Eksperyment

CrocoTime: Usługa rejestracji czasu pracy opłacana miesięcznie

Programiści z Sarańska, Alexander Bochkin, byli nękani porażką: nie nakręcono ani jednego projektu, w który zainwestował swoją siłę i pieniądze. Zespół dziewięciu osób nie miał nic do płacenia, wszyscy byli emocjonalnie zmiażdżeni. Ale ostatnia próba przyniosła szczęście.

W ciągu dwóch miesięcy opracowano program śledzenia czasu pracy CrocoTime. Pierwsi klienci byli już na etapie prototypu. Koszty zwróciły się kilkakrotnie w pierwszym miesiącu sprzedaży, w ciągu pierwszych trzech miesięcy firma zarobiła 2 miliony rubli. Wśród klientów firmy: Gazprom, Roscosmos, B2B-Center.

Pole działalności:

System śledzenia czasu

data premiery:

Koniec 2013 roku

uruchomienie budżetu:

200 000 rubli

Strona internetowa:

Crocotime.com

Alexander BOCHKIN

Założyciel firmy Infomaximum 

Jak to się wszystko zaczęło

Zainteresowałem się programowaniem jeszcze w szkole, ukończyłem Wydział Inżynierii Elektronicznej Uniwersytetu w Mordovii, a następnie obroniłem doktorat na Politechnice Penza. W drugim roku razem ze szkolnym przyjacielem próbowaliśmy stworzyć własny produkt - program do szyfrowania danych. Umieściliśmy program na kanadyjskim hostingu i pierwszego dnia skończyło nam się ograniczenie ruchu, ponieważ nie spodziewaliśmy się tak dużej liczby pobrań. Sam produkt był również surowy, a na niektórych komputerach nawet po jego zainstalowaniu system Windows przestał się ładować. Szybko zdaliśmy sobie sprawę, że nie jesteśmy gotowi technologicznie i spóźniliśmy się na wejście na rynek: do tego czasu Windows już w swoich produktach zawarł szyfrowanie danych.

Drugim projektem był program Maxapt, który śledził, co pracownik robi przy komputerze. Produkt nie miał serwera i nie obsługiwał dużej liczby użytkowników, ale zgadliśmy niszę: małe firmy polubiły go i odniosły sukces komercyjny. Ale w tym momencie zarówno ja, jak i mój partner postanowiliśmy skoncentrować się na studiach podyplomowych i zakończyliśmy rozwój.

Potem miałem okres poświęcony nauce. W 2008 roku stworzyłem firmę Infomaximum, w której czterech innych studentów zajmowało się badaniami i rozwojem dotacji państwowych, aw szczególnie trudnych czasach podejmowało komercyjne projekty na zamówienie. Dotacje poważnie ograniczyły nas do działania. Na przykład za pieniądze, które dała nam Fundacja Bortnik, zaprojektowaliśmy promorot. Dla funduszu ważne były badania i rozwój algorytmu, a marketing i sprzedaż były na drugim miejscu. Mianowicie, na marketing potrzebne były ogromne wydatki.

Następnie opracowaliśmy system, który łączy monitorowanie czasu pracy z zarządzaniem projektami. Część techniczną wykonaliśmy dobrze, ale nie przemyśleliśmy interfejsu użytkownika. Rezultatem był bardzo złożony system - tak złożony, że tylko my mogliśmy go użyć. Trzeba było wszystko uprościć, a my stworzyliśmy najwygodniejszy system planowania „Plan kawy”. Pomyśleliśmy, że wystarczy zrobić fajny produkt i wszyscy od razu zaczną o tym rozmawiać. Ale nie stał się przełomem: nie badaliśmy rynku na czas, na którym było już około 500 graczy, ale nie byliśmy gotowi na ogromne koszty marketingu. Do niedawna próbowali przedłużyć projekt, ale cud się nie wydarzył.

Rozwój CrocoTime

Po kolejnej awarii nastąpił trudny okres. Pieniądze i motywacja się skończyły, wiedziałem, że chłopaki otrzymali wysokie pensje w innych firmach. Trzeba było podjąć decyzję: albo szybko coś wymyślimy, albo zamykamy. Wróciliśmy do starych praktyk - systemów monitorowania. Na początku 2013 roku przez dwa miesiące stworzyliśmy bardzo tani prototyp CrocoTime. Ten system analizuje, ile czasu pracownicy spędzają na „produktywnych” programach i witrynach, a ile na „nieproduktywnych” programach, i pokazuje przetwarzanie i niedociążenie. Często klienci dodatkowo żądają integracji CrocoTime z systemem KPI - w połączeniu z tym nasz program działa jako dodatkowy środek motywujący pracowników, ponieważ dane o ich pracy bezpośrednio wpływają na premie.

Pierwszy klient pojawił się natychmiast: Panavto Co. (dealer motocykli Yamaha. - Uwaga H&F) trafił do nas przez przypadek, interesując się innym produktem Infomaximum. Rozmawialiśmy o CrocoTime i chociaż system był nadal wilgotny, kupiliśmy go. Nasze ceny w tym czasie były absurdalne - prawdopodobnie sześć razy niższe niż obecnie, ale dzięki tym pieniądzom mogliśmy kontynuować pracę. Nasz pierwszy klient został testerem produktu.

Pierwsza sprzedaż dała pewność, że zespół zmierza we właściwym kierunku - doładowanie emocjonalne było ważniejsze niż finansowe. Rozpoczęliśmy sprzedaż prototypu z zastrzeżeniem udoskonalenia dla konkretnego klienta, a po sześciu miesiącach zrobiliśmy z niego produkt komercyjny.

Mogłem wtedy trochę zapłacić pracownikom, ale do tego czasu pracowaliśmy razem bardzo długo, mieliśmy dobrą przyjazną atmosferę i udało mi się utrzymać zespół razem.

Konkurentów tak naprawdę nie. Klient wybiera jedna z dwóch rzeczy:
albo zainstaluj nasz system, albo nie instaluj ogólnie

Finanse

Na stworzenie CrocoTime wydałem około 200 000 rubli na osobiste oszczędności. Teraz produkt już się opłacił, mimo że pierwsza sprzedaż rozpoczęła się dopiero pod koniec 2013 roku. Przez pierwsze trzy miesiące 2014 roku nasze obroty wyniosły około 2 milionów rubli, a do końca 2014 roku planujemy zarobić 90 milionów rubli.

Teraz system zaprojektowany dla 50 użytkowników kosztuje 100 000 rubli, a dla 200 użytkowników - 320 000 rubli.

Klienci

Naszymi klientami są duże i średnie firmy, teraz współpracujemy z oddziałami Gazprom i Roscosmos, Centrum B2B, produkt jest testowany przez Protek, Lanit, Interkomp. Nowi klienci przychodzą do nas sami - zgodnie z zaleceniami klientów lub czytając o nas w Internecie.

Koncentrujemy się na firmach ze wszystkich sektorów gospodarki, w których są pracownicy biurowi - energetyka, handel, przemysł wydobywczy i przetwórczy, finanse, budownictwo i agencje rządowe.

W rzeczywistości nie mamy konkurentów. Klient wybiera jedną z dwóch rzeczy: albo zainstaluj nasz system, albo go wcale nie instaluje. Dlatego nie zmagamy się z konkurencją, ale z trudnościami rozwojowymi. Firmy potrzebują wielu dodatkowych funkcji i należy to zrobić szybko i skutecznie.

Plany

Nie będziemy przyciągać inwestora. Plany rozwoju w Rosji, krajach WNP i Europie. Teraz pracownik przenosi się do nas z Petersburga, który dołączy do zespołu marketingowego.

Dzięki naszemu udziałowi w TechCrunch Moskwa dowiedzieli się o nas za granicą. Od stycznia negocjujemy z firmami z Kazachstanu i Ukrainy. Kiedy byłem w USA w ramach programu edukacyjnego DeepDive, amerykańscy biznesmeni się nami zainteresowali. Aby jednak rozwijać ten kierunek, konieczne jest otwarcie przedstawicielstwa w USA - jest za wcześnie, aby o tym myśleć.

Oczywiście planujemy rozszerzyć funkcjonalność systemu, wziąć pod uwagę kierunek rozwoju, dostosowanie do rynku zachodniego. Mieliśmy prośby o system samokontroli, być może będziemy działać w tym kierunku.

Tekst: Galina Shmeleva

Zdjęcia: Rashid Rezepov

Obejrzyj wideo: Учет рабочего времени - CrocoTime (Listopad 2019).

Popularne Wiadomości

Kategoria Eksperyment, Następny Artykuł

Reżyser telewizyjny ze Stanów Zjednoczonych nakręcił film dokumentalny o studentach ratowniczych. Dlaczego
Osobiste doświadczenie

Reżyser telewizyjny ze Stanów Zjednoczonych nakręcił film dokumentalny o studentach ratowniczych. Dlaczego

W ramach American Film Festival Show US! Tim Warren, producent i reżyser seriali i programów telewizyjnych w USA, przybył do Władywostoku. W „Ocean” pokazał swój film dokumentalny „School 911”. Jest to historia paragrafu 53 karetki pogotowia w miejscowości Derien (Connecticut) z populacją 20 tysięcy mieszkańców. Ten post jest jedynym w mieście, a licealiści pracują tam od 50 lat.
Czytaj Więcej
Jako nauczyciel z Indii podróżował rowerem do Rosji
Osobiste doświadczenie

Jako nauczyciel z Indii podróżował rowerem do Rosji

Pod koniec lutego 28-letni nauczyciel matematyki z południowych Indii wybrał się na długą wycieczkę rowerową, której celem było wyjechać do Rosji i zobaczyć Mistrzostwa Świata na własne oczy. Przez cztery miesiące Franciszek widział pięć krajów, latał, płynął i przebył 4700 kilometrów. Życie wokół spotkało podróżnika w Petersburgu (z Moskwy Franciszek przybył już bez roweru) - powiedział, jak to było.
Czytaj Więcej
Co dzieje się w sieciach społecznościowych dla kobiet w ciąży, podróżników i prawosławnych
Osobiste doświadczenie

Co dzieje się w sieciach społecznościowych dla kobiet w ciąży, podróżników i prawosławnych

Na życzenie można znaleźć wiele sieci społecznościowych w serwisach wyszukiwania: niektóre są przeznaczone do randek, inne jednoczą ludzi niektórych zawodów, a inne - wyznawców określonej religii. Istnieją dziwne sieci społecznościowe - na przykład dla zombie lub zwierząt domowych. Życie większości tych witryn jest krótkie: są one uruchamiane i, nie udało im się zdobyć wystarczającej liczby odbiorców, przestają być sieciami społecznościowymi - aktualizacje tam, jeśli się zdarzają, nie są częstsze niż kilka razy w miesiącu, a aktywni użytkownicy przechodzą na bardziej znane strony.
Czytaj Więcej