Biznesmenów

Jak Heart of Moscow stało się najbardziej znaną marką pamiątek

Jesienią 2011 roku Alexander Elsesser i jego żona Marianna założyli blog o Moskwie i wymyślili pamiątki z czerwono-białym sercem: mitenki, znaczki, pokrowce na paszporty. Teraz Heart of Moscow produkuje od pięciu do dziesięciu odcinków rocznie. Różowe flamingi z moskiewskiego zoo, gopnik i nasiona, kosiarka Malewicza i Kołji z „Cierpienia średniowiecza” - ikony te przyniosły projektowi prawdziwą sławę. Teraz są zamawiane przez Muzeum Politechniczne, Muzeum Puszkina i Wystawę osiągnięć gospodarczych, wystawiane w „Republice” i we florenckim Pitti Uomo. Życie wokół zapytało Aleksandra Elsessera, jak wymyślił pamiątki z Moskwy, które w przeciwieństwie do gniazdowania lalek i nauszników nie wstydzą się dawać przyjaciołom z innych miast.

Zdjęcia

Tatyana Palyga

Alexander Elsesser

założyciel Heart of Moscow


Wywiad z Navalnym i Rubczyńskim

Dorastałem w Moskwie niedaleko Kitay-Gorod, ukończyłem międzynarodowy wydział dziennikarstwa na Uniwersytecie Moskiewskim. Już w drugim roku wraz z moimi przyjaciółmi opracowaliśmy nasz miesięcznik „Campus”, który został opublikowany z wielkim entuzjazmem przez półtora roku przy pomocy niewielkich dotacji emage. Byłem wydawcą i redaktorem naczelnym. Nawiasem mówiąc, mój kolega z klasy Denis Kovalev, który jest teraz dyrektorem artystycznym Harper's Bazaar, był zaangażowany w projektowanie i układ magazynu. Większość okładek nakręcił Max Lomakin, który od wielu lat jest etatowym operatorem kanału telewizyjnego BBC. Nawiasem mówiąc, mieliśmy tam nawet wywiad z Navalnym, w tym czasie mniej więcej zwykłym członkiem Yabloko, był to rok 2006. Magazyn był dystrybuowany bezpłatnie, ale reklama, na którą liczyliśmy, nie pojawiła się - prawdopodobnie nie miałem wtedy komercyjnego charakteru.

Następnie podjęto próbę zaprojektowania - wykonali kilka witryn, broszur, tożsamości z kolegami. Ale weszliśmy do gry w latach 2008-2009, na początku kolejnego kryzysu finansowego. Nie zrobił tego. Potem próbowałem zorganizować wydarzenia dotyczące projektowania, mody i sztuki. Na przykład brał udział w przygotowaniu wystawy Maison Martin Margiela, zrobił wydarzenie Artizdat i awangardową wystawę grafiki popularnego francuskiego bloga Manystuff.

Zdecydowałem, że dziennikarstwo nie jest całkowicie moje, kiedy na polecenie popularnego niemieckiego magazynu Sterna przeprowadziłem wywiad z generalnym producentem musicalu Nord-Ost z okazji piątej rocznicy schwytania teatru na Dubrowce. Potem zdałem sobie sprawę, że nie do mnie należy poszukiwanie informacji o ocenach warunkowych. Nawiasem mówiąc, zrobiłem ostatni wywiad w mojej dziennikarskiej karierze z Gosha Rubchinsky dla anglojęzycznego magazynu Apartamento z Barcelony. To było w 2010 roku, w tym czasie Gosha znał nas tylko na modnej imprezie, a na Zachodzie było już duże zainteresowanie nim.

Widok Moskwy

Natychmiast po ukończeniu uniwersytetu poszedłem na trzymiesięczny staż w berlińskiej agencji PR. Z zainteresowaniem studiowałem miasto i zwracałem uwagę na lokalne marki z pamiątkami. Myślałem, że Moskwa nie ma nic podobnego, ale zasługuje na to, ponieważ to moje rodzinne miasto, w którym jest tyle uroku! Wrócił do domu, a moja żona Marianne i moi przyjaciele zaczęli pracować nad tym pomysłem.

Aby przygotować scenę do uruchomienia, jesienią 2011 roku uruchomiliśmy blog o Moskwie - o jej zabytkach, a nie o najbardziej zauważalnym pięknie i dziedzictwie architektonicznym. Półtora roku minęło od pomysłu do uruchomienia. Studiowaliśmy archiwa, stare wydania, fotografie. Oglądaliśmy, jak Moskwa jest pokazywana w filmach dokumentalnych i fabularnych - w naszym i za granicą. Ogólnie przez długi czas szukali znaczeń i kotwic. Wania Makarow, który wcześniej był dyrektorem artystycznym marki Denis Simachev, pomógł ideologicznie i koncepcyjnie. Max Nikanorov, wówczas dyrektor artystyczny magazynu Esquire, pomógł w rozwiązaniu graficznym. Strona została nam narysowana przez Vovę Schreider, która po kilku latach uruchomiła aplikację Glitché.

W trakcie studiowania materiałów zdałem sobie sprawę, że najczęściej Moskwa jest pokazywana pod pewnym kątem - od strony rzeki Moskwy, gdy biało-czerwona kopuła Katedry św. Bazylego, której wzór tworzy nieskończoną literę M, znajduje się w centrum, a Plac Czerwony z GUMEM przechodzi w perspektywę i Muzeum Historyczne. Ta kopuła odbija się w rzece Moskwie, przypominając kształt serca. Tak narodził się symbol - serce Moskwy, Serce Moskwy, z którego marka zaczęła się rozwijać i rozwijać.

Teraz oczywiście Moskwa zaczęła wyglądać lepiej, między innymi dzięki parkom, deptakom i innym innowacjom. Podoba mi się, że Moskwa postanowiła uszlachetnić, pozbyć się wizualnych śmieci, aby uczynić je bardziej atrakcyjnym. Ale w praktyce niestety często okazuje się, że władzom łatwiej jest umieścić plastikową rzeźbę niż zmuszać inwestorów do zachowania starych budynków. Osobiście nie mogę wybaczyć rozbiórki ATS Taganskaya i wielu innych interesujących, charakterystycznych i pięknych budynków w centrum Moskwy. Uważam ten barbarzyństwo i hańbę. Kiedy tak się dzieje, to w rzeczywistości wszystkie pozytywne wyniki stają się praktycznie bez znaczenia - tutaj traktujemy, kalekiemy.

Odznaki

25 grudnia 2011 roku zaprezentowaliśmy nasze pierwsze pamiątki na targach w nowo zaktualizowanym Parku Gorkiego. Były także sprzedawane w sklepach Items w sklepie Tsvetnoy. Były to wełniane mitenki i skarpetki - wtedy stały się prawdziwym klasykiem i symbolem Nowego Roku, pojawiły się niejednokrotnie w reklamach różnych marek nowego roku, a nawet w zimowym wygaszaczu ekranu programu „Evening Urgant”. Wydaliśmy również zestaw pocztówek o katedrze św. Bazylego ze zdjęciami jednego z naszych ulubionych mistrzów fotografii moskiewskiej - Mikołaja Rachmanowa. W tym roku katedra skończyła 450 lat i była to dobra okazja. Kolejnym przedmiotem w asortymencie były metalowe odznaki z sercem Moskwy.

Od dzieciństwa jestem fanem klubu piłkarskiego Torpedo, podobnie jak mój ojciec i dziadek - generalnie moja rodzina kibicuje tej drużynie od 1945 roku. Symbolem tego, że zostałem fanem, była odznaka nadana przez mojego ojca na pierwszym meczu, do którego mnie przyniósł - rodzaj chrztu. To było na stadionie „Torpedo” przy ulicy Wostochnej w 1996 roku, a następnie wygrał z Petersburgiem „Zenith” 2: 1. Od tego czasu uwielbiam odznaki, chociaż nigdy ich poważnie nie zebrałem. Natychmiast zidentyfikowaliśmy dla siebie odznaki jako jeden z obszarów priorytetowych, chociaż nie mogę powiedzieć, że były sprzedawane lepiej niż reszta produktów. Ale oczywiście przyciągnęły uwagę i natychmiast polubiły wszystkich.

Nie mogę wymienić jednej ulubionej ikony, wybiorę między piecem Mosgaz Michaiła Rogińskiego z serii Odwilż dla Galerii Tretiakowskiej, czarno-szarym suprematyzmem Ilyi Chashnik z rosyjskiej awangardowej serii a Wieżą Ostankino o zachodzie słońca. Ale tak naprawdę uwielbiam wszystkie nasze odznaki.

Trudności

Na początek mieliśmy oszczędności, pożyczyliśmy też pewną kwotę od przyjaciół i krewnych. W ciągu pierwszych dwóch lat pracy zainwestowaliśmy w markę 100% naszego czasu i kilka milionów rubli. Udało im się opracować książkę marki, czcionki, stronę internetową i obieg nowych produktów. Najpierw zainwestowaliśmy wszystkie pieniądze, które zarobiliśmy, w rozszerzenie asortymentu. Od razu stało się jasne, że dobrze sprzedajemy w sprzedaży detalicznej jako towary towarzyszące.

Na początku było trudno: nikt nas nie znał, oferowaliśmy zupełnie nowy produkt. Ale kilka małych sklepów wierzyło w nas, co dało nam początek. Długo nie mogli dostać się do „Republiki”, musieli nawet napisać wiadomość do Vadima Dymova na Facebooku w swoich sercach. Najwyraźniej Vadimowi spodobał się projekt, ponieważ następnego dnia podpisali z nami umowę, za którą jesteśmy bardzo wdzięczni i cieszymy się z tak długiej współpracy. Ogólnie musiałem dużo udowodnić i wyjaśnić - nie wszyscy w nas wierzyli. Ale wątpliwości zwykle znikały po rozpoczęciu sprzedaży. We wszystkich sklepach, w których sprzedajemy, nasze odznaki były pierwsze. Możemy powiedzieć, że jesteśmy pionierami.

Mieliśmy różne przypadki. Jeden z klientów postawił nas w mocnym stylu przez około drugi rok istnienia marki: otrzymał dużą partię towarów, na rozwój i produkcję których wydaliśmy znaczne środki, ale nie zapłaciliśmy za to, co spowodowało lukę gotówkową, która sparaliżowała naszą działalność przez długi czas. Musieliśmy zacząć wszystko od nowa. Ale to była dobra lekcja, od tego czasu nasz prawnik napisał i sprawdził wszystkie umowy.

Była też historia z Podium, o której pisało wiele mediów. Teraz sklep zmienił osobowość prawną, kupuje nowe kolekcje, ale jak dotąd nie zapłacił u nas, ignorując wszystkie nasze listy i połączenia. Oczekujemy pieniędzy za produkty, które już sprzedał. Okazuje się, że w rzeczywistości po prostu przywłaszczył 360 tysięcy rubli.

Oczywiście uderzył nas także kurs rubla. Chociaż całą produkcję mamy w Rosji, ale często kupujemy surowce, sprzęt i inne komponenty za granicą, co oznacza, że ​​wszystkie ceny są powiązane z kursem walutowym. Życie stało się droższe, ceny wzrosły. Nie było to łatwe, ale nadal rozwijaliśmy się, wypuszczaliśmy nowe serie, pracowaliśmy nad nowymi projektami. Moja żona Marianne zawsze mnie zachęcała i mówiła, że ​​nie muszę się poddawać, powinniśmy iść naprzód. Rodzice i przyjaciele też zawsze w nas wierzyli, dawali siłę w trudnych chwilach.

Zoo, piłka nożna i awangarda

Opracowując markę, przedstawiliśmy pewien zakres tematów, z którymi chcieliśmy pracować. Dodano nowe pomysły, ale główna rama pozostaje niezmieniona. Przeprowadzamy dogłębne studium każdego tematu, ankiety, zagłębiamy się w archiwa, komunikujemy się ze specjalistami. Zwykle na podstawie wyników takich badań określam listę obrazów i symboli, omawiam ją z kolegami i przyjaciółmi, testuję pomysły - pomaga to poprawić koncepcję. Niełatwo jest znaleźć równowagę między stereotypami, rozpoznawalnością i stylem. Jeśli mówimy o tematach, których świadomie odmówiliśmy, to jest to temat wojny i broni - Serce Moskwy o miłości i cieple, a nie o agresji. Staramy się również unikać absolutnie banalnych obrazów, takich jak lalka zagnieżdżona lub butelka wódki z czapką z nausznikami.

Przez sześć lat mieliśmy serię dla moskiewskiego zoo, retro-futurystyczną serię poświęconą sowieckiej przestrzeni i lotowi Gagarina, kolekcję z arcydziełami rosyjskiej awangardy wraz z Galerią Tretiakowską. Wszyscy lubili serial o rosyjskich latach 90. Na zamówienie Muzeum Puszkina wydaliśmy kolekcję arcydzieł z jego kolekcji. A na wystawę „Odwilż” w Galerii Tretiakowskiej zrobiliśmy tytułową serię. Były inne kolaboracje, przez cały czas było ich całkiem sporo. Ostatnia mini-seria, na przykład, poświęcona jest sowieckim komediom noworocznym. Ale ogólnie rzecz biorąc, w większości kolekcji, oprócz odznak, były inne produkty - kubki, okładki paszportowe, zeszyty, pocztówki, magnesy i tak dalej. Jedna z najbardziej lubianych serii opowiada o moskiewskich klubach piłkarskich, które stworzyliśmy specjalnie dla sklepu FOTT. Były to zestawy z koszulką, notatnikiem i plakietką, a my wzięliśmy oryginalną grafikę z okładek starych książek międzysezonowych z 1948 r., Które były w archiwum dziadka.

Seria z lat 90 Awangardowa seria Seria z lat 90 Seria moskiewska Seria petersburg Seria moskiewska

Propozycje stworzenia wspólnej serii są głównie adresowane do nas przez partnerów. Tak było w przypadku Muzeum Puszkina, Polytecha, VDNH, „Garażu” i wielu innych. Ale w niektórych przypadkach sami podejmujemy inicjatywę. Na przykład mój przyjaciel z Holandii, Björn Stenvers, wprowadził nas do zoo. W tym momencie był doradcą dyrektora i zasugerował współpracę. Zoo jest nadal jednym z naszych najbardziej ukochanych partnerów!

Czasami pojawiają się pomysły i sugestie, które nie do końca odpowiadają koncepcji naszej marki, odkładamy je lub odrzucamy. Na przykład Rosyjskie Towarzystwo Historyczne Wojskowych zasugerowało, abyśmy zrobili serię poświęconą Dniu Zwycięstwa - Katiusza, czołgi i tak dalej. Z pewnością odniesie sukces komercyjny, ale wyjaśniliśmy, że mamy projekt dotyczący miłości do miasta, a temat wojny jest dla nas tabu. Odpowiedziałem, że jesteśmy gotowi sami stworzyć serial, ale poświęcimy go pokojowi, a nie wojnie. Ta pozycja była respektowana, dlatego samochód zwycięstwa z 1946 roku, Wieczny Płomień, gołąb pokoju, Ojczyzna i Sztandar Zwycięstwa zostały uwzględnione w naszej wakacyjnej serii. Ogólnie rzecz biorąc, okazało się, że to wyczyn, smutek i pokój.

Proces

Zwykle wykonujemy z 300 sztuk jednego projektu, ale obieg popularnych ikon może osiągnąć nawet 2 tysiące sztuk. Jeśli chodzi o czas, cały cykl produkcyjny zwykle zajmuje od sześciu do siedmiu tygodni, nie biorąc pod uwagę rozwoju projektu. Wydajemy od pięciu do dziesięciu nowych odcinków rocznie, jeśli weźmiesz pod uwagę wszystkie specjalne projekty i mini-wydania. Najpierw pojawia się pomysł, następnie przeprowadzane jest badanie, gromadzone są referencje i tablica wyników, grupa fokusowa jest przesłuchiwana w celu znalezienia najlepszego rozwiązania. Układy są tworzone, a następnie rozpoczyna się produkcja. Jeśli mówimy o ikonach, najpierw jest gotowy formularz, a następnie stemplowanie i malowanie.

Regularnie kontaktują się z nami klienci korporacyjni, przez lata udało nam się współpracować z wieloma. Oprócz muzeów w różnym czasie współpracowaliśmy z dużymi organizacjami, czasopismami, klubami i restauracjami, firmami filmowymi, a nawet ambasadą rosyjską w Wielkiej Brytanii. Ale mamy też wielu mniej znanych i znanych klientów, dla których produkujemy różne pamiątkowe produkty, nie tylko odznaki.

Ale w konkursach na rozwój marki czegoś, w czym nigdy nie uczestniczyliśmy. Nikt do nas nie przyszedł i my się nie spieszymy. Myślę, że w realiach rosyjskich taki udział w 99% przypadków jest stratą czasu i wysiłku. Chociaż ostatnio polubiłem „Travel Brand of Russia”, to mi się podobało - wygląda na to, że wyszło pięknie.

Biorąc pod uwagę kryzys i różnego rodzaju trudności, firma całkowicie się opłaciła i zaczęła osiągać zysk około dwa lata temu (Alexander nie ujawnił danych dotyczących przychodów. - Przybliżone red.). Wcześniej zainwestowaliśmy wszystko, co zarobiliśmy w rozwój i ekspansję, w nowe kolekcje i projekty. Nasza cena hurtowa wynosi 150-175 rubli za sztukę. Sklepy osiągają marżę w wysokości 100-150%, w wyniku czego w detalu odznaka kosztuje 300-350 rubli i więcej. Więc sklepy zarabiają więcej na naszych produktach niż my, ale tak działa rynek. Na przykład w Europie marża sklepów jest jeszcze większa: 150-200%.

W 2016 roku stłoczono nas w mieście, ponieważ jest tak wiele interesujących tematów i motywów związanych z odznakami. Ponadto czuliśmy, że w pewnym sensie osiągnęliśmy pułap i chcieliśmy wejść na nowe rynki, wyrwać się z Moskwy zarówno tematycznie, jak i geograficznie. Tak powstał Pinpinpin.it. Zaczęliśmy od serii o Petersburgu, a następnie przeprowadziliśmy się do podboju Europy. Pierwsza europejska seria poświęcona była Amsterdamowi, potem pojawiły się Berlin i Monachium. Odznaki są sprzedawane w muzeach i sklepach w tych miastach. Projekt jest nadal samowystarczalny i rozwija się, ale nadal nie przynosi zysków.

Konkurencja

Zawsze staraliśmy się skupić na ludziach z klasy średniej i kulturach, bez względu na to, gdzie. Najważniejsze, że ci ludzie kochają Moskwę, aby wywoływała w nich ciepłe uczucia. Trudno powiedzieć, czy kupują odznaki częściej dla siebie, czy jako prezent - myślę, że w przybliżeniu jednakowo. Podczas gdy popyt jest mniej więcej stały, wiele osób lubi nasze odznaki. Miło jest ich spotkać na torbach i ubraniach nieznajomych w kolejce, na ulicy, w kawiarni lub barze.

Jako pierwsi regularnie wydawaliśmy serię odznak, przez kilka lat byliśmy jedynymi, ale nasz sukces w pewnym momencie zainspirował innych. Teraz zajmujemy pewną niszę, w której czujemy się komfortowo, chociaż jesteśmy zazdrośni o inne ikony. Oczywiście, zawsze chcesz być jedynym, ale jest to niemożliwe. Ale pochlebia nam nawet to, że nas naśladują, orientują się na nas, kopiują nasz styl. To taki niewypowiedziany znak szacunku i uznania.

Teraz jesteśmy sprzedawani w Moskwie, Sankt Petersburgu, wielu miastach Rosji, a także w Niemczech, Holandii, Francji, Włoszech, Australii, Japonii i innych krajach. Głównie w muzeach, ale także w centrach handlowych, butikach, księgarniach i sklepach z akcesoriami znanych projektantów. Wielokrotnie braliśmy udział w targach miejskich, ale staramy się pracować tylko przy wybranych wydarzeniach. Na przykład bardzo kochamy Lambada Market, chłopaki zawsze mają doskonałą organizację i duży ruch.Zazwyczaj same punkty zwracają się do nas z ofertą sprzedaży naszych produktów, ale staramy się również poszerzać grono klientów. Aby to zrobić, w styczniu braliśmy udział w Tygodniu Mody Męskiej Pitti Uomo we Florencji - udało nam się wymienić kontakty z wieloma interesującymi sklepami.

Mamy kilku pracowników: jest jedna osoba, która zajmuje się naszymi sieciami społecznościowymi, niedawno pojawił się prawnik, księgowy, kierownik sprzedaży i kierownik produkcji. Plus mała grupa niezależnych ilustratorów i projektantów.

Plany

Miniony rok był cudowny, wydaliśmy szereg współpracy z muzeami. Chłopaki z „Suffering Middle Ages” sami zwrócili się do nas po współpracy z „Edition Edition”. Długo się wahałem, ponieważ zawsze staramy się być pierwsi we wszystkim, ale zgodziłem się, że ta seria nie odzwierciedla w pełni entuzjazmu i nastroju publiczności. Wierzę, że nasza seria okazała się w tym sensie żywsza i „cierpiała”. Planujemy kontynuować tę współpracę, więc nowe wspólne wydania nie są daleko.

W 2018 roku chcemy rozszerzyć asortyment i wypróbować innych przewoźników, aktywnie negocjujemy z wieloma sklepami, markami, instytucjami kultury i muzeami w Rosji i za granicą.

W Pitti Uomo we Florencji zaprezentowaliśmy współpracę z berlińskimi koncepcjonistami Bless, z którymi przyjaźnimy się od wielu lat. I właśnie innego dnia miała miejsce premiera naszej wspólnej serii z Berlińskim Muzeum Historii Naturalnej - ikon ze zwierzętami i dinozaurami - wszystko, co kochamy! Obecnie trwa krótka seria dla paryskiego centrum sztuki współczesnej Palais de Tokyo. Planowane jest także wydanie kolekcji o Paryżu i Londynie.

Obejrzyj wideo: LITTLE BIG - WITH RUSSIA FROM LOVE (Październik 2019).

Popularne Wiadomości

Kategoria Biznesmenów, Następny Artykuł

Najdziwniejsze patenty znanych firm
Skrzynie

Najdziwniejsze patenty znanych firm

Pewnego dnia największy producent samolotów Airbus opatentował foteliki rowerowe do samolotów. Jednocześnie kierownictwo firmy przyspieszyło, aby zapewnić wystraszonych pasażerów, że nie zamierza jeszcze wprowadzić nowego produktu do produkcji. Airbus opatentował wynalazek w rezerwie, próbując przewidzieć, które technologie będą poszukiwane w przyszłości.
Czytaj Więcej
Alexander Auzan „Ekonomia wszystkiego”
Skrzynie

Alexander Auzan „Ekonomia wszystkiego”

Alexander AUZAN Doktor nauk ekonomicznych, profesor, publicysta, dziekan Wydziału Ekonomii Uniwersytetu Moskiewskiego MV Łomonosow Człowiek W wyniku cudzołóstwa wielkiego filozofa i ekonomisty Smitha z francuskim Oświeceniem okazał się Homo economus - wszechwiedzącym egoistycznym dranem, który ma nadprzyrodzone zdolności racjonalizacji i maksymalizacji swojej użyteczności.
Czytaj Więcej
Maniak biznesu: sekrety na Instagramie, interesy kobiet i inne hity tygodnia
Skrzynie

Maniak biznesu: sekrety na Instagramie, interesy kobiet i inne hity tygodnia

Fast Company: Jak właściwie opisać siebie i swoją pracę W czasopiśmie Fast Company opublikowano artykuł, w którym bardzo ważne jest, aby używać właściwych słów w odniesieniu do swojej pracy. Jeśli zastąpisz wyrażenie „muszę” słowem „chcę”, życie będzie lśniło nowymi kolorami, jak napisano w publikacji. Amber Re, założyciel i dyrektor generalny Centrum Psychologicznego Bold Academy, opracował Słownik niekonwencjonalny, który zawiera nowe definicje najczęstszych słów.
Czytaj Więcej
Eugene napisał „System Kudrina”
Skrzynie

Eugene napisał „System Kudrina”

H&F czyta jedną książkę biznesową tygodniowo i wybiera z niej interesujące punkty. Tym razem czytamy książkę dziennikarza Jewgienija Pismennaya na temat centralnej postaci polityki gospodarczej Putina, Aleksieja Kudrina. Opowiadając historię byłego Ministra Finansów, autor odtwarza przełomowe wydarzenia rosyjskiej polityki ostatnich 20 lat z punktu widzenia ich bezpośredniego uczestnika.
Czytaj Więcej