Biznesmenów

Jak rosyjska para pomaga podróżnym zarabiać pieniądze przy odbiorze

Małżonkowie Daria Rebenok i Artyom Fedyaev uruchomili w San Francisco usługę, która pomaga uzyskać towary niedostępne w tym kraju, zamawiając je od podróżnych. Pomysł narodził się, gdy sami przedsiębiorcy nie mogli znaleźć swojego ulubionego hiszpańskiego wina w Kalifornii. Teraz na swojej platformie składają 35 tysięcy zamówień miesięcznie. Na przykład możesz przynieść kawałek parmezanu z Europy i zarobić na dostawie od dziesięciu dolarów, lub możesz odebrać dostawę Macbooka z USA i uzyskać od 117 dolarów. To prawda, że ​​najpierw musisz go kupić za swoje pieniądze - zablokowana kwota zostanie pobrana z konta klienta tylko wtedy, gdy transakcja się powiedzie.

Rośnie liczba osób, które chcą zarabiać na dostawie, amerykańskie publikacje biznesowe piszą o startupie rosyjskiego pochodzenia. Najnowszym powodem jest nowa runda inwestycji w wysokości 8 milionów USD. Życie wokół rozmawiało z założycielami firmy o tym, jak rozwija się ich biznes i kto jest gotowy sprzedać miejsce w walizce.

Grabr

usługa zakupów za granicą za pośrednictwem podróżnych

Ustanowiony - 2016 rok

Całkowite dostawy w 2017 r - 10 milionów dolarów

grabr

Daria Child i Artem Fedyaev

założyciele usługi Grabr


Pomysł

Artem: Pomysł pojawił się około trzech lat temu. Potem mieszkaliśmy już w San Francisco: od 2012 roku pracujemy nad kolejnym startupem w dziedzinie wirtualnej rzeczywistości.

Daria: Pobraliśmy się przed przeprowadzką. Artem przybył do doliny z Nowego Jorku, studiował tam na wydziale finansów i międzynarodowego biznesu. Mieszkałem w Moskwie, ukończyłem Wyższą Szkołę Ekonomiczną ze stopniem ekonomii światowej i stosunków międzynarodowych. Kiedy przyjechaliśmy, zaczęliśmy uczyć się wszystkiego od samego początku. Artem kodowałem i projektowałem, studiowałem również projektowanie, zarządzanie produktem i marketing. Jesteśmy samoukami.

Artem: Dużo podróżowaliśmy, nasi rodzice mieszkają na różnych kontynentach. A czasami w Ameryce brakuje nam produktów, do których jesteśmy przyzwyczajeni w innych miejscach. Hiszpania jest naszym trzecim domem, mieszkałem tam, studiowałem, poznaliśmy się tam i często tam jeździmy. Trzy lata temu postanowiliśmy kupić tanie i smaczne hiszpańskie wino w San Francisco. Okazało się, że nie jest na sprzedaż w Stanach Zjednoczonych.

Pamiętaliśmy, że za każdym razem, gdy przybywamy z Rosji i innych krajów, przynosimy towary dla przyjaciół i krewnych, czasem z całymi walizkami. Potem pomyśleliśmy: dlaczego nie stworzyć takiej usługi? Przyjaciele i koledzy z doliny doradzili nam, abyśmy spróbowali uruchomić stronę testową, aby zobaczyć, jak zareagują ludzie. Ale wciąż wątpimy. W rezultacie jeden z naszych aniołów biznesu przekonał się, że weźmie niewielką kwotę i rozpocznie projekt. W 2016 roku opuściliśmy poprzedni start i przeszliśmy na Grabr. Przez pierwsze osiem miesięcy zebraliśmy zespół, przeprowadziliśmy testy, a nieco ponad dwa lata temu uruchomiliśmy aplikację na wszystkich platformach.

Rynki

Artem: W ubiegłym miesiącu użytkownicy złożyli 35 tysięcy zamówień i dostarczyli kilkadziesiąt tysięcy towarów. W ciągu zaledwie dwóch lat z usługi skorzystało 492 tys. Osób. Dostarczamy towary do 58 krajów. Największe rynki to Argentyna, Brazylia, stąd najczęściej zamówienia. Na drugim miejscu są Rosja i Peru. Większość towarów sprowadzana jest z Ameryki - to 95% przepływu.

Daria: Często ludzie proszą o przyniesienie elektroniki. Ale zamawiają także rzeczy z Amazon, eBay i innych amerykańskich sklepów: ubrania, artykuły dziecięce, artykuły sportowe i witaminy. Wszystko to w innym kraju jest droższe lub wcale nie sprzedawane. Niektórzy Rosjanie zamawiają również produkty objęte sankcjami z Europy, ale nie tak wiele, jak się spodziewaliśmy. Czasami proszą o sprowadzenie włoskiego sera i jamon z Hiszpanii, ponieważ zgodnie z prawem osoby prywatne mogą przewozić te towary. W ich przypadku obowiązują ogólnie inne zasady niż w przypadku usług kurierskich i firm handlowych. Dlatego możemy dostarczać szybciej i taniej.

Jak to działa

Artem: Grabr nie jest sklepem internetowym ani usługą dostawy. Nie przekazujemy przesyłek i nie zezwalamy na transport wcześniej zakupionych towarów. To rynek, na którym można znaleźć osobistego kupującego w dowolnym kraju, aby mógł coś kupić i przynieść. Po zaakceptowaniu zamówienia podróżny idzie do sklepu, znajduje odpowiedni produkt i wydaje pieniądze. Jednocześnie wskazana kwota jest blokowana na koncie klienta - trafia na konto grabbera po dostarczeniu niezbędnych towarów w nienaruszonym stanie i na czas. Nie gwarantujemy dostawy: po prostu zapewniamy usługę i bezpieczną transakcję za pośrednictwem PayPal lub innych usług.

Wcześniej ludzie sami się ze sobą zgadzali, teraz wprowadziliśmy zalecaną cenę dostawy - jest ona uwzględniana przez ten sam algorytm jak w Uber. To trzykrotnie zwiększyło konwersję, ponieważ ludzie nie muszą się targować.

Podróżni zarabiają średnio 15-20% każdego zamówienia. Algorytm oblicza nagrodę w zależności od rodzaju produktu i kraju. Jeden produkt to jedna transakcja. Nasza średnia kwota transakcji wynosi 135 USD. Ale ludzie zamawiają więcej niż jeden produkt. Cały kosz może kosztować 1-3 tysiące dolarów. Średnio podróżny otrzymuje około 150 USD na wszystkich rynkach; w Rosji kwota ta jest wyższa.

Niektórzy podróżni, którzy latają raz lub dwa razy w miesiącu, niosą swoje rzeczy w walizkach i zarabiają tysiąc dolarów na podróż. Inni przyjmują dziesięć zamówień i otrzymują 300-500 $ za podróż. Ale najczęściej ludzie biorą ze sobą kilka rzeczy, aby wypróbować usługę, zarabiają 150 USD za podróż.

Daria Publikujemy materiały szkoleniowe dla grabberów, dajemy im rekomendacje, odpowiadamy na pytania. Chcemy jakości i wzajemnego szacunku. Jednocześnie nie współpracujemy z paczkami prywatnymi i nie zalecamy ludziom transportu dokumentów, przede wszystkim z punktu widzenia bezpieczeństwa. Myślę, że kiedy platforma stanie się duża i możemy zagwarantować integralność, bezpieczeństwo i ochronę dostawy, dodamy tę opcję. Ale to nie nastąpi wkrótce.

Artem: Latamy również często i za każdym razem korzystamy z usługi. Kiedyś kupiłem tenisówki i pomyliłem się z rozmiarem, zmieniłem je przez Amazon, a następnie przeniosłem je z przyjacielem. Najbardziej interesującą rzeczą, którą zabrałem do Rosji, był pierścień Tiffany, klient zamierzał złożyć dziewczynie ofertę. To było świetne, zarobiłem 700 USD przy jednej dostawie, zapłaciłem za nie biletem. Dziesięć dni później lecimy do Buenos Aires, przynosimy drukarkę 3D jednemu artyście, nawet zamówiłem dla niego specjalną walizkę.

Problemy na drodze

Artem: Różne kraje mają własne trudności. Na przykład ludzie korzystają z innych systemów płatności, nie każdy ma karty kredytowe, nie każdy ma limit - chcemy stworzyć własny system płatności i szukamy w tym celu programistów w Moskwie. Często występują problemy z czasem dostawy. Aplikacja posiada komunikator - możesz negocjować z klientem. Na przykład, jeśli data podróży zostanie przesunięta o miesiąc, możesz zwrócić towar do sklepu.

Przestrzegamy wszystkich przepisów dotyczących importu i kontroli celnej: w każdym kraju obowiązują ograniczenia dotyczące transportu towarów przez osobę prywatną, pod względem ilości i ilości. Na przykład w Peru możesz przywieźć tyle komputerów lub telefonów, ile chcesz - najważniejsze jest, aby zebrać tysiąc dolarów. Nasz system informuje osobę, jeśli zebrał zbyt wiele zamówień i może mieć problemy przy wejściu. Decyduje, czy warto zaryzykować, ale jak dotąd nie było problemów z odprawą celną.

Nie mamy jednak wymiany towarów. Podróżni ponoszą pełną odpowiedzialność za zakupione rzeczy: jeśli coś się zepsuje, zgubi po drodze, okaże się, że ma niewłaściwy kolor, nie otrzyma pieniędzy.

Zespół i inwestycja

Artem: W ubiegłym roku zakończyliśmy rundę siewu; na początku roku nowa runda w wysokości 8 milionów dolarów. Wzięło w niej udział Capital Capital i wiele interesujących osób, przyciągnęliśmy kilka nowych funduszy i aniołów biznesu z firm takich jak Square i Yelp i jesteśmy bardzo zadowoleni z wyniku. W sumie przez cały okres pracy zainwestowano w spółkę ponad 14 milionów USD. Pieniądze przeznaczane są na rozwój zespołu i zwiększenie sprzedaży. Ponadto jesteśmy zainteresowani nowymi rynkami - mam nadzieję, że latem uruchomimy w Indiach.

Daria: Mamy rozproszony zespół 37 osób: rozwój, projektowanie i marketing w Moskwie, biura w Nowym Jorku i San Francisco, serwis wsparcia w Buenos Aires i zdalni pracownicy na całym świecie. Jesteśmy wolnymi ludźmi i dużo podróżujemy, do tego zachęcamy pracowników: nie jest tak ważne, gdzie dana osoba mieszka, ważne jest, abyśmy byli na tej samej długości fali.

Artem: Na początku myśleliśmy, że będziemy mieć firmę technologiczną zajmującą się wyłącznie tworzeniem aplikacji. Obecnie programiści stanowią zaledwie jedną trzecią pracowników, z których większość to usługi wsparcia współpracujące z klientami na całym świecie. Ten zespół będzie się powiększał, ponieważ nasza publiczność jest aktywna i towarzyska, zadaje wiele pytań.

Zarabiamy na prowizji, która stanowi obecnie 7% zamówienia, ale wkrótce wprowadzimy różne ceny na różnych rynkach i zaoferujemy dodatkowe usługi. Wciąż jesteśmy startupem i nie mamy celu osiągania zysków, wszystko opiera się na wzroście przychodów: powinny rosnąć szybciej niż wydatki. W ubiegłym roku przeprowadziliśmy transakcje o wartości 10 milionów USD i staramy się rosnąć o 20-30% miesięcznie - to jest nasz główny cel.

Osobiste doświadczenie


Alexander Moshkov

użytkownik aplikacji

Około rok temu znalazłem Grabr i postanowiłem wypróbować go najpierw jako klient, a następnie jako podróżnik. Pierwsze dostawy realizowałem ze wschodniego wybrzeża Ameryki, gdzie razem z żoną pojechaliśmy na wakacje. Nasza trasa przebiegała przez stany, w których nie ma podatków od niektórych kategorii towarów.

Kiedy planowałem wyjazd, zacząłem zostawiać sugestie klientom i testować pracę Grabr. Nie podobało mi się, że wielu podróżnych celowo zrzuciło wynagrodzenie i podróżowało w dużych ilościach, ale jest to również droga, ponieważ Grabr zapewnia premie za dużą liczbę dostaw. Ale osobiście byłem trochę leniwy, aby zrobić coś za nagrodę w wysokości 10 dolarów. Tak więc moim pierwszym zamówieniem był Chromebook. Za jego dostawę do Moskwy miałem zapłacić aż 96 dolarów - to szczęście dla podróżnika. Wszystko poszło bardzo sprawnie, ponieważ wcześniej umówiłem się na odbiór ze sklepu Best Buy w Delaware. Jadąc z nim w torbie przez kolejny tydzień, wróciłem do ojczyzny i spotkałem się z klientem.

Mały minus dostaw za pośrednictwem Grabr to marnotrawstwo funduszy własnych i ich długi zwrot (do tygodnia) po dostawie, ale kwota wynagrodzenia przekracza to.

Za moją drugą podróż do Stanów Zjednoczonych otrzymałem nagrodę w wysokości 180 USD, dostarczając tylko pięć produktów (małe głośniki Google, nasiona, kolejny Chromebook, Arduino i Amazon Kindle). Pojawiły się trudności z jednym z zamówień - Amazonowi nie udało się dostarczyć Kindle na adres w USA, gdzie mieszkał mój przyjaciel. Musiałem anulować zamówienie, złożyć kolejne i poczekać na zwrot pieniędzy za pierwsze. Po raz drugi wszystko poszło gładko, ale czekałem półtora miesiąca na powrót.

Nie ma problemów z odprawą celną, mimo że mają najbardziej ulubione loty z Nowego Jorku. A kiedy widzą modnie ubranego faceta z mnóstwem rzeczy, są uprzejmie zapraszani do światła. Ale zainteresowanie znika natychmiast, gdy uczciwie i głośno oświadczasz, że masz towary warte tylko 4 tysiące dolarów dla dwóch pasażerów - wszystko zgodnie z prawem. Ogólnie rzecz biorąc, dzięki kompetentnemu podejściu Grabr pozwala zarabiać kwoty wystarczające nawet na zrekompensowanie lotu.


Popularne Wiadomości

Kategoria Biznesmenów, Następny Artykuł

Bariera językowa: wygodne sposoby nauki angielskiego
Chmura wiedzy

Bariera językowa: wygodne sposoby nauki angielskiego

Początek Jeśli z jakiegoś powodu nie uczysz się angielskiego w szkole i na studiach, warto zacząć od kilku podstawowych kursów. Na przykład najpierw posłuchaj kursu opracowanego zgodnie z metodologią słynnego amerykańskiego językoznawcy Paula Pimslera, a następnie przejdź przez kilka poziomów kursów Assimil. Dzięki wstępnemu kursowi audio Pimslera możesz nauczyć się 500 podstawowych słów niezbędnych do codziennej komunikacji (łącznie 2000), położyć podwaliny pod poprawną wymowę i przyzwyczaić się do techniki powtarzania interwałów, której prawie wszystkie usługi używają do nauki języka.
Czytaj Więcej
Jak stopiła się sieć: 5 podejść twórców Internetu, którzy zmienili świat
Chmura wiedzy

Jak stopiła się sieć: 5 podejść twórców Internetu, którzy zmienili świat

Dokładnie 25 lat temu, w marcu 1989 roku, specjalista techniczny CERN Tim Berners-Lee, pracując nad wewnętrznym systemem wymiany danych instytutu naukowego, zaproponował koncepcję rozproszonego systemu hipertekstowego, który zapewnia dostęp do powiązanych dokumentów na różnych komputerach. Ta technologia, która później zostanie nazwana World Wide Web, radykalnie zmieniła nasze pomysły dotyczące dostępu do informacji, komunikacji, prowadzenia działalności gospodarczej i po prostu życia we współczesnym świecie.
Czytaj Więcej
15 cytatów o grze na giełdzie z filmu „Oszustwo”
Chmura wiedzy

15 cytatów o grze na giełdzie z filmu „Oszustwo”

Wspomnienia o oszustach napisane w więzieniu są idealnym materiałem do scenariusza filmowego. Jest tu wszystko: spowiedź „małego człowieka” i refleksje na temat prawdziwej natury „ciasta” oraz kpina z iluzorycznej stabilności systemu gospodarczego. Wszystko to doprawione jest naprawdę intensywną akcją w postaci chaotycznego ruchu indeksów giełdowych w górę i w dół.
Czytaj Więcej