Chmura wiedzy

Likonomika w akcji: jak zamienić grupę w sieciach społecznościowych w odnoszący sukcesy sklep

Według lutowego badania przeprowadzonego przez PricewaterhouseCoopers w 2013 r. 48% rosyjskich użytkowników otworzyło sieci społecznościowe nie tylko w celu komunikacji, ale także zakupów. Jednocześnie, według ekspertów, sieci społecznościowe jako główne narzędzie promocji produktów używanych przez małe firmy zaczęły tracić na znaczeniu. H&F rozgrywał historie pięciu udanych sklepów zagranicznych i rosyjskich pochodzących z sieci społecznościowych.

Sklep z hip hopami

W kwietniu 2013 r. 20-letni amerykański Kobe Conrad i jego dziewczyna Evelyn Aveland otworzyli stronę na Facebooku dla hippisów blogerów i nazywając siebie „parą hipisów, którzy chcą szerzyć pokój i miłość”, zaczęli przesyłać piękne zdjęcia z podpisami potwierdzającymi życie.

Niektórzy subskrybenci The Hippy Blogerzy zostali zebrani za pieniądze - Kobe wydał około 4000 $ na „polubienia”. Młody człowiek pożyczył kapitał początkowy od banku i jego rodziców - 1000 $ i 5000 $. Kiedy liczba subskrybentów osiągnęła 17 000, Conrad i Aveland przeprowadzili ankietę : „Co sądzisz o sklepie, który będzie sprzedawał ubrania dla hipisów i przekazywał żywność potrzebującym z każdego sprzedanego produktu?” Blogerzy hipisowscy zareagowali pozytywnie, a po kilku miesiącach konsultacji z przedsiębiorcami oraz poszukiwania projektantów i producentów młodzi ludzie otworzyli własny sklep z produktami alternatywnymi, w którym sprzedaje się różne przedmioty - od odzieży i biżuterii po aromatyczne lampy i fajki wodne o wartości od 5 do 20 USD. . Część wpływów z każdego produktu trafia do międzynarodowego funduszu UNICEF. Do końca pierwszego roku przychody powinny wynieść 30 000 USD. Inwestorzy są gotowi zainwestować w sklep - Kobe Conrad planuje sprzedać 50% udziałów dwóm inwestorom za 30 000 USD za akcję.

Kobe nie poprzestał na jednym projekcie - teraz prowadzi markę Mother Hemp, sklep internetowy z produktami do ciała z konopi. Obecnie łączna liczba subskrybentów stron The Hippy Blogger, Hippies Hope Shop i Mother Hemp wynosi prawie 200 000. Kobe planuje zwiększyć tę liczbę do 1 miliona - wtedy jego przychody wzrosną do 50 000 $ miesięcznie.

MIISHKA

To nie przypadek, że Australijka Michelle Glitman zaczęła budować swój sklep z odzieżą i akcesoriami w sieci społecznościowej. To Facebook został zainspirowany do wypróbowania Facebooka jako platformy sprzedaży; regularnie pojawiał się w postach kobiet sprzedających ubrania, które im nie pasowały. 29-letni Glitman zainteresował się nowym trendem - dziewczęta sprzedawały ubrania na Facebooku, pomimo istnienia eBayu stworzonego specjalnie w tym celu.

W sierpniu 2010 r. Dziewczyna uruchomiła stronę w sieci społecznościowej, publikując na niej 20 artykułów od znanych projektantów (przed uruchomieniem MIISHKA Glitman pracowała w branży reklamowej) i zostały wyprzedane w ciągu tygodnia.

Według Glitmana w tym czasie w Australii tylko dwie osoby sprzedawały ubrania za pośrednictwem Facebooka, to był początek handlu internetowego. W ciągu miesiąca liczba subskrybentów wzrosła 10 razy - z 500 znajomych do 5000. Teraz strona MIISHKA ma 117 000 fanów, z czego 40% regularnie robi zakupy w sklepie.

Michelle Glitman przyznaje, że wcale nie czekała na przekształcenie strony na Facebooku w solidny biznes i uważa, że ​​zastosowanie reklam Facebook Ads przyczyniło się do dużego sukcesu. MIISHKA pojawiła się na swojej stronie dwa lata po rozpoczęciu sprzedaży, kiedy ich wielkość wzrosła o 300%, a teraz jest pełnoprawnym sklepem internetowym z ogólnoświatową dostawą.

Dom rzęs

Dla Jenn Nguyen Instagram stał się przewodnikiem po świecie biznesu. Dziewczyna sprzedaje sztuczne rzęsy - trudno jest wymyślić lepszy sposób na zademonstrowanie takiego produktu niż sieć społecznościowa stworzona do udostępniania zdjęć. We wrześniu 2012 r., Kiedy Nguyen zaczęła sprzedawać sztuczne rzęsy za pośrednictwem swojego konta, miała już kilkaset subskrybentów. W ciągu trzech miesięcy ich liczba przekroczyła 8300, a dwa lata później ponad 610 000 osób zapisało się na @houseoflashes. Co więcej, na koncie na Facebooku, utworzonym kilka dni po pierwszej sprzedaży, tylko 11 000 „polubień”. Pomysł Zuckerberga jest jedynie narzędziem pomocniczym, podczas gdy większość kupujących przechodzi przez Instagram. Co więcej, samo konto w tej sieci społecznościowej służy teraz jako sposób promocji marki - w 2012 r. Nguyen miał stronę internetową, za pośrednictwem której dokonywano wszystkich zakupów.

W przeciwieństwie do Facebooka, Instagram nie oferuje wbudowanych reklam, a Jenn Nguyen musi wymyślić nowe sposoby na przyciągnięcie odbiorców: od hashtagów po kupony rabatowe. W dniach sprzedaży, które Nguyen ogłasza na swoim koncie, dzienny przychód rośnie z 500 USD do 4 000 USD W miarę wzrostu popularności marki, Nguyen zyskała kolejną „przynętę”: na przykład gwiazdy showbiznesu zwróciły uwagę na jej produkty i zdjęcia, na przykład Sztuczne rzęsy Eva Longoria, Paris Hilton lub Sophie Turner in House of Lashes przyczyniają się do nowego napływu klientów.

Rezeda suleyman

Sklep brata i siostry Davleta i Rezedy Suleymanovs pojawił się w sieci społecznościowej VKontakte jako test tego pomysłu - czy modne ubrania dla muzułmańskich kobiet zostaną sprzedane? Większość sukienek Reseda uszyła matka. Jej produkty były popularne wśród koleżanek: kobietom zainteresowanym modą trudno było znaleźć ubrania w zwykłych sklepach, które nie naruszałyby muzułmańskich tradycji. Nisza okazała się być niezamieszkała, a grupa VKontakte została uruchomiona dla partii testowej uszytej przez 19-letnią Rezeda Suleymanową z matką. Sesja zdjęciowa do pierwszej kolekcji kosztowała 20 000 rubli, ale już w pierwszych dniach około 500 osób zamówiło nowy produkt.

Sklep internetowy Rezeda Suleyman został otwarty w 2012 roku. Kilka miesięcy później wygrał krajowy i muzułmański konkurs odzieżowy Islamski Odzież 2012, a sama Rezeda Suleymanova zaczęła profesjonalnie zajmować się projektowaniem i wstąpiła do British Design School. Na dwa lata Suleymanovowie opuścili Internet - sklepy otwarte w Moskwie, Machaczce i Kazaniu (tylko cztery sklepy), planowane jest także otwarcie sklepu w Astanie. Z ośmiu sukienek, tunik i spódnic na początku pracy asortyment asortymentu wzrósł do 50 pozycji, a niektóre nakłady osiągają 1000 sztuk.

DJTOOLS

Historia jednego z największych sklepów ze sprzętem DJ-skim w Moskwie rozpoczęła się od grupy VKontakte w 2007 roku. W sieci społecznościowej projekt Dmitrija Anisimova i Antona Litwinowa trwał cztery lata, a dopiero w 2011 roku DjTools przekształcił się w pełnoprawny sklep internetowy - wcześniej była to największa społeczność Runet dla sprzętu DJ-skiego. Kiedy Anisimov i Litvinov rozpoczęli sprzedaż, ich kapitał początkowy wynosił 240 000 rubli, z czego 140 000 przeznaczono na utworzenie witryny, a 100 000 na zakup sprzętu. Dzięki postom w grupie VKontakte sprzęt został sprzedany w ciągu pierwszych kilku dni. W pierwszym miesiącu sklepu internetowego zysk wyniósł 120 000 rubli.

W wywiadzie dla Dp.ru Dmitrij Anisimov powiedział, że w „DJingu” cały sprzęt kosztuje poważne pieniądze, a ludzie kupują nie jedną rzecz, ale kilka naraz, co oznacza, że ​​liczba zakupów sięga poważnych liczb. Średnio cena sprzedawanych produktów wynosi około 15 000 rubli; młodzi przedsiębiorcy mieli również zamówienia na 250 000 rubli.

W 2012 r. Zmienili się właściciele sklepów, założycielami w równych częściach byli Siergiej Chistow i Aleksander Severyukhin. Biznesmeni otworzyli już swój showroom na Czerwonym Październiku i zamierzają nie tylko zostać liderami na rynku sprzętu DJ-skiego w stolicy, ale także, wraz z sąsiadami z siedziby głównej strony internetowej UMAKER, stworzyć platformę dla muzyków i osobowości twórczych. Do tej pory 50% kupujących przychodzi do sklepu internetowego za pośrednictwem grupy VKontakte, a miesięczne obroty sklepu wynoszą średnio około 1,5 miliona rubli.

Tekst: Victoria Charochkina

Zdjęcie na okładce: Victorystone

Obejrzyj wideo: Polska Wschodnia na start! (Październik 2019).

Popularne Wiadomości

Kategoria Chmura wiedzy, Następny Artykuł

Mad Men: 10 udanych pomysłów biznesowych, które nie przychodzą Ci do głowy
Skrzynie

Mad Men: 10 udanych pomysłów biznesowych, które nie przychodzą Ci do głowy

Dog Cleaning Matthew Osbourne stworzył Pooper-scooper.com w 1987 roku, a Matt Boswell, który otworzył Pet Butler w Kolumbii, podjął swój pomysł. Matthew pisze na swojej stronie, że zawsze interesowały go nowe pomysły biznesowe. „To zabawne, że kiedy po raz pierwszy usłyszałem, że ktoś zaoferował psom gówno za określoną tygodniową kwotę, śmiałem się” - wspomina przedsiębiorca.
Czytaj Więcej
Susan Kane „Introwertycy”
Skrzynie

Susan Kane „Introwertycy”

H&F studiuje jedną książkę biznesową tygodniowo i wybiera z niej najbardziej odkrywcze fragmenty. Tym razem czytamy książkę Susan Kane, konsultanta biznesowego, którego prezentację można było zobaczyć na TED. Książka jest taka, że ​​wbrew powszechnemu przekonaniu skromni introwertycy mogą tworzyć wielkie firmy i wymyślać pomysły, które mogą zmienić świat.
Czytaj Więcej
Mihai Chiksentmihayli „Stream”
Skrzynie

Mihai Chiksentmihayli „Stream”

Każdego tygodnia H&F czyta jedną książkę biznesową i wybiera z niej interesujące fragmenty. Tym razem czytamy książkę słynnego psychologa Mihai Chiksentmihaii poświęconą idei przepływu - optymalnym warunkom pracy i sposobom jej osiągnięcia. Mihai CHIKSENTMIKHAYA Amerykański psycholog, autor 20 książek Co to jest przepływ Nasze postrzeganie życia jest wynikiem różnych sił, które kształtują nasze doświadczenia, wpływając na to, czy jesteśmy dobrzy, czy źli.
Czytaj Więcej