Skrzynie

Cubed: Jak pojawili się pracownicy biurowi

Pierwsi pracownicy umysłowi

Jako klasa pracownicy biurowi pojawili się w połowie XIX wieku. Wcześniej ich istnienie było tak nieznaczne i zdecentralizowane, że nikt nawet nie próbował ich rozdzielić na osobną grupę. Era uprzemysłowienia nie tylko przyspieszyła produkcję, ale także zwiększyła objętość administracji, a wraz z nią papierkowej roboty. Było coraz więcej urzędników wypełniających księgi i kopiujących dokumenty, odniesienia do nich zaczęły pojawiać się w prasie i literaturze, i stopniowo zaczęły się realizować jako część pewnej społeczności.

Jedną z cech charakterystycznych tej nowej grupy społecznej były koszty ogólne. Koszule były zbyt drogie, więc sklepy odzieżowe zaczęły sprzedawać kołnierze urzędnikom. Oto, co pisał magazyn Vanity Fair o wizerunku ówczesnych pracowników biurowych: „Przeciętny, samolubny, chciwy, przebiegły, rozmowny i tchórzliwy - całą swoją energię spędzają na żałosnych próbach lepszego wyglądu niż ci, którzy są zaangażowani w prawdziwą pracę”. Porównanie to nie pojawiło się przypadkiem. Od samego początku praca biurowa zrobiła na ludziach coś nienaturalnego. W świecie, w którym wszyscy pracowali jako rolnicy, stolarze i żeglarze, praca biurowa wydawała się nieco niepoważna, a urzędnik był zabawną i ciekawą postacią. W 1880 r. Tylko 5% ludności pracującej było zaangażowanych w taką pracę.

Jak praca biurowa stała się prestiżowa

Jednak ich liczba szybko rosła iw pewnym momencie biura i ich pracownicy stali się jednym z decydujących czynników zmieniających oblicze miasta. Jednym z głównych powodów zmiany jest specjalizacja firmy. Wcześniej jedna osoba łączyła wiele ról, był eksporterem, importerem, sprzedawcą i hurtownikiem, właścicielem statku, bankierem i ubezpieczycielem. W drugiej połowie XIX wieku w każdym kierunku znajdował się osobny wykonawca, banki zaczęły udzielać pożyczek, towarzystwa ubezpieczeniowe - aby zminimalizować ryzyko, właściciele statków - do transportu towarów, sprzedawcy koncentrowali się na konkretnych towarach.

Ten podział zadań doprowadził do tego, że praca fizyczna (cały ten brudny, hałaśliwy i cuchnący świat) była całkowicie oddzielona od mentalnej. Firmy produkcyjne zaczęły otwierać biura z dala od własnych fabryk. Nawet jeśli znajdowali się w jednym budynku, zrobili dwa wejścia: jedno - proste - dla pracowników, a drugie - czyste i piękne - dla pracowników biurowych. Kolejną wyraźną różnicą między tymi grupami była metoda płatności. Pracownicy otrzymywali wynagrodzenie za przepracowane godziny, a urzędnicy otrzymywali miesięczne wynagrodzenie. Pod tym względem praca biurowa kojarzy się ze stabilnością i bezpieczeństwem, staje się coraz bardziej prestiżowa.

Jak wyglądały pierwsze biura

Pierwsze biura bardzo różniły się od zwykłych jasnych otwartych przestrzeni wypełnionych klimatyzacją. W większości były to ciasne, ciemne, duszne pokoje, w których wszyscy pracownicy siedzieli obok siebie, szefowie z małymi urzędnikami na równych warunkach. Doprowadziło to do szczególnej ścisłej relacji między nimi, ponieważ przywódcy, ich podwładni, byli jednocześnie asystentami, pełnomocnikami i potencjalnymi zięciami. Urzędnicy rywalizowali ze sobą o ich uwagę. W przeciwieństwie do robotników, którzy nawet nie sądzili, że kiedyś zostaną właścicielami fabryki, pracownicy biurowi słusznie marzyli, że w przyszłości staną się szefami.

Ich cechą zawodową była chęć wytrzymania wszystkiego ze względu na rozwój kariery. Ich sukces pod wieloma względami zależał nie tylko od wydajności pracy, ale także od stworzonego przez nich wizerunku, dobrych manier i innych cech osobistych, które następnie kształtowałyby klasyczne zachowanie pracownika biurowego - podkreślane przez grzeczność i kierownictwo. Żadna inna społeczność nie miała tak obsesji na punkcie statusu jak urzędnicy. Ich pośrednia, niezrozumiała pozycja w społeczeństwie sprawiła, że ​​poczuli się nieswojo. Z jednej strony nie byli już zwykłymi robotnikami, z drugiej nie dotarli do elity, a nawet do klasy średniej. Ten problem wewnętrznej identyfikacji zawsze prześladuje pracowników biurowych.

Zmiana na przełomie wieków

Gdyby urzędnik z 1860 r. Zobaczył swoich braci w zawodzie z 1920 r., Nie uwierzyłby własnym oczom. Małe pokoje biurowe, w których pracują twoi dobrzy przyjaciele, zastępowane są ogromnymi salami z wysokimi sufitami i identycznymi stołami i krzesłami ustawionymi w kilku rzędach. W rzeczywistości biura te zostały zbudowane na podobieństwo fabryk, w których zamiast maszyn znajdowały się stoły. Szefowie pracowali teraz w swoich oddzielnych biurach, a większość współpracowników była dla siebie nowa, ponieważ praktycznie nie mieli czasu na komunikację w pracy. Wydajne wykorzystanie godzin pracy stało się główną zaletą. W ciągu dnia pracownicy biurowi obserwowali pracowników biurowych, rejestrowali, jak często dana osoba chodziła do toalety, ile czasu spędzał na lunchu i czy odwracali uwagę od pracy przez rozmowę. Co naprawdę wpłynęło na kulturę biurową?

W tym czasie firma stała się naprawdę dużym biznesem. Liczba miejsc pracy dla pracowników biurowych wzrosła wykładniczo. Biurokracja przejęła firmy. Zaskakująco ułatwił to rozwój technologii. Architekci nauczyli się budować wieżowce, windy pozwalały im się wspinać, w 1874 maszyny do pisania osiedliły się w biurach, a dwa lata później pojawiły się tam telefony. Koleje zmniejszyły koszty transportu i udostępniły nowe rynki. Telegraf zmienił standardowe pojęcia czasu i przestrzeni, niesamowicie upraszczając przesyłanie informacji.

Wszystko to zwiększyło ilość papierkowej roboty: rachunki, rachunki, kontrakty, notatki, raporty, transkrypcje spotkań i tak dalej. Wzrosła liczba osób odpowiedzialnych za „papierowe” przechowywanie i przesyłanie informacji i wszyscy musieli jakoś się dostosować, w jakiś sposób nauczyć się nimi zarządzać. Przy tak wielu podwładnych lider nie mógł pracować na równych zasadach jak wcześniej. W firmie istniała hierarchia. Pracownicy z przyzwyczajenia pracowali z nadzieją, że pewnego dnia stanie się głównym, ale czas na taką okazję już minął.

Menedżer po raz pierwszy

W 1898 r. Bethlehem Iron Company zatrudniło jako konsultanta Fredericka Taylora, pradziadka nowoczesnego systemu zarządzania czasem. Mówią, że Taylor cierpiał na jakieś zaburzenie maniakalne, miał obsesję na punkcie pomiarów, wydajności i porządku. To on wpadł na pomysł standaryzacji powierzchni biurowej i pracy. Wyszedł z faktu, że pracownicy spędzają zbyt dużo czasu na sprawach osobistych: rozmawiając ze sobą, wychodząc na papierosa, pijąc wodę.

To on wprowadził praktykę monitorowania ze stoperem wykonywania codziennej pracy przez pracowników. Jego podejście do wydajności pracy stało się niezwykle popularne, było używane w wielu formach przez wiele amerykańskich i europejskich firm aż do drugiej wojny światowej. Po tym, metody Taylora zostały uznane za demotywujące dla pracowników, firmy zaczęły szukać nowych, bardziej miękkich i bardziej kreatywnych podejść do organizacji pracy w biurze.

Książkę można kupić na Amazon.

Obejrzyj wideo: Witamy w Łodzi! (Październik 2019).

Popularne Wiadomości

Kategoria Skrzynie, Następny Artykuł

Przyjemny z przydatnymi: 10 zasad dobrego interfejsu
Chmura wiedzy

Przyjemny z przydatnymi: 10 zasad dobrego interfejsu

Plato DNEPROVSKY Współzałożyciel i CEO firmy użyteczności publicznej UIDG Bądź prostszy Nikt nie anulował reakcji fizjologicznych. Złożone interfejsy przeciążają psychikę i mózgowi trudno jest przetwarzać informacje. Gdy tylko stanie Ci się coś trudnego, nieświadomie przekształca się w negatywne emocje.
Czytaj Więcej
Nikołaj Kononow o nowej książce Malcolma Gladwella „David and Goliath”
Chmura wiedzy

Nikołaj Kononow o nowej książce Malcolma Gladwella „David and Goliath”

Nikołaj KONONOV redaktor naczelny H&F, autor książek „Kodeks Durowa” i „Bóg bez samochodu: opowieści o 20 szalonych ludziach, którzy załatwili interesy od zera w Rosji”. Z początku wydaje się, że kpi z niego i ogólnie rzecz biorąc jest to uzasadnione. Nikt nie poda ręki pisarzowi ze 100 najlepszych wpływowych ludzi Czasu za rzucanie kartkami na stół, mówiąc: tak, oszukuję was, mali miłośnicy literatury faktu.
Czytaj Więcej
Co raporty spółki publicznej mówią o Rosji
Chmura wiedzy

Co raporty spółki publicznej mówią o Rosji

Często duże rosyjskie firmy mają zwyczajowe zwroty, odpowiadając na prośby mediów, prosząc je o komentarz na temat nowego prawa, komplikacji sytuacji geopolitycznej lub innych delikatnych kwestii. Możesz dowiedzieć się, co tak naprawdę myśli duży biznes, jest możliwe na podstawie raportów kwartalnych i rocznych, które firmy przygotowują wspólnie z niezależnymi audytorami dla SEC (amerykańskiej Komisji Papierów Wartościowych) i inwestorów.
Czytaj Więcej