Jest to projekt oparty na osobistym udziale, choć oczywiście istnieją standardowe zasady i warunki. Moim zadaniem jest być inspiratorem, ale jednocześnie wiele problemów operacyjnych zbliża się do festiwalu. Czasami mówią: „Mash, tylko ty musisz przyjść i porozmawiać z osobą, która może wydać kolejny kawałek papieru”. Chociaż oczywiście chciałbym przekazać wszystko. Definiuję jakiś wektor, ale pracownicy napotykają różne pytania, czasem najczęstsze: na przykład, które autobusy zamawiamy - na 15 lub 20 miejsc? Albo mówią: „Będzie taka i taka kawiarnia i będą mieli kanapki za tak wiele rubli. Coś? Pozwolić im odejść?” Mówię: „Puść ich, ale poproś o 20 kanapek dla zespołu”. Jest to oczywiście warunkowe.

Wstępne spotkania z dyrektorami strony są zawsze przy mnie. Ogólnie rzecz biorąc, wszyscy kochają osobistą uwagę: kiedy wiedzą, że realizuję projekt i wysyłam kogoś innego, bardzo wielu jest obrażonych.

Nasz system wizowy jest strasznie skomplikowany. Każdego roku istnieje ryzyko, że ktoś nie dotrze, i w historii kilka razy tak się działo

Planowanie programu muzycznego to proces, który można porównać do urodzenia dziecka. Mój kolega i ja rozpoczynamy to we wrześniu-październiku. Jest bombardowana dziesiątkami listów - każdy chce prezentować swoje projekty. Słuchamy tego wszystkiego i decydujemy: „Cóż, daj to tutaj. I nie ma go tutaj - chodźmy do Woroneża, o zachodzie słońca zabrzmi fajnie. A to do Moskwy, lepiej wiedzieć”. Wszędzie własne kryteria. Z obcokrajowcami jest osobny temat: ktoś może być na naszych randkach, a ktoś nie. Nigdy nie wiadomo, jaki będzie wynik. To także jest jak układanie puzzli i jest to najprzyjemniejsza rzecz w pracy.

Są artyści, na których nas nie stać, ponieważ są bardzo kosztowni i nie znamy ich dobrze, i mogą być gwiazdami na zachodnich festiwalach - ta lista jest bardzo długa. Nie obchodzi nas to, cokolwiek by nie powiedzieli, idą na rosyjskie nazwiska. Wśród rosyjskich wykonawców powinny być słyszane dwa lub trzy nazwiska. W tym roku wielu pojedzie do Borysa Grebenshchikova.

Ale musi istnieć równowaga: chcemy także pokazać kulturę światową. W tym roku jest wiele grup zagranicznych: są Izraelczycy, Amerykanie, Francuzi, Norwegowie, Polacy, Brazylijczycy. Współpracujemy z różnymi ambasadami, które nas wspierają. Są bardzo zainteresowani festiwalem, dlatego minimalizujemy koszty artystów. Nasz system wizowy jest strasznie skomplikowany. Każdego roku istnieje ryzyko, że ktoś nie dotrze, i zdarzyło się to kilka razy w całej historii. Nie miałem ani jednego roku, żebyśmy nie dzwonili ani nie podnosili żadnego konsula z łóżka w nocy, aby rozwiązał problemy „Jazz Manor”.

Zdjęcie: Vladimir Volkov

Awaria w Moskwie

W ubiegłym roku zorganizowaliśmy festiwal w nowym miejscu - w Carycynie. Były porozumienia o finansowaniu z Ministerstwa Kultury Moskwy. To bardzo długa praca - z mnóstwem spotkań i spotkań, ze zrozumieniem, jak uczynić projekt jeszcze bardziej interesującym dla miasta, społecznym. Zamierzaliśmy dać dużą liczbę biletów na kategorie społeczne, aby dystrybuować je wśród uniwersytetów muzycznych. To był trudny projekt z punktu widzenia wydarzenia w Carycynie, park nie był na to gotowy. Nasza aplikacja była już w trakcie realizacji, ale wtedy Kapkow opuścił stanowisko szefa Ministerstwa Kultury, a stanowisko nowego szefa Kibowskiego nie było brane pod uwagę. Nawet się ze mną nie spotkał i nikt nawet nie zapytał: „Chłopaki, jak się macie?” Chcieliśmy stworzyć specjalny etap dla grup dzieci, ale musieliśmy go wyłączyć z budżetu. Przynajmniej mogliby to ująć?

Zdecydowałem, że muszę iść do końca i po prostu zrobić festiwal. Za wszelką cenę. Mieliśmy do czynienia nie tylko z brakiem wsparcia finansowego, ale także z faktem, że nie mieliśmy zamówień, nie stawaliśmy nigdzie w planie, chodziliśmy wszędzie jak cyganie z ulicy. Wszyscy spojrzeli na nas: „Jaki festiwal? Co? Gdzie? Dlaczego?” - było takie podejście.

Wtedy nie krzyczeliśmy o tym. Zostałem powołany do dialogu, myślałem, że przybędą na festiwal i zobaczą, jak to się wszystko dzieje, ale cud się nie wydarzył. W ogóle nie było żadnej opinii, tylko zastępca Kibovsky'ego zadzwonił dwa miesiące później, w sierpniu, i powiedział: „Och, tutaj musisz mieć festiwal ...” Pamiętał to 20 i 21 miesiąca i nie pamiętał, który miesiąc.

W rezultacie zorganizowaliśmy festiwal w Carycynie na czerwono i, niestety, nadal mamy pożyczki. Po wydarzeniu stało się oczywiste, że nie chcemy pracować w takich warunkach i wcale nie jesteśmy zainteresowani pozostaniem w Moskwie. Wróciliśmy do regionu moskiewskiego, gdzie sytuacja jest jeszcze prostsza, a administracja regionu Krasnogorsk jest wobec nas lojalna, ponieważ od wielu lat organizujemy festiwale.

Jazz w Rosji

Ponadto postanowiliśmy organizować festiwale w całej Rosji. Przez dwa lata robiliśmy Petersburga na czerwono - zarabialiśmy w Moskwie i wszystko straciliśmy w Petersburgu. Potrzeba było czasu, aby festiwal został pokochany przez publiczność w Petersburgu. Teraz nie możesz ciągnąć Petersburga za uszy. Znaleźliśmy właściwą niszę, ponieważ są tam festiwale, ale nie są one tak wysokiej jakości w organizacji.

Festiwal w Kazaniu odbywa się z państwowych pieniędzy. Ministerstwo Kultury Rosji przeznaczyło 700 tysięcy rubli. Nawiasem mówiąc, moskiewskie Ministerstwo Kultury nie przekazało pieniędzy na Jazz Manor w Moskwie ani razu.

Soczi jest przypadkiem, gdy istnieje rosyjski kurort, w którym zainwestowano dużo pieniędzy. Ten ośrodek musi teraz wypełnić projekt poza sezonem narciarskim. Częściowo finansują nasz projekt, ale my również inwestujemy - na przykład ambasada Brazylii przyniesie bardzo dobrych muzyków. Oprócz festiwalu postanowiliśmy zgromadzić osoby związane z naszą branżą: będzie część biznesowa, w której będziemy rozmawiać o artystach promocyjnych, rozwoju festiwalu w regionach i kolejnym konkursie dla młodych wykonawców.

Będzie więcej festiwali w Woroneżu i Jekaterynburgu. Różne miasta mają swoją specyfikę.Ludzie są bardzo znudzeni, a kiedy powiesz: „Przyniesiemy ci„ Jazz Manor ”, włączają się natychmiast.

Nasz model biznesowy należy rozwijać w duchu, w którym istniejemy już od wielu lat: chodzi o markę „Manor Jazz”. Mamy „Jazz Club Manor” - są to imprezy w klubach i salach koncertowych. Ludzie muszą uczestniczyć w tych wydarzeniach, ale organizacja potrzebuje również sponsora.

Czekają na nas w różnych miastach. Ostatnio napisali mi o Władywostoku. Równolegle ogłosili się Ufa i Nowosybirsk. W Samarze jest jeszcze pewien postęp. Okazuje się, że festiwal wnosi tak wysokiej jakości koncepcję, takie wakacje i taki impuls do miasta, że ​​może istnieć wszędzie. Byłoby miło, gdyby istniał program federalny „Jazz Manor”.

Chciałbym również uratować i zwiększyć festiwal w Moskwie. Będzie to niezwykle obraźliwe, jeśli z powodu braku sponsorów anulujemy go i przestaniemy istnieć przez jakiś czas.


Cover: Stoyan Vasev

Zdjęcia dostarczone przez organizatorów wydarzeń

Popularne Wiadomości

Kategoria Biznesmenów, Następny Artykuł

Mind Games: 5 książek o kultywowaniu geniuszu
Chmura wiedzy

Mind Games: 5 książek o kultywowaniu geniuszu

„Genius: The Natural History of Creativity” Brytyjski naukowiec Hans Eisenck, autor testu IQ, balansuje na granicy psychopatologicznych cech twórczych osób i geniuszy. Hans przeprowadził wiele badań i doszedł do pewnych wniosków. Po pierwsze, tylko w 15% przypadków genialność wiąże się ze zmianami fizjologicznymi.
Czytaj Więcej