Chmura wiedzy

Losowy strzał: 6 nieoczekiwanych sukcesów w biznesie

Groupon

Kupony pojawiły się pod koniec XIX wieku, ale Groupon był pierwszą firmą, która zarobiła dziesiątki miliardów dolarów. Co więcej, oryginalny pomysł twórców wcale nie był związany z kuponami.

Andrew Mason po raz pierwszy spróbował swoich sił w przedsiębiorczości, gdy miał 15 lat, kiedy założył Bagel Express, firmę dostarczającą żywność. W instytucie był głównie zaangażowany w swoją grupę punk, ale aby zarobić dodatkowe pieniądze, na krótko dostał programistę w Echo.

Andrzejowi przyszło do głowy stworzyć stronę internetową, na której obywatele mogliby się spotkać w celu realizacji projektów usług społecznych. Witryna nazywała się The Point. Na przykład można zorganizować kampanię wspierającą utworzenie nowego parku. Ku zaskoczeniu Masona, dyrektor generalny Echo, Eric Lefkowski, zaoferował mu 1 milion dolarów za rezygnację ze studiów i poważne potraktowanie tego projektu.

Andrew zdał sobie sprawę, że ludzie chcą dużo próbować: skakać
ze spadochronem, egzotyczne masaże, niezwykłe wycieczki

Andrew zgodził się, ale to nie zadziałało: ludzie nie przyszli na stronę. Pilnie potrzebował znaleźć sposób na zarabianie na tym zasobie. W tym momencie przypadkowo udał się na wycieczkę po Chicago i zobaczył wiele pustych restauracji i muzeów w ciągu dnia. Mason pomyślał, że byłoby wspaniale, gdyby wszyscy mogli przyciągnąć odwiedzających dzięki zniżkom grupowym. Aby negocjować z pierwszym klientem, Andrew poszedł do pizzerii na parterze swojego domu. Tak więc w październiku 2008 r. Na stronie internetowej The Point pojawiło się pierwsze ogłoszenie z kuponem na dwie pizze w cenie jednej. 25 osób zamówiło pizzę. Potem pojawiła się propozycja wybielania zębów i możliwości położenia się w komorze pozbawionej zmysłów. I byli tacy, którzy tego chcieli!

Andrew zdał sobie sprawę, że ludzie chcieliby wiele spróbować: skoki spadochronowe, egzotyczne masaże i niezwykłe podróże. Doszedł do wniosku, że kupony to nie tylko sposób na zarabianie na The Point, ale także osobny biznes, więc zreorganizował firmę i przemianował ją na Groupon. Rok później pracowało w nim 300 pracowników, a rok później - 5000 osób.

14,2 mld USD

doceniam tak bardzo
Twitter na IPO

„po prostu konfiguruję mój twttr”

to był pierwszy tweet
Jack Dorsey

 

Twitter

Jack Dorsey zaczął zarabiać, gdy był jeszcze nastolatkiem: opracował oprogramowanie dla taksówkarzy, aby pomóc im znaleźć miejsce parkingowe. W 2000 roku wymyślił prostą usługę, która pozwala publikować krótkie posty, napisał pomysł w notatniku i zapomniał o nim przez pięć lat.

W 2005 roku dostał pracę w startupie Odeo, który miał opracować usługę organizowania podcastów. W następnym roku iTunes prawie zabił swoją firmę. Wszyscy pracownicy firmy pracowali zdalnie iw tym krytycznym momencie zaczęli pisać do siebie wiele krótkich i nerwowych listów, nieustannie zadając sobie pytanie: „Co teraz robisz?” To sprawiło, że Jack przypomniał sobie swój stary pomysł, który powiedział pozostałym.

Zespołowi spodobał się ten pomysł i stworzyli prototyp usługi w ciągu dwóch tygodni. Najpierw myśleli, że to się nazywa Stat.us, potem Jitter, Twitch, a na koniec zgodzili się na twittr. Pierwszy tweet Jacka Dorseya brzmiał: „właśnie konfiguruję mój twttr”. Na koniec usługa miała już 20 użytkowników, a po dwóch miesiącach 5000.

Odeo zdała sobie sprawę, że chce poświęcić całą swoją siłę tej konkretnej usłudze, i zrobiła niespotykany krok: zwróciła ich pieniądze inwestorom Odeo. Jednocześnie przez pierwsze dziewięć miesięcy ciągle słyszeli od innych, że ich obsługa jest niesamowitym nonsensem. Prawdziwym przełomem dla firmy był udział w konferencji SXSW, która zwykle przyciąga około 100 000 maniaków. Umieścili ekrany na ulicach miasta, na których transmitowano tweety uczestników, aby w czasie rzeczywistym można było zrozumieć, co działo się na konferencji. Na koniec dnia mieli 60 000 użytkowników, a po kilku miesiącach 200 000.

Wyniki SXSW przyciągnęły uwagę inwestorów na Twitterze. Od tego czasu sprawy zespołu poszły w górę. W ciągu pierwszych pięciu lat swojego istnienia przyciągnęły one około 1 miliarda dolarów inwestycji i stały się niemal symbolem generacji. Ostatnio firma została wyceniona na 14,2 miliarda dolarów w wyniku debiutu giełdowego, choć nadal nie ma zysku.

Dropbox

Założyciel Dropbox, Drew Houston, był cudownym dzieckiem, który napisał swój pierwszy kod od 10 lat. Gdy miał 14 lat, zapisał się na test beta gry online i przeprowadził tak poważną analizę jej wad, że firma zaoferowała mu pracę i niewielki udział w tym biznesie.

Zawsze chciał założyć własną firmę i ciągle szukał „swojego” pomysłu. Kiedyś postanowił pracować na wycieczce autobusem, ale zdał sobie sprawę, że zapomniał dysku flash ze wszystkimi niezbędnymi plikami w domu. Zdarzyło się to często, ale tym razem zdał sobie sprawę, że można na tym zarabiać, i zaczął pisać kod dla przyszłej usługi.

Kilka miesięcy później prototyp był gotowy, a Drew pojechał do San Francisco, aby pokazać go współzałożycielowi inkubatora Y Combinator, Paula Grahama. Tomowi spodobała się ta usługa, zainwestował swoje tradycyjne 15 000 $ i dał jedną ważną wskazówkę: potrzebujesz partnera do sukcesu.

Najpierw zostań klientem
Dropbox mógłby
tylko na zaproszenie

Następnie Drew pokazał wersję demo usługi swojemu przyjacielowi Arashowi Firdousiemu, który był pod takim wrażeniem, że porzucił MIT i całkowicie zanurzył się w pracę nad projektem. Na jednym z wydarzeń Y Combinator partnerzy zostali zauważeni przez inwestora, który następnie zaczął przedstawiać je innym aniołom biznesu z Doliny. W 2007 roku Drew i Arash otrzymali ofertę od Sequoia Capital: chciał zainwestować w nie 1,2 miliona USD. Przedsiębiorcy byli tak zszokowani, że po prostu nie mogli uwierzyć w to, co się dzieje, w tym czasie mieli na koncie 60 USD.

Razem z innymi inwestorami łączna inwestycja wyniosła 7,2 miliona USD. Aby przyciągnąć użytkowników, Drew i Firdousi opublikowali ogłoszenie o testach beta usługi na stronie Digg i otrzymali niesamowitą odpowiedź: 75 000 osób chciało przetestować nieznaną usługę. Początkowo zostawanie klientem Dropbox było możliwe tylko na zaproszenie. W pierwszym miesiącu zarejestrowano dziesiątki tysięcy osób. Ale prawdziwym przełomem było wydanie aplikacji na iPhone'a, która szybko przyciągnęła kolejne 300 000 użytkowników.

12 miliardów dolarów

rocznie
zarobki w serwisie eBay

 

eBay

Największa aukcja internetowa narodziła się jako małe hobby programisty Pierre'a Omidyara. To była jedna z sekcji jego osobistej strony, z której większość zajmowały informacje o wirusie Ebola.

Pomysł na eBay przyszedł mu do głowy, gdy oglądał giełdę w Internecie. Potem pomyślał, że aukcja jest najbardziej logicznym ze wszystkich systemów sprzedaży. „Zamiast próbować sprzedać coś w Internecie za 100 USD, możesz po prostu opublikować jego zdjęcie i powiedzieć: oto cena minimalna, a jeśli ktoś tego potrzebuje, walcz o to ze sobą” - zdecydował.

W 1995 r. Omidyar zaczął pisać kod do przyszłej aukcji online w weekendy i po pracy i opublikował pierwszy prototyp na swojej stronie internetowej. Niemal żartem postanowił najpierw sprzedać swoją zepsutą maszynkę do golenia. Był zszokowany, gdy zobaczył, że ktoś jest naprawdę gotów zapłacić za nią 15 USD. Na pytanie Omidyara, dlaczego kupujący potrzebował czegoś takiego, odpowiedział, że zbiera zepsute brzytwy.

To był moment oświecenia dla Omidyara. Każdego dnia ludzie dodawali nowe fantazyjne towary i byli na nich kupujący. Po pewnym czasie dostawca Internetu zażądał od Omidyaru zapłaty za zwiększony ruch przy wyższej taryfie. Następnie Pierre zdecydował, że jego aukcja z hobby będzie przerodzić się w biznes. Zaczął brać niewielki procent każdej transakcji na stronie. To pozwoliło mu rzucić pracę i skupić się na biznesie. Rok później był w stanie negocjować z liniami lotniczymi w sprawie sprzedaży biletów. Liczba aukcji osiągnęła 800 000 dziennie. Rok później strona eBay była najczęściej odwiedzana w Internecie. Przychody firmy przekraczają obecnie 12 miliardów dolarów rocznie.

Etsy

Rob Kalin zawsze marzył o otwarciu własnej firmy i stale rozmyślał o tym, co mogło się wydarzyć. W 2005 r. Postanowił otworzyć sklep ze sprzętem do skanowania zdjęć, a nawet znalazł inwestora, który wziął od niego 10 000 USD. Mówią, że Rob miał talent do błagania o pieniądze. Pomysł ze sklepem nie powiódł się, ale pieniądze inwestora pozostały. Kalina z koleżanką pilnie musiała wymyślić nowy pomysł na biznes.

25-letni student Rob był nie tylko startupem, ale także stolarzem, fotografem i artystą. W tamtych czasach spędzał dużo czasu na forum GetCrafty.com i stale słyszał skargi od twórców ręcznie robionych towarów, że nie mają gdzie sprzedawać swoich rzeczy. Wspólnie z przyjacielem postanowili stworzyć taką stronę, zabrali inną osobę do zespołu i przez trzy miesiące nie opuszczali mieszkania Roba.

„Cholera, ktoś chciał go użyć!” - założyciele
nie mogłem uwierzyć w moje szczęście

Znajomy przedsiębiorca poradził Kalinie, aby nie dopracowała strony do perfekcji, ale po prostu wykonała podstawowe funkcje i wydała ją jak najszybciej. Tak zrobili. Rob wymyślił tę nazwę, oglądając film Federico Felliniego „8½”, który ciągle powtarzał „etsi”, co po włosku znaczyło „o tak”.

Kiedy strona miała swojego pierwszego klienta, Rob i reszta nie mogli uwierzyć w ich szczęście: „Cholera, ktoś naprawdę chciał z niej skorzystać!” Zaledwie kilka miesięcy po otwarciu założyciele Etsy dodali możliwość płacenia na stronie (wraz z 3,5-procentową prowizją za każdą transakcję), ale w tym krótkim czasie strona stała się już najlepszym i „bezpłatnym” miejscem dla twórców rąk.

Sześć miesięcy później witryna gościła kilka tysięcy rzemieślników sprzedających rzeczy za 170 000 USD, a następnie Rob postanowił udać się do Kalifornii na inwestycje, gdzie zebrał 1 milion USD w rundzie A, a 3 miliony sześć miesięcy później w rundzie B. Zaskakujące było to, że za te 3 miliony dolarów dał tylko 1% firmy. Pięć lat później witryna przyniosła 300 milionów dolarów rocznie.

40 miliardów dolarów

zarabia rocznie
Kreskówka Walta Disneya

150 000 pracowników

pracować w tej firmie

 

Firma Walta Disneya

20-letni Walt Disney przybył do Hollywood z 40 USD w kieszeni. Uwielbiał rysować od dzieciństwa, studiował na Kansas University of the Arts, ale szybko zdał sobie sprawę, że rysowanie akademickie kończy się gorzej niż kreskówkami i komiksami, które początkowo zarabiał.

W wieku 18 lat swoją pierwszą poważną pracę znalazł w studiu reklamowym, gdzie poznał swojego przyszłego głównego partnera biznesowego Ab Iverksa. Następnie wspólnie dostali pracę w Kansas City Film Ad Company, która zajmowała się produkcją czarno-białych kreskówek reklamowych. Tutaj Walt zrealizował swoje prawdziwe powołanie i w wolnym czasie zaczął pracować nad kreskówkami, prosząc szefa o wypożyczenie kamery.

Sprzedawał swoje krótkie bajki do lokalnego kina, nie zarabiając prawie nic: był zbyt nieśmiały, by o wiele prosić. Z czasem stał się bardziej pewny siebie i zrezygnował z pracy, prosząc swoich byłych kolegów o inwestowanie w jego nową firmę. Otrzymał nawet duże zamówienie, ale kiedy przyszedł czas na rozrachunek, okazało się, że klient się zepsuł. Walt nie miał nic do zapłacenia personelowi i wyszli. Sam Disney został eksmitowany z mieszkania za brak zapłaty.

Uratował go rozkaz dentysty, który chciał zrobić dla dzieci małe wideo na temat potrzeby mycia zębów. Zarabiając pieniądze, Disney spłacił długi i poszedł do wuja w Los Angeles. To właśnie w garażu wuja urodził się Walt Disney. Pożyczył pieniądze od swojego brata i rodziców, obiecując im, że imię Disneya będzie znane całemu światu, i zaczął pracować nad miniserialem „Alicja w krainie czarów”, a następnie opowieściami o króliku Oswaldzie, którym prawa omyłkowo dał firmie… do dystrybutora. Kiedy ta firma odmówiła Waltowi pieniędzy, o które się ubiegał, zabrali cały jego zespół animatorów i kontynuowali kręcenie kreskówek o Oswaldzie bez niego.

Musiałem zacząć wszystko od nowa od zera. Ale w tym trudnym momencie Walt, wracając do domu, przypadkowo zobaczył mysz w pociągu i zrobił pierwszy szkic przyszłej Myszki Miki. Produkcja kreskówki o Mickeyu była wielką tajemnicą: nauczony gorzkim doświadczeniem Walt bardzo bał się, że jego pomysł zostanie znowu skradziony. Po narysowaniu dwóch odcinków w małym zespole Disney po raz pierwszy zobaczył dubbingowany film i był tak zszokowany, że postanowił nie pozwolić Mickeyowi wyjść na jaw. Pojawił się trzeci odcinek, w którym sam Walt wyraził Mickey. Film dźwiękowy odniósł ogromny sukces wśród publiczności, a działalność firmy poszła w górę. Teraz Walt Disney Cartoon zarabia około 40 miliardów dolarów rocznie i zatrudnia 150 000 pracowników.

Zdjęcie w tle: Gettyimages / Fotobank.ru

Popularne Wiadomości

Kategoria Chmura wiedzy, Następny Artykuł

„Jesteś chory, czy co?”: Jak żyją Urale, którzy zrezygnowali z alkoholu?
Ludzie w mieście

„Jesteś chory, czy co?”: Jak żyją Urale, którzy zrezygnowali z alkoholu?

Dzisiaj alkohol jest tradycyjnym składnikiem życia, który towarzyszy zarówno radości, jak i smutkowi. Kieliszek wina podczas kolacji i kilka koktajli w piątek wieczorem są dla kogoś uważane za zwyczajne - wydaje się, że nie będzie nic oprócz przyjemnego relaksu przy niewielkiej ilości alkoholu. Ale w sierpniu 2018 r. Eksperci ONZ doszli do wniosku, że nawet najmniejsze porcje alkoholu powodują poważne szkody zdrowotne i znacznie zwiększają prawdopodobieństwo przedwczesnej śmierci z powodu chorób serca, raka i wypadków.
Czytaj Więcej
„Kim jesteśmy, gdzie, dokąd jedziemy”: Życie wokół Jekaterynburga mówi o sobie
Ludzie w mieście

„Kim jesteśmy, gdzie, dokąd jedziemy”: Życie wokół Jekaterynburga mówi o sobie

Według teorii Marshalla McLuhana świat staje się globalną wioską. W Moskwie, Nowym Jorku lub Berlinie ludzie są zjednoczeni na poziomie idei i znaczeń, a nie na podstawie geograficznej. Życie w Jekaterynburgu, dużej wiosce, podczas drugiej jesieni gromadzi ludzi o ograniczonych umysłach, opowiadających historie o obywatelach i ich projektach, ich wartościach i marzeniach.
Czytaj Więcej
Dzieci o swoich ulubionych miejscach w Moskwie
Ludzie w mieście

Dzieci o swoich ulubionych miejscach w Moskwie

Ponad półtora miliona dzieci mieszka w Moskwie, ale ich obecność w mieście jest prawie niezauważalna: nie jeżdżą transportem publicznym w dni powszednie, docierają do centrum w rzadki weekend, nie wolno im chodzić samotnie przez długi czas nawet na własnym podwórku, nie wspominając o samodzielnych spacerach dzielnica w firmie na dziedzińcu.
Czytaj Więcej
Gram w zespole coverowym
Ludzie w mieście

Gram w zespole coverowym

Jednym z założeń sukcesu firmy jest: skorzystanie z najlepszych doświadczeń, aktualizacja, udoskonalenie na swój sposób i wdrożenie. W rzeczywistości takie podejście dotyczy nie tylko firm i przedsiębiorców, ale także świata show-biznesu. Faktem jest, że dziś popularność grup osłaniających rośnie i stopniowo zastępują oryginalne grupy autorów z imprezy Olympus.
Czytaj Więcej