Ciekawe

Trudno być bogiem: najbardziej absurdalne procesy przeciwko Google

AdWords wykorzystał pomysły innych ludzi

Wynik: 6,5% rocznych przychodów z usługi

Patentowe trolle reprezentowane przez Vringo zjadły znaczną część Google w 2012 roku. Vringo to troll wysokiego poziomu. Firma otrzymała setki milionów inwestycji z różnych źródeł, na które uzyskała ponad 600 patentów technologicznych, w tym kilka patentów na wyszukiwarki Lycos. Dzięki temu ostatniemu oskarżyła Google o kradzież własności intelektualnej i wykorzystanie jej do stworzenia platformy reklamowej AdWords. Początkowo wytoczyli proces firmie w wysokości 30 milionów dolarów, ale nie zatrzymali się na tym i ponownie pozywali ich, zgodnie z którymi Google jest zobowiązany do wypłacania im 6,5% przychodów AdWords rocznie. Według przybliżonych szacunków, przed wygaśnięciem patentu wyszukiwarka zapłaci Vringo około miliarda dolarów. W dniu ogłoszenia przez sąd tej decyzji akcje Vringo wzrosły o 13%.

W twoim adresie Gmail wystąpił wyciek

Wynik: firma była zobowiązana do obliczenia odbiorcy

Google często musi odpowiadać za błędy innych osób. Tak więc Rocky Mountain Bank w 2009 roku pozwał Google po błędzie własnego pracownika. Jeden z pracowników banku przypadkowo wysłał list z informacją o pożyczce jednego z klientów na niewłaściwy adres po pomieszaniu jednego listu. Problem nie pojawia się sam, więc przez pomyłkę do tego listu również błędnie załączył plik z informacjami o danych 1325 innych klientów banku. Zdając sobie sprawę z tego, co zrobił, napisał do właściciela tego konta z prośbą o skontaktowanie się z nim i zniszczenie listu. Nikt mu nie odpowiedział. Następnie bank poprosił Google o ujawnienie im nazwiska właściciela poczty, aby dowiedzieć się, czy przeczytał niefortunny list, a jeśli nic z tego nie zadziała, a następnie zniszcz konto. Google odmówił - i Rocky Mountain Bank pozwał za to firmę. Sąd Google przegrał - nakazano jej dowiedzieć się, co się stało z listem. Okazało się, że właściciel konta, nie otwierając listu, wysłał go do spamu.

Obraźliwe anonimowe komentarze pojawiają się na YouTube

Wynik: nazwisko autora zostaje ujawnione

Komentarze na YouTube to specjalny gatunek literacki, który „sprawia, że ​​patrzysz z niepokojem na przyszłość ludzkości”. „Agresja, seksizm, dysgrafia, arogancka ignorancja, infantylizm z rzadkimi przebłyskami dobrego humoru” przytłaczają komentarze, a czasami Google musi płacić za zniewagi użytkowników. W 2010 r. Firma pozwała byłego modelu Karla Franklina, który w komentarzach został nazwany dziwką. Autorami komentarzy były pseudonimy JoeBoom08, JimmyJean008 i greyspector09. Carla poprosiła Google o podanie jej prawdziwych nazwisk. Google, kierując się zasadami ochrony danych osobowych, oczywiście odmówiło, a Carla postanowiła ich pozwać. W rezultacie korporacja ujawniła nazwisko przestępcy - była to jedna osoba ukrywająca się pod różnymi pseudonimami.

Następnie Google próbowało jakoś poradzić sobie z niekontrolowanym strumieniem agresywnych komentarzy. W 2013 roku wprowadziła nowy system, który wymagał konta Google+, aby móc komentować wideo. Firma uważała, że ​​ludzie, którzy nie mogli ukryć się pod pseudonimami, zachowywaliby się grzeczniej i ostrożniej. Zamiast wdzięczności otrzymali jedynie falę negatywności od użytkowników, którzy uznali to wymaganie za ograniczenie swobody.

Street View zrujnowało prywatność

Wynik: 1 USD rekompensaty

Usługa Google Street View była źródłem wielu procesów sądowych, ale prawdopodobnie najbardziej poruszająca była sprawa rodziny o znanym nazwisku Boring. W 2008 r. Borings oskarżyli Google o robienie zdjęć do domu dla ich kart, a tym samym nie tylko inwazję na ich prywatne terytorium, ale także zmniejszenie potencjalnej wartości ich domu, której wartość była w dużej mierze spowodowana jego prywatnością i niewidzialnością. Google powiedział, że dom został sfotografowany poza drogą, a fotograf nie przekroczył granic prywatnych dóbr Boringa. W rezultacie firma nadal przegrała sprawę i była zmuszona zapłacić rodzinie 1 USD za szkody moralne, a także usunąć obraz swojego domu z kart.

YouTube wyśmiewał dziecko z zespołem Downa

Wynik: sześć miesięcy więzienia dla trzech menedżerów firm (później zmienionych)

W 2010 r. Jedna uczennica przesłała film na YouTube, który pokazał jej kolegom z klasy drwiącym z chłopca z zespołem Downa. Film szybko stał się popularny i wspiął się na szczyt, gdzie został zauważony przez pracowników włoskiej organizacji Vivi Down zajmującej się ochroną osób z zespołem Downa. Zamiast znaleźć ludzi na zdjęciu, Vivi Down wraz z ojcem chłopca pozwał Google za to, że nie zakłócał dystrybucji filmu. Włoski sąd uznał ich skargi za uzasadnione i skazał trzech menedżerów Google na karę pozbawienia wolności na sześć miesięcy. Decyzja sędziego była aktywnie dyskutowana w prasie międzynarodowej - przeniesienie odpowiedzialności z autora filmu na platformę, pod warunkiem że treść wydawała się wielu absurdalna. Kilka tygodni później sąd apelacyjny stwierdził nieważność wyroku.

Zdjęcie na okładce: Cream Studios

Obejrzyj wideo: 10 dowodów, że Donald Trump znęca się nad swoją żoną (Październik 2019).

Popularne Wiadomości

Kategoria Ciekawe, Następny Artykuł

Najdziwniejsze patenty znanych firm
Skrzynie

Najdziwniejsze patenty znanych firm

Pewnego dnia największy producent samolotów Airbus opatentował foteliki rowerowe do samolotów. Jednocześnie kierownictwo firmy przyspieszyło, aby zapewnić wystraszonych pasażerów, że nie zamierza jeszcze wprowadzić nowego produktu do produkcji. Airbus opatentował wynalazek w rezerwie, próbując przewidzieć, które technologie będą poszukiwane w przyszłości.
Czytaj Więcej
Alexander Auzan „Ekonomia wszystkiego”
Skrzynie

Alexander Auzan „Ekonomia wszystkiego”

Alexander AUZAN Doktor nauk ekonomicznych, profesor, publicysta, dziekan Wydziału Ekonomii Uniwersytetu Moskiewskiego MV Łomonosow Człowiek W wyniku cudzołóstwa wielkiego filozofa i ekonomisty Smitha z francuskim Oświeceniem okazał się Homo economus - wszechwiedzącym egoistycznym dranem, który ma nadprzyrodzone zdolności racjonalizacji i maksymalizacji swojej użyteczności.
Czytaj Więcej
Maniak biznesu: sekrety na Instagramie, interesy kobiet i inne hity tygodnia
Skrzynie

Maniak biznesu: sekrety na Instagramie, interesy kobiet i inne hity tygodnia

Fast Company: Jak właściwie opisać siebie i swoją pracę W czasopiśmie Fast Company opublikowano artykuł, w którym bardzo ważne jest, aby używać właściwych słów w odniesieniu do swojej pracy. Jeśli zastąpisz wyrażenie „muszę” słowem „chcę”, życie będzie lśniło nowymi kolorami, jak napisano w publikacji. Amber Re, założyciel i dyrektor generalny Centrum Psychologicznego Bold Academy, opracował Słownik niekonwencjonalny, który zawiera nowe definicje najczęstszych słów.
Czytaj Więcej
Eugene napisał „System Kudrina”
Skrzynie

Eugene napisał „System Kudrina”

H&F czyta jedną książkę biznesową tygodniowo i wybiera z niej interesujące punkty. Tym razem czytamy książkę dziennikarza Jewgienija Pismennaya na temat centralnej postaci polityki gospodarczej Putina, Aleksieja Kudrina. Opowiadając historię byłego Ministra Finansów, autor odtwarza przełomowe wydarzenia rosyjskiej polityki ostatnich 20 lat z punktu widzenia ich bezpośredniego uczestnika.
Czytaj Więcej