Ludzie

Osobiste doświadczenie: Christopher Muravyov-Apostol w sprawie restauracji rodzinnego majątku

Przez prawie 20 lat, na tle niesprawiedliwej renowacji i nielegalnego rozbiórki historycznych budynków, prawie nikt nie zauważył historii potomka dekabrystów Christophera Muravyova-Apostola, który przez długi czas, ale uparcie odnawia swoją rodzinną posiadłość na Starayi Basmannaya, aby tam zrobić muzeum. I pomimo faktu, że sam Murawiłow-Apostol po raz kolejny starał się nie zwracać na siebie uwagi, jego historia nie była tylko niezwykłym przykładem udanej restauracji Moskwy. Około rok temu rząd Moskwy przyjął nową ustawę dotyczącą wynajmu zabytkowych budynków w niezadowalającym stanie - teraz inwestorzy, którzy są gotowi przeprowadzić naukową renowację na własny koszt, zapłacą za wynajem 1 rubel za metr kwadratowy. Pod wieloma względami ustawa ta została uchwalona dzięki takim inwestorom jak Muravyov-Apostol. W lutym 2013 r. Sam otrzymał pierwsze zaświadczenie o takim zwolnieniu. Odbudowa jego majątku dobiega końca i w tym roku zostanie otwarte muzeum.

Przed otwarciem filantrop opowiedział Lifeowi, jak wylądował w Rosji i poczuł się Rosjaninem, jak udało mu się uzyskać dom do wynajęcia w samym centrum Moskwy w oszałamiających latach 90. i jak znalazł wspólny język z kilkoma pokoleniami rosyjskich urzędników przez 20 lat.

O tym, jak wylądował w Rosji

Christopher Muravyov-Apostol po raz pierwszy przybył do Rosji w 1991 roku. Urodził się i wychował w Brazylii, a na razie miał tylko nazwisko, którego nie mógł wymówić w szkole, a potem w pracy. Tata nie radził uczyć się rosyjskiego, więc Christopher uczył się francuskiego i angielskiego. Ale teraz cała jego rodzina, w tym jego żona, dzieci, a nawet teściowa, mówi po rosyjsku. Nawet kiedy rosyjscy koledzy wybierają się z Christopherem do jego rodzinnego francuskiego, uparcie odpowiada po rosyjsku.

Po raz pierwszy pojechałem do Moskwy i pomyślałem: tak, zobaczenie raz będzie super interesujące, ale nigdy więcej! Naprawdę podobało mi się moje życie w Brazylii: to bardzo pozytywny kraj, ciepły, słoneczny. Oczywiście wiedziałem, że mam rosyjskie korzenie, ale Rosja moich przodków nie była przecież Związkiem Radzieckim i nie współczułem temu.

Nuda mnie nudziła: w Paryżu, w Nowym Jorku istniały społeczności emigrantów - myśleli tylko o przeszłości, o tym, co się działo, ciągle rozmawiali o strasznej historii kraju.

Nawiasem mówiąc, dziś był dziennikarz, który przeprowadził jeden z pierwszych wywiadów z moim ojcem, lata 80-te. Po tym wywiadzie prawdopodobnie Raisa Gorbaczowa dowiedziała się, że gdzieś daleko są bezpośredni potomkowie Murawowa-Apostola. Od tego czasu wznowiono nasze stosunki z Rosją.

Raisa Gorbaczowa i akademik Lichaczow w tych latach zorganizowali fundusz kulturalny i ogólnie przyjechali do nas, ponieważ mieli pomysł, aby poprosić wszystkich emigrantów o powrót do Rosji przedmiotów związanych z historią Rosji, które zostały wywiezione za granicę. Gorbaczowa przyszedł i zaczął nas przekonywać, że nie ma już czerwonej Rosji, a nie białej Rosji, że jest to jeden kraj, że nadszedł czas, aby zwrócić przedmioty, dokumenty i tak dalej do Rosji.

 

Gorbaczowa zaczął nas przekonywać,
że nie ma już czerwonej Rosji,
a nie Biała Rosja, że ​​czas zwrócić przedmioty, dokumenty do Rosji
i tak dalej

 

Mój ojciec był zachwycony, dał wiele rzeczy, które trzymaliśmy. Nawiasem mówiąc, nawet nie wiem, gdzie są teraz. Kiedyś martwiliśmy się, czy zostały sprzedane.

Wtedy, moim zdaniem, bali się nawet naszej hojności i zasugerowali: nie zabierajmy ich, zorganizujemy dla ciebie wycieczkę, a sam przyniesiesz wszystko. Daj nam sześć miesięcy - zabierzemy Cię do całej Rosji i wszystkich miejsc związanych z Twoją rodziną.

Byliśmy w Moskwie, potem odwiedziliśmy Sankt Petersburg, Kijów i inną opuszczoną wioskę trzy godziny jazdy samochodem od Kijowa, niedaleko Mirgorodu - stamtąd nasza rodzina apostołów Muravyov. Jest stary budynek, zamek, w którym znajduje się małe muzeum związane z moją rodziną. Zapomniana przez Boga wioska, chwiejny budynek, w którym jesteśmy zapamiętani. Było drzewo genealogiczne, w którym zapisano nawet moje imię - skąd się o mnie dowiedzieli, mieszkając w Brazylii i nie myśląc o nich? Tam zdałem sobie sprawę, że jestem Rosjaninem.

O tym, jak mam dom-muzeum

Przywrócenie jeszcze się nie zakończyło, ale Muravyov-Apostol spieszy się z zaludnieniem osiedla - podczas gdy on i jego rodzina nie mogą się tam wprowadzić, w domu mieszkają kartonowe postacie z portretami jego rodziny. Stoi tam wraz z córką w strojach z XIX wieku. Trzy lata temu Muravyov-Apostol powiedział, że chciałby nabyć budynek jako własność. Teraz jest zadowolony ze swojego preferencyjnego czynszu, który nie był łatwy do osiągnięcia.

Po tej pierwszej podróży wróciłem do Brazylii do pracy - zajmowałem się finansami w jednej międzynarodowej firmie handlowej. Nawet wtedy wiedziałem, że włączę Rosję w zakres moich zainteresowań. I wkrótce miałem okazję zaangażować się w rozwój biznesu w Europie, w tym celu musiałem przenieść się do Szwajcarii. Nie mogę powiedzieć, że decyzja była prosta: lubiłem mieszkać w Brazylii, ale zrozumiałem, że w ten sposób będę bliżej Rosji.

Wtedy nie powiedziano ani słowa o tym budynku, o tym, że będę zaangażowany w jego renowację, chociaż widziałem już tę posiadłość podczas mojej pierwszej wizyty w Rosji. Było muzeum, ale budynek był w tak złym stanie, że muzeum zostało zamknięte z powodu przebudowy. Dom był już pusty, wszystkie eksponaty zostały wyjęte, była tylko obsługa szatni, ale powiedziano nam, że w niedalekiej przyszłości wszystko się zmieni. Wtedy nikt nie wiedział, co stanie się jutro.



Po pewnym czasie, kiedy mieszkałem już w Szwajcarii, ludzie z funduszu kulturalnego powiedzieli mi, że państwo nie ma pieniędzy na odbudowę. Potem przyszedł mi do głowy pomysł. Pomyślałem: oto ciekawy projekt! Mogę wziąć to dla siebie! I to będzie moje połączenie z Rosją.

Ale wielu kandydatów natychmiast pojawiło się w domu na Staraya Basmannaya: banki, kasyna. Było jasne, że wraz z nimi dom przestanie być muzeum.

W tym czasie pomógł nam fundusz kultury i fundusz Soros. Dali nam wszystkie kontakty, aż do Łużkowa. Zaczęliśmy od kilku małych przedstawicieli moskiewskiego dziedzictwa miasta, ale za każdym razem musieliśmy iść o krok wyżej. Ponieważ w rzeczywistości wydaje się, że wszyscy się zgadzają: dobrze będzie, jeśli odnowisz ten dom, ponieważ kiedyś należał do twojej rodziny. Pomimo tego, że od samego początku nie myślałem o użyciu go jako mieszkania, chciałem go oddać miastu - aby ponownie zbudować tu muzeum. I wszyscy zgodzili się, że to lepsze niż kasyno czy bank. Ale za każdym razem, gdy ktoś coś robił, a decyzja była blokowana.

Tak przyszło do Łużkowa. Ten pomysł usłyszał od Aleksandra Muzykantskiego, który jest teraz rzecznikiem praw obywatelskich w Moskwie i był prefektem Centralnego Okręgu Administracyjnego, podobało mu się i natychmiast podjął decyzję. Później spotkałem się z Łużkowem, podziękowałem. Ale ogólnie ja prawie nie komunikowałem się z moskiewskimi urzędnikami, Bóg był miłosierny. To właśnie Tatjana z nimi rozmawiała. Prawdopodobnie może wiele powiedzieć.

O urzędnikach

Tatyana Makeeva, dyrektor muzeum-domu. Dzięki jej „wyjmowanym butom” - zgrabnym butom, jej fryzurze szlachetnej damy z dobrej rodziny, jasne jest, że wie, jak postawić urzędników na swoim miejscu, ale dlatego nie lubi o tym rozmawiać. Tatiana spada dość chłodno, że stosunki z urzędnikami zawsze były „normalne, raczej kreatywne, produktywne, a nie monetarne”. Ostatnie słowo oczywiście podkreśla szczególnie.


Ogólnie mieliśmy szczęście. Słyszałem tysiące razy, że wszystko tutaj jest bardzo skomplikowane, że problemy zaczynają się od przedszkola i trwają całe życie. Ale ja tego nie widziałem, nasze doświadczenie było dobre.

Wewnątrz każdego strasznego biurokratycznego aparatu zawsze znajdowali się ludzie, którzy próbowali zrobić coś dobrego na swoim miejscu. Mamy do czynienia z takim życiem. Teraz nowym ministrem dziedzictwa kulturowego jest Kibovsky, a ustawa o wynajmowaniu rubla - czekaliśmy na niego bardzo długo. Najpierw był projekt ustawy, potem został zatwierdzony, a teraz mam certyfikat - sprawy są finalizowane. Pojawiło się nowe pokolenie dobrych, utalentowanych ludzi. Mogę sobie tylko wyobrazić, że relacje między dwoma pokoleniami są bardzo skomplikowane. Pozostaje zobaczyć, kto wygra.

To znaczy, podobnie jak wszyscy, czytam gazety, wszystko wygląda okropnie, wszystkie te historie o korupcji. I nie podoba mi się obserwowany ostatnio trend. Ale z drugiej strony - do tej pory prawie nie spotkałem czegoś takiego. Może dlatego, że nikt nie chce zabierać mojej firmy. Nikt też nie potrzebuje domu, z którym mam do czynienia, ponieważ nie przynosi pieniędzy, tylko przynosi straty. Ogólnie rzecz biorąc, w czasie, gdy szukaliśmy prawa do wynajmu, nikt nigdy nie prosił mnie o pieniądze - prawdopodobnie dlatego, że rozumieli, że ich nie mam. A może właśnie wpadliśmy w taki czas - początek lat 90., kiedy było łatwiej. Nawiasem mówiąc, teraz stało się znacznie gorzej.

 

teraz pokolenie się zmienia
i możesz pracować łatwo i bezpośrednio. I generacja, która działa zgodnie ze starym systemem ...

 

Wiem, że w przypadku urzędników wszystkie organy kontrolne mogą być bardzo trudne. Ale zawsze mieliśmy zasadę: spełniać wszystkie wymogi wszystkich aktów normatywnych, nawet jeśli nie zostały one sprytnie zredagowane, aby nie można było znaleźć z nami winy. Chociaż oczywiście, jeśli chcą, prawdopodobnie coś znajdą.

I najczęściej nie chodzi o to, że są jakimś złem, które życzy wam złego. Po prostu myślą inaczej. Wydaje mi się, że teraz pokolenie się zmienia i możesz łatwo i bezpośrednio z tobą współpracować. I generacja, która działa zgodnie ze starym systemem ... Istnieje kilka kodów, które należy rozwiązać, aby się z nimi komunikować. Oznacza to, że nigdy nie mówią nic bezpośrednio. Brazylia jest bardzo przejrzystym krajem, więc trudno mi było zrozumieć, dlaczego mówi jedną rzecz, a robi drugą! Trudno mi było odczytać kody, w tym sensie jestem całkiem zachodnim człowiekiem. Ale wiesz, nauczyłem się! Teraz widzę, że zawsze mają jakiś powód. Przestałem zawsze domagać się od nich prawdy, aby była czarno-biała. Uświadomiłem sobie, że można to obejść i zbudować inną relację, w której jest dużo dobra. I nawet polubiłem tych ludzi. Chyba stałem się Rosjaninem.

O pracownikach i budownictwie

To jest teraz, kiedy wszystko jest prawie skończone, wszyscy się uśmiechają, ale były spotkania, kiedy przeklinaliśmy, krzyczeli: „Jak to zrobiłeś? Pytaliśmy cię inaczej!”

Od samego początku nic nie rozumiałem podczas przywracania, ale wiedziałem, jaki wynik chciałem. Spojrzałem na wiele różnych przykładów odrestaurowanych budynków. Jeśli coś ci się podoba, jeśli masz cel, automatycznie zainteresujesz się nim. Często zwracałem się bezpośrednio do właścicieli, którzy pokazali mi, wyjaśnili.

Nawiasem mówiąc, znaleźliśmy konserwatorów tutaj w Rosji, ta sama moskiewska architektura doradzała nam. Sam działałem jako menedżer - zgromadziłem zespół, kontrolowałem proces i oczywiście wybrałem estetykę. Architekci bardzo cierpliwie pokazali mi rzeczy, które można zrobić, a których nie da się zrobić.

Może nie zawsze poświęcałem temu wystarczająco dużo czasu. Czasami wychodzisz na tydzień, wracasz, a potem to robisz! I powstrzymujesz ich z przerażeniem, mówiąc: „Och, nie! Nie tak!”


Myślę, że problem z ekipami budowlanymi, które robią coś głupiego, a potem w jakiś sposób zakrywają, aby nie było to widoczne, jest uniwersalny na całym świecie. Być może tutaj jest to jeszcze trudniejsze. Ile razy trzeba było zacząć od samego początku. Na przykład zrobiliśmy elektryka i system zaopatrzenia w wodę - najwyraźniej źle wybraliśmy materiały lub zrobiliśmy starą technologię, ale musieliśmy wszystko zmienić. Może robotnicy oczywiście oszukali.

Wszystkie narzędzia w mieście są bardzo złożone - sam fakt, że nie można ogrzać domu. Będziesz musiał zapłacić, zrób kilka rzeczy nie tylko w domu, ale na całej ulicy, ponieważ twoja rura przechodzi przez sąsiedni budynek, a tam szpital - wszystko to jest bardzo osobliwe. Okazuje się, że musisz negocjować ze wszystkimi dookoła.

Oczywiście zdarzyło się, że wyjechałem z wyprzedzeniem, pojechałem na lotnisko, powtarzając: „Ugh! Nie chcę w ogóle o tym myśleć!” Moja żona czasami mi mówiła: „Dlaczego to robisz?” Ale jeśli wierzysz w projekt, zawsze z grubsza rozumiesz, jak to zrobić.

I zawsze byłem bardzo poruszony, kiedy zobaczyłem pracę fizyczną mistrzów, która nie jest już możliwa na Zachodzie. A więc we wszystkim: najlepsze i najgorsze są w Rosji.

O finansach

Christopher woli w ogóle nie mówić o swojej pracy - wiadomo tylko, że zajmuje się finansami i że za pieniądze, które otrzymuje, można przywrócić stary dwór. Jego interesy są w jakiś sposób powiązane z Rosją, ale jego partnerzy proszą, aby nie mówić publicznie, co robi.

Odbudowa osiedla nie jest rozwiązaniem finansowym. Wiedziałem na pewno, że będzie to drogie i nigdy nie przyniesie żadnego dochodu. Jedynym sposobem na wyciśnięcie pieniędzy z restauracji jest przejęcie budynku na własność, a następnie jego sprzedaż. Ale to było niemożliwe i nie chciałem tego. Wiedziałem, że długoterminowy wynajem to duże ryzyko. Ale pomyślałem, że skoro mam taką możliwość powrotu do Rosji po trzech pokoleniach rodziny na wygnaniu i jednoczesnego zrobienia czegoś dobrego, szkoda, żeby tego nie ryzykować.

To zabawne, że kiedy sprowadziłem tu ojca po podpisaniu umowy przez Łużkowa, pomyślałem, że będzie ze mnie dumny: „Dobra robota, synu”. Ale tylko spojrzał na dom i spokojnie powiedział: „Tak, jesteś szalony”. I z pewnością miał rację.

Miałem wtedy 30 lat, był to początek kariery, ale początek kariery jako top manager. To znaczy, miałem dobrą pensję i dobre premie, jeśli rok się powiedzie. Jednocześnie ceny były zupełnie inne. Pierwsza ocena projektu restauracji nie była tak duża.

To znaczy zrozumiałem, że to szalone, ale przekonałem się, że jeśli będę dobrze pracował, będą pieniądze. Czasami oczywiście nie było wystarczających pieniędzy, więc odbudowa ciągnęła się przez wiele lat. Każdego roku robiłem to, na co miałem dość pieniędzy - czasami wydawałem milion, czasem kilka tysięcy rocznie.

Jak moja żona zareagowała na to ... Ona ... umm ... istnieje tradycja ... jak to jest? Och! Żona dekabrysta! Ona jest żoną dekabrysta! Tolerowała i nie wymagała ode mnie futra i biżuterii. Martwiła się tylko tym, że nie wydawałem tutaj pieniędzy, ale czas. Ale czasami poszła ze mną. Ale plac budowy, powiedzmy, nie jest dla niej interesujący. Ona nie chce tego robić.

O Moskwie

Naprawdę mi się tu podoba. Genialne miasto - energia, którą tu czujesz, nie poczujesz w żadnym europejskim mieście. Czasami podróżuję do Nowego Jorku, który dla mnie zawsze był stolicą świata, oglądając program teatrów. Kiedyś myślałem: co za świetny wybór! Teraz Nowy Jork wydaje mi się wioską. W Moskwie każdego wieczoru jest znacznie większy wybór. Istnieją trudności, których nie ma w innych miastach, ale także zalety: bezpłatne Wi-Fi w każdym parku - nie znajdziesz tego w Szwajcarii.

Przez prawie 20 lat, kiedy zajmowałem się renowacją, moi biedni przyjaciele bardzo tego słuchali, ponieważ kiedy wróciłem, mogłem mówić tylko o majątku. Ale przede wszystkim byli zainteresowani, ponieważ wszyscy interesują się Rosją. Mimo konfliktów politycznych między państwami Rosja cieszy się wielką sympatią poprzez kulturę. Wszyscy kochają Czechowa, balet ...

Po zakończeniu renowacji zaprosimy wszystkich naszych bliskich przyjaciół - zorganizujemy weekend, aby pokazać naszą Rosję.

Na drugim piętrze znajdują się małe apartamenty, w których sami będziemy mieszkać. Tak przy okazji, było to wcześniej: mieszkali w skromnym pokoju, a gości zapraszano do przestronnych sal.

Gdybyśmy nie mieli dzieci, moja żona i ja zawsze mówimy - jutro przyjechalibyśmy tu mieszkać. Ale z dziećmi życie w szwajcarskiej wiosce nad malowniczym jeziorem jest nieco lepsze.

O perspektywach





Tak bardzo skupiam się na zakończeniu renowacji, że nie do końca zrozumiałem, co będzie w samym budynku. Będzie otwarte dla publiczności, będzie muzeum, ale musisz przemyśleć szczegóły.

Prawdopodobnie będzie jakaś stała kolekcja, ale chciałbym, aby zajmowała tylko niewielką część muzeum. Ponieważ jeśli cały budynek jest poświęcony jednej wystawie, osoba, która tu kiedyś przyjdzie, nie będzie chciała wracać: nie ma takiej potrzeby.

Chciałbym, aby Moskale tu przyjechali i wrócili, aby zawsze było coś jakościowego i interesującego - nie tylko koniec XVIII wieku, nie tylko dekabrystów. Chociaż są inni ludzie, którzy twierdzą, że lepiej wybrać jeden temat, aby zostać największymi ekspertami.

Chciałbym zebrać dobre rady, które pomogą mi zbudować dobry program. Aby zwyciężyła nie tylko moja opinia i moi przyjaciele, aby istniało jakieś połączenie między nami a mieszkańcami miasta. Naprawdę podoba mi się nowe pokolenie, które przychodzi do zarządzania miastem, lubię Gorky Park i podobne historie. Mam nadzieję, że społeczność okaże zainteresowanie tym miejscem.

W każdym razie ta część historii dopiero się zaczyna, a jeśli masz jakieś pomysły, chętnie ich wysłucham.

Zdjęcia: Maria Patsyuk

Obejrzyj wideo: Osobiste doświadczenie, że Jezus żyje - abp Grzegorz Ryś Rekolekcje cz. 1 (Listopad 2019).

Popularne Wiadomości

Kategoria Ludzie, Następny Artykuł

Jak orientacja seksualna wpływa na twoją karierę
Praca

Jak orientacja seksualna wpływa na twoją karierę

Stopień nienawiści do homoseksualistów, osób transpłciowych i biseksualnych w Rosji idzie w górę. Są przeklęci z ekranów telewizyjnych, nie wolno im adoptować dzieci i uzyskiwać praw. Ostatnio zmartwiony Rosjanin złożył nawet pozew przeciwko Apple: umieściła na iPhonie emoji z wizerunkami rodzin osób tej samej płci, które uważał za „niebezpieczne dla umysłu nieformowanego dziecka”.
Czytaj Więcej
Co zrobić, gdy jesteś cięty
Praca

Co zrobić, gdy jesteś cięty

Coraz częściej pojawiają się informacje o redukcji pracowników. Optymalizacja personelu przeprowadzana jest w Transmashholding, AvtoVAZ, agencji prasowej TASS, CTC Media, banku VTB 24 i innych firmach. Nasi czytelnicy mówili także o skrótach. Aby dowiedzieć się o skali problemu, poszukaj pracy w witrynie Job.
Czytaj Więcej
Jak i dlaczego dorośli zdają egzamin
Praca

Jak i dlaczego dorośli zdają egzamin

Pod koniec czerwca zakończony zostanie główny etap zdawania zunifikowanego egzaminu państwowego. Zgodnie z prawem, nie tylko wczorajsze dzieci w wieku szkolnym, ale także absolwenci poprzednich lat mogą to wziąć, najważniejsze jest, aby zdążyć złożyć wniosek w regionalnym centrum przetwarzania informacji przed 1 lutego. Z reguły ci, którzy zdali egzamin jako student, który po szkole nie wstąpił na pożądany uniwersytet, przeszli przerwę szkoleniową lub wstąpili do wojska, postanowili spróbować ponownie rok później.
Czytaj Więcej
Jak zrobić karierę w IT dla dziewczynki
Praca

Jak zrobić karierę w IT dla dziewczynki

Aliya Rakimgulova wiceprezes Acronis Pracowałem i rozwijałem się w jednej firmie przez dziewięć lat. Sądząc po tym, nie ma problemu płci w IT. Pomimo tego, że Acronis to międzynarodowy biznes zatrudniający prawie 700 osób. Jeśli gdzieś mamy mniej kobiet, jest to w dziale rozwoju. Jest ich nieco więcej wśród testerów, stosunek płci w dziale pomocy technicznej wynosi około 40/60.
Czytaj Więcej