Osobiste doświadczenie

„Byłem komunistą”: jak francuski student mieszka w irkuckiej rodzinie

Francuz Hubert-Felix Delattre, który od dzieciństwa marzył o jeziorze Bajkał, przybył do Irkucka na staż językowy. Na cztery miesiące rodzina Veselyashkins stała się domem dla zagranicznego gościa. Teraz Felix dzieli pokój z rosyjskim rówieśnikiem, bierze udział w uroczystościach rodzinnych, wprowadza swoją rodzinę z Irkucka do kuchni francuskiej i uczy się „relaksować po rosyjsku”.

Hubert Delattre, Efim i Gulnara Veselyashkins opowiedzieli Life'owi o tym, jak Francuz stał się swoim własnym na Syberii i dlaczego przyjęcie zagranicznego gościa jest równoznaczne z wyjazdem.

Efim i Hubert

Cudzoziemiec

Yefim: Hubert jest z nami od dwóch miesięcy. W centrum francuskim, gdzie następnie uczyłem się języka, powiedziano nam, że Francuzka przyjeżdża do Irkucka i pyta, kto może ją schronić? Zgodziło się wszystkie 11 osób w naszej grupie, w której byłem jedynym facetem. Zadzwonili do mnie Do niedawna nie wiedziałem, że przyjedzie facet, a nie dziewczyna. Okazało się, kiedy pozbyłem się jego danych kontaktowych. Cóż, nie jestem zły. Uznałem, że jest odwrotnie.

Jeszcze przed zapisaniem się do programu rozmawiałem o tym z rodzicami i natychmiast się zgodzili. Moi rodzice uwielbiają podróżować, to naprawdę szalone. A dla nas przyjęcie obcokrajowca jest jak wizyta w innym kraju: kontakt różnych kultur, duże doświadczenie w komunikacji. Studiuję turystykę w BSUEP, lubię języki obce, co też mi się przydaje. Mieliśmy już podobne doświadczenie: kilka lat temu Japończyk został z nami przez kilka dni. Nie było łatwo, rozmawialiśmy głównie gestami. Na początku myślałem, że Hubert nie mówi po rosyjsku i próbowałem porozumiewać się z nim po angielsku.

Hubert: Oczywiście lepiej mówić po rosyjsku - przyjechałem tu tylko po to. Rozumiem prawie całą mowę po rosyjsku, nie umiem tylko znać poszczególnych słów. Ponieważ komunikuję się z przyjaciółmi Jefima, dobrze rozumiem współczesny język rosyjskiej młodzieży. Mówię po rosyjsku prawie bez akcentu, zwykle objawia się bardziej, gdy się zmęczyłem.

Jestem w Rosji od sierpnia. Najpierw studiowałem semestr wymiany w moskiewskim RANEPA, a teraz odbywam staż w centrum francuskiego języka i kultury „Alliance Francaise”. Zajmuję się organizacją różnych wydarzeń i komunikacją w sieciach społecznościowych, czasem mam na imię uczyć.

W Moskwie mieszkałem w schronisku, a tutaj mieszkam w rodzinie Yefima. Alliance Francaise nie płaci za mój staż, ale obiecali, że znajdą rodzinę, która może mnie gościć przez cztery miesiące. Od razu spodobał mi się ten pomysł, ponieważ jest to dobra okazja, aby lepiej poznać ludzi i kulturę syberyjską. Teraz otrzymuję stypendium z francuskiego uniwersytetu. W Rosji jest bardzo tanio, więc mogę tu mieszkać nawet bez pomocy rodziny.

Dlaczego rosyjski

Hubert: Zawsze pytano mnie, dlaczego język rosyjski? Początkowo interesowałem się historią Związku Radzieckiego. Można nawet powiedzieć, że byłem komunistą. Ponadto zawsze kochałem geografię. Patrzysz na mapę, a tam jest taki ogromny kraj. Od dzieciństwa marzyłem o tym, by spojrzeć na jezioro Bajkał i odwiedzić Kamczatkę. Taka natura jest wyjątkowa. Sam zacząłem uczyć się rosyjskiego od 11 roku życia, nie miałem nauczyciela. Na uniwersytecie były zajęcia z języka rosyjskiego, ale w tym czasie nic mi nie dali - był to poziom dla początkujących.

Na uniwersytecie studiuję nauki polityczne. Wybierając zawód, chciałem specjalizować się w Rosji. W naszym kraju bardzo niewielu Francuzów mówi po rosyjsku. Zasadniczo wszyscy myślą, że Rosja to tylko dyktatura, a ludzie tam walą. Wielu we Francji nie rozumie, że pozycja Rosji na świecie jest bardzo ważna i trzeba rozmawiać.


Dla Francuzów, którzy nigdy tu nie byli, Rosja to wódka, niedźwiedź, czapka z nausznikami, Putin. Jak większość Rosjan myśli o Francji: bagietka, żaby, Wieża Eiffla


Moi przyjaciele i krewni odnoszą się inaczej do mojego wyboru. Niektórzy nie rozumieją, dlaczego poszedłem tak daleko i postanowiłem żyć w zimnie i mrozie. Moja rodzina wiedziała, że ​​od dzieciństwa interesowałam się Rosją, więc byli dla mnie szczęśliwi, ponieważ moim marzeniem było tu przyjechać, osiągnąłem to. Dla Francuzów, którzy nigdy tu nie byli, Rosja to wódka, niedźwiedź, czapka z nausznikami, Putin. Podobnie jak większość Rosjan myśli o Francji: bagietka, żaby, Wieża Eiffla. Nawiasem mówiąc, mam czapkę z nausznikami, jest ciepło.

Przed przyjazdem do Irkucka przez miesiąc jeździłem po Rosji i widziałem wiele miast. Był dwukrotnie w Petersburgu, Pskowie, Nowogrodzie, Jarosławiu, Kazaniu, Uljanowsku, Samara, Krasnodar, Noworosyjsku, Jekaterynburgu, Nowosybirsku, dwukrotnie - w Tiumeniu. Irkuck jest moim ulubionym rosyjskim miastem, a jeśli mówimy o pierwszej trójce, to jest to Irkuck, Jekaterynburg i Kazań. Oddzielam Moskwę i Petersburg; nie można ich porównywać z innymi miastami. Nie podobało mi się to najbardziej w Krasnodar i Nowogrodzie. Bardzo gościnni ludzie mieszkają w Rosji. Podczas podróży we wszystkich miastach spotkałem bardzo dobrych ludzi.

Irkuck nie jest tak dużym miastem, ale wszystko jest tutaj. Przytulne centrum z ciekawą i różnorodną architekturą, drewniane domy, w pobliżu Bajkał. Podoba mi się, że Irkuck zachował swoją historię. Na początku ani teraz nie było żadnych szczególnych trudności. Cóż, może rano i wieczorem w minibusie, ale nie ma sprawy. Ponadto stale mi pomagają.

Duża rodzina

Yefim: Na początku spędziliśmy razem dużo czasu, ponieważ dla Huberta wszystko w Irkucku było pierwsze. W domu spokojnie się dostosował, bez wahania. W porównaniu z Japończykiem, który był bardzo skromny i nieśmiały, było to tak natychmiastowe: przybył i był w domu od razu - biegnie w majtkach i nie pościeli łóżka.

Hubert: Naprawdę nie mam zwyczaju ścielić łóżka. Nie rozumiem, dlaczego to konieczne - po prostu wstaję i idę. Również we Francji nie pościelił łóżka, chociaż wszyscy inni ścieli łóżka. Mieszkam w tym samym pokoju, co młodszy brat Yefima, on ma 19 lat. Wychodzi wcześnie i wraca późno, a ja pracuję codziennie, więc się trochę widujemy. Dobrze się dogadujemy.

Yefim: Rano wszyscy mamy inny harmonogram, wieczorem zbieramy się w domu, pijemy herbatę, dzielimy się wrażeniami. Czasami jemy razem obiad, kiedy się okazuje.

Hubert: To było dla mnie niesamowite, że rodzina może zjeść śniadanie lub kolację osobno. We Francji przez całe życie jadłem z rodzicami kolacje, rodzinne śniadania i kolacje - to bardzo ważne. Nie zawsze tak jest. My, Francuzi, ciągle rozmawiamy o polityce, zawsze kiedy jesteśmy przy stole. Interesujące jest dla mnie obserwowanie tego w rosyjskiej rodzinie: Yefim i jego matka często dyskutują na różne tematy, argumentują, jest bardziej tolerancyjna.

Yefim: Z wyjątkiem mnie, przede wszystkim Hubert komunikuje się z moją matką. Uwielbiamy wspólnie omawiać politykę, demokrację i tolerancję w naszych krajach. To taka wieczna dyskusja.

Hubert: Mogę również rozmawiać z ojcem Yefimem przez kilka godzin. Zastanawia się, ile rzeczy działa we Francji. Ogólnie rzecz biorąc, Yefim ma ogromną rodzinę, ciągle spotykam nowych ludzi. Wielu krewnych - około 30 osób.

Yefim: Nie, więcej. Po prostu jeszcze wszystkich nie spotkałeś.

Hubert: Ciekawe, że w Rosji kuzyni są bliskimi krewnymi, częścią rodziny. Mam też kuzyna i kuzyna, ale chyba widziałem ich raz w życiu. Tutaj jest inaczej - wszyscy odwiedzają się, zbierają się na święta, gratulują sobie nawzajem. Myślę, że to świetnie.

Yefim: Tak, 23 lutego pojechaliśmy z całą rodziną, aby pogratulować dziadkowi, a 8 marca - babci. Hubert mieszka z nami od półtora miesiąca i został członkiem rodziny.


Byłem bardzo zaskoczony, że wieprzowina jest przechowywana na balkonie zimą - we Francji nikt nie przechowuje wieprzowiny na balkonie


Francuski imiennik i naleśniki

Hubert: Ogólnie w Irkucku jest całkiem sporo francuskiego. Jest tu jeszcze jedna osoba, która jest z tego samego obszaru co ja i ma to samo nazwisko! To bardzo zabawne. Nie możesz sobie wyobrazić, ilu turystów tu podróżuje. Kiedy byłem w Olkhon, na kolacji w jadalni czasami byli tylko Francuzi. Nawet nad jeziorem Bajkał byłem w Bolshoy Goloustnoye i, oczywiście, w Listwiance. To było wspaniałe doświadczenie - takie jezioro, lód, nigdy czegoś takiego nie widziałem.

Kiedyś zrobiłem tutaj prezentację na temat turystyki w Paryżu. Po rozdaniu kart wszystkim gościom, wszyscy poprosili mnie o ich podpis. To było dla mnie bardzo dziwne - dlaczego pytają o mój autograf? Jestem tylko Francuzem, nic specjalnego. Ale dla wielu z nich było to pierwsze spotkanie z Francuzem. Ogólnie rzecz biorąc, za każdym razem ludzie są bardzo zainteresowani.

Staram się również nauczyć czegoś nowego o tym, jak żyją w Rosji. Byłem bardzo zaskoczony, że wieprzowina jest przechowywana na balkonie zimą - we Francji nikt nie przechowuje wieprzowiny na balkonie. Interesują mnie również tradycje kuchni rosyjskiej - wspaniale było gotować razem pierogi i barszcz.

Yefim: Hubert czasami też gotuje coś z kuchni francuskiej. Naprawdę lubię gotować i przyjąłem od niego niektóre przepisy i niuanse.

Hubert: Robiłem naleśniki w Shrovetide, kiedy gotujemy we Francji. Okazuje się, że są duże i cieńsze. Gotowałem z nadzieniem - serem i boczkiem. W Irkucku często chodzę do kawiarni Tochka, gdzie panuje fajna atmosfera i dobre piwo. A w Brasserie BBB, która trzyma Belgię. Tam mogę komunikować się w języku francuskim.

Właśnie po rosyjsku!

Gulnara Veselyashkina

matka Yefima

Rozumieliśmy, że podjęcie nieznajomego przez cztery miesiące było poważną decyzją, że musimy zmienić nasz styl życia.

Nie mieliśmy żadnych trudności z powodu obecności Huberta. Bardzo łatwo z nim żyć; jest na przykład mniej wybredny w jedzeniu niż moje dzieci. Na początku myśleliśmy, że zreorganizujemy nasze zwykłe menu, biorąc pod uwagę faceta z Europy - nie możemy być samolubni i gotować to, co zawsze jemy, nie biorąc pod uwagę jego gustów. Najpierw ugotowali coś specjalnego, a potem stopień zaczął opadać. Uzdrowiliśmy nasze zwykłe życie, a Hubert żyje tym życiem razem z nami.

Uczymy go także mówić bezpośrednio po rosyjsku. Jest bardzo uprzejmy i często mówi wiele zbędnych słów. Na przykład zapytany, czy poszedłby gdzieś z nami, odpowiada: „Cóż, jeśli chcesz, żebym poszedł, jeśli cię to nie skrzywdzi, a twoje plany się nie zmienią, to być może…” Nie mogę tego znieść, pytam : „Mów bezpośrednio po rosyjsku, pójdziesz?” „Idę”. A wczoraj wrócił do domu, obciął włosy. Pyta, jak najlepiej: teraz czy jak było wcześniej? Odpowiadam, że to dobrze i tak i tak. Odwraca się do mnie i mówi: „Nie bądź przebiegły, mów bezpośrednio po rosyjsku!”


Wędrowaliśmy po obrzeżach miasta, rozmawialiśmy z miejscową bezdomną, która skuliła się w opuszczonym domu. Przede wszystkim Hubert był zaskoczony, że w mieście są kolumny, z których ludzie zabierają wodę do domu w słoikach.


Gdy przyjaciele Jefima postanowili pokazać naszemu Francuzowi nieregularny Irkuck. Wędrowaliśmy po obrzeżach miasta, rozmawialiśmy z miejscową bezdomną, która skuliła się w opuszczonym domu. Przede wszystkim Hubert był zaskoczony, że w mieście są kolumny, z których ludzie zabierają wodę do domu w słoikach. Wcześniej staraliśmy się nie skupiać jego uwagi na takich sprawach. Ale traktuje wszystko po rosyjsku znacznie lepiej niż wielu Rosjan. Nie uważa, że ​​tutaj wszystko jest źle, bardzo lubi.

Mój mąż zauważył kiedyś, że w ciągu ostatnich trzech miesięcy częściej słyszał ode mnie słowo „rosyjski” niż przez ostatnie 20 lat małżeństwa. Rzeczywiście, nigdy nie mówiłem tak wiele o rosyjskiej kulturze, rosyjskim balecie, rosyjskiej historii, rosyjskiej tragedii, rosyjskim charakterze, rosyjskich ucztach. A teraz wydaje się, że znów jesteśmy świadomi wartości narodowych, przybliżając je osobie z innego kraju.

Obejrzyj wideo: Komunizm jest religią! Pastor Chojecki Przed nawróceniem do Chrystusa byłem komunistą, więc wiem, co (Listopad 2019).

Popularne Wiadomości

Kategoria Osobiste doświadczenie, Następny Artykuł

Co zająć dziecko jesienią
Przewodnik

Co zająć dziecko jesienią

Poza sezonem, gdy spacerowanie jest nieprzyjemne i masz dość siedzenia w domu, możesz nauczyć się czegoś nowego: rozwijać roboty, rzeźbić z gliny, rysować lub rozumieć sztukę. Dla każdego dziecka tej jesieni jest coś dla każdego. Robotyka, elektrotechnika i wzornictwo przemysłowe w Roboshkoli W dni powszednie zajęcia w Roboshkoli odbywają się wieczorami, aw weekendy trwają prawie cały dzień, ale dzięki specjalnej technice gry nikt się nie przepracuje.
Czytaj Więcej
„Venus rag”: Jak obejrzeć wystawę sztuki povera w Ermitażu
Przewodnik

„Venus rag”: Jak obejrzeć wystawę sztuki povera w Ermitażu

16 maja w Pałacu Zimowym otwiera się wystawa „Arte Povera. Twórczy przełom” - obszerna i odkrywcza retrospekcja jednego z najważniejszych trendów we włoskiej sztuce drugiej połowy XX wieku. Termin „arte povera” (przetłumaczony z języka włoskiego jako „biedna sztuka”) został ukuty przez kuratora i krytyka sztuki Germano Celant w 1967 roku, próbując zdefiniować twórczość kilkudziesięciu włoskich autorów, którzy zbuntowali się niezależnie na różne sposoby sztuka przeciw amerykańskiemu minimalizmowi, proponująca zupełnie inny sposób rozumienia zjawisk świata przemysłowego.
Czytaj Więcej
Co musisz wiedzieć o bezpieczeństwie dzieci w samochodzie?
Przewodnik

Co musisz wiedzieć o bezpieczeństwie dzieci w samochodzie?

Zapytaliśmy pediatrę, ortopedę i specjalistę od produktów dla dzieci o to, co wpływa na bezpieczeństwo dziecka w samochodzie zarówno w regularnych, jak i nagłych wypadkach. Frolov Pavel Aleksandrovich, pediatra Prywatna klinika dziecięca Shtulman Dmitry Alekseevich, chirurg ortopeda dziecięcy, kandydat nauk medycznych, Prywatna klinika dziecięca Olga Teslya, dyrektor sieci sklepów „Olant” Dlaczego potrzebuję fotelika samochodowego?
Czytaj Więcej
10 najpopularniejszych koktajli w Moskwie
Przewodnik

10 najpopularniejszych koktajli w Moskwie

Restauracja i bar Delikatesy Pedro Manhattan - 520 rubli 492 koktajli na miesiąc Składniki: Bourbon - 60 ml Sherry - 20 ml Angostura - 2 krople Bitter - 2 krople Ocet Sherry - 2 ml PET BARISHNIKOV, barman Delikatesy: „Współwłaściciel i szef kuchni wynaleźli koktajl Delikatesy Wiaczesław Lankin. To zwrot akcji w klasycznym Manhattanie.
Czytaj Więcej