Ludzie w mieście

Moskale, którzy od dziesięcioleci nie zmieniają pracy

Svetlana Polyakova, Dyrektor ds. Public relations, McDonald's w Rosji

27 lat w McDonald's

Vladimir Popov, główny projektant organizacji pozarządowej Rodina

58 lat w Rodina Research and Production Association

Po dziesiątej klasie próbowałem wejść do Moskiewskiego Instytutu Lotnictwa, ale nie udało się: w konkursie wzięło udział 15 osób. Przedłożył dokumenty do technikum nr 6, które ukończył w ciągu dziesięciu miesięcy. Skończyłem w przedsiębiorstwie w 1958 roku, kiedy miałem 18 lat. W tym czasie przybyło ze mną kolejnych 30 młodych robotników, wśród nich młynarzy, monterów i rysowników. Przyszedłem jako zwykły zwrotnik, chociaż piąta kategoria była wówczas wysoka (było ich w sumie sześć). Po dwóch latach pracy wydano dekret, że przedsiębiorstwa mogą wysyłać swoich pracowników na uniwersytety i wypłacać takim studentom wyższe stypendium. W końcu skończyłem w Moskiewskim Instytucie Lotniczym, studiowałem przez sześć lat i wtedy nie działałem, a firma mnie nakarmiła. Miałem jednak obowiązek - po ukończeniu studiów musiałem wrócić do przedsiębiorstwa. I wróciłem. Chociaż były próby wyjazdu: sytuacja w rodzinie była taka, że ​​można było wyjechać do innego miasta, już dostaliśmy klucze do mieszkania, winda obiecała ... Ale życie potoczyło się inaczej.

Wróciłem jako projektant i niecałe półtora roku później, kiedy zostałem mianowany szefem laboratorium. To było przerażające, oczywiście, wciąż byłem młodym specjalistą, a niektórzy pracownicy byli ode mnie starsi. Ale wszyscy zareagowali normalnie, chociaż wtedy były inne poglądy, różne relacje ... Nie tak jak teraz. Miło jest nawet pamiętać te lata! Działały świetnie: wtedy była „konieczna” przyczyna. Tyle, ile potrzeba, tyle w pracy i pozostało. Tak więc dzięki mojemu wykształceniu rosną, rosną i rosną.

Nie nazwałbym siebie konserwatystą, zawsze staram się iść naprzód. Jaką osobą jestem? Tak, zwykłe. Ostatnio oczywiście zaczął się denerwować, załamać - wszystko się dzieje. Nie zgadzam się, że co trzy lata zaleca się zmianę pracy. Jeśli dana osoba jest zainteresowana, rozwija się w swojej firmie i staje się specjalistą, a nie tylko papierową maraką. A specjalistą jest ciągły rozwój. Życie idzie naprzód, najważniejsze jest zaangażowanie w samokształcenie i poszukiwanie. Oczywiście jest rutynowa praca. A młodym ludziom się to nie podoba: chcą wszystkiego na raz, ale muszą wszystko przejść. Oczywiście było tak, że chciałbym też rzucić inną pracę. Jak sobie z tym poradzić? Zrób trochę hałasu, porozmawiaj z przyjaciółmi i wróć.

Alexander Gontarenko, Szef działu prawnego, Home Credit Bank

21 lat w Home Credit Bank

Przyszedłem do banku w zeszłym roku w instytucie w 1995 roku. Potem był jeszcze Technopolis i dopiero w 2002 roku został kupiony przez czeskich akcjonariuszy i zaczął nazywać się Home Credit. Miałem 30 lat i poszedłem na wyższe wykształcenie, studiowałem dla prawnika. Mój pierwszy techniczny jest inżynierem fizycznym, pracowałem jako inżynier procesów w przedsiębiorstwie. Ale czasy były ciężkie, zakłady zatrzymały się i zdecydowałem, że lepiej jest ogólnie zmienić zawód niż iść na handel na rynku, jak wiele w latach 90. Więc zostałem prawnikiem. Początkowo byliśmy małym bankiem w pobliżu stacji metra Baumanskaya, w której pracowało tylko 15-18 osób. Byliśmy wymienni: na przykład każdy mógł obsługiwać klientów lub przyjmować depozyty. Wszyscy zjedliśmy razem lunch: na zmianę gotowaliśmy we wspólnej kuchni. Niektóre imprezy firmowe odbywały się jak święto zbiorów, kiedy wszyscy zebrali coś z tego, co wyrosło w kraju i przynieśli to do pracy. Jednocześnie byliśmy daleko od kultury dużej korporacji.

Jednym z najbardziej pamiętnych momentów w mojej pracy był rok 1998. Wróciłem z wakacji i dowiedziałem się, że bank całkowicie zmienił akcjonariuszy (nawet zanim bank kupił zagraniczną firmę). I wszystko się zmienia: zarząd, a teraz zajmiemy się papierami wartościowymi zamiast obsługiwać przedsiębiorstwa handlowe i przemysłowe. Drugi - kiedy przybyli zagraniczni akcjonariusze w 2002 roku. Oczywiście wszystko się zmieniło, nie tylko w produktach bankowych. Być może, kiedy staliśmy się korporacją, zaczęliśmy komunikować się w sposób biznesowy. Oznacza to, że jeśli wcześniej można było skontaktować się z szefem lub zastępcą przewodniczącego po imieniu i przez „ciebie”, teraz zwyczajem jest zwracanie się do nas bez drugich imion, ale do „ciebie”. Może stałem się bardziej zdyscyplinowany, ponieważ muszę rozwiązywać wiele problemów w tym samym czasie.

Czasami dostaję oferty od łowców głów, propozycję pójścia do innego banku. Od czasu do czasu biorę udział w wydarzeniach i naturalnie kogoś poznaję. Ale nie spieszy mi się zwabić, powodem jest nasza kultura korporacyjna, coś, co bardzo trudno przekazać słowami, ale to, co jest w zespole.

Mogę powiedzieć: pomimo tego, że skoroszyt jest w jednym miejscu od 21 lat, nie nudzę się, w tym czasie akcjonariusze banku zmienili zarządzanie trzykrotnie, zmieniło się pięciu prezesów zarządu. Ponadto zmieniły się zadania i kierunek rozwoju banku. Dlatego nie nudz się. Nie oznacza to, że wszystko jest takie samo, a ty siedzisz w jednym miejscu w jednym biurze. Jestem prawdopodobnie konserwatystą w życiu, podoba mi się, gdy wszystko jest znajome, gdy znajomi ludzie i rzeczy mnie otaczają: czuję się bardzo dobrze. Ale ważne jest, aby nie był to zamrożony komfort, aż do stagnacji, to ciągły rozwój.

Nie męczy mnie jazda tą samą drogą do pracy - idę i idę. A potem zmieniliśmy biura: najpierw w Baumanskaya, potem tutaj (od dziesięciu lat - jak niepostrzeżenie!). Mieszkałem w Zelenogradzie, więc droga zajęła mi około dwóch godzin w jedną stronę. W pewnym momencie byłem bardzo zmęczony, zwłaszcza gdy remontowano most Chimki. Dlatego zbliżyłem się do pracy, teraz mieszkam w Leningradzie.

Sergey Admiralsky, dyrektor Adamas Infrastruktura IT

19 lat w Adamas

Dołączył do firmy w 1997 roku i został powołany przez byłego kolegę z banku, w którym wcześniej pracowałem. Objąłem stanowisko szefa działu, bardzo interesujące było dla mnie wejście do nowoczesnego, dobrze zorganizowanego przedsiębiorstwa.

A potem, jak mawia armia, stopniowy wzrost pozycji, a teraz od 11 lat pracuję jako dyrektor infrastruktury IT. Najtrudniejsza była rozbudowa działu od 3 do 25 osób z branży IT - firma znacznie się rozwinęła. Co więcej, ważne było nie tylko pomóc w tym rozwoju, ale także patrzeć w przyszłość, przez trzy lub cztery lata, wyczuć dynamikę firmy i przewidzieć, jak szybko będzie się rozwijać i w jakim kierunku. Zwykle się to udawało, ale nie zawsze: było tak, że przez około rok moja usługa nieco zwolniła, ponieważ nie mogłem przewidzieć dynamiki otwierania sklepów.

Kiedyś próbowali mnie zwabić, ale zawsze odrzucałem te oferty. Teraz ten proces się zatrzymał, może właśnie zbliża się wiek. Jest wielu ludzi takich jak ja. Firma jest bardzo wygodna - to jest powód.

Patrzę na moje córki, które mają 31 i 34 lata i widzę, że często zmieniają pracę (choć nie co trzy lata). Są na etapie rozwoju kariery i najwyraźniej jest to właściwe podejście. Sposób, w jaki rozwija się w nim społeczeństwo i relacje, prowokuje mobilność. Ożywia to, co wcześniej nazywano tymczasowymi zespołami kreatywnymi - kiedy ludzie mogli pracować z różnych części ziemi nad jednym projektem. Wszystko się zmienia i dobrze, że teraz pojawiły się takie możliwości. Gdyby to było możliwe 20 lat temu, byłbym kimś innym.

Zawsze istnieje rutyna: bieżące operacje są powtarzane każdego dnia - nigdy nie będziesz w stanie całkowicie ich opuścić. Jedynym sposobem na poradzenie sobie z tym jest robienie tego, czego potrzebujesz, i prawidłowe rozdzielanie zadań między pracowników.

W trakcie mojej kariery pamiętam tylko trzy przypadki, kiedy chciałem wszystko porzucić. Może było to związane z dużym obciążeniem, nie było wystarczających wakacji ... To normalne: każda osoba jest światem w sobie i żyje nie tylko w pracy, są też przyjaciele, rodzina, hobby. Ważne jest, aby móc oddzielić pracę od osobistej, czasem pomaga to nie ponosić osobistych problemów do pracy i odwrotnie - nie powodować problemów w pracy w rodzinie. Praca to nie całe życie, choć znaczna jego część.

zdjęcia: Yasia Vogelhardt

Popularne Wiadomości

Kategoria Ludzie w mieście, Następny Artykuł

Krajowy sprzedawca: 7 sztuczek do kupienia
Chmura wiedzy

Krajowy sprzedawca: 7 sztuczek do kupienia

Lustrzane neurony Specyfika działania neuronów lustrzanych wyjaśnia, dlaczego często nieświadomie naśladujemy zachowanie innych ludzi. Mechanizm działania neuronów lustrzanych wyjaśnia, dlaczego się uśmiechamy, gdy widzimy radosną twarz, lub wykrzywiamy się, gdy widzimy kogoś, kto odczuwa ból fizyczny. Nawet gdy tylko obserwujemy czyjeś działania innych ludzi lub czytamy o nich, nadal mentalnie je popełniamy.
Czytaj Więcej
Business Geek: Problemy z Airbnb, biznesem w Dniepropietrowsku i innymi hitami tygodnia
Chmura wiedzy

Business Geek: Problemy z Airbnb, biznesem w Dniepropietrowsku i innymi hitami tygodnia

Inc .: Jak zostać dobrym słuchaczem Autor książek o motywacji Brenda Bens uważa, że ​​dobry sprzedawca powinien nie tylko pięknie mówić, ale także uważnie słuchać. Daje siedem wskazówek tym, którzy chcą się tego nauczyć. W szczególności musisz dostroić się poprawnie, wybrać dobre (niezbyt głośne) miejsce do rozmowy, skoncentrować się na najważniejszej rzeczy i spróbować zrozumieć, jak się czuje rozmówca.
Czytaj Więcej
Business Geek: Najgorsze reklamy na Facebooku, wycieczki do Game of Thrones i inne cotygodniowe hity
Chmura wiedzy

Business Geek: Najgorsze reklamy na Facebooku, wycieczki do Game of Thrones i inne cotygodniowe hity

Rosyjski reporter: jakie rosyjskie firmy przeżyły w ciągu pierwszych 25 lat Publikacja obchodzi 25. rocznicę przyjęcia ustawy o współpracy, która położyła podwaliny pod rozwój przedsiębiorczości w naszym kraju. Założyciele Almaz Capital Partners Alexander Galitsky, były warsztat, który później otworzył Wimm-Billa-Danna, Davida Yakobashvili, szefa ru-Net i jednego z pierwszych inwestorów Yandex Leonida Bogusławskiego i innych, dzielą się swoimi wspomnieniami o tym, jak to wszystko się zaczęło.
Czytaj Więcej