Jak to działa

Mechanik w Soczi

Porada Lenina i naszych matek dotycząca „studiowania i studiowania ponownie” nie zawsze jest istotna. Były hydraulik, obecnie szef kilku ekip remontowych, mówił o odrzutach i oszustwach, warsztatach stolarskich i zarabianiu 30 000 dziennie z życia wokół Morza Czarnego.

O prestiżu i konkurencji

Wielu zawstydza się, pracując jako hydraulik lub elektryk - mówią, że grzebiesz w gównie, a ja siedzę w krawacie w moim biurze i piję wodę z lodówki. Zabawne jest dla mnie kłócenie się z takimi ludźmi lub mierzenie czegoś. Z reguły sprzedają telefony lub przenoszą kartki papieru w biurze w sąsiedztwie z takim samym wykształceniem. Plotki, podstępy, zazdrość w kolektywach. A ceniony SMS, który przybył z wyprzedzeniem, czeka na dwa tygodnie. To jest głupie. Dla mnie prestiż pracy nie zależy od pięknej nazwy organizacji, ale od tego, czy robisz coś pożytecznego, ile czasu na to spędzasz i ile zyskujesz. To wszystko. Pieniądze nie pachną, najważniejsze, że tak.

Ale z mojej strony jest wielu tych, którzy szukają statusu. Dzięki nim i mam więcej pracy. Więc chłopaki, uczcie się, zdobywajcie wykształcenie. Uważaj się za ludzi z wyższej klasy. W każdym razie większość z was dostanie 30 tysięcy miesięcznie, wścieknie się na system, ale nadal gotuje w nim. Niewielu moich przyjaciół zajęło dobre stanowisko i zarabia normalne pieniądze. Ale tutaj oczywiście jest większy popyt i odpowiedzialność. Policjant drogowy prędzej czy później zostanie przekupiony i zawsze będzie wystarczająco dużo zazdrosnych ludzi na dobre, ciepłe miejsce. Ponadto, im więcej ludzi takich jak ty, którzy nie wiedzą, jak wbić gwóźdź w domu, tym więcej pracy i pieniędzy dla ludzi takich jak ja. I mniej konkurencji. Ludzie, którzy wiedzą, jak zrobić coś stosowanego, nigdy nie pozostaną głodni. Zawsze będzie praca. Co więcej, nie mam pozycji i rangi, nikt nie będzie mi zazdrościł.

Plotki, podstępy, zazdrość w kolektywach. I cenne SMS o otrzymanej zaliczce czekam na dwa tygodnie

O doświadczeniu i odpowiedzialności

Mój nauczyciel jest dziadkiem. Miał dobry warsztat, pełen toporów, pił, młotów i wiertarek. To było dla mnie interesujące, dzieciaku, grzebać tam. Do tego często otrzymywałem, ponieważ mój dziadek znalazł narzędzia w dowolnym miejscu. Projektanci dzieci bardzo kochali. Być może taka cecha charakteru osoby powinna być taka: albo przechodzi przez kawałki papieru, albo coś buduje, rzeźbi, naprawia. Od dzieciństwa nie lubiłem bawić się brudem. Buduj ciasta na piasku - nigdy tego nie rozumiałem. Teraz wyraża się to w niechęci do gipsu i szpachli. Staram się nie podejmować takiej pracy samemu, aby dać ją komuś. Rozumiem, wiem, mogę, ale nie lubię.

Po wojsku w 2000 roku chciał udać się na policję drogową. Nawet złożył dokumenty. Zajęło mi to miesiąc, kiedy czekali na mnie funkcjonariusze FSB. Postanowiłem tymczasowo znaleźć pracę w sklepie stolarskim, gdzie produkują drzwi, okna, zanim modne było zamawianie takich rzeczy. I podczas gdy ten miesiąc pracował, zdałem sobie sprawę, gdzie wirują prawdziwe pieniądze, które można uzyskać za pracę wysokiej jakości i nigdy nie musisz za nie odpowiadać, rumieniąc się w biurze szefa.

O trumnie i pierwszym mieszkaniu

Oczywiście pamiętam moje pierwsze zamówienie. Otrzymałem wykształcenie stolarskie w szkole zawodowej. I pracował tylko jako asystent. Chłop, do którego należał ten sklep stolarski, najmilszy człowiek, miłośnik drinka z lub bez. A potem miał właśnie wnuczkę. Oczywiście należy zauważyć. Dał mi klucze do warsztatu, pokazał mi, gdzie maszyny są włączone i na rolce. I zostałem tam sam. A w 2000 r. Praca miała następującą strukturę: ktoś przychodzi i mówi: „Odetnij moje bogactwo tutaj” lub „Potrzebuję takiej poręczy” lub „Okno tej wielkości”. A ty. Teoretycznie wiedziałem, jak to wszystko zrobić, ale nie było praktyki. A więc przychodzi pierwszy klient, Ormianin, taki ciężki człowiek. Mówi: „Wiesz, bracie, moja teściowa zmarła i potrzebuję trumny”. Cóż, nie odmawiaj tego samego, zrobiłem. Przyszedł wujek, spojrzał, powiedział: „Coś małego, moja teściowa uwielbiała ze mną jeść”. Zrobiłem kolejną trumnę, większą, silniejszą. Podszedł, pochował teściową, dzięki Bogu. Ormianin jest zadowolony. Oczywiście nie śmierć, ale moja praca. Miałem wtedy 20 lat, w ciągu tych dwóch dni otrzymałem mniej więcej tyle samo, ile osób otrzymało w ciągu miesiąca w przedsiębiorstwach. A właściciel sklepu mył wnuczkę przez prawie sześć miesięcy, cały czas pracowałem sam. Zaoszczędziłem na swoim pierwszym mieszkaniu, a potem pokoju we wspólnym mieszkaniu. Potem robił to przez kilka lat: kupił mieszkanie, dokonał w nim napraw, odsprzedał, zajął więcej. Dotarło do niego, że kupił ziemię i zbudował na niej trzypiętrowy dom. Mieszkam pierwszy, resztę wynajmuję. Plus 25 tysięcy w kieszeni co miesiąc, nieźle.

Potem zajmowałem się hydrauliką. Coś do dokręcenia, zmiany, naprawy. Praca jest dosłownie brudna, ale nigdy mnie nie przestraszyła. A zamówienia zawsze oparte są wyłącznie na zaleceniach, powiedziała Vasya Pete do sąsiadów, do kolegów. Zawsze było wystarczająco dużo krów.

A więc przychodzi pierwszy klient, Ormianin, taki ciężki człowiek. Mówi: „Wiesz, bracie, moja teściowa zmarła i potrzebuję trumny”.

O płatności za towary i przydatnych znajomych

Przed igrzyskami olimpijskimi w latach 2013-14 odbyło się dobre sianokosy. Potem sam częściej pracowałem, chociaż był już mój mały zespół. Miałem samochód, narzędzia, zadzwoniłem do przyjaciół, przyjęliśmy jedno zamówienie i tłum wykonał je, kto co wiedział. Pamiętam, że wzięli przedszkole na igrzyska olimpijskie. Zgodziliśmy się na 200 tys. Napraw. Dostali pieniądze, ale nie zapłacili nam wtedy. Ale zrobiliśmy różnicę, stosując krany, rury, armaturę. Najwyraźniej klient liczył na to, abyśmy mogli odebrać materiały. Nikt nas wtedy nie szukał, nie było żadnych skarg.

Zamówienia są różne. Zrobiłem kilka napraw w mieszkaniu, po południu, w dozwolonym czasie. Pukam do drzwi, otwieram: ładna dziewczyna, sąsiad. Mat-rematte na mnie, że przeszkadzam w jej śnie. No cóż, żartobliwie jej odpowiedziała, mówią: mogę cię obudzić w ten sposób, będzie inny dzień przed snem, poczekaj 20 minut, aż skończę tutaj. Potem poszedłem do niej, a potem jak w tanich filmach porno o hydraulikach lub dostawcach pizzy. Złapano gorącego sąsiada, chociaż nie pamiętam nawet imienia.

Naprawiał dziewczynę w mieszkaniu, w tym czasie jej matka przyjechała do niej z Dalekiego Wschodu, podobno jej się podobała. Krótko mówiąc, jeśli hotel wyśle ​​córkę, koniecznie słoik czerwonego kawioru dla mnie.

Wszystko dobrze: nie wydajesz się oszukiwać osoby, pieniądze nie są z jego kieszeni, a ty dostajesz swój udział

O odrzutach i odpowiedzialnościach

Kiedyś miałem jeden zespół, teraz trzy działają. Cieszę się z mojej pracy i nie chcę jej zmieniać, ponieważ pantoflówka działa, ludzie wiedzą o mnie. Teraz moim głównym obowiązkiem jest dostarczanie moim ludziom zamówień i materiałów. Jeśli okaże się, że zrzuci dostawę materiału do klienta - jeszcze lepiej, choć oczywiście mniej pieniędzy. Cóż, zwykle w sklepach zawsze jest dziesięć procent wycofania. Bierzesz to, co jest potrzebne do naprawy, dają ci kontrolę, w której rzeczywista cena sprzedawcy. Ale sklep sam płaci ci dziesięcioprocentową cenę, to coś w rodzaju podziękowań za przyciągnięcie klienta. Jest dobry dla wszystkich: nie wydajesz się oszukiwać osoby, ponieważ pieniądze nie są z jego kieszeni i dostajesz swój udział. Mam kilka takich sklepów, staram się tam zwabić klienta. Rzadko się kupuje, z reguły większość ludzi nie wie nic o materiałach budowlanych. To dobre pieniądze i nie musisz się wysilać. Średnio naprawy kosztują trzysta tysięcy, więc trzydzieści kropli w kieszeni.

Około dwóch godzin pracy i ceny napraw

Jeśli istnieją poważne projekty, na przykład kotłownia, muszę sporządzić projekt, kupić materiał, umieścić tam ludzi, wyjaśnić wszystko i okresowo przychodzić, aby sprawdzić, czy działają skutecznie, bez zawadzek. Średnio koszt instalacji kotłowni wynosi 50 tys. Pracownicy robią to w ciągu trzech do czterech dni i otrzymują około 25 tysięcy. Reszta pieniędzy jest dla mnie. Przyjeżdżam pierwszego dnia, z materiałem (z którego otrzymałem wycofanie, 10 procent), daję i pokazuję projekt. Następnego dnia przyjeżdżam na półtorej godziny lub dwa, kontroluję przebieg pracy, mówię o ewentualnych niedociągnięciach. A ostatniego dnia przychodzę przyjmuję pracę. Włączam kotły, konfiguruję to, czego potrzebuję. Nic skomplikowanego.

Jeśli jest to naprawa mieszkania, jest jeszcze łatwiej: koszt pracy za metr kwadratowy jest negocjowany z klientem. To około 5-6 tysięcy na kwadrat. Znowu połowa pracowników, druga do mnie. Normalna cena. Zarabiają zarówno mnie, jak i facetów. A klient nie zajmuje się wszystkimi drobiazgami. Jeśli cena zostanie ustalona na wyższym poziomie, będą prosić o każdy goździk. Nie oznacza to, że robimy to, jak to robimy. Tylko mniej usuwania mózgu i kontroli ze strony właścicieli. Mój zespół do remontu mieszkania to jeden elektryk, jeden hydraulik, tynkarze, łączniki. Następnie tapety, drzwi, instalacja umywalki, toalety, łazienki - a mieszkanie jest gotowe. Przez miesiąc możesz bezpiecznie dokonywać napraw w mieszkaniu, więc nie rozumiem ludzi, którzy rozciągają to na sześć miesięcy.

O chciwości i babciach

Jeśli trafisz do podwykonawcy, czyli do osoby, która otrzymała przedmiot i rzuciła go w ciebie, a chcesz rzucić ciężkiego pracownika, musisz podnieść cenę. Ale jeśli zadzwoniła do ciebie twoja babcia, lepiej zadzwonić o minimalny koszt. Ważne jest, aby nie być chciwym. Naprawiłeś baterię starej kobiety za grosz, a ona poszła i powiedziała wszystkim na podwórku, a rozkaz naprawy kilku mieszkań przyszedł do ciebie jednocześnie. Oczywiście zdarza się i odwrotnie. Ktoś, kto ma ogromny pensjonat, prosi o coś do dokręcenia w jednym pokoju, podobno później odbierzesz cały hotel. Robisz to prawie za darmo, a potem odmawia usług, które są jeszcze tańsze. I w końcu tak ludzie robią dla niego cały hotel za grosza, w który po prostu uwierzyli. Dla takich klientów umowa, relacje nie są zbyt ważne, najważniejsze jest oszczędzanie i nie ma to znaczenia w przypadku oszustwa lub przebiegłości.

Często ludzie, którzy mają dwieście tysięcy, apelują o wszystko i pilnie muszą zadzwonić, aby nie wydawać już na wynajem. Linoleum, kit na ścianach, najtańsza tapeta, proste płytki w łazience. I możesz zadzwonić. Nie super nowomodna naprawa, ale twój dom.

O przebiegłości i podstępie

Główna trudność polega na tym, że musisz mieć świadomość, że wszyscy próbują cię oszukać. Od elektryka do tynkarza. Tak, to twoi ludzie, twój zespół, możesz pić piwo w soboty, ale nikt nie odmówi pozostawienia w kieszeni 2-3 tysięcy rubli. A jeśli istnieje wymówka, aby nie iść do pracy, na pewno to wykorzystają. Oczywiście ten, kto złoży wniosek, spróbuje cię przeprowadzić. Dlatego musisz dobrze znać swoją pracę, aby zrozumieć, jak się to robi i ile potrzeba prawdziwych pieniędzy lub materiałów.

Istnieje takie zdanie: „szybko, niedrogo, skutecznie”. W rzeczywistości klient powinien wybrać tylko dwie opcje. Wszystko nie dzieje się od razu. Albo szybko i tanio, ale nie dziw się, że wszystko złuszcza się i rozpada. Nie mogę znieść takich zamówień. Zawsze staram się wyjaśnić to osobie, że lepiej tolerować tydzień, aby materiał zamarł, chwytając tak, jak powinien. W przeciwnym razie, jeśli zrobię to szybko i jakoś, ludzie nie pójdą do mnie.

O stabilności

Być może nie chcę niczego zmieniać w życiu. Przez piętnaście lat pracowałem jako hydraulik, cieśla i tynk. A teraz mogę po prostu wydawać polecenia ludziom, sprawdzać i akceptować przedmioty. Spędzam na tym dwie do trzech godzin, a nie codziennie. I robi się naprawdę dobrze. Chociaż sezonowość jest tu nawet obecna. Na przykład w styczniu były tylko trzy przedmioty, mieszkania od 30 do 70 kwadratów, a ja zrobiłem wszystko sam, z jastrychem i elektrykiem, aby normalnie zarabiać pieniądze. Ale w sierpniu zabrali 9 przedmiotów i nie musiałem wychodzić, tylko wszystko było kontrolowane.

Przechowuj wycofywanie wszystkich materiałów i połowę kosztów każdej naprawy. W tym miesiącu zarobiłem dobrą Hondę.

Mam dużo wolnego czasu, jestem zajęty co najwyżej od 9 do 12, to dużo z drogą, chociaż latem jeżdżę na motocyklu, wszystkie sprawy rozwiązuję jeszcze szybciej. Idę do lasu, łowię ryby, strzelam do ryb, zbieram małże, spotykam dziewczyny. Dzisiaj w kinie, jutro z innym w kawiarni. Tutaj szukam żony, już trzeciej.

Wszystkie twoje uniwersytety, trenerzy, szkolenia - kompletne śmieci. Po prostu nie musisz być leniwy, ale nauczyć się coś robić. To jest z rękami. Najlepiej dobrze. A potem zarabiaj przez całe życie.

Obejrzyj wideo: Ćwiczenie refleksu, doktor Krychowiak i słowniczek rosyjski (Styczeń 2020).

Popularne Wiadomości

Kategoria Jak to działa, Następny Artykuł

Sąd spożywczy LavkaLavka, Green Dog Cafe, kolacje w Saxon + Parole
Odkrycie tygodnia

Sąd spożywczy LavkaLavka, Green Dog Cafe, kolacje w Saxon + Parole

Bigrib "45 równolegle" ADRES: Tsvetnoy Boulevard, 15, s. 1 OFICJALNY TRYB PRACY NA STRONIE: pon.-pt., niedz .: 12:00 do 00:00, pt.-sob .: od 12:00 do 03 : 00 ŚREDNIA: 3000 rubli Restauracja z kuchnią krajów położoną na 45 stopniu szerokości geograficznej północnej i południowej. Dotyczy to na przykład Francji, Szwajcarii, Włoch, Serbii, Rumunii, Chorwacji, Kazachstanu, Chin, Mongolii, Korei, Japonii i Kanady.
Czytaj Więcej