Osobiste doświadczenie

Wasilij Zorky - o tym, jak to jest być „Nieznanym Obywatelem”

26 i 27 lutego w Meyerhold Center po raz pierwszy pokaże spektakl „Kraj Moskwy”. Jego autorem jest Vasily Zorky, muzyk, dziennikarz i dyrektor kreatywny Instytutu Plakatu i Strelki. Przedstawienie oparte jest na tekstach Zorkiya, zarówno nowych, jak i opublikowanych w Life wokół pod tytułem „Unknown Citizen”. Zorkiy był tym samym „typowym Moskalem w wieku około 30 lat”, który w latach 2012–2013 i 2015 anonimowo pisał o tym, na czym mu zależy - byłych dziewcząt i pracy, depresji i przestrzeni osobistej, matce i patriotach, atakach terrorystycznych w Paryżu i programie Voice . Teraz stawia swoich mówców na scenie.

Życie wokół spotkało już nie ukrywającego się Nieznanego Obywatela i rozmawiało z nim o spektaklu, najbardziej udanych kolumnach, nikczemnych komentarzach i trzydziestu latach.

Zdjęcia

YASYA VOGELGARDT

O pierwszej kolumnie i refleksji

Wymyśliliśmy „Nieznanego obywatela” razem z Olyą Polishchuk, która była wówczas redaktorką naczelną Life, a teraz współpracuje ze mną w Strelce. Wydawało nam się, że w programie tamtych lat - zrób wszystko sam, pomóż swojemu patio, uratuj ulicę, otwórz kawiarnię - jajka zniknęły. Miało się wrażenie, że nie ma wystarczająco dużo historii o innym, nie tak słonecznym życiu. Wraz z nadejściem Kapkowa wszyscy stali się wspaniali, serdeczni i życzliwi. Ale chciałem więcej prawdziwych przygód. Zawsze miałem milion różnych historii.

Przez całe życie robiłem wiele rzeczy. Pisałem dla „Plakatów”, „Wielkiego miasta”, GQ, Elle - krótko mówiąc, dla stu magazynów jednocześnie. Miałem grupę, z którą wydawaliśmy piosenki i graliśmy koncerty. Równolegle organizowałem festiwale, ceremonie i szereg niestandardowych wydarzeń dla czołowych postaci rosyjskiego biznesu. Zarówno tu, jak i tam zgromadziłem wiele opowieści i przygód, o których szczególnie trudno było opowiedzieć - imprezy firmowe były zamkniętym światem, muzycy bardzo denerwowali się krytyką, media były także terenem niekończącego się skandalu, w którym nie chciałem brać udziału

Moja kolumna zmieniła się na przestrzeni lat. Początkowo były to żarty o przygodach i idiotycznym fakapie. Na przykład była kolumna o festiwalu filmowym, który zrobiliśmy w Chita, gdzie potwornie pokłóciłam się z Ministrem Kultury. Znaleźli tę kolumnę, był wielki skandal z lokalnymi mediami, które oskarżyły mnie o zamówienie. Zacząłem, mówią, to nie ja, ale nie wiem kto. Reakcja na pierwsze kolumny była bardzo zabawna, wszystkie zostały omówione. Pamiętam tylko jeden taki przypadek: kiedy nasi przyjaciele uruchomili Meatlook, a cała Moskwa czytała plotki. Ale było popiersie, było brudne i związane z życiem innych ludzi, choć początkowo projekt był fajny. Wszyscy dyskutowali także, kim jest „Nieznany Obywatel” - powiedzieli, że napisał go Ilya Azar, że napisał go Siergiej Minajew. Ale są rzeczy, dzięki którym mogę się zidentyfikować w tych tekstach w pierwszych sekundach, jeśli jesteśmy zaznajomieni. Dlatego dziesięć osób z mojego wewnętrznego kręgu wiedziało. Nikt inny Uwielbiałem opowiadać wszystkie te historie w firmach, a czasami ktoś powiedział: „Och, już o tym słyszałem, ale nie pamiętam, gdzie”.

Na początku mogłem opowiadać dowcipy, ponieważ życie było bardzo wesołe. W branży rozrywkowej było wtedy mnóstwo pieniędzy i możliwości - dziś wystawiamy balet traktorów, jutro zapraszamy najlepszych artystów z Europy i Ameryki, pojutrze wystawiamy kukiełkowe show. Każdego dnia coś się dzieje. Ale potem opowiedziałeś pewną liczbę żartów i chciałeś sformułować się w przestrzeni. W tym momencie wszystko było bardzo dobrze, ale problem polegał na tym, że moje pokolenie wcale nie próbowało się zrealizować. Nie rozumiał, kto to był, czym był, jak różnił się od poprzedniego, jak różniłby się od następnego. Podczas gdy babcia wpadła do środka, wszyscy byli szczęśliwi. A teraz jest to bardzo zauważalne.

W tym momencie wszyscy mieli wszystko bardzo dobrzeale problem był że moje pokolenie wcale nie próbowało się urzeczywistnić

Na przykład, jeśli weźmiemy pod uwagę odbudowę Moskwy, wówczas połowa wszystkich zmian nie jest wyjątkowa i nie przemyślana, ale po prostu się wydarzyła. Jest to próba jak najszybszego opracowania budżetu lub możliwości, bez większego zastanowienia. I refleksja jest bardzo ważna. To jest problem wszystkich rosyjskich grup, o których mówią, że ich muzyka nie daje im dostępu do Zachodu. Ale nie o to w ogóle chodzi. Faktem jest, że piosenki nie mają sensu. Prawie wszystko, czego tutaj słucham, a nawet kocham, nie ma próby wypowiedzenia się. Bardzo piękne, bardzo dobrze zrobione, ale jednocześnie, gdy słuchasz zachodnich odpowiedników, rozumiesz, że są to super-specyficzne i super-proste historie, które możesz wypróbować na sobie. Tutaj wszyscy mówią, że Leps lub Allegrova to dno. Ok, to jest dno, ale działa, ponieważ opowiadane są konkretne ludzkie historie. Słuchasz piosenki „The Best Day” - i jasne jest, że kierowca pojechał do kobiety, został tam, wydaje się natychmiast wagonem ludzi, którzy są zainteresowani. I gdziekolwiek spojrzysz - ludzie nie myślą o tym, co robią. Jest to częściowo problem całego otaczającego krajobrazu. W tym sensie „Nieznany obywatel” był wygodnym narzędziem, ponieważ nie mogłem nic pokazać moim myślom. Nie ponosisz żadnej odpowiedzialności, nie kłócisz się z żadnym ze swoich przyjaciół, a jednocześnie możesz poczuć język, który może mówić z twoim pokoleniem i młodszym pokoleniem, które również czytają Życie wokół. W końcu nie było wtedy języka. Było pokolenie, które mówiło językiem Kommersant. Jest jasne, jak stary „Plakat” rozmawiał z jej publicznością. I próbowałem inaczej. W rezultacie z biegiem lat kolumny stały się dość abstrakcyjne. Jeśli początkowo były to tylko anegdoty, to w końcu są już wielowarstwowe dyskusje na temat sensu życia.

O złych komentarzach

Odnoszę się do komentarzy w kolumnach w następujący sposób: jeśli dana osoba wchodzi w dialog z anonimowym autorem na stronie, ma bardzo złe życie. On nie tylko komentuje, chce dialogu. Ale jasne jest, że nie będzie dialogu. Są wspaniałymi ludźmi, są źli, ale nadal czytają. Przeciwnie, komentarze są bardzo irytujące, ponieważ coś poruszyłeś. Sukces ma miejsce, gdy połowa ludzi cię nienawidzi, a połowa jeszcze bardziej. Tak powinno być. Jeśli wszyscy cię kochają, coś jest z tobą nie tak. Ponadto były inne osoby. Ale jeśli coś mi się podoba, nie przejdę do witryny, aby napisać: „Dziękuję bardzo za napisanie”. Przeczytam tylko tę kolumnę i to wszystko.

Tematy na teksty

W kolumnach znajdowały się kontrowersyjne miejsca i kontrowersyjne wypowiedzi. Jeśli przesyłasz tekst raz w tygodniu, to w pewnym momencie piszesz go siedząc w hotelu, w toalecie lub w samolocie. Były SMS-y, które napisałem na telefon dziesięć minut przed ich wysłaniem.

Przez pierwsze sześć miesięcy tematy pojawiały się bardzo łatwo, ponieważ historie zdarzały się cały czas. Upiję się i zgubię wszystkie swoje rzeczy, potem znów się upiję i przypadkowo odlecę do innego miasta. Ponadto w Rosji tematy, o których można pisać, dotyczą prawie wszystkiego. Możesz się rozejrzeć i zrozumieć, że to wszystko stanowi problem. Jestem dyrektorem kreatywnym, głównie moim zadaniem jest dowiedzieć się, jak zrobić lepiej niż było. Przychodzisz na piłkę nożną i myślisz: „O mój Boże,„ Spartak ”, masz okropny kształt, przeróbmy to”. I jest milion takich rzeczy.

Ostatni sezon „Obywatela” był bardzo trudny, ponieważ zmieniłem się, zestarzałem, zacząłem myśleć więcej. Ale musiałem się wypowiedzieć. Zwłaszcza po tym, co zrobiliśmy z Philipem Bachtinem w obozie na Kamczatce: szukaliśmy różnych sposobów rozmawiania z ludźmi na ważne tematy. Oświadczenie w formacie „napisano za dziesięć minut” przestało być dla mnie interesujące. Co więcej, wśród tych ostatnich były kolumny, które wydają mi się najlepsze. Kolumna o ataku w Paryżu była bardzo ważna i napisana znacznie silniej niż wszystko wcześniej. Myśli o „głosie” po prostu musiałem wyrazić. Uwielbiam komentatorów, napisali coś w stylu: nie zabrali go do Głosu, więc się zdenerwował. Tak, nie zabrali mnie. Do castingu dotarłem z myślą: teraz wszyscy powinni upaść, spaść i umrzeć. Ale jest poważny wybór. Przychodzą ludzie, którzy naprawdę tego potrzebują. To fajne, bo może ci ludzie coś osiągną. W końcu wszyscy nasi przyjaciele są jak impreza moskiewska. Przybyłeś do Rodnaya z szczupłą twarzą, mówisz tak: „Co jest w NII?” - „Tak, jest też gówno”. - „Co jeszcze zrobić? Szósta rano, może pójść do domu?” Ci ludzie niczego nie potrzebują. Może kiedyś tego potrzebowali, ale dawno temu zapomnieli. I chcę, żeby wszyscy tego potrzebowali.

Kolumna została zamknięta z bardzo prozaicznego powodu. Poszedłem do pracy przy „Poster”, a oni powiedzieli mi: „Stary, czy to normalne, że piszesz do innej firmy dla pieniędzy, a jednocześnie jesteś nazywany naszym dyrektorem kreatywnym?”. A następnie format anonimowego oświadczenia jest dość nużący. To tak, jakbyś nie był pewien, co naprawdę chcesz powiedzieć. Teraz czuję się lepiej pod swoim imieniem. Określone osoby muszą być odpowiedzialne za określone rzeczy.

O sztuce „Kraj Moskwa”

Tak się złożyło, że przez całe życie robiłem trzy rzeczy: teatr, muzykę i teksty. Studiowałem w szkole teatralnej Kazarnovsky'ego, wszyscy moi przyjaciele to aktorzy, reżyserzy, scenarzyści. Przez całe życie zajmowałem się tekstem, pisałem scenariusze do programów, kolumny w różnych czasopismach. Cóż, muzyka. Chciałem znaleźć formę, która łączyłaby umiejętność śpiewania, mówienia i grania. Około 10 lub 15 lat temu po raz pierwszy zobaczyłem sztukę „Oxygen” z Ariną Marakuliną i Ivanem Vyrypaevem. Było to bardzo dokładne stwierdzenie o czasie i ludziach, nowej formie teatralnej. Potem obejrzałem ten występ 30 lub 40 razy, bardzo mi się podobało. Kiedy szukałem formy wyrazu, zdałem sobie sprawę: oto jest. Chcę zrobić dzisiejszy tlen. Vyrypaev jest szalenie utalentowany, niesamowicie utalentowany, ale ma też jakiś bałagan ze wszystkiego na świecie - buddyzm, prawosławie i tak dalej. I chcę znaleźć intonację podobną do tej, którą wtedy od niego usłyszałem, przenikliwą i ostrą. Chcę, aby publiczność miała taki sam dialog ze sztuką, jak ja. O dzisiejszym, o tym, czego chcemy, czego się boimy i na co mamy nadzieję.

Kiedy zacząłem grać, zdałem sobie sprawę, że oczywiście chcę współpracować z Ariną Marakuliną, główną wokalistką Oxygen. Zaczęliśmy wymyślać to razem. Było w tym wszystko ziarno, więc CIM zaproponował przejęcie całej części administracyjnej, a dla mnie - tylko po to, żeby pokazać. W rzeczywistości jest to produkcja reżysera Sashy Denisovej, bardzo dobrego dramaturga, który powstał z chęci teatru, by pomóc mi zrobić wszystko dobrze. Sasha wymyśla formę, a ja wymyślam teksty i znaczenie. To niesamowite, jak młodzi aktorzy - Nastya Pronina i Ilya Lovky - grają sceny z mojego życia. Ani jeden tekst „Nieznanego obywatela” nie zawierał ani jednego słowa nieprawdy; mogły istnieć inne imiona, ale wszystkie historie są absolutnie realistyczne. A kiedy aktorzy zaczynają grać, staje się to naprawdę dziwne.

Patrzysz na swoje życie z boku, zaczynasz przewijać, pamiętać. Na przykład jest scena, w której mówię o okresie, w którym pisałem jednocześnie do różnych dziewczyn na Facebooku. Umawianie się na spotkania jest bardzo łatwe: po prostu piszesz to samo wszystkim. I w pewnym momencie zdałem sobie sprawę, że napisałem również do aktorki Nastyi Proniny, po prostu o tym zapomniałem. To wszystko prawda, której teraz strasznie brakuje. Możesz szanować rosyjskich reżyserów, ale oni zawsze podejmują fałszywe życie. Zawsze fikcyjna Moskwa, fikcyjne miasto, fikcyjni ludzie, fikcyjny problem. A teraz nadszedł czas, kiedy naprawdę chcę uczciwej rozmowy. Nieprzyjemne, trudne, ale uczciwe.

Nadszedł czas kiedy naprawdę chcę uczciwej rozmowy. Nieprzyjemne, trudne ale szczerze  

Jak będzie wyglądać występ? Sceną jest strych mojej pamięci, w którym jest wiele ważnych dla mnie miejsc - park, dom, miasto, ulica. W tych konkretnych miejscach dzieją się różne rzeczy. W spektaklu są cztery osoby - ja, Arina Marakunina, Nastya Pronina i Ilya Lovky. Arina gra dorosłego, który cały czas się zmienia, ale zawsze rozmawiasz z nim. Czasami jest to śmierć, czasem sąsiad, czasem matka. Ogólnie rzecz biorąc, w grze wszystko ciągle zmienia role. Pronina to wizerunek dziewczyny, do której zawsze dążyłem i której nigdy nie mogłem zdobyć. A Nimble gra mnie za 20 lat. Jest to duża liczba szkiców przeplatanych piosenkami. Gdzieś piosenki są po prostu fragmentem studium teatralnego, gdzieś niezależną częścią. Trudno sobie przypomnieć, kto jeszcze zrobił coś podobnego. Oleg Niestierow był bliski w „From the Life of the Planets”, ale ten projekt jest bardziej muzyczny, taki wieczór starej Sinatry. Ale nadal mamy formę teatralną.

W celu wykonania przepisaliśmy każdy tekst. Nic w formie, w jakiej było na stronie, nie będzie już wchodziło do gry. Są to wszystkie te same elementy, ale połączone we wspólną grę i mocno przetworzone. Istnieją przekrojowe postacie, których nie było w kolumnach. „Nieznany obywatel” zaczyna się opowieścią o tym, jak próbowałem wrócić do domu, a szalona sąsiadka, baletnica, nie wpuściła mnie do mieszkania. To jest motyw przewodni całego spektaklu. Osoba, z którą nie możesz się na nic zgodzić.

O szczerości i trzydziestu latach

„Nowa szczerość” to termin, który był już używany 104 razy, dlatego nasz gatunek nazywamy „szczerością supernowej”, chociaż jest to również potworny znaczek. Ale tak, chodzi o szczerość. Na przykład w obozie na Kamczatce próbujemy z dziećmi i dorosłymi kilka ćwiczeń i technik, które koncentrują się na umiejętności rozmowy ze sobą i innymi. To naprawdę zmienia ludzi. Odchodzą od innych, my odchodzimy od innych, bardzo czysto i rozumiemy, co i dlaczego robimy, co jest ważne, a co nie. Po tym lecie w obozie moje życie zmieniło się o 360 stopni. Zrobiłem sztukę, dostałem mnóstwo nowych prac, zdałem sobie sprawę, gdzie chcę się przenieść. 30 to bardzo fajny wiek. Zawsze myślałem, że to koniec, ale w rzeczywistości jest to stan, w którym wszystko staje się realne, a ty nagle rozumiesz: „Jestem tym, czym naprawdę jestem”. Patrzysz na byłe dziewczyny i zdajesz sobie sprawę, że przez całe życie nie spotkałem tych, z którymi chciałem. To jest dla mnie odkrycie ostatnich miesięcy. Pomyślałem: „dlaczego?” Są świetne, ale nie chciałem z nimi mieszkać. Chciałem pójść z nimi do kina, pocałować się, uprawiać seks. Ale generalnie nigdy nie chciałem z nimi mieszkać, to są inni ludzie. Tutaj zaczynasz się prawdziwie i szczerze demontować i rozumiesz, że chciałeś przez całe życie, musisz je wyrzucić i nie musisz wcale komunikować się z tymi ludźmi. To jak sprzątanie mieszkania, po którym jesteś szczęśliwy po raz pierwszy.

Wcześniej była gra. Jak nastolatki. Kiedy po prostu zaczniesz odczuwać pewne uczucia i nadal nie rozumiesz, jak są ułożone, masz idealne zdjęcia - jak powinno wyglądać. Są zawsze bardzo bystrzy, jak wszyscy nastolatkowie. Jeśli słuchasz muzyki, aby udusić się w nocy. Jeśli się zakochasz, to na zawsze. Powiedz „Kocham cię” podczas pierwszej randki. Ale te uczucia wciąż nie są prawdziwe. A teraz zaczynasz rozumieć, że jesteś absolutnie prawdziwą, skończoną osobą, która minęła 30 lat, dobrze, ale 30 wciąż pozostaje. Możesz dużo zrobić. Nie musisz dzisiaj bić, bo nie ma nic nowego. I możesz uderzyć jutro, bo będzie najważniejsze. To naprawdę fajny wiek, ponieważ cokolwiek chcesz, po prostu bierz i rób. I nic więcej nie przeszkadza.

Obejrzyj wideo: Василий Зоркий - Спи 2012 (Listopad 2019).

Popularne Wiadomości

Kategoria Osobiste doświadczenie, Następny Artykuł

Rzeczy dla domu: Wybór projektanta Donary Dolgopolskiej
Styl

Rzeczy dla domu: Wybór projektanta Donary Dolgopolskiej

Na prośbę Life wokół projektanci, architekci i osoby związane z aranżacją wnętrz wybierają w sklepach internetowych dziesięć rzeczy, które mogą być przydatne na farmie lub po prostu stać się częścią wnętrza, a także wyjaśnić, co im się podobają. W nowym numerze - Donara Dolgopolskaya, malarz i projektant wnętrz, który podnosił przedmioty w oparciu o prawa terapii kolorami.
Czytaj Więcej
Tag ceny: Zniżki w sklepach w Moskwie
Styl

Tag ceny: Zniżki w sklepach w Moskwie

Zimowe wyprzedaże w moskiewskich sklepach rozpoczynają się natychmiast po świętach noworocznych, a kończą w połowie lutego, kiedy niesprzedane przedmioty stopniowo stają się rogami starych kolekcji. Pomimo niepisanych zasad właściciele sklepów decydują, jakie rabaty ustawić. Tak więc, w Kuznetsky Most 20, 30% i 40% zniżki dotyczy tylko niektórych marek, podczas gdy w Podium Concept Store teraz prawie wszystkie kolekcje jesień-zima spadły ceny do 50%, chociaż nie jest to pokazane na metce.
Czytaj Więcej
Nowa lokalizacja: październikowy klub bokserski
Styl

Nowa lokalizacja: październikowy klub bokserski

W sekcji „Wkrótce otwarcie” Life about opowiada o nowych miejscach: barach, restauracjach, klubach, sklepach i innych instytucjach, które zostaną otwarte w najbliższej przyszłości. Tym razem - klub sportowy October Boxing Club na Red October. Pomysł stworzenia klubu fitness, w którym wszystkie treningi oparte są na boksie, przyszedł do Eleny Malovej ponad sześć miesięcy temu.
Czytaj Więcej
Problem mieszkaniowy: Co jeśli nie ma balkonu
Styl

Problem mieszkaniowy: Co jeśli nie ma balkonu

Mieszkańcy wynajętego pokoju lub własnego trzypokojowego mieszkania - w skrócie, każdego typowego mieszkania - mają te same wspólne problemy. Życie wokół zwraca się do ekspertów, aby dowiedzieć się, jak rozwiązać te problemy. Ostatnio kilku projektantów opowiedziało, co zrobić z małym balkonem.
Czytaj Więcej