Skrzynie

Hiroshi Mikitani Marketplace 3.0

Każdego tygodnia H&F czyta jedną książkę biznesową i wybiera z niej interesujące punkty. Tym razem czytamy książkę charyzmatycznego biznesmena Hiroshi Mikitani, założyciela japońskiego brata bliźniaka Amazona, Rakuten. W książce Mikitani opowiada o tym, jak zbudował firmę z naruszeniem japońskich reguł biznesowych.

Hiroshi MIKITANI

Założyciel i dyrektor generalny trzeciej co do wielkości firmy e-commerce na świecie Rakuten

Mikitani na wolności

W 1996 roku, kiedy skończyłem 31 lat, zrobiłem coś nie do pomyślenia - rzuciłem Przemysłowy Bank Japonii (IBJ). Powiedzenie, że naruszyłem jedną z głównych zasad tradycyjnych japońskich zachowań korporacyjnych, jest niczym. Przepisy dotyczące kariery zawodowej zostały ustanowione w Japonii od dawna i są mocno ugruntowane, a my honorujemy i przestrzegamy tego zamówienia od dawna. Najpierw dobrze się uczysz w szkole i na uniwersytecie, a potem dostajesz miejsce w prestiżowej firmie i pracy, stopniowo podnosząc się z kroku na krok. Cała Twoja kariera jest nierozerwalnie związana z tą firmą. Dokładnie tak jest w japońskim biznesie. Nasi studenci marzą o tym, codziennie gromadząc się nad górami inteligentnych książek. A jednak mój akt nie zaskoczył ludzi, którzy dobrze mnie znali. „Czego chciałeś? To Mikitani”, powiedział wielu moich przyjaciół i współpracowników.

Muszę powiedzieć, że moja decyzja o zwolnieniu nie była pochopna i bezmyślna. Po jednym z najbardziej dramatycznych wydarzeń w moim życiu nieustannie o tym myślę od roku. W 1995 r. Miało miejsce potężne trzęsienie ziemi w zachodniej Japonii, które zniszczyło miasto Kobe mojego dzieciństwa, w którym nadal mieszkają moi rodzice i inni krewni. Moi krewni zmarli. Bardzo dobrze pamiętam, jak zaraz po trzęsieniu ziemi desperacko szukaliśmy ciotki i wuja i znaleźliśmy ich ciała w miejscowej szkole, tymczasowo zamienionej w kostnicę. W tych okropnych dniach zdałem sobie sprawę z tego, jak ulotne i kruche jest ludzkie życie, że dano je człowiekowi tylko raz i trzeba nim żyć jasno, a nie kiedyś, ale teraz, dzisiaj.

To, czego doświadczyłem po niszczycielskim trzęsieniu ziemi, pomogło mi utrwalić ten sposób myślenia i działania. Przez większość mojego życia odnosiłam się do ustalonych zasad jako czegoś, co zdecydowanie muszę rzucić wyzwanie, a jeśli to konieczne, złamać i przepisać. I z wraku, aby dodać nowe, bardziej skuteczne sposoby osiągnięcia sukcesu.

Jak Mikitani nauczył się na błędach innych

Rozpoczęliśmy handel online w 1997 roku. Nie byliśmy ani IBM, ani Microsoft, który również podjął próbę założenia centrum handlowego online, chociaż ich próba się nie powiodła. Zdając sobie sprawę, że potrzebujemy zasadniczo innej strategii, zdecydowałem, że sklep internetowy Rakuten powinien być dokładnym przeciwieństwem tego, co stworzyły te renomowane firmy. To, co mamy do zaoferowania detalistom, to nie ścisła kontrola, a raczej wirtualne rozszerzenie ich możliwości.

Rakuten od samego początku bardzo różnił się od większości swoich poprzedników. Na początek wzięliśmy znacznie mniej za nasze usługi niż duże duże centra handlowe online.

Daliśmy detalistom prawo do projektowania witryn według własnego uznania i nie próbowaliśmy dopasować ich do wspólnego specjalnie zaprojektowanego szablonu. W rzeczywistości tak bardzo wierzyliśmy w ideę wyrażania siebie, że opracowaliśmy specjalne narzędzia, dzięki którym detaliści (wielu z nich nie było bardzo zaawansowanymi użytkownikami komputerów) mogli łatwo zaprojektować swoje wirtualne okna zgodnie z ich pragnieniami i potrzebami.

Szczerze mówiąc, mieliśmy trudności. Mój partner znał programowanie lepiej niż ja, a nawet chciałem dać mu książkę „SQL for Dummies”, aby go zainspirować. Nie chcieliśmy po prostu brać pieniędzy i wykonywać pracy dla sprzedawców detalicznych, ale chcieliśmy ułatwić im to, aby mogli to zrobić sami.

Używanie angielskiego
w jaki sposób język biznesowy sprawia, że ​​ludzie wyrażają swoje myśli bardziej bezpośrednio, dokładnie i konkretnie

Rozwinęliśmy naszą koncepcję, przechodząc do komunikacji między sprzedawcą a nabywcą detalicznym. W oryginalnej strukturze centrum handlowego online (niektórzy duzi gracze na rynku e-commerce nadal go zachowują), kontakty te są całkowicie kontrolowane przez właściciela centrum. Sprzedawca nie może komunikować się bezpośrednio z kupującym. Wszelka komunikacja - zamówienia, reklamacje, prośby o informacje - są przekazywane przez operatora centrum handlowego. Wydawało mi się to niedopuszczalną stratą czasu i zasobów. Co, siedząc w biurze w Tokio, mogę wiedzieć o tym, jak sprzedawca ryżu z północnej Japonii dostarcza swoje towary klientowi? Lub jaki ryż warto kupić konkretnemu nabywcy? Wszystkie te pytania są skierowane do sprzedawcy, a najbardziej efektywny proces komunikacji jest możliwy bezpośrednio między dwiema stronami, bez żadnych pośredników.

Daliśmy więc sprzedawcom możliwość i środki do zarządzania procesem komunikacji, a także ułatwiliśmy klientom bezpośrednią komunikację ze sprzedawcą. Trzeba przyznać, że takie podejście nie jest dziś typowe dla handlu elektronicznego. Twórcy pierwszych wirtualnych centrów handlowych uważali, że ich sprzedawcy po prostu nie byli w stanie samodzielnie zarządzać swoją działalnością na rynku online. Byli przekonani, że detaliści potrzebują jasnej struktury, kontroli i ograniczeń. Ale się mylili. Pomogliśmy tylko tym dwóm stronom się znaleźć i ustanowiliśmy proces komunikacji. A potem odsunęli się na bok, pozwalając na rozpoczęcie magii ludzkiej komunikacji.

Jak Mikitani zmienił język firmy

Jak wiadomo, zgodnie z zasadami zachowania korporacyjnego pracownicy japońskich firm są zobowiązani do porozumiewania się w języku japońskim. Naruszyłem również tę tradycję, ogłaszając w zeszłym roku, że pierwszym i jedynym językiem komunikacji w Rakuten będzie angielski. Dlaczego Jeśli zapytasz początkującego pracownika, czy jutro będzie padać, odpowiadając po japońsku, najprawdopodobniej powie coś w stylu: „Byłoby miło, gdyby było słonecznie”. Po prostu nie czuje się zobowiązany do powiedzenia mi tego, czego nie chcę słyszeć. Jednocześnie odpowiada i nie odpowiada na moje pytanie. A tradycje językowe mówionego japońskiego doskonale pozwalają mu uniknąć niewygodnej odpowiedzi, pozostać neutralnym.

Jeśli jednak potrzebuję naprawdę ważnych informacji biznesowych, taka komunikacja nie przyniesie korzyści ani mnie, ani naszej firmie. Teraz, zadając to samo pytanie po angielsku, otrzymuję zupełnie inną odpowiedź. Pytam: „Czy jutro będzie padać?” Tradycje komunikacji w języku angielskim wymagają, aby osoba odpowiedziała „tak”, „nie” lub przynajmniej „możliwe”.

Użycie języka angielskiego jako języka komunikacji biznesowej sprawia, że ​​ludzie wyrażają swoje myśli w bardziej bezpośredni, precyzyjny i konkretny sposób, nie unikając wszystkich sił konfrontacji, co może prowadzić do ostatecznej odpowiedzi. Oczywiście pozbycie się tradycji językowych, w których wychował się od dzieciństwa, wcale nie jest proste. Zmieniając język komunikacji biznesowej, daję ludziom szansę na naukę i przyjęcie nowych zasad komunikacji. Zapewniam wszystkim pracownikom prawa i możliwości komunikowania się ze sobą w tradycjach języka angielskiego, bezpośrednio i konkretnie.

Angielski jest językiem o bardzo ograniczonej liczbie hierarchicznych znaczników. Byłem pewien, że przejście na to przełamie wiele barier i przyspieszy pracę. Będzie to dla nas nie tylko krok lingwistyczny, ale także krok kulturowy.

Wszyscy wiedzą, że w tradycyjnym japońskim społeczeństwie niezwykle ważne jest, aby w żadnym wypadku nie stracić twarzy. Widziałem bardzo dobrze, że niektórzy pracownicy Rakuten unikają publicznego mówienia po angielsku, ponieważ nie mówią doskonale; były zmieszane ciągłymi błędami i zastrzeżeniami. Jako lider starałem się jak najlepiej naprawić tę sytuację. Na przykład żartował, że jak dotąd korporacyjny standard Rakuten nie jest zwykły, ale zły angielski.

Początkowo menedżerowie, którzy nie znali dobrze angielskiego, byli nieśmiali i jąkali się. Na spotkaniach często występowały niezręczne przerwy. Czasami menedżerowie prosili o pozwolenie na powiedzenie niektórych bardzo ważnych rzeczy po japońsku, a następnie przestawili się na angielski. Ale kategorycznie tego zabroniłem. Zawsze jednak cierpliwie czekałem, aż osoba wyrazi swoje myśli, a potem zaoferowałem swoją wersję tego, co najwyraźniej chciał powiedzieć.

Pracownicy musieli uczyć się angielskiego w wolnym czasie. W tym celu przydzieliliśmy kilka sal konferencyjnych i uzgodniliśmy z kursami językowymi zniżki na konsultacje i zajęcia w późniejszym terminie. Wszystkie te środki oczywiście nie były zbyt popularne. Dużo słyszałem o ogromnym stresie związanym z anglizacją firmy.

Pracownicy narzekali, że musieli poświęcić komunikację z rodziną, że po prostu nie mieli czasu na normalne spanie. Szczerze ich sympatyzowałem, ale nie wycofałem się z celu. Naszym planem była nie tylko zmiana firmy - to była rewolucja. A rewolucja jest zawsze trudna.

Kaizen publicznie

Wiele osób błędnie wierzy, że geniusz rodzi się w momencie oświecenia, kiedy nagle pojawia się w twojej głowie wielka myśl, jak za pomocą magii, lub pojawia się zrozumienie jakiegoś ważnego problemu. Cóż, całkiem możliwe, że tak się naprawdę dzieje. Ale inna ścieżka prowadzi do geniuszu i jest dostępna dla prawie każdego z nas. Jest to ścieżka celowości i zapału, ścieżka ciągłego doskonalenia. Kolejna znana na całym świecie koncepcja ciągłego doskonalenia przyniosła kolejną japońską firmę - Toyota. W Rakuten zastosowaliśmy tę koncepcję produkcji do zasobów ludzkich. Jeśli możesz stale ulepszać samochody, możesz stale ulepszać ludzi. A co najciekawsze, ludzie mogą to zrobić sami, sami są w stanie kontrolować swój kaizen.

Wiele osób na całe życie
nie robią nic, aby odblokować własny potencjał. Czasami nawet nie przyszło im do głowy, aby spróbować to zrobić.

Ogólnie rzecz biorąc, każda osoba ma sporo możliwości poprawy. Większość z nas nie pracuje na pełnych obrotach, a my mamy ogromną podaż jeszcze nierozwiniętych umiejętności. Wiele osób w całym swoim życiu nigdy nie robi nic, aby uwolnić swój potencjał. Czasami nawet nie przyszło im do głowy, aby spróbować to zrobić.

Wielu jest bardzo zadowolonych z faktu, że spełniają oni standardy ustanowione dla nich przez nauczycieli, rodziców i przełożonych. Uważają, że wystarczy oduczyć się i znaleźć dobrą pracę - i to wszystko, wysiłek się opłacił. Ale jakie będą wyniki, jeśli powiesz osobie: „Staraj się być trochę lepszy każdego dnia”? Na przykład w ciągu roku? A może dziesięć lat? Lub przez całe życie zawodowe? Uwierz mi, wynik będzie niesamowity.

Celem nie jest osiągnięcie doskonałości w ciągu jednego dnia, ale codzienne poprawianie się i pamiętanie, że konsekwentne gromadzenie ulepszeń jest drogą do sukcesu.

Szczęśliwy rybak

Rakuten uwielbia historię kupca ryb, którego dziennikarz z miejskiej gazety poprosił w wywiadzie, aby opowiedział o swojej pracy. „Wiesz, na świecie nie ma nic bardziej interesującego niż ryba” - powiedział kupiec ankieterowi. „Nie rozumiem, dlaczego wszyscy ludzie na świecie nie marzą o zostaniu rybakami. Zawsze było i pozostanie dla mnie tajemnicą”. Bez względu na to, jaki biznes prowadzisz, jeśli robisz to dobrze i entuzjastycznie, z pewnością odniesiesz sukces i będziesz czerpał przyjemność z pracy. Co to znaczy być profesjonalistą?

Jestem przekonany, że nadałem temu słowu zupełnie inne znaczenie niż większość ludzi. Dla wielu termin „profesjonalista” oznacza po prostu wykwalifikowanego pracownika - osobę, która przeszła specjalne szkolenie w celu wykonania pewnych zadań, których nie może wykonać nieprzeszkolony amator.

Dużo więcej włożyłem w tę koncepcję. Z mojego punktu widzenia profesjonalista to ktoś, kto szczerze bierze swoją pracę do serca, widząc w niej źródło nie tylko dochodów, ale także dumy, inspiracji i radości. I moim zdaniem podtekst emocjonalny jest tutaj niezwykle ważny. Musisz spojrzeć na swoje zadania zawodowe jako złożone i interesujące wyzwanie, wtedy codzienna praca przyniesie radość.

Przy właściwym nastawieniu każda praca przynosi wielką satysfakcję moralną. Jeśli poproszę cię o przejechanie setki razy wzdłuż obwodnicy Tokio, najprawdopodobniej zadanie to okaże się nudne i monotonne. Ale gdybym powiedział, że weźmiesz udział w prestiżowych wyścigach samochodowych, wykonanie tych samych stu okrążeń wydawałoby ci się znacznie bardziej interesujące.

Zasada „chicum”

Wchodząc do świata biznesu, osoba często otrzymuje z góry dorozumianą, ale uporczywą dyrektywę - przestań eksperymentować i wykonuj polecenia. Kierownicy firm rzadko doradzają początkującym pracownikom, aby próbowali myśleć sami. Większość chce, aby nowi pracownicy robili to, co im powiedziano. I niestety ci z reguły bardzo szybko opanowują sztukę podporządkowania przełożonym, tracąc jednocześnie umiejętności nabyte w piaskownicy - umiejętności, poprzez które myślą, próbują eksperymentować.

Z czasem zdolność do tego zostaje całkowicie utracona, a osoba pozostaje w firmie, która jest pełna tych samych, co on, doskonale wykonując polecenia, ale niezbyt zdolna do samodzielnego działania. Jeśli chcemy, aby firma ciągle się doskonaliła, nie możemy się obejść bez atmosfery eksperymentów. Aby go stworzyć bez pogrążania firmy w chaosie, musimy zapewnić pracownikom Rakuten system umożliwiający im eksperymentowanie bez obaw, ale z korzyścią dla firmy.

Musisz zacząć od hipotezy, a następnie użyć systemu oceny, aby sprawdzić jej praktyczną wartość, a następnie, na podstawie wyników, ustalić, czy potwierdzają twoją hipotezę. Jeśli wynik potwierdzi słuszność hipotezy, przejdziemy do ostatniego etapu naszego łańcucha - szykum, czyli ją wprowadzimy. Innymi słowy, przekształcamy nasz pomysł w proces, który można wykorzystać w dalszej pracy. Często hipoteza nie usprawiedliwia się. Pomysł przychodzi ci na myśl, testujesz go, testujesz w praktyce i rozumiesz, że nie działa. A wyniku tego w żaden sposób nie można uznać za porażkę lub porażkę, ponieważ teraz jesteś niezawodnie chroniony przez wiedzę, że w pełni wykorzystałeś okazję i zrobiłeś wszystko, co mógł.

Pomysły, których nie staramy się realizować, po prostu wiszą w powietrzu jak dym i przez bardzo długi czas odwracają naszą uwagę atrakcyjnymi zdjęciami tego, co można by osiągnąć, gdybyśmy je zrealizowali. Jeśli zawsze przeprowadzasz standardowy proces badań i testów, nawet najbardziej niefortunny pomysł pomoże firmie zrobić krok naprzód. Po przetestowaniu pomysł, który nie spełnił oczekiwań, można bezpiecznie wysłać do odpoczynku, a osoba, która go zaproponowała, skieruje swoją energię na rozwiązanie nowego, interesującego i trudnego zadania.

Obejrzyj wideo: Hiroshi Mikitani: "Marketplace . Talks at Google (Październik 2019).

Popularne Wiadomości

Kategoria Skrzynie, Następny Artykuł

Pociągi i pokazy: Co mieszkańcy Jekaterynburga wydali na wakacje
Liczby pierwsze

Pociągi i pokazy: Co mieszkańcy Jekaterynburga wydali na wakacje

Yandex.Money przeanalizował płatności Uralu w kasach kolejowych i lotniczych, biurach podróży, witrynach rezerwacji hoteli, wycieczkach i innych witrynach oraz dowiedział się, ile mieszkańcy Jekaterynburga, Niżnego Tagila i okolicznych miast spędzili na letnich wycieczkach po Rosji i za granicą. Okazało się, że w czerwcu, lipcu i sierpniu 2017 r. Mieszkańcy regionu wydali na podróże 5,5 razy więcej pieniędzy niż latem 2016 r.
Czytaj Więcej
Czym różnią się ceny wizyt u różnych lekarzy?
Liczby pierwsze

Czym różnią się ceny wizyt u różnych lekarzy?

Według usługi mianowania lekarza DocDoc większość Moskali jest zapisywana do prywatnych klinik w Centralnym Okręgu Administracyjnym, a następnie Południowo-Zachodni Okręg Administracyjny, Północny Okręg Administracyjny i Południowo-Wschodni Okręg Administracyjny. Najbardziej pożądane są usługi otolaryngologów, dermatologów i ginekologów. Na prośbę Life wokół DocDoc obliczył średni koszt płatnej wizyty u specjalisty.
Czytaj Więcej
Ile sprzedaje kolekcja H&M x Moschino w Jekaterynburgu
Liczby pierwsze

Ile sprzedaje kolekcja H&M x Moschino w Jekaterynburgu

8 listopada Jekaterynburg rozpoczął sprzedaż ograniczonej kolekcji rynku masowego H&M i marki Moschino. W ciągu dwóch godzin od rozpoczęcia sprzedaży goście wykupili wszystkie dostępne zapasy koszulek, bluz i czapek do współpracy, a przed lunchem rzeczy trafiły do ​​Avito i innych usług sprzedaży. Życie wokół Jekaterynburga porównuje ceny prezentowane na oficjalnej stronie H&M z ofertami dealerów.
Czytaj Więcej