Ludzie w mieście

Jak byli więźniowie szukają pracy

W 2016 roku rosyjskie sądy zbadały 960 tysięcy spraw karnych przeciwko milionowi osób, 765 tysięcy zostało uznanych za winnych. Teraz ludzie są osądzani. Jeśli kara jest warunkowa, rejestr karny zostanie zwrócony po okresie próbnym. W stosunku do tych, którzy otrzymali prawdziwy termin, rejestr karny uważa się za skasowany kilka lat po odbyciu kary. Okres ten może wynosić od trzech do 10 lat, w zależności od ciężkości przestępstwa. Zgodnie z prawem osoby o nieuregulowanym i wybitnym wyroku skazującym za poważne, a szczególnie poważne przestępstwa, nie mogą nominować się na wybory wiceprzewodniczące i prezydenckie. Skazanymi nie mogą być prokuratorzy, sędziowie, urzędnicy i policja. Skazani na podstawie niektórych artykułów również nie mogą pracować w dziedzinie edukacji, bezpieczeństwa, biznesu lub organów ścigania.

Uważa się, że praca pomaga tym, którzy odbyli wyroki, aby nie zostali ponownie uwięzieni. Ale niewielu pracodawców jest gotowych przyjąć takiego pracownika do zespołu. Często skazani ludzie pracują w sieciowych sklepach spożywczych, gdzie potrzebują środków czyszczących, ładujących, pakujących, pracowników magazynowych. Ale jeśli służby bezpieczeństwa zaczną przebijać je przez bazy, zwykle dostają odmowę.

Wielu nadal przebywających w więzieniach przylega do niektórych grup, które obiecują pomóc w pracy na wolności. Na przykład prawosławni dzielą kontakty ze specjalnymi ośrodkami rehabilitacji. Krewni i przyjaciele czekają na kogoś, pomagają w pracy. Czasami organizacjom publicznym udaje się zatrudniać osoby skazane. W Moskwie są to na przykład fundusze „W obronie praw więźniów” i „Aurora”. Dowiedzieliśmy się od osób z kryminalnej przeszłości, jak szukali pracy, zwalczali stereotypy i udowodnili swoją przydatność zawodową.

Vladimir, 62 lata

woźny

Kiedyś byłem instalatorem na budowie. Pewnego razu na izbie lekarskiej lekarz obrócił mnie na specjalnym krześle, a potem się zakołysałem. Więc nie pracowałem na wysokości, ale byłem zaangażowany w to, że zaczepiłem części od dołu. Mieszkał z żoną i synem. Mój syn pracował na policji. Potem moja żona zmarła, a ja zacząłem pić i aby nie było skandali, wyjechałem do wioski. Nie gryzliśmy z moim synem, to krewni mojej żony powiedzieli, że nie jestem potrzebny w mieszkaniu.

Przez cztery lata mieszkałem we wsi, w domu byłem tylko kolizją. Następnie otrzymał okres 10 lat. Pracował także w strefie, zgromadził osiem i pół roku doświadczenia. Dostałem nową specjalizację - operator sprzętu do szycia czwartej kategorii. Szyliśmy kombinezony, koszule, rękawiczki. Kiedy wrócił, mój syn nie pozwolił mi wrócić do domu. Powiedział mi: „Nie będziesz tu mieszkać, wszystko rozstrzygamy tylko przez sąd”. Przez trzy dni chodziłem blisko domu. Ktoś zaoferował jedzenie, ktoś wódkę do picia, ale już mnie oburzyła. W parku niedaleko domu zauważyła mnie policja. Wyjaśniłem im, gdzie mieszkam i kim jest mój syn. Obiecali nawet z nim porozmawiać i poradzili mi, żebym poszedł do domu pomocy społecznej dla bezdomnych.


Od trzech lat mieszkam w centrum społecznym. Wszystko ma kryminalną przeszłość, wielu krewnym również nie wolno wracać do domu.


Mój syn ma teraz 36 lat, wycofał się z policji, pracuje jako kierowca. Nadal nie wpuszcza mnie do mieszkania, chociaż sąd orzekł na moją korzyść. Najwyraźniej czeka, aż się upiję i znów pójdę do więzienia. Nawet komornicy przyszli i przeprowadzili moje podżeganie. Otworzył przed nimi drzwi, a kiedy przyszedłem ponownie, drzwi zostały ponownie zamknięte. I przyszedł policjant z dystryktu, patrol społeczny, pięciu komorników zostało zastąpionych, a sprawy nadal istnieją. Teraz czekam na kolejną próbę, powinni rozdzielić nas do pokoi: mnie, mojego syna i wnuczki. Kiedy dzieliliśmy czynsz, przyznano mi 30 tysięcy rubli długu. I chociaż tam nie mieszkałem, musiałem zapłacić.

Od trzech lat mieszkam w centrum społecznym. Wszystko ma kryminalną przeszłość, wielu krewnym również nie wolno wracać do domu.. Jeśli jesteś niepełnosprawny lub z innych powodów, których nie możesz lub nie chcesz, z pewnością nie będą cię zmuszać i nie zostaną wyrzuceni na ulicę. Niektóre tutaj i praca - programy ładujące, dozorcy. Jeśli ktoś nie ma pozwolenia na pobyt i dlatego nie zabiera go nigdzie, wówczas w ośrodku otrzyma tymczasową rejestrację. Pomagają w pracy - sam tego chcesz.

W centrum jest dobrze: nad głową jest dach, karmią się za darmo, rozdają ubrania. Gdy kierownik zauważył, że pomagam dozorcy: uporządkuję, monitoruję terytorium, robię klomby. Teraz pracuję tutaj również jako dozorca. I nawet kiedy wrócę do domu, nie chcę stracić miejsca. Moje wynagrodzenie nie jest złe - 20 tysięcy rubli, a moja emerytura to tylko sześć.

Irina, 52 lata

księgowy

Mieszkałem w Nabierieżnym Czełny i pracowałem jako zastępca dyrektora generalnego ds. Ekonomicznych w jednej firmie. Kiedyś jej lider chciał przenieść własność akcjonariuszy do własnej firmy, a ja okazałem się świadkiem, który był świadomy całego łańcucha. Stamtąd zrezygnowałem i złożyłem pozew, ponieważ nie otrzymałem całej pensji. Minęło kilka instancji, a Sąd Najwyższy orzekł na moją korzyść. Po pewnym czasie szef napisał przeciwko mnie zeznanie, rzekomo przeznaczając pieniądze firmie. Potem wierzyłem, że policja to rozwiąże. Zaproponowano mi zawarcie układu z dochodzeniem, przyznanie się do winy, wydanie wyroku i natychmiastową amnestię, ale odmówiłem. Po prostu nie rozumiałem, jak wyglądam ludziom w oku. Zostałem uznany za winnego, a jedyną rzeczą, która uratowała mnie od prawdziwego terminu, było to, że zwróciłem się do telewizji i sprawa została opublikowana.

Ranny przywódca był niezadowolony z mojego wyroku w zawieszeniu i złożył odwołanie. Ale spadł na tego samego detektywa z Departamentu Przestępstw Gospodarczych i wydał decyzję o niewszczynaniu postępowania karnego. Okazuje się, że jednocześnie byłem winny i niewinny. Teraz moje przekonanie wygasło, ale szukam rehabilitacji. Pomaga mi Fundusz Wsparcia Ofiar Przestępczości.

Kiedy wniesiono przeciwko mnie sprawę karną, zespół wspierał mnie tak bardzo, jak tylko mógł. Przez jakiś czas byłem w stanie zaoszczędzić zarówno pracę, jak i pensję. Po wyroku nadal pracowałem w tym samym miejscu, ale po tym, jak sprawa trafiła do kasacji, zaproponowano mi wybór: odejść na własną rękę lub zmniejszyć. Wybrałem drugą opcję - więc otrzymałem rekompensatę pieniężną przez trzy miesiące.

Jestem samotną matką i mam nastoletniego syna. Kiedy straciłem pracę, pozostaliśmy bez środków do życia. Ale nie chodziło tylko o pieniądze. Nie wiedziałem, jak dalej żyć: wstałem rano, wyjrzałem przez okno i tam wszyscy biegali wokół swoich spraw, ale nie miałem dokąd pójść. Przyjaciele skarżyli się na szefów i kolegów, powiedzieli, jak zmęczony pracą, i zdałem sobie sprawę, że zostałem rzucony na margines.


Dziecko chodziło do szkoły pieszo - nie było pieniędzy na podróż. Przyjaciele obsługiwani, jak mogli: zebrał pieniądze, zaprosił ich do swojej chaty, aby zmniejszyć wydatki. W wieku 16 lat jego syn poszedł do pracy na budowie. Chociaż dziecko było przyzwyczajone do życia w zupełnie inny sposób: zarabiałem dobre pieniądze, podróżowaliśmy, mieliśmy samochód


W naszym mieście wszyscy ludzie zatrudnieni w tej samej dziedzinie znają się. Nie mogłem pracować jako księgowy i poszedłem na studia jako rzeczoznawca, aby znaleźć pracę w agencji nieruchomości. Ale wszystkie agencje odmówiły oficjalnego zatrudnienia. Potem zarejestrowałem się w centrum zatrudnienia. Znalazłem dobrą pracę - ekonomistę w przedsiębiorstwie komunalnym, ale znowu uniemożliwiło mi to skazanie. Oferowali kilka miejsc pracy z szarą pensją, ale ja natychmiast odmówiłem. Od jakiegoś czasu nadal otrzymywałem świadczenia z urzędu pracy - te niefortunne 5 tysięcy rubli. Potem przestali płacić.

Pieniądze stały się naprawdę złe. Ludzie, którzy mnie znali, próbowali dawać jednorazowe prace w niepełnym wymiarze godzin: mogłem robić raporty, doradzać, pomagać w umowie. Ale były to niestabilne zarobki i prawie wszystkie pieniądze trafiły do ​​prawnika prowadzącego sprawę. Dziecko chodziło do szkoły pieszo - nie było pieniędzy na podróż. Przyjaciele wspierali najlepiej, jak mogli: zbierali pieniądze, zapraszali ich do swojej daczy, aby ograniczyć wydatki. W wieku 16 lat jego syn poszedł do pracy na budowie. Chociaż dziecko było przyzwyczajone do życia w zupełnie inny sposób: zarabiałem dobre pieniądze, podróżowaliśmy, mieliśmy samochód.

Zacząłem szukać rehabilitacji i w tym celu musiałem pojechać do Moskwy. Przybyłem rano z Nabierieżnego Czełny, przyniosłem dokumenty do Prokuratury Generalnej, Komisji Śledczej, Departamentu Praw Człowieka, a wieczorem wróciłem. W Moskwie spotkałem kobietę Irinę, która zaprosiła mnie do pozostania z nią, aby nie marnować czasu i pieniędzy w drodze. Wkrótce przeprowadziłem się na przedmieścia, mój syn wszedł wówczas do instytutu. Kontynuowałem poszukiwanie pracy.

W Moskwie Irina połączyła swoje kontakty, ale nawet nic z nich nie wyszło. Gdy tylko moje przekonanie się ujawniło, nadeszła odpowiedź: „Przepraszamy, nie możemy cię zabrać”. Zaproponowano mi pójście do pracy jako sprzątaczka. Umyłem podłogi w sklepie w pobliżu domu, aby zaoszczędzić na drodze. Harmonogram był dogodny: pracowałem przez tydzień, a tydzień poszedłem do władz. Miałem wtedy szczęście: dostałem pracę w supermarkecie sieciowym jako menedżer do rozprowadzania towarów. Dyrektor sklepu znał moją historię i powiedział kiedyś, że gdyby nie rejestr karny, mógłbym zrobić doskonałą karierę w tej sieci.

Kiedyś w Internecie zobaczyłem wolne miejsce pracy: przedsiębiorstwo pod Moskwą pilnie szukało księgowego do spraw płac. Przyjechałem, rozmawialiśmy z główną księgową, nie miała pytań. Kiedy moja kandydatura została zatwierdzona, początkowo nawet w to nie wierzyłem. Od kilku miesięcy pracuję jako księgowa.

Aleksiej, 27 lat

dziennikarz

W czerwcu 2011 roku wróciłem z wojska, znalazłem pracę i wszedłem do korespondencji RSSU z dyplomem zarządzania konfliktem. Pracował w firmie ubezpieczeniowej jako kurier - praca nisko wykwalifikowana, ale całkiem odpowiedzialna. Po demobilizacji nadal otrzymałem list od FSO z ofertą pracy. Mój ojciec naprawdę chciał, żebym mu odpowiedział: list zwabił szeregi służby bezpieczeństwa, obiecał gwarancje społeczne, premię początkową, mieszkanie i wiele więcej. Ale nawet wtedy zrozumiałem, że praca w FSO jest beznadziejnym dnem, więc nie odpowiedziałam na list.

Kiedy w 2012 r. Postawili mnie w „sprawie bagiennej”, pracodawca zachowywał się bardzo godnie: pisali charakterystykę sądów, przychodzili na spotkania, przekazywali pieniądze, a nawet prezenty urodzinowe, podążając za moim losem. Uniwersytet obiecał również wsparcie, ale potem ten biznes jakoś utknął w martwym punkcie. Myślę, że kierownictwo nie było zadowolone ze studenta, który dostał się do tak głośnej historii.

W kolonii miałem okazję studiować w szkołach zawodowych. Teoretycznie istnieje także wyższe wykształcenie dla skazanych, ale na naszym terenie nikt go nie otrzymał. Szkoła zawodowa to cała instytucja, w której ludzie są szkoleni, aby mogli później pracować w zakładzie przemysłowym (strefie produkcyjnej). Oznacza to, że możesz usiąść w żyle (dzielnica mieszkaniowa) i nic nie robić przez cały dzień, ale możesz iść na pranie i pracę. Poszedłem na studia do szkoły jako operator sprzętu do szycia, potem pracowałem nad szyciem.

Nasz nauczyciel był byłym pracownikiem kolonii, który mieszkał w wiosce niedaleko strefy. Łaskawie traktowała więźniów, uwielbiała szyć i znała materiał, opowiadała wiele interesujących rzeczy, majstrowała przy nas, jeśli chcieliśmy. Skonsultowałem się z nią, kiedy szyłem prezenty dla mojej żony za wolność - nie możesz przyjść do śmieciarza z taką pracą. Po studiach na kursie szycia zapisałem się również na kurs tokarski. Ci, którzy mieszkali w strefie, mieli już po sześć takich dyplomów.


Więzienie dało mi impuls. Chociaż prawdopodobnie nie jest to najbardziej typowy przypadek


W pracy szyli falami, koncentrując się na zestawach ubrań lub bielizny. Przez miesiąc mogli szyć ubrania dla pracowników, a po sześciu miesiącach torby do transportu pieniędzy. Płacili 300-400 rubli miesięcznie. Ogólnie rzecz biorąc, nie można było w żaden sposób z tego żyć. Ale główną cechą tej pracy nie było wynagrodzenie. Po pierwsze, osoba, która pracowała na promocji, otrzymała nagrody: najważniejsza jest komunikacja z krewnymi. Po drugie, był rozproszony od dnia świstaka w chacie.

Po trzech latach więzienia trudno było sobie wyobrazić, jak będę żyć swobodnie. Mniej myślałem o przyszłych trudnościach ze znalezieniem pracy. Nie było planu. W pierwszych dniach cieszyłem się zwykłymi domowymi radościami. Mniej więcej półtora miesiąca później, ale potem jeszcze przez długi czas leżało w pokłonie: uczucie, jakbyś narodził się na nowo i zaczął życie od zera. Udało mi się sobie z tym wszystkim poradzić i dostać na skrzydło w około sześć miesięcy. Potem zaczął szukać pracy. Próbowałem wpaść na kilka bezwartościowych miejsc: usiąść na zegarku, przepuścić ludzi, sprawdzić dokumenty. Gdzieś mi się nie podobało, gdzieś mi się nie podobało. Nie rozmawiałem o więzieniu podczas wywiadów.

W pewnym momencie zobaczyłem wakat monitora w zespole OVD-Info. Stała się dla mnie idealna. Dlatego bardzo się cieszę, że pomimo tego, że nie miałem żadnych specjalnych umiejętności jako monitor, dziennikarz lub prawnik, nadal mnie zabrali. Oczywiście pracodawca wiedział o moim pochodzeniu.

Co robi monitor? Odbiera połączenia z infolinii, zapisuje informacje o zatrzymanych i potrzebujących pomocy, przekazuje je prawnikom. Pisze, na podstawie tych informacji, wiadomości i tekstów. Zbieramy statystyki, sporządzamy raporty dotyczące sfery praw człowieka w Rosji i piszemy teksty referencyjne. Wykonujemy wiele czysto dziennikarskich prac: wywiady, raporty, duże teksty. I wiele więcej

Dziwne, ale moje życie bardziej mi odpowiada niż to, co byłoby bez więzienia za mną - tak sobie wyobrażam. Więzienie dało mi impuls. Chociaż prawdopodobnie nie jest to najbardziej typowy przypadek. Zazwyczaj pracodawca nie lubi angażować się w obcą osobę z taką przeszłością - mianowicie więzienno-polityczną. Oczywiście istnieje pewna stygmatyzacja więźnia, stosunek do niego jako osoby najgorszej. Ja sam tego nie spotkałem, ponieważ kontaktuję się głównie z ludźmi, którzy wiedzą, czym jest poczta Rosuznik, a więzienie zostało wbudowane w mój obraz w oczach innych ludzi: to tak, jakby „służyli i cierpieli za nas”. Przeciwnie, okazało się, że takie więzienie.

Valery, 63 lata

przedsiębiorca

Dotarłem do strefy, ponieważ mój partner polubił moją firmę. W 1995 r. Utworzyłem spółkę LLC, dla której później zarejestrowałem dwie siedziby zakupione w Moskwie na Kutuzovsky Prospekt, a także 10 gabinetów dentystycznych z importowanym sprzętem. To był interesujący, poszukiwany interes w środku ręki. Kilka lat później wziąłem kobietę za drugiego uczestnika firmy, sprzedając połowę udziałów.

Aby kupić jeden z lokali, wziąłem pożyczkę w wysokości 180 tysięcy dolarów, ale do 2000 roku został spłacony. Z powodu kryzysu z 1998 r. Wynajęliśmy część naszych biur. Ale sama klinika zaczęła działać dość skutecznie i była plusem. W tym momencie zaczął się spór z moim partnerem. Doszło do konfliktu, w końcu zasugerowałem, aby podzieliła szafki i rozproszyła się pokojowo. Ale nie wziął pod uwagę jednej okoliczności: jej powiązań z organami ścigania. W 2005 roku, po wakacjach sylwestrowych, przyszedłem do pracy i dowiedziałem się, że nie jestem już dyrektorem generalnym, ale zająłem miejsce kierownika dostaw. Zwróciłem się do sądu i prokuratury, ale dokumenty zginęły, a decyzje nie zostały podjęte na moją korzyść. W tej walce minęły trzy lata. Przez cały ten czas nie otrzymywałem dywidend z mojego udziału, ale konieczne było wychowanie dwóch córek. Musiałem się zakręcić.

Pewnego dnia, o szóstej rano, pięć osób przyszło do mojego mieszkania i przeszukiwało dom przez 14 godzin. Dowiedziałem się więc, że przeciwko mnie wszczęto postępowanie karne w sprawie oszustwa. Podobno ukradłem własność drugiego uczestnika za półtora miliona dolarów. Sytuacja rozwinęła się szybko: poszedłem do sądu, ale siły były nierówne. W pewnym momencie, abym nie mógł dłużej dochodzić swoich praw, zmienili środek powściągliwości przy moim aresztowaniu. Przez 14 miesięcy przebywałem w areszcie śledczym. Sąd skazany: sześć lat w ogólnej kolonii reżimu.


W strefie nie było trudno. Pracowałem w jednostce medycznej. A środowisko było dobre: ​​doktor nauk technicznych, technicy, utalentowani faceci


Moja rodzina była w trudnej sytuacji. Ale uratowało to, że mojej żonie udało się sprzedać domek letniskowy.Rodzina żyła z dochodów przez cztery lata, kiedy byłem w więzieniu.

Można powiedzieć, że miałem szczęście. Byłem w strefie w regionie Vladimir, całkiem blisko Moskwy. Który ze mnie jest przestępcą, wszyscy zrozumieli od razu. Dlatego strefa nie była trudna. Pracowałem w jednostce medycznej. A środowisko było dobre: ​​doktor nauk technicznych, technicy, utalentowani faceci. Każdy z nich miał darmową firmę, która stała się przyczyną ich pobytu. Po pewnym czasie pojechałem do kolonii, zostałem kierowcą w kilku samochodach przydzielonych do strefy, podróżowałem po całym obwodzie włodzimierskim, a następnie dostałem zwolnienie warunkowe. W tym czasie mój były partner zaprojektował oba pomieszczenia należące do firmy we własnym imieniu i sam zlikwidował spółkę.

Nie miałem wyboru, musiałem walczyć. Do tego czasu wpływy ze sprzedaży działki zostały zakończone. Trzeba było jakoś żyć. Przyjaciele dawnej pracy zostali zaproszeni do dobrej prywatnej firmy w dziedzinie bezpieczeństwa ruchu lotniczego. Więc moja pierwsza specjalność mnie nie zawiodła. I rekomendacje były dobre, pomimo doświadczenia w więzieniu. Oczywiście koledzy mieli ciekawość: zbliżyli się, zapytali ... Ale wielu mnie wcześniej znało, więc nie było problemów z komunikacją.

Kiedy rozpoczęła się aktywna faza statków, zdecydowałem się odejść z kompanii. Ponieważ jestem przyzwyczajony do pracy albo dobrze, albo wcale. Właśnie przeszedłem na emeryturę i pomyślałem, że jakoś przeżyję. Dzieci dorastały i stały się stosunkowo lżejsze. Ten ruch się opłacił. W przypadku ogromnej liczby sądów faktycznie otrzymałem nowe wykształcenie wyższe. Teraz znam wszystkie subtelności prawne i pracuję sam, bez prawników.

Teraz moim zadaniem jest zwrot mojej firmy. Myślę, że odejdę z kierunku stomatologii. Ale chcę także angażować się w działania na rzecz praw człowieka niesprawiedliwie skazanych. Jestem gotów pomóc przypadkowo facetom, którzy trafili do więzienia, takim jak ja. Na przykład wspólnie stworzyliśmy już sklep internetowy. Ktoś pracuje jako programista, ktoś jako program ładujący, ktoś jako kurier. Wszystko w biznesie. Nie mogę powiedzieć, że wszystko jest wspaniałe. Ale na herbatę i kawę, czasem z koniakiem. Jeśli kiedykolwiek wezmę partnerów w interesach, będą to tylko moje córki. Teraz najeźdźcy z mojej firmy sami są w doku i wkrótce zostaną skazani.

Leonid, 39 lat

mistrz warsztatu samochodowego

Po raz pierwszy od pięciu lat przeszedłem do trybu ogólnego z 18-letnim dzieckiem, zanim nigdzie nie pracowałem, nie było edukacji. Kiedy zatrzymał się na drugą kadencję, zaczął już rozumieć, w jaki sposób zorganizowany jest system państwa, czytał Kodeks postępowania karnego, wyroki Trybunału Konstytucyjnego, zdania odrębne sędziów. Zgodnie z prawem mamy: raz ukradł - przestępca, dwa razy - powtarzający się przestępca, trzy razy - niebezpieczny powtarzający się przestępca. Chociaż ten, który został skradziony, nie obchodzi, czy ukradłeś wcześniej, czy nie. W sumie służyłem 15 lat i byłem już szczególnie niebezpiecznym recydywistą.

W więzieniu możesz dostać specjalizację. Został spawaczem trzeciej kategorii. Ukończył tryb ogólny. Przeszedł teorię, ale kiedy przyszliśmy na praktykę, powiedzieli nam: „Mamy dla ciebie jedną elektrodę”. Mistrz po prostu zauważył, że zdałem wszystko, chociaż teraz żałuję, że nie próbowałem niczego gotować.

Ostatnim razem zostałem zwolniony w Barnauł i natychmiast poszedłem do pokoju recepcyjnego do zastępcy szefa wydziału FSIN. Powiedziałem mu więc: „Nie ma pieniędzy, nie ma pracy, czy powinienem znów ukraść, żeby pójść, czy co?” Czytałem, że są specjalne miejsca rehabilitacji i adaptacji dla byłych więźniów i chciałem się tam dostać. Ogólnie rzecz biorąc, moja matka i siostra mieszkają w Moskwie, mogły wysyłać pieniądze. Ale zasadniczo nie poszedłem tą drogą. Chciałem, żeby ktoś powiedział, ile robi się dla byłych więźniów, a potem mógłbym odpowiedzieć: oto byłem, oto byłem, nigdzie nie pomagali. W biurze wysłali mnie do prokuratury, zostawiłem tam skargę, ale po prostu się z niej wyśmiali.


Siedząc, studiując Kabałę i już na wolności, Kabaliści naprawdę mi pomogli


Początkowo pomagali mi w organizacji chrześcijańskiej, wygląda na to, że byli luteranami. Po zwolnieniu poszedłem do nich w Nowosybirsku - tam było mieszkanie i dali rzeczy. Ale trzeba było uczestniczyć w wydarzeniach kościelnych - to mi nie przeszkadzało, mogę być w każdym społeczeństwie. Każdego dnia zabrano nas do pracy na budowie. Kiedyś powiedziałem, że bolą mnie plecy i nie mogę pracować. Ogólnie żegnaliśmy się.

Potem poszedłem do domu pomocy społecznej dla bezdomnych. Umieszczono mnie tam, gdzie rehabilitowani są narkomani, w tym byli więźniowie. Tam pracowaliśmy jako ładowarki. Pojechaliśmy do obiektów, załadowano, rozładowano, wróciliśmy, zjedliśmy, spaliśmy i wróciliśmy do pracy. Oczywiście nie widzieliśmy żadnych pieniędzy. W rzeczywistości popadłem w niewolę, trzeba było tylko słuchać księdza i palić papierosów. Zacząłem tam mieszać wodę, a oni mnie też wyrzucili.

Siedząc, studiując Kabałę i już na wolności, Kabaliści naprawdę mi pomogli. Przyszedłem do miejsca, gdzie chodzili do grupy, i rozmawiałem o moich problemach. Mówią do mnie: „Jest jedna opcja. Niedawno otworzyliśmy serwis montażu opon, wprowadziliśmy nowy sprzęt. Potrzebni są tam pracownicy”. W rezultacie spędziłem trzy miesiące na montażu opon. Były miejsca do spania i prysznic. Mistrz nauczył mnie wszystkiego, więc mam drugą specjalizację.

Następnie wyjechałem do Moskwy, zamieszkałem z matką w Zelenogradzie i zacząłem szukać pracy. Trudno było się z tym pogodzić. Wielu odmówiło mi, ponieważ jestem skazany. Informacje dotyczące rejestrów karnych są publicznie dostępne. Jeśli wpiszesz „Yandex” „wyrok sądu przeciwko ...” i moje nazwisko, to zostanie ono natychmiast zlokalizowane. Od razu powiedziałem, że zostałem skazany i otrzymałem odmowę. Następnie wspiął się na Internet, zaczął szukać miejsc, w których zmieniają opony i szukają pracowników. Poszedłem do jednego z nich, pracowałem, kryminalna historia się nie kończyła. Pracuję tam od trzech lat i wszyscy są zadowoleni ze wszystkiego. Pomógł nawet zdobyć inną osobę skazaną.

Obejrzyj wideo: Więzień zastawił pułapkę na psa do wykrywania narkotyków! #SłużbaWięzienna (Październik 2019).

Popularne Wiadomości

Kategoria Ludzie w mieście, Następny Artykuł

Pociągi i pokazy: Co mieszkańcy Jekaterynburga wydali na wakacje
Liczby pierwsze

Pociągi i pokazy: Co mieszkańcy Jekaterynburga wydali na wakacje

Yandex.Money przeanalizował płatności Uralu w kasach kolejowych i lotniczych, biurach podróży, witrynach rezerwacji hoteli, wycieczkach i innych witrynach oraz dowiedział się, ile mieszkańcy Jekaterynburga, Niżnego Tagila i okolicznych miast spędzili na letnich wycieczkach po Rosji i za granicą. Okazało się, że w czerwcu, lipcu i sierpniu 2017 r. Mieszkańcy regionu wydali na podróże 5,5 razy więcej pieniędzy niż latem 2016 r.
Czytaj Więcej
Czym różnią się ceny wizyt u różnych lekarzy?
Liczby pierwsze

Czym różnią się ceny wizyt u różnych lekarzy?

Według usługi mianowania lekarza DocDoc większość Moskali jest zapisywana do prywatnych klinik w Centralnym Okręgu Administracyjnym, a następnie Południowo-Zachodni Okręg Administracyjny, Północny Okręg Administracyjny i Południowo-Wschodni Okręg Administracyjny. Najbardziej pożądane są usługi otolaryngologów, dermatologów i ginekologów. Na prośbę Life wokół DocDoc obliczył średni koszt płatnej wizyty u specjalisty.
Czytaj Więcej
Ile sprzedaje kolekcja H&M x Moschino w Jekaterynburgu
Liczby pierwsze

Ile sprzedaje kolekcja H&M x Moschino w Jekaterynburgu

8 listopada Jekaterynburg rozpoczął sprzedaż ograniczonej kolekcji rynku masowego H&M i marki Moschino. W ciągu dwóch godzin od rozpoczęcia sprzedaży goście wykupili wszystkie dostępne zapasy koszulek, bluz i czapek do współpracy, a przed lunchem rzeczy trafiły do ​​Avito i innych usług sprzedaży. Życie wokół Jekaterynburga porównuje ceny prezentowane na oficjalnej stronie H&M z ofertami dealerów.
Czytaj Więcej