Ludzie w mieście

Światła mojego getta: Mieszkańcy Golyanova o swojej okolicy

Dwa dni temu Buyagift.com opublikował ranking najbardziej niebezpiecznych obszarów dla turystów na świecie, na szczycie którego znajdowała się Moskwa Golyanovo. Nie jest jasne, skąd pochodzą dane z witryny z prezentami, a jednak Life wokół postanowiło zapytać mieszkańców Golyanova, czy jest tam tak niebezpiecznie, że lepiej jest poruszać się bez podnoszenia głowy i czy odważą się chodzić po okolicy w nocy.

Golyanovo

Lipiec 1995 r

DATAedukacja
powiat

10540,4

PERS./KM² - gęstość
populacji

14,99

Km² - OBSZARpowiat

158 000

MAN - populacja

Irine

Kilka lat temu, kiedy byłem młodszy i nie wychowałem dziecka, czasami spędzałem wolny czas na ulicy. Zebraliśmy się w dużych firmach lub w małych grupach, a czasem mieliśmy przygody w Golyanovo, a znajomi opowiadali o wielu.

Były rabunki i bicia, dziewczęta nie zostały oszczędzone, zostały kopane, a na delikatnych ciałach pozostały siniaki. Torebki, łańcuszki od szyi. Kiedy miałem około pięciu lat, wróciliśmy z matką z przedszkola, minęliśmy szkołę i wróciłem do domu na około pięć minut. W stronę nas - młody chłopak. W niecałe kilka sekund robi kilka ostrych kroków w kierunku matki, zrywa łańcuch z szyi i ucieka. To prawdopodobnie najbardziej nieprzyjemne wspomnienie z dzieciństwa.

Lub inna sprawa. Jeden z moich znajomych, dzwoniąc do mnie w ciepłe letnie dni około północy i upewniając się, że nie chcę dziś iść na spacer, poszedł spotkać się z przyjaciółmi po jednej stronie ulicy; chłopaki, jak się później okazało, szli po drugiej stronie drogi. Nagle spotykają się dwie osoby niebędące Rosjanami, jedna uderza w twarz i przecina brew, druga chwyta sprzęgło i uciekają. Policja, która została wezwana na miejsce zdarzenia, przejechała 40 minut, biorąc pod uwagę fakt, że posterunek policji znajdował się na pobliskiej ulicy, a samochody patrolowe bardzo często przecinały teren.

Na ostatni Nowy Rok moi przyjaciele - trzy dziewczyny i młody mężczyzna - postanowili wziąć udział w zabawie noworocznej na ulicy. Poszli na spacer wzdłuż stawu, gdzie matki spacerują z wózkami w ciągu dnia. Na zewnątrz jest noc. Znów ludzie o wschodnim wyglądzie, którzy zaczynają flirtować z dziewczynami. Towarzyszka dziewcząt robi uwagi młodym ludziom, wychodzą i po kilku minutach wracają ze swoimi znacznie większymi przyjaciółmi. Rzucają pięściami w jedynego mężczyznę w towarzystwie, dziewczyny zaczynają je rozdzielać, ale też je łapią - rzucają jedną na śnieg, uderzają w twarz, w brzuch, podarte są płaszcze norek ... Wszyscy żyli, ale siniaki i siniaki trwały długo.

Mimo tych wszystkich przypadków nadal mieszkam w Golyanovo. Są szkoły, przedszkola, sekcje, przyjaciele, sąsiedzi. W świetle dziennym wszystko ma charakter kulturowy, a wampiry pełzają tylko nocą.

Alexander

Mam 28 lat. Mieszkam w Golyanovo od trzeciego roku życia. Trudno powiedzieć, jak niebezpieczny jest ten obszar: jako stary mieszkaniec wcale nie wydaje mi się niebezpieczny. Wręcz przeciwnie, jest cicho i spokojnie, dzielnica ma całą infrastrukturę.

W ciągu ostatnich pięciu do siedmiu lat w Golyanovo pojawiło się wielu odwiedzających. Rzadko pojawiają się na ulicy, ale są obecne w okolicy. Z reguły są to Azjaci. Moi sąsiedzi z góry są również Azjatami, są cicho.

Mieszkam w pobliżu metra, obok dworca autobusowego. W naszej dzielnicy „czystych chłopców” widuję rzadko, ale im dalej od metra, tym większa szansa na ich spotkanie. Myślę, że oczywiście mogą być niebezpieczne.

Chodzę po okolicy, ale w ciemności staram się niepotrzebnie nie zagłębiać w to miejsce. Ogólnie Golyanovo to zwykłe obrzeża Moskwy, zielone i ciche. Nawiasem mówiąc, sąsiedni dziedziniec kilka lat temu zajął jakieś miejsce jako najlepszy dziedziniec w Moskwie.

Alexey

Całe życie mieszkałem w Golyanovo. Nie sądzę, że jest tam znacznie bardziej niebezpiecznie niż na innych obrzeżach Moskwy lub w pobliżu stacji kolejowych. W okolicy nie ma absolutnie nic do roboty. Zepsute kino, w którym pokazywano filmy nie pierwszej świeżości, zostało zamknięte w 1998 roku. Nikt nie poszedł na to, wszyscy udali się do Pervomaisky i Sofii w sąsiednim regionie. „McDonald's” otwarty pięć lat temu, jest kręgle - to cała zabawa.

Jak las i stawy. Las jest duży i dobry, latem grilluje się co 30 metrów. Istnieje nawet „miejsce z wiewiórkami”, w którym zabiera się każde dziecko. Stawy (są ich dwie, jedna Golyanovsky, druga Babaevsky) stały się dobrym miejscem wypoczynku po odbudowie. Ale zanim było to jeszcze trochę uduchowione. Latem w słoneczne dni było wielu plażowiczów i dziesiątki rybaków, ale teraz to wszystko nie jest.

W Golyanov znajduje się strefa przemysłowa i dzielnica mieszkaniowa. W dzielnicy mieszkalnej prawie nie ma się czego obawiać. To prawda, że ​​na jego obrzeżach znajduje się kompleks magazynowy, wszyscy są zaprowadzani z rzędu, a wśród pracowników jest wielu narkomanów.

Kiedy chodziłem do szkoły w połowie 2000 roku, toczyło się wiele walk - nieustannie jakieś spotkanie dla 200 osób. Znajomi byli regularnie bici przez pijane kompanie, a ja sam walczyłem - w porządku.

W szkołach dorośli faceci regularnie wyciskali telefony, a teraz to trwa: rok temu telefon komórkowy został wyciśnięty z 12-letniego brata w pobliżu domu.

Rok temu przeprowadziłam się z rodziców do wynajętego mieszkania. Ale moi rodzice nie chcą się przeprowadzać. W rzeczywistości mamy dobry teren zielony, nie pozostaje nic innego jak spacerować.

Andrey

Pierwszy raz przyjechałem do Golyanovo w 2009 roku, kiedy przybyłem tam dla mojej przyszłej żony. Gęsto zbudowane domy - szarawe prostokąty tego samego typu - wywołały u mnie nostalgię, ponieważ dorastałem w Nabierieżnych Czełny. (To miasto z populacją nieco ponad pół miliona ludzi, w której do połowy zera wszystkie domy były takie same.) Musiałem poświęcić czas na czekanie na ukochaną i postanowiłem to zrobić w pierwszej kawiarni, która przykuła moją uwagę. Wszedłem do prawie pustej placówki, tylko przy jednym stoliku wypełnionym piwem były dwie blondynki w długich wieczorowych sukienkach i facet w dresie i czapce (późna wiosna była na podwórku). Moje zamówienie - świeża pomarańcza - zdziwiło kelnerkę, ale zostało przyjęte.

Kilka minut później w rogu kawiarni zapaliło się światło i zobaczyłem faceta stojącego za syntezatorem. Ogłosił piosenkę na cześć gościa restauracji i powiedział: „Jesteśmy na haju, dzisiaj jesteśmy na haju”. Trójca wstała i zaczęła tańczyć wokół swojego stołu na niepewnych nogach. Nie jestem fanem muzyki refektarzowej na żywo, więc stamtąd wyszedłem. Kilka dni później przyszła żona do mnie w Krylatskoye. Inicjatorem tego byłem ja.

W tym samym czasie kilka razy spacerowałem po parku Golyanovsky i nad stawem Golyanovsky. Jest całkowicie bezpieczny i przyzwoity.

Anastazja

Z minusów. Wracając samotnie ze stacji metra Shchelkovskaya do domu, ścisnąłem między palcami klucz niczym mosiężne kostki, aby przygotować się do bitwy. Na szczęście nie było precedensów, ale moi rodzice nauczyli mnie, że tutaj nie jest bezpiecznie. I spojrzałem z niedowierzaniem na pijanych ludzi, ledwo stojących na nogach na dworcu autobusowym.

W latach szkolnych wujkowie w średnim wieku kilka razy przychodzili do mnie, oferując „pracę” lub „aby zobaczyć ciekawe rzeczy za pieniądze”, więc starałem się unikać rozmowy z pojedynczymi przechodniami.

Kiedyś mój sąsiad został okradziony. Wychowała jedną z dwóch wnuczek. Oboje rodzice dziewcząt byli pijani. Od tego czasu słuchałem szelestu na podwórku i bałem się, że ktoś też wejdzie na balkon na pierwszym piętrze.

Od profesjonalistów. Miałem podwórko. Niech będzie mały. Ale wspiąłem się na drzewo z chłopcami, czytałem poezję przed babciami na ławce. Cały dom mnie znał, ale ja znałem ich i musiałem przywitać się bardzo głośno, aby pół-głucha kobieta Nadia nie uraziła się. Ale, niestety, większość babć z ławki już umarła, a nowi sąsiedzi często się zmieniają, wynajmują mieszkania dla innych, a dzisiejsi licealiści piją głównie piwo na miejscu.

Jest wiele placów zabaw, bulwaru i wreszcie legendarnego stawu, na którego scenie nakręcono klip „Bestie” „Deszczowe pistolety”. Tutaj występowałem na amatorskich koncertach na festiwalach folklorystycznych, wieczorami biegałem, wygwizdywał wczasowiczów piwem, spotkałem rówieśników, spacerowałem z psem i być może niczego się nie bałem. Czy naprawdę zastanawiałeś się, ilu rybaków łowi w tym błotnistym, zarośniętym stawie?

Ogólnie rzecz biorąc, wszystko jest jak wszędzie: ci sami żebracy, jak wiele wyjść z moskiewskiego metra, te same kawiarnie z ziemią, jak w centrum, ci sami pijacy na ławkach i ci sami urzędnicy spieszący się do pracy rano. Więcej plotek niż prawdziwe incydenty.

Anna

W zeszłym roku wynająłem mieszkanie w Golyanovo. Mam świetną gospodynię, która nigdy mnie nie odwiedziła, odkąd wszedłem do mieszkania. Może boisz się przyjść? Jest miła i przyjazna i wynajmuje wspaniałe mieszkanie w bardzo rozsądnej cenie. I te dwa czynniki - koszt czynszu i uczciwość gospodyni - nie pozwalają mi się przenieść. Początkowo sąsiedzi nie byli dla mnie zlokalizowani - zaraz po przeprowadzce sąsiad wezwał mnie na posterunek, żeby sprawdzić dokumenty. Od tego czasu relacje z sąsiadem nie układały się płynnie. Ta odważna i czujna kobieta utrzymuje otwarte drzwi w dzień i w nocy, obserwuje sąsiadów, interesuje się celem wizyty przy wejściu i pod każdym względem przestrzega porządku i moralności. Sąsiedzi na podwórku są jeszcze bardziej surowi. Mój przyjaciel, który zaparkował samochód na podwórku na noc, rano zastał wszystkie cztery koła. Najwyraźniej nie podobała mu się jego metoda parkowania, ponieważ częściowo zablokował przejście. Kolejna nieprzyjemna historia związana z moim pobytem w Golyanovo przydarzyła mi się i mojej matce 8 marca. Wróciliśmy ze sklepu, a miejscowi gopnicy postanowili wysadzić petardy na cześć wakacji. Moje wspomnienie tego momentu jest następujące: widzę dziesięciocentymetrowy zbiornik toczący się w naszym kierunku, cylindryczny kształt, z zapalonym bezpiecznikiem i rozumiem: „Teraz wybuchnie!” Okazało się, że to tylko duża petarda. Wszystko skończyło się szczęśliwie, nikt nie został ranny. Podczas mojego pobytu w Golyanovo dowiedziałem się, do kogo zadzwonić, jeśli pijany człowiek leży zimą wieczorem na ziemi, wezwij pogotowie. Oni przyjdą i pomogą. Wszystko to nie przeszkadza mi od czasu do czasu wracać do domu ostatnim pociągiem metra. Do tego czasu wielu mieszkańców okolicy już śpi, a tam robi się cicho i spokojnie.

Asya

Jestem rodzimym Moskalem i kocham wszystko w Moskwie. Tak się złożyło, że urodziłem się i wychowałem w dzielnicy Golyanovo, która podczas mojego dorastania zyskała nie mniejszą sławę niż Lyubertsy: obaj nasi bandyci są najbardziej źli, a narkomani najbardziej kłopotliwi, i ogólnie wszystko w tym obszarze jest trochę przerażające i marginalne. Zawsze dobrze było dla mnie, studenta Wydziału Filologicznego, patrzeć w okrągłe oczy moich rozmówców, którzy najpierw spojrzeli na mnie, a następnie zapytali ponownie: „Czy naprawdę jesteś z TEGO obszaru?”

Warto zauważyć, że okręg Golyanovo w północno-zachodniej granicy graniczy z dużą strefą przemysłową. Nic więc dziwnego, że zamieszkiwali go głównie pracownicy lokalnych fabryk. Prawdopodobnie dlatego społeczny skład mieszkańców wciąż ma pewne uprzedzenia. Ale jednocześnie, na przykład, dom, w którym mieszkam, był spółdzielnią, to znaczy, każdy mógł w nim kupić mieszkanie, co zrobił mój dziadek i babcia, geografowie. Dom obok nas był w całości zamieszkany przez nauczycieli i pracowników Uniwersytetu Bauman.

Oczywiście Golyanovo nie jest najlepiej prosperującą dzielnicą Moskwy, ale nigdy nie bałem się tu nocować. Przez całe życie na tym terenie miałem tylko jeden problem: po południu facet wszedł na werandę i przyłożył tępy nóż do gardła. To było bardzo dawno temu, około 12 lat temu, facet wyraźnie nie był lokalnym, najprawdopodobniej gościnnym wykonawcą z dworca autobusowego. Przekręciłem się i uciekłem, odtąd zawsze patrzę, kto wchodzi za mną.

Wydaje mi się bardzo wskazujące, że wszyscy, którzy się tutaj urodzili i wychowali, naprawdę kochają ten obszar, a wielu nie chce wyjeżdżać. Na przykład moja matka, która niedawno miała okazję przeprowadzić się do Chamowników, mieszkała tam trochę i uciekła, mówiąc, że tutaj, w Golyanovo, ma miejsce władzy i nie chce stąd wyjeżdżać.

Z powodu okoliczności mieszkam również w innym miejscu, ale regularnie odwiedzam rodziców przez kilka dni i czuję się tu dobrze i wygodnie. Widzę, że teraz obszar aktywnie się zmienia: budowane są nowe domy, szlacheckie tereny rekreacyjne.

Zdjęcia: Michaił Goldenkow

Obejrzyj wideo: Popek x Matheo - Wodospady (Listopad 2019).

Popularne Wiadomości

Kategoria Ludzie w mieście, Następny Artykuł

Parzyć kawę w domu
Dobry nawyk

Parzyć kawę w domu

Życie wokół mówi o dobrych nawykach i prostych czynnościach, które ostatecznie mogą uczynić życie lepszym. Tym razem porozmawiamy o tym, jak uniknąć niewielkich wydatków, które powodują znaczne szkody w budżecie. Anna Sokolova, redaktorka „Życie wokół” Kiedyś pisaliśmy, ile kosztuje filiżanka kawy w moskiewskich kawiarniach: zboże, mleko i szklanka kosztują 20-45 rubli, a oni proszą o 130-200 rubli za gotowy napój.
Czytaj Więcej
8 nowych dobrych nawyków do wypróbowania w nowym roku
Dobry nawyk

8 nowych dobrych nawyków do wypróbowania w nowym roku

Przez cały rok rozmawialiśmy o dobrych nawykach, które zmieniają życie na lepsze (chyba że oczywiście po prostu o nich przeczytasz i spróbujesz je przedstawić). Mówimy o ośmiu innych nawykach, najpopularniejszych w tym roku. Do czyszczenia tenisówek gąbką melaminową Białe buty w Moskwie czekają na wiele testów: ciągłe przesuwanie się płytek i nieprzestrzeganie granic przestrzeni osobistej w transporcie publicznym i zwykłe kałuże.
Czytaj Więcej
Idź na masaż
Dobry nawyk

Idź na masaż

Życie wokół mówi o prostych czynnościach, które czynią życie lepszym. W nowym numerze - o tym, dlaczego regularnie chodzić na masaż. Wszyscy o tym wiedzą, ale w rzeczywistości niewiele osób to robi. Olga Łukińska, redaktor działu „Zdrowie” Wonderzine. Nie chodzę na masaż bardzo często (średnio raz na kilka miesięcy), ale minęło już 20 lat.
Czytaj Więcej
Podaruj niepotrzebne przedmioty do sklepów z artykułami używanymi
Dobry nawyk

Podaruj niepotrzebne przedmioty do sklepów z artykułami używanymi

W nowej sekcji Life wokół mówi o dobrych nawykach i prostych działaniach, które ostatecznie mogą uczynić życie lepszym. Julia Ruzmanova redaktorka sekcji „Miasto” i „Ludzie” W grudniu wielu decyduje się pozbyć niepotrzebnych ubrań, zgodnie z tradycją wkraczania w nowy rok bez starego obciążenia. A jeśli łatwo rozstać się z podartymi rzeczami, oto co zrobić z modnymi, ale zaniedbanymi ubraniami - dla wielu jest to nadal problem, zwłaszcza jeśli nie ma młodszych sióstr i braci.
Czytaj Więcej