Chmura wiedzy

Dziwne słowa: szalone frazy, które pomogły znaleźć pracę

Każdy kandydat może zamrozić głupotę podczas rozmowy z podniecenia. Czasami jest to przypadkowa, szczera fraza, która pomaga znaleźć pracę, gdy wydaje się, że wszystko już zostało utracone. Jakie dokładnie dziwne słowa pomagają pomyślnie przejść wywiad? Na to pytanie odpowiadają użytkownicy popularnego wśród mieszkańców Doliny Krzemowej serwisu dyskusyjnego Quora. H&F przetłumaczył najciekawsze historie.

Krowa w kieszeni

Richard Weddington

Pracowałem w jednej firmie przez około 10 lat, a potem zdecydowałem się odejść, więc był to mój pierwszy wywiad od dość długiego czasu. Przed nim bardzo się martwiłem, starannie wybrałem garnitur, krawat. W ostatniej chwili moja czteroletnia córka podeszła do mnie i wyciągnęła plastikową krowę na szczęście. Wziąłem zabawkę, przytuliłem córkę na pożegnanie i pobiegłem, bojąc się spóźnienia.

Po kilku godzinach rozmowy z różnymi specjalistami usiadłem przed dyrektorem HR, kobietą w średnim wieku w surowym garniturze. „Nasz zespół ma dobrą opinię o tobie”, powiedziała. „Ale jedno pytanie mnie niepokoi. Masz taki przybliżony wygląd, ale czasem w firmie zdarzają się szalone rzeczy. Dasz sobie z tym radę?”

Natychmiast wyrzuciłem: „Mam krowę w kieszeni!” Zapadła cisza, wyjąłem z kieszeni zabawkę mojej córki i położyłem ją na stole. Wszyscy śmiali się jednocześnie. Więc mam pracę.

Trudne pytanie

Stan Hanks, programista

Przeprowadziłem wywiad ze specjalistą technicznym, na końcu którego zapytał, czy mam do niego jakieś pytania. Powiedziałem: „Co jest złego w pracy w tym miejscu?”

Po krótkiej refleksji zamknął drzwi i przez następne 30 minut powiedział mi najbardziej nieprzyjemne rzeczy o firmie. Potem powiedział, że skontaktują się ze mną. Następnego dnia zadzwonili do mnie z działu personalnego i zapytali, co się stało. Prawdopodobnie zaraz po wywiadzie ta osoba zrezygnowała. Powiedziałem, jak to było. Następnie dyrektor techniczny zaprosił mnie na spotkanie. Zapytał, czy chciałbym poradzić sobie ze wszystkimi problemami firmy, a jednocześnie rozwiązać kilka interesujących problemów technicznych. Zgodziłem się

Szczere uznanie

Dan Holiday, kierownik działu HR
z 10-letnim doświadczeniem

Powiedziałem gorzką prawdę z przerażającymi szczegółami o tym, jak zostałem zwolniony z pracy Kohla. Mówiłem o tym, jak pracowałem w otoczeniu zombie, którym zarabia się za robienie tego samego każdego dnia. „Teraz nie mam ambicji zajmować stanowiska kierowniczego, chcę po prostu dużo zarobić, dużo pieniędzy, aby cieszyć się życiem” - powiedziałem.

W tym momencie nie byłem nawet pewien, czy chcę znaleźć pracę, dlatego wszystko powiedziałem. Ale dostałem pracę i nadal jej nie żałuję.

Gorzka prawda

Scott Dunlap, przedsiębiorca

W tym roku byłem na maratonie w Bostonie. Znalazłem ten cały koszmar. A następnego dnia miałem zaplanowany wywiad w Nowym Jorku, ubiegałem się o pozycję lidera jednej firmy medialnej. Najpierw rozmawiały ze mną trzy osoby, potem jedna wyszła, a potem druga. Uświadomiłem sobie, że tracę tutaj czas, mimo że po wybuchu byłem zdenerwowany. A potem szef firmy zapytał mnie: „Jaki wpływ będą miały aplikacje mobilne na rozwój mediów w ciągu najbliższych 5-10 lat?” Pomyślałem: co do diabła!

Potem odpowiedziałem mu: „Twoja branża przestanie istnieć w ciągu najbliższych pięciu lat, i to nie z powodu aplikacji mobilnych, ale dlatego, że takie żłobki, jak ty, boją się zrobić coś innego niż zatrudnienie nowych liderów, których można winić za wszystko podczas gdy ty sam otrzymujesz bonusy. Przepraszam za mówienie takich rzeczy, ale to wszystko dla twojego dobra. Byłem tym samym kozłem, nie miałem strategii rozwoju i było okropne. Teraz jesteś na moim miejscu. Wszyscy to wiedzą, ale nikt nie odważy się powiedzieć. Musisz zbadać wszystkie dane i spróbować je rozwiązać oblemu lub zrobić przysługę i wyjść. "

Zapadła cisza. W końcu powiedział: „Myślę, że to wszystko na dzisiaj”. Kilka godzin później wysłał mi list z ofertą pracy. Odszkodowanie nie było nigdzie bardziej hojne. Zespół pourazowy rządzi!

Silna kobieta

Barbara Burney, kustosz

W 1990 r. Ja, rozwiedziona kobieta z dwójką dzieci, pracowałem jako niezależny projektant. Potrzebowałem stałej pracy i ubezpieczenia. Znalazłem wolne miejsce pracy w lokalnej szkole medycznej. Przeszedłem jeden wywiad, a następnie zostałem zaproszony na spotkanie z kierownikiem działu. Poprosił mnie o przeczytanie i uzupełnienie broszury za 15 minut. Znalazłem w nim błędy, których sami nie zauważyli, stworzyli układ, a ja wciąż mam trochę czasu.

Kierownik był zaskoczony, ale wyglądało na to, że tak naprawdę nie chciał mnie zatrudnić. W końcu powiedział: „Jesteś obecnie najbardziej udanym kandydatem, ale twoja postać jest zbyt silna”.

Spojrzałem mu w oczy i wyrzuciłem z siebie: „Gdybym był mężczyzną, nigdy byś tego nie powiedział. Myślę, że skończymy”. Zebrałem swoje portfolio i opuściłem biuro, przekonany, że nigdy tu nie wrócę. Ale po kilku dniach zaoferowali mi stanowisko, w którym pracowałem przez 20 lat.

Trudny związek

Tucas Lenser, programista

Pracodawca: „Jak radzisz sobie ze stresującymi sytuacjami?”

Kandydat: „Bardzo dobrze, jestem w związku od czterech lat”.

Dokładne przewidywanie

James Kelly, pisarz,
animator, reżyser

Podczas wywiadu w jednym ze startupów technologicznych zapytali mnie, kogo widzę za pięć lat. „Reżyser z Hollywood” - odpowiedziałem żartobliwie.

Dostałem pracę, po trzech latach startup się nie udał i przyjechałem do Hollywood, żeby robić filmy. Vin-vin.

Wycofanie narkotyków

Michael Roberts, biochemik

Pewnego dnia przyszedłem na rozmowę w firmie na stanowisko związane z badaniami medycznymi. Kiedy zaproponowali mi filiżankę kawy, ja - prawdopodobnie zmartwiony - odmówiłem słowami: „Nie używam narkotyków”.

Najwyraźniej pracodawcę uderzyło moje stanowisko antynarkotykowe i pomimo mojej całkowitej niezdolności do sprzedaży się na rozmowie, zatrudnił mnie do pracy. Ta technika już nigdy nie działała.

Popularne Wiadomości

Kategoria Chmura wiedzy, Następny Artykuł

Syfony, radiola i masło orzechowe: Jak działa sklep „pchli targ” w Irkucku
Biznesmenów

Syfony, radiola i masło orzechowe: Jak działa sklep „pchli targ” w Irkucku

„Twoja półka” to przestrzeń, która łączy ręcznie robioną galerię, sklep z antykami i pchli targ: to słowo nie jest nieśmiałe, przechodząc do szyldu i wspierając najlepsze tradycje europejskich pchli targ. Właściciel sieci Irkuck Nikita Chibiskov powiedział Life wokół, skąd pochodzą towary i klienci, dlaczego taka przestrzeń nie jest możliwa w Internecie i co kupuje większość mężczyzn i turystów.
Czytaj Więcej
Jak Busfor zmienia rynek autobusów
Biznesmenów

Jak Busfor zmienia rynek autobusów

„100 rubli za bilet autobusowy Busfor między Petersburgiem a Moskwą” - wygląda na to, że wszyscy napisali o tym wiadomości (i nie byliśmy wyjątkiem). Chociaż wszystko oczywiście nie jest do końca prawdą: tak, koszt to naprawdę 100 rubli, ale są tylko cztery bilety na każdy autobus. I sztuczki na tym się nie kończą: kampania rozpoczyna się w wyznaczonym czasie (albo o 10:00, a potem o 21:30), bilety są sprzedawane jeden po drugim i trzeba za nie zapłacić w 15 minut.
Czytaj Więcej
Pościg: jak Lamoda walczy o kupującego
Biznesmenów

Pościg: jak Lamoda walczy o kupującego

Pozostawienie bez zakupu w sklepie internetowym Lamoda nie jest takie proste. Rzecz na stronie, którą odwiedził potencjalny nabywca, wyprzedzi go w reklamach w przeglądarce i biuletynach ze zniżkami. Kilka wiadomości e-mail z różnymi promocjami, osobistymi ofertami i kodami promocyjnymi może pochodzić z Lamody dziennie, a oglądany produkt pojawia się na stronach e-mail, na Facebooku i Instagramie.
Czytaj Więcej