Chmura wiedzy

Apokalipsa nie jest dzisiaj: dlaczego prawo antypirackie nie wpłynie na twoje życie

Roman FEDOSEEV

Redaktor naczelny H&F

Dzisiaj jest czarny dzień Runeta. Sieci społecznościowe i blogi są pełne smutnej ironii, że od 1 sierpnia istniejemy w innym Internecie, aw przyszłości ryzykujemy, że w ogóle będziemy bez niego. Ustawa antypiracka została nawet uwzględniona w kategorii „Czarny sierpień” na Wikipedii, firmie zajmującej się zamachem stanu, atakami terrorystycznymi i katastrofami, ale potem pomyślała o tym lepiej - w tej chwili nie ma na ten temat artykułu.

Dekadencka i paniczna atmosfera powoduje deja vu - to wszystko przeszliśmy już w ubiegłym roku, kiedy ustawa o „czarnych listach” została uchwalona i weszła w życie, zgodnie z którą stało się możliwe blokowanie stron promujących narkotyki, samobójstwa i pornografię dziecięcą bez procesu. Następnie mówili również przede wszystkim o tym, że z powodu słabo przemyślanych i formalnych podstaw możliwe byłoby zamknięcie dowolnej witryny, a początkowo obawy zostały potwierdzone.

W różnych czasach Google, YouTube, Facebook, Wikipedia, RuTracker.org, Librusek, Lurkmore znalazły się na liście Roskomnadzor. Niektóre z tych blokad zostały wyjaśnione przez awarię oprogramowania, inne zostały natychmiast usunięte po usunięciu stron lub filmów z zabronionymi treściami. W niefortunnym artykule Wikipedii „Palenie marihuany” na ogół zdarzyła się mała seria: została zablokowana, usunięta, zwrócona, zredagowana i usunięta ponownie.

Temat „czarnych list” od czasu do czasu wraca do porządku dziennego wiadomości, gdy na przykład YouTube pozywa Onishchenko, a poseł Kostunov żąda sprawdzenia Tłumacza Google, który rzekomo pozwala przeglądać zabronione strony. Ale jaką rzeczywistą sytuację mamy po dziewięciu miesiącach pracy w prawie?

Sam Roskomnadzor nie pokazuje rejestru - możesz tylko dowiedzieć się, czy ta strona jest w nim zawarta. Według projektu Roskomsvoboda w tej chwili jest tylko kilkaset wpisów (jak na ironię, teraz nie możesz znaleźć dokładnej liczby - na stronie jest odcinek protestu); tysiące adresów IP jest blokowanych „dla firmy” przez IP - to osobna historia głupoty.

Istota tych przepisów ograniczających wolność w Internecie jest następująca:
moc testuje granice
co jesteśmy gotowi przełknąć

Lista nie zawiera żadnej dużej ani wpływowej witryny. O tym, jaką część rakiety straciliśmy z powodu cenzury, i nie ma nic do powiedzenia - są to pewne błędy mikroskopowe. Typową osobą zaangażowaną w rejestr jest jednodniowa witryna sprzedaży mieszanek do palenia. Jednocześnie wydaje się, że albo Roskomsvoboda nie ma czasu na śledzenie wykluczenia witryn z rejestru, albo dostawcy nie bardzo wiernie przestrzegają instrukcji Roskomnadzora: niektóre z rzekomo zabronionych zasobów są dość dostępne. Wszystkie „narkotyczne” artykuły Wikipedii, które z jakiegoś powodu są nadal oznaczone jako zabronione w samym zasobie, również są otwarte.

Czy prawo wypełniło swoje zadania? Łatwo to zweryfikować, wprowadzając słowo „drogi” do Google, a następnie „samobójstwo”, a następnie całkowicie istotny problem. Pamiętasz uznany, zbanowany film Dumb Ways to Die, który otrzymał prestiżową nagrodę? Niemniej jednak okazuje się, że nie wolno nazywać go tylko warunkowo, ponieważ na jednym YouTube jest dostępny w trzech egzemplarzach. Odnosi się wrażenie, że „czarna lista” stron była banalna, po cichu umierają, podobnie jak inne potężne inicjatywy, takie jak komisja ds. Walki z rewizją historii lub narodowe projekty umarły w tym samym czasie.

Czy to oznacza, że ​​prawo antypirackie spotka ten sam los? W końcu miał także swój własny projekt pilotażowy - usuwanie muzyki na VKontakte. A potem po krótkim okresie paniki okazało się, że zdecydowana większość nagrań audio pozostała na swoich miejscach. Dzieje się tak, gdy po zakazie nie podajesz żadnej alternatywy. Spróbuj usunąć szybciej niż miliony użytkowników ma czas na pobranie.

Ale przede wszystkim chciałbym rozwinąć tezę: „Rosyjskie prawa są złe, ale nie są egzekwowane, więc nie ma problemu”. Ktoś uważa, że ​​regulowanie Internetu jest prawie niemożliwe: jest to idealny adaptacyjny system rozproszony, który może ominąć wszelkie zakazy. Ale na poziomie praktycznym zawsze istnieje możliwość, aby korzystanie z Internetu było niedopuszczalne. Wyobraź sobie na przykład sankcje karne za odwiedzanie dozwolonych stron nieuwzględnionych w rejestrze. Istotą wszystkich tych praw ograniczających wolność w Internecie jest to, że władze testują granice tego, co jesteśmy gotowi przełknąć, są to kroki mające na celu stopniowe blokowanie tlenu. Dlatego konieczne jest radzenie sobie z nimi, nawet jeśli bezpośrednio w tej chwili nie zakłócają szczególnie naszej interakcji z Internetem.

Zdjęcie: Merete Rasmussen

Obejrzyj wideo: Prypeć. Miasto po apokalipsie Czarnobyl (Październik 2019).

Popularne Wiadomości

Kategoria Chmura wiedzy, Następny Artykuł

Maniak biznesu: Co się stało podczas wakacji - oferty, badania, opinie
Skrzynie

Maniak biznesu: Co się stało podczas wakacji - oferty, badania, opinie

Nicholas Carr: Papierowa książka kontratakuje Pogłoski o śmierci papierowych książek są bardzo przesadzone - tym razem dowodzą tego pomysłu liczbami w rękach. Nicholas Carr, autor książki The Shallows: What Internet robi na nasze mózgi, cytuje badanie wykazujące, że w 2012 r. Sześciu na dziesięciu Amerykanów wykazywało brak zainteresowania pozyskaniem czytelnika.
Czytaj Więcej
Business Geek: wizy dla startupów, 104-letni bloger, skandal z Durovem i inne hity tygodnia
Skrzynie

Business Geek: wizy dla startupów, 104-letni bloger, skandal z Durovem i inne hity tygodnia

Nikolay Durov: Relacje byłego rzecznika VKontakte Vladislava Tsyplukhina z bratem Kremla założyciela VKontakte Pavlem Durovem Nikolayem na jego stronie w mediach społecznościowych, komentując publikację w VKontakte na temat współpracy VKontakte z Vladislavem Surkovem, zasugerował, że poprzedni rzecznik spółki Vladislav Tsyplukhin mógł prywatnie współpracować z Kremlem.
Czytaj Więcej
„Yandex.Book”: 7 powodów udanego uruchomienia wyszukiwarki
Skrzynie

„Yandex.Book”: 7 powodów udanego uruchomienia wyszukiwarki

Dmitry SOKOLOV-MITRICH Zastępca redaktora naczelnego czasopisma „Russian Reporter” stał się centrum władzy Czy wiesz, jak rodzi się tajfun? Jest punkt wirowy, a następnie ziarnko piasku na ziarnko piasku, kropla na kroplę, zamienia się w huragan wielkiego podnoszenia. Oto typowa historia o tym, jak pierwsze strzały pojawiły się w przyszłym imperium poszukiwań, jak stwierdziła Ilya Segalovich: „Jeden chłopiec pracował w Akapit i miał bezdomnego przyjaciela, Wołodię Iwanow.
Czytaj Więcej