Ciekawe

Jak to działa: Subway Tracker

O nocy w tunelu

Około drugiej w nocy metro zamyka się. O godzinie pierwszej stacje są zamknięte na wjazd, ale wszystkie pociągi muszą dotrzeć do stacji końcowej, a pasażerowie muszą opuścić metro. Następnie policja zamyka stację, dyspozytorzy są poinstruowani, aby zwolnić napięcie, drzwi końcowe się otwierają, włączają się światła i schodzimy na ziemię: trackmenowie, pracownicy usług elektromechanicznych, hydraulicy, budowniczowie, robotnicy budowlani, sygnalizatorzy. Każdy z nich robi swoje: trackery monitorują sprawność torów, sygnalizatorzy zapewniają komunikację - telefony są zawieszone wokół tunelu, aby w razie potrzeby skontaktować się z dyspozytorem, naprawy są przeprowadzane w samym tunelu. Ogólnie rzecz biorąc, metro w nocy jest dość zatłoczone.

Pociągi jeżdżą także w nocy - głównie jednostki biznesowe, które usuwają śmieci, dostarczają szyny lub inny materiał do tunelu podczas napraw. Poruszają się z przyzwoitą prędkością i nie mniejszym hałasem niż pociągi pasażerskie.

Kiedy pierwszy raz byłem w tunelu, byłem bardzo zaskoczony, że są tak ogromne. Jedną rzeczą jest widzieć ich z peronu, a całkiem inną - w tunelu, od dołu do góry, aby spojrzeć na koła pociągu, na oblicze tego kolosa.

Ale ogólnie tunel wygląda dość trywialnie: betonowe ściany, dużo drutów, no, szyny, szyny, szyny.

Metro to nie tylko środek transportu, ale także schron przeciwbombowy. Jest wszystko, czego potrzebujesz, aby ukryć i przetrwać katastrofę. Na stacjach znajdują się fontanny z wodą pitną, które zwykle są ukryte przed pasażerami. W tunelach są toalety, a nawet prysznice, nic nie wiem o zapasach żywności, nie powiedzieli nam o nich. Okresowo odbywają się u nas ćwiczenia obrony cywilnej, z których każde ma swoją rolę w nagłych wypadkach. Ktoś nosi rannych, ktoś kontroluje przepływ pasażerów, ktoś zamyka okiennice pod ciśnieniem. Są to takie gigantyczne drzwi, które w razie potrzeby odcinają część tunelu. Ale nie mówią nam o Metro-3. Jeśli tak, to nie chodzi o ratowanie zwykłych obywateli.

O pracy

Praca inspektora ścieżki polega na wizualnej kontroli ścieżek i ich bieżącej zawartości. Oznacza to, że każdej nocy szukamy uszkodzeń, które mogą zakłócić normalne funkcjonowanie metra, i porządkujemy nasz odcinek szyny: naprawiamy, czyścimy, smarujemy.

Pracujemy pojedynczo, każdy ma własną działkę około dwóch kilometrów, trzeba ją minąć, bardzo uważnie patrząc na szyny: czy są jakieś pęknięcia, zagięcia. Chociaż takie wady zdarzają się rzadko: przez wiele lat pracy tylko raz widziałem wyraźne pęknięcie na szynie jezdnej. Zasadniczo znajdujemy drobne wady. Na przykład szyna zaczyna się trochę kruszyć, zauważasz niewielką przewagę - możesz ją trochę wypolerować, możesz tylko pamiętać i śledzić to miejsce ostrożniej. Jeśli zauważysz, że proces niszczenia trwa, poproś o zastąpienie tej części szyny.

Pytanie o wielogłowe zwierzęta, gigantyczne szczury, które podobno żyją w tunelach, to brodaty żart. Pracuję jako lineman od 12 lat i jak dotąd nie zmutowałem

Mamy ze sobą mały zestaw narzędzi: klucz, specjalny młotek, za pomocą którego stukamy złącza, aby ustalić, czy śruby są mocowane, czy też coś wisi. Zasadniczo naszym zadaniem jest upewnienie się, że wszystkie mocowania są w porządku, że tory są zabezpieczone, że pociągi mogą łatwo podążać, przewozić pasażerów, a metro jedzie płynnie.

Nasza praca bywa mylona z wykrywaniem wad - wtedy cały zespół przechodzi specjalnym wózkiem wzdłuż torów i sprawdza je za pomocą ultradźwięków: ujawniają wewnętrzne wady fabryczne, których nie można zobaczyć oczami. Chodzą kilka razy w tygodniu, a my robimy to codziennie.

O mieszkańcach metra

Pytanie o wielogłowe zwierzęta, gigantyczne szczury, które podobno żyją w tunelach, to brodaty żart. Pracuję jako lineman od 12 lat i jak dotąd nie zmutowałem. Często straszymy nowych pracowników pociągami-widmami - mówią, że są tacy na starych stacjach w centrum Moskwy.

W tunelu możesz spotkać zwierzęta, ale najczęstsze - psy, kotki. Zdarza się, że uciekają od zaniedbanych właścicieli, zdarza się, że uciekają ze ścieżek zajezdni: prawie wszystkie zajezdnie znajdują się na ulicy. Próbują stamtąd wydalać zwierzęta jako nieproszeni goście. Jeśli pies jest mądry, rozumie, że dana osoba może pomóc, i idzie naprzód, ale czasami jest tak oszołomiony strachem i hałasem, że próbuje uciec od nas. W każdym razie, niektórymi metodami - czasem kawałkiem kiełbasy, a czasem czymś innym - staramy się je zwabić i wypuścić.

Czasami myszy biegną obok ciebie. A szczury są inteligentnymi i żarłocznymi zwierzętami. Gdzie oni mieszkają Gdzie jest jedzenie. Dlatego znajdują się tylko w tych miejscach, w których nagle powstało wysypisko śmieci. Pasażerowie mają mnóstwo śmieci: nie wyrzucają ich przez okno! Wszystkie te śmieci zbieramy w pojemnikach, które w określonych godzinach odbierają pociągi ekonomiczne.

Na torach można znaleźć wszystko: parasole, okulary, szpilki, szaliki. Jakoś natknąłem się na fałszywą szczękę. Ale przede wszystkim oczywiście resztki jedzenia. Dawno minęły czasy, kiedy nie wolno im było jeździć metrem nawet z lodami, jak w mojej młodości. Potem była kawiarnia na jedzenie lub w ostateczności foyer. A teraz idą do metra jak restauracja. Dlatego wszystko, co nie zostało ukończone, wszystko, co nie zostało ukończone, wszystko, co zostało użyte zgodnie z przeznaczeniem, wszystko jest wyrzucane po drodze.

O nieznajomych

Mimo to nieznajomi rzadko wędrują do tunelu, przynajmniej nie spotkałem takich ludzi, a moi znajomi mi nie powiedzieli. Chociaż raz pasażerowi udało się skontaktować z nocną załogą, szybko został ujawniony i przekazany policji. Ostrzegamy - może się zdarzyć. Zapewniamy briefingi na temat działań antyterrorystycznych: zwracaj uwagę na innych, na dziwne przedmioty, drzwi ... Metro to nie tylko platformy, to także ogromny blok powierzchni biurowej, który jest ukryty przed wścibskimi oczami. Za każdym razem zamykamy drzwi, aby można było je zobaczyć, gdy wejdą osoby z zewnątrz.

Chociaż niektórym udaje się przeszkodzić. Są towarzysze: piją piwo, muszą skorzystać z toalety, ale nie są wystarczająco pijani, aby zrobić to publicznie. Ale idą tunelem - drobiazg. Natychmiast uruchamia się urządzenie u oficera dyżurnego, dzwoni na policję, ostrzega kierowców, aby poruszali się z najwyższą ostrożnością. Ogólnie rzecz biorąc, osoba może wydostać się bez żadnych problemów, najważniejsze jest, aby nie dotykać szyny kontaktowej, która biegnie z boku, pod stacją. Te dwie szyny, po których jedzie pociąg, nie są zasilane energią.

O awariach

Metro zostało zbudowane w latach 50., ale to nie znaczy, że jedziemy tymi samymi szynami, prąd przepływa przez te same druty i tak dalej. Istnieją standardy zużycia: ile pociągów może podróżować, dopóki metal nie zacznie się deformować. Monitorujemy szyny, inni monitorują zużycie drutów, rur wentylacyjnych i tak dalej.

Nie wiem, z czym wiążą się ciągłe awarie metra w ostatnich czasach, mogą być różne przyczyny. Teraz linie są modernizowane, wprowadzane są nowe pociągi, może ma to jakiś wpływ, a może chodzi o wadliwe działanie taboru. Przynajmniej my, podróżnicy, tak uważamy. Ale nie dla nas, aby osądzać.

O samobójstwach

Ale według statystyk najczęstszą przyczyną niepowodzeń jest samobójstwo, z jakiegoś powodu w naszym metrze jest wiele samobójstw. Wypadki również się zdarzają, ale z jakiegoś powodu bardziej celowo ludzie przychodzą do metra, aby rozliczać się z życiem.

Szczątki są usuwane przez specjalną służbę, ale czasami odnajdujemy pewne ślady: czapkę, kawałek rękawa, bagażnik - coś, co nie zakłóca ruchu pasażerów i ruchu pociągów.

Jeśli ktoś upadł w pobliżu i nie ma czasu na bieganie i proszenie o pomoc, stań przy krawędzi platformy i wykonuj okrężnymi ruchami dłonią

Przy okazji, przypomnę ci kilka prostych zasad: jeśli spadłeś na szyny, tuż pod nadjeżdżającym pociągiem, musisz iść na tacę między szynami - nic ci się tam nie stanie. Jeśli ktoś upadł w pobliżu i nie ma czasu na bieganie i proszenie o pomoc, stań blisko krawędzi platformy i wykonuj okrężne ruchy dłonią - weź do niej gazetę, kapelusz, torbę - wszystko, aby zwrócić uwagę kierowcy. Wie, że to znak hamowania awaryjnego.

O bezpieczeństwie

Może obejrzałeś film „Metro”? Wszystkie nasze mierniki są przerażone tym filmem, ma on blooper na blooperze, nie jest nawet blisko rzeczywistości - kompletny wynalazek i fantazja reżysera. Pracownicy są znacznie bardziej zdyscyplinowani, system jest o wiele trudniejszy, jak w wojsku. Widziałem najmniejszą awarię - muszę zgłosić się do bezpośredniego przełożonego, a tam bohater widzi wyciek i nic nie mówi.

Możesz mi nie wierzyć, ale żaden pijany mężczyzna nie może z nami współpracować. Pierwszą zasadą liniowca, a właściwie każdego pracownika, jest to, że powinieneś przychodzić do pracy wypoczęty, aby nie zasnąć w tunelu po prostu ze zmęczenia i, oczywiście, w trzeźwym, w odpowiednim stanie. Pracują dla nas głównie kobiety w średnim wieku. Ale teraz metro (jak się wydaje wszędzie) stawia na młodych - nie wiem, co z tego wyniknie.

Oczywiście pożądane jest wykształcenie techniczne, aby przynajmniej z grubsza nawigować po nazwach, mieć pojęcie o ruchu pociągów i rozmieszczeniu szyn, ale ludzie pochodzą z zupełnie innych zawodów. Są wysyłani na miesiąc na studia, a następnie mogą pracować.

Ogólnie lubię pracę, metro ma swoją magię. Mamy tylko jeden problem: okno nocne, nad którym pracujemy, stale się zawęża. Ponieważ gałęzie się wydłużają, a ostatni pociąg jedzie do końca znacznie dłużej.

Ale praca nie zmniejsza się u nas, ale przybywa, a tutaj starasz się być mądry, aby wykonać maksymalną pracę w jak najkrótszym czasie.

O strachu

Ja sam czasami boję się jeździć metrem. Ale teraz jest czas - wszystko jest przerażające. Ogólnie nie martwię się o pracę moich kolegów. Oczywiście nikt nie jest odporny na pomyłkę; ja też mogę się mylić. Ale staramy się pracować w dobrej wierze, rozumiemy, że wiele zależy od nas. Ale istnieje wiele innych, poważniejszych czynników, które nie mogą przestraszyć: ataki terrorystyczne lub, pamiętajcie, był przypadek, gdy betonowa belka przebiła metrotunel i zaszyła poruszający się pociąg? Na ulicy zainstalowano ogromny billboard, do którego potrzebne było to wsparcie - duży filar. Zaczęli wbijać go w ziemię i doszli do punktu, w którym przejechali jadący pociąg. Nie było ofiar tylko dlatego, że nie była to godzina szczytu.

Ilustracje: Masza Sziszowa

Popularne Wiadomości

Kategoria Ciekawe, Następny Artykuł

Wygląd: Anna Pchelkina, wydawca
Styl

Wygląd: Anna Pchelkina, wydawca

Raz w tygodniu redakcja fotografuje jednego ze znajomych mieszkańców miasteczka na ulicy i jednocześnie prosi, aby powiedzieć, jakie marki ma na sobie, gdzie je kupił i gdzie woli kupować ubrania. Dziś Anna Pchelkina, która pracuje w wydawnictwie Condé Nast, stała się bohaterką kolumny „Wygląd” - została sfotografowana wczesnym rankiem w Patriarch Ponds.
Czytaj Więcej
Wygląd: Olga Samodumova, założycielka projektu Peremotka
Styl

Wygląd: Olga Samodumova, założycielka projektu Peremotka

Co tydzień redakcja prosi jednego ze znajomych Moskali o zrobienie zdjęć na ulicy i powiedzenie im, jakie marki ma na sobie, gdzie je kupił i gdzie woli kupować ubrania. W tym tygodniu Życie wokół fotografowała Olga Samodumova na moście Kuznetsk. 40-letnia Olga Samodumova, współzałożycielka marki Denis Simachev, autorka projektu Peremotka Prawie nie kupuje nowoczesnych designerskich ubrań, woli kostiumy vintage i etniczne, które zamawia u krawców w Afryce i Azji.
Czytaj Więcej
Wygląd (Petersburg): Anna Konstantinova, kredens
Styl

Wygląd (Petersburg): Anna Konstantinova, kredens

W cotygodniowej kolumnie „Wygląd” Życie wokół robi zdjęcia znajomym mieszkańcom miasta na ulicy i prosi ich, aby powiedzieli ci, jakie marki noszą i co myślą o sklepach w Petersburgu. W tym tygodniu sfotografowaliśmy Annę Konstantinową na placu Powstania. Konstantinova Anna 25 lat, dekoratorka, kredens na okno Robi zakupy między rzeczami, uwielbia nakładanie warstw na Annę: płaszcz Mango, szal ze Sri Lanki, kombinezon i koszulka Zara, trampki i sweter H&M, torba Marakesh, etui na telefon i okulary Uterque Płaszcz Mango Kupiłem kilka lat temu w sklepie.
Czytaj Więcej
Wygląd (Petersburg): Oksana Devochkina, grafik
Styl

Wygląd (Petersburg): Oksana Devochkina, grafik

Co tydzień redaktorzy „Life” robią zdjęcia znanych mieszkańców na ulicy i proszą ich o wskazanie, gdzie kupują rzeczy i dlaczego. W tym tygodniu spotkaliśmy się z Oksaną Devochkiną w „Czarnej rzece”. Oksana Devochkina Dyrektor artystyczny projektu Godesigner.ru Lubi kupować rzeczy w Chinach, ale częściej robi to w Helsinkach.
Czytaj Więcej