Ludzie w mieście

„Rzeczy, których nie kupiłem przez siedem lat”

Po deprecjacji rubla odzież w moskiewskich sklepach znacznie wzrosła. Ktoś, zrezygnowany z tego, zaczął rzadziej chodzić do centrów handlowych, ktoś robi zakupy wyłącznie na wyprzedaży, a niektórzy odkryli sklepy z odzieżą używaną lub wrócili do sprawdzonej przez pokolenia metody - szyjąc ubrania własnymi rękami.

Życie wokół spotkało pięć osób, które samodzielnie tworzą ubrania dla siebie i innych, i dowiedziały się, dlaczego szycie przypomina medytację i czy można uszyć suknię za tysiąc rubli.

Zdjęcia i filmy

Anna Marchenkova

Paulina

Jestem studentem trzeciego roku na Moskiewskim Uniwersytecie Ekonomii i Ekonomii Uniwersytetu Kosygin. Uwielbiam mój uniwersytet, ponieważ daje on klasyczną bazę wiedzy, dzięki której niemal podążasz za Rolandem Bartem (Francuski filozof, poststrukturalista i semiotyka. - Ok. Red.) uczyć się projektowania kostiumów i semiotyki (Nauka, która bada właściwości znaków i systemów znaków. - Uwaga. Wyd.). To jest bardzo fajne!

Poszedłem na uniwersytet po tym, jak zacząłem samodzielnie szyć. Potem zdałem sobie sprawę, że chcę coś powiedzieć ludziom, pracując z ubraniami i materiałami. Niepokoi mnie kwestia konsumpcji i nadprodukcji, a także ogromnej ilości śmieci w postaci brzydkich ubrań, które nie odzwierciedlają osobowości. Chciałbym, żeby ludzie przestali szyć i kupować to wszystko.

Zacząłem szyć ubrania po prostu dlatego, że nie zawsze mogłem znaleźć to, czego chciałem w sklepach. Znacznie łatwiej jest zrobić coś we własnym stanie wewnętrznym.

Szyję od czterech lat. Studiowała się, ale okresowo wyjaśniała coś od ciotki, która profesjonalnie zajmuje się szyciem, i zrobiła coś z lekcji wideo. Bardzo inspirują mnie osoby o wyraźnych cechach osobowości. Mam jednego przyjaciela, którego obraz mnie zafascynował. Z jakiegoś powodu zdecydowałem, że chcę uszyć koszulę. I wyraziła swoje wrażenie na temat jego wizerunku, tego, jak osoba się przedstawiała i jak wyglądała. A potem zacząłem więcej szyć i zdecydowałem, że muszę studiować jako projektant mody na uniwersytecie.

Jeszcze tego nie próbowałem, ale naprawdę chcę wziąć na przykład sprawę Galliano lub jednego z nowych projektantów i spróbować ją skopiować. Wydaje mi się, że każdy, kto szyje, musi umieć kopiować. W malarstwie sztalugowym uczniowie tej samej „Surikówki” kopiują cały kurs przygotowawczy do malarstwa rosyjskiego i radzieckiego, rozwijając tę ​​technikę.

Często robię rzeczy na zamówienie. Niedawno uszyłam bohaterkę z filmu: klasyczną niebieską sukienkę z pół spódnicą - według scenariusza była to ulubiona sukienka jej męża. Cicha, domowa, poobijana kobieta - ta bohaterka poświęciła całe swoje życie rodzinie. Daje zastrzyki babci i gotuje dla męża. Ogólnie rzecz biorąc, chcę więcej uczestniczyć w takich projektach, gdy nie tylko szyjecie, ale z historią.

Dla siebie od lata praktycznie nic nie szyłem. Cięłam dżinsy - od tamtej pory nic im się nie stało. Prawdopodobnie najtrudniejszą częścią dla mnie w szyciu jest praca z tkaniną. Bardzo ważne jest, aby wybrać odpowiedni materiał dla wybranej formy i być w stanie z nim pracować - wiedzieć, jak odpowiednio go dostosować, obliczyć wszystko poprawnie. Umiejętność szycia rozwija się wraz z ilością zszytych. Równa linia nie jest najgorsza. To przerażające, gdy boisz się zacząć.

Ostatnio uszyłam dziewczynę, aby zamówić płaszcz. W sumie okazało się prawie tak samo, jak kupowanie gotowego produktu w sklepie. Ale znalezienie płaszcza o takim kroju i jakości, który ci się podoba, nie zawsze działa. Podczas szycia możesz jasno zdefiniować cechy stylu. Ale na przykład istnieje Massimo Dutti - stylizuj go lub nie stylizuj, ale trudno jest usunąć z niego klasykę.

Lubię szyć ubrania na prezent: podarowałem mojej siostrze sukienkę na Nowy Rok i uszyłem koszulę dla mojej dziewczyny. Nawet teraz szyję koszulę przyjacielowi - także koszulę. Lubię dawać gotowe rzeczy moim przyjaciołom, daję im następujące słowa: „Och, a to ci pasuje, weź to!”.

Dość często chodzę do sklepów z odzieżą używaną i najczęściej nie mam nawet celu, ale muszę zainspirować się lub znaleźć coś do pracy. Używane są rzeczy bardzo wysokiej jakości. I uwielbiam Avito, a eBay to magazyn. Istnieją czyste zbiegi okoliczności. Niedawno kupiłem sobie kurtkę puchową - w ciemności, w Kuźminkach, od dziewczyny za 650 rubli. Najwyraźniej bezskutecznie umyła go w pralce - wszyscy zbłądzili po jednej stronie. Oznacza to, że z jednej strony jest puch, az drugiej - nie. Siedziałem nad nim przez pół dnia, próbując go ożywić. Teraz wydaje się, że żyje i wszystko jest z nim w porządku, ale wymagało to dużo cierpliwości.

Prawdopodobnie chciałbym otworzyć mój warsztat. Może spotkamy się z przyjaciółmi i spróbujemy wynająć coś jasnego, na przykład w domu artysty na Wawiłowie, i razem pracować.

Ksenia

Mam 26 lat, z wykształcenia jestem grafikiem - studiowałem na Britance, ale tam znacznie podniosły koszty szkolenia, musiałem wziąć urlop naukowy. Teraz wciąż szukam pracy w mojej specjalności, a moje umiejętności szycia są naprawdę pomocne. Ostatnie wolne zawody związane były z faktem, że coś szyłem.

Od dzieciństwa zmieniłem i zepsułem rzeczy mojej matki na wszystkie możliwe sposoby. Mama ubrana bardzo fajnie. Miała na przykład skórzaną kurtkę Armani, kilka pięknych sukienek. Babcia nauczyła mnie szycia. Pamiętam, że w jej pokoju była maszyna Singer - drewniana z metalowym pedałem. Jako dziecko nie byłem szczególnie towarzyski, siedziałem w domu i uwielbiałem zagłębiać się w swoje rzeczy. Podniosłem go i zacząłem szyć - po tym, jak moja prababka pokazała, jak działa maszyna.

Pierwszą rzeczą, którą zmieniłem, była jedna z sukienek mojej mamy, z której zrobiłem sobie bluzkę. To było w trzeciej klasie. Teraz nawet nie pamiętam, jak to się stało, ale przyszedłem do szkoły w nowej sukience. Później, mając czternaście lat, zacząłem szyć dla siebie dziwne stroje - to był okres: słuchałem dziwnej muzyki i wyglądałem raczej dziwnie, wyglądał jak punk. Już w szkole średniej zepsułem wspomnianą kurtkę Armani: zszyłem z niej całkowicie okropną torbę, nie mając pojęcia, jak prawidłowo pracować ze skórą. I nawet spędziłam z nią cały rok. Pierwszą mniej więcej odpowiednią rzeczą, którą uszyłem osiem lat temu, jest płaszcz bez guzików.

Próbowałem uszyć kolekcję ubrań. Problem polega jednak na tym, że nie mam wystarczającej cierpliwości do takich rzeczy. Tutaj potrzebujesz wiedzy i musisz dokładnie wszystko przemyśleć. I rzadko szyję rzeczy od zera. Faktem jest, że nie kroję zbyt dobrze, ale aby coś zbudować, muszę się odcedzić.

O wiele łatwiej jest kupić coś z drugiej ręki, a dopiero potem wszystko zmienić dla siebie. Ponadto ostatnio cena oszalała. Pracowałem w sklepie JNBY i znam koszt rzeczy. Naprawdę nie chcę dawać im trzy do czterech razy więcej pieniędzy niż faktycznie kosztują. Ponieważ z jednej strony nie mam dużo pieniędzy, ale z drugiej strony chcę uniknąć angażowania się w maszynę konsumpcyjną. Ponadto, oczywiście, jeszcze ciekawiej jest mieć coś, czego nikt nie ma, nawet jeśli wycofasz go z rynku masowego.

Szycie jest jak medytacja: robisz coś rękami, a to wpływa na nastrój i funkcję mózgu. Wydaje mi się, że praca fizyczna jest w zasadzie bardzo ważna. Ale ostatnio już nie szyję, ale przerabiam. Odkrywając Megastil, często kupuję tam rzeczy, które nie pasują mi, powiedzmy, wielkością i zmieniam je dla siebie. Złożoność zależy od rzeczy - spódnica jest dość łatwa do przerysowania. Ale powiedzmy, że w płaszczu lub spodniach musisz rozerwać wszystko na strzępy i dobrze znać samą budowę rzeczy.

Jeśli chodzi o inspirację, Instagram ma na mnie wpływ: widzę pewne rzeczy na taśmie, które lubię i często myślę: „Byłoby miło uszyć siebie tak samo, ale z innego materiału”. Mam dość duży stos czasopism Burda z gotowymi wzorami. Jeśli weźmiesz jakiś podstawowy wzór, możesz z niego zbudować cokolwiek. Rzeczy, które przychodzą mi do głowy, staram się szkicować.

Pamiętam dwa lata temu uszyłem jedwabną sukienkę z aksamitu. To był prawdziwy problem, ponieważ materiał jest złożony: trudno jest obrabiać krawędzie na konwencjonalnej maszynie domowej. I zrobiłem taki wzór: miałem bluzę Paula Smitha z bardzo fajnymi rękawami, zerwałem ją, usunąłem z niej wzór i po prostu go wydłużyłem.

Niedawno miałem pracę w niepełnym wymiarze godzin, w której uszyłem 30 płaszczy przeciwdeszczowych, a w pewnym momencie nie spałem przez dwa dni. Przyjechałem po odpoczynku, zaproponowali mi uszyć je dla mnie, ale ciągnęli je bardzo długo: przez miesiąc potwierdzali próbki, które szyłem. Nagle dziewczyna stamtąd dzwoni do mnie i mówi: „Mamy tydzień za tydzień”. Pilnie potrzebowałem iść i kupić gdzieś sto metrów materiału. Dobrze, że na Schelkovskaya jest magazyn, w którym wszystko jest sprzedawane luzem, w rolkach po sto metrów. Tam znajdziesz wszelkiego rodzaju zamki i okucia. Po raz pierwszy w życiu sam zainstalowałem przyciski z tymi płaszczami przeciwdeszczowymi, ale ostatecznie termin okazał się nie za tydzień, ale za dwa.

Osobiście bardzo podoba mi się proces cięcia po przeniesieniu wzoru na tkaninę. Ale najwspanialszy moment ma miejsce, gdy już coś założyłeś i możesz wyjść w tej formie.

Pod względem złożoności dzieje się to na różne sposoby. Wszystko zależy zbytnio od tego, jakie uszyjesz ubrania: na przykład sukienki są bardzo trudne do obróbki krawędzi. Ponadto poziom złożoności zależy od materiału i dostępności małych części. Może dlatego nigdy nie podejmę się szyć klasycznej koszuli. Nie jestem typem osoby, która może usiąść i spędzić cały dzień wykonując tak drobiazgową pracę z jedną rzeczą. Tak było, próbowałem uszyć stanik. Ale potrzebujesz specjalnej maszyny i dużo cierpliwości - wszystkie te tkaniny są śliskie i bardzo rozciągliwe. Miałem wzory lnu w stylu vintage - szyłem to raz, a potem zdecydowałem, że już nie chcę.

Oczywiście w każdym razie taniej się uszyć. Ale twój czas to także pieniądze. Możesz pójść wieczorem do baru lub usiąść i wykonać szycie. Jeśli znasz miejsca, w których można tanio kupić tkaniny, połowa pracy jest skończona. Możesz więc uszyć suknię za 800 rubli, a będzie ona wyglądać jak sukienka Zara z tej samej tkaniny za 8 tysięcy rubli. Co więcej, materiał można znaleźć lepiej.

Dużo szyję jako prezent. Daję torby, plecaki - podobne do torby, z grubym dnem. Rzadko kupuję sobie ubrania. Ostatnio zacząłem czuć się raczej swobodnie w ubraniach - w tym sensie, że nie muszę już kupować nowego swetra, nowego płaszcza i tak dalej w każdym sezonie. Bo jeśli kupię płaszcz, staram się kupić drogie i wysokiej jakości rzeczy, które mogą mi służyć przez długi czas. Ostatni płaszcz, który kupiłem w Uniqlo na wyprzedaży osiem lat temu, nadal mam na sobie.

W przyszłości chcę pracować w mojej specjalności, ponieważ najbardziej mnie to interesuje. Ale jednocześnie chcę przypomnieć historię toreb. Do tej pory szyję go, ale jeśli sprzedaż pójdzie i stanie się interesująca, oddam ją do produkcji, w przeciwnym razie od rana do wieczora będę musiał siedzieć przy maszynie do pisania.

Ilya

Mam 28 lat, mam dwa wykształcenie, a na początku jestem dyrektorem-nauczycielem. Ukończyłem studia w Jarosławiu, potem przyjechałem do Petersburga - tam już studiowałem produkcję. Ale tak się stało, że stamtąd uciekłem z trzeciego roku i przeprowadziłem się do Moskwy. A potem natknąłem się na „Fashion Laboratory” Wiaczesława Zaitseva. Studiowałem tam przez rok, a następnie Wiaczesław Michajłowicz zostawił mnie do pracy. Zaproponowałem mu projekt - stworzyć ubrania dla jego marki. Podobał mu się ten pomysł i dał mi całkowitą swobodę. Sam rysowałem szkice, wycinałem i szyłem. Pracowałem z Zaitsevem przez około rok, a nasze ścieżki się rozeszły, zająłem się moim biznesem: mam pierwszych klientów, którzy już zaczęli mnie przekazywać ustnie.

Wszystko zaczęło się od szycia dla siebie. Od najmłodszych lat prosiłem babcię, aby coś zmieniła lub wyjęła - najpierw we wczesnym dzieciństwie, a potem, kiedy ukończyłem szkołę średnią i poszedłem na studia. Kiedy zacząłem robić zakupy z mamą, ciągle coś mi się nie podobało i najczęściej było tak samo w sprzedaży. Babcia odegrała dużą rolę - to ona zaszczepiła we mnie poczucie stylu i zawsze zniechęcała się do przebierania się jak wszyscy inni. Często powtarzała: „Dlaczego, jak wszyscy inni, skoro możesz zrobić coś własnego, by być sobie równym?”

Po raz pierwszy poważnie zająłem się szyciem w reżyserii, kiedy musiałem wziąć dyplom i szyć kostiumy do przedstawienia teatralnego. Studenci oczywiście nie mają pieniędzy na zakup, więc musisz je sam wymyślić. Kupowałem tkaniny, gdzieś coś wycinałem, robiłem kostiumy - wszystko poszło bardzo dobrze. A potem zapomniałem o tym doświadczeniu i zostałem reżyserem.

Wszystko stało się za kilka tygodni. Przybyłem do Moskwy pod koniec sierpnia, a we wrześniu już poszedłem na studia do Fashion Laboratory. Nawet w reżyserii zdałem sobie sprawę, jak ważny jest kostium, jak wiele rzeczy odgrywa rolę w życiu ludzi. Mężczyzna ubrany w luksusowe ubrania marki zachowuje się inaczej: ma inną postawę, maniery. Ludzie, którzy noszą ubrania z masowego rynku, wyglądają na bardziej wysportowanych.

Do niedawna nie interesowałem się szyciem dodatków, chciałem pracować z konkretnymi ludźmi. Oznacza to, że zajmowałem się indywidualnym szyciem. Teraz wraz z kolegą stworzyliśmy markę przemysłowej odzieży technicznej. Odesłaliśmy kolekcję, zrobiliśmy pokaz i otworzyliśmy mały salon - nie szyjemy szmat ze względu na szmaty, ale ubrania dla ludzi - pracowników na każdym polu. Szefowie kuchni, ratownicy medyczni, budowniczowie, służby bezpieczeństwa, wojsko - wyróżniają się odzieżą. Bierzemy fartuch medyczny i poddajemy go recyklingowi. Bierzemy ciekawą tkaninę i eksperymentujemy z nią.

Inspirują mnie ludzie i ich historie - zwycięstwa lub odwrotnie - tragedie. Wszędzie mnóstwo inspiracji, nawet w samych ubraniach. Mogę spojrzeć na zwykłą kurtkę puchową i zainspirować mnie jakimś detalem. Instagram jest wciąż inspirujący. Plus teraz jest wiele publikacji, w których faceci publikują ciekawe rzeczy.

Zasadniczo sama kreatywność jest rodzajem medytacji. A jeśli naprawdę chcesz coś zrobić, wtedy odpowiedni ludzie przychodzą do Ciebie, znajdziesz odpowiednie tkaniny, odpowiednie skojarzenia i zdjęcia.

Przede wszystkim staram się przyszyć. Mam podstawowe rzeczy: spodnie, koszule i koszulki to dla mnie wygodna praca. W szczególności teraz szyję do siebie dość rzadko, ponieważ obciążenie jest duże. Jeśli nadal mam materiał i podoba mi się, biorę i szyję. Szyję również w razie potrzeby na specjalne okazje lub wydarzenie. Sam buduję wzory i kupuję głównie włoskie tkaniny.

Na „Arm” znajduje się sklep z tkaninami włoskimi, francuskimi i niemieckimi. W dzielnicy Krasnoselskaya znajduje się sklep z dużym wyborem tkanin - dość drogich do szycia, ale różnią się jakością i wyglądem. Patrzę na moich towarzyszy w sklepie - mogą sobie pozwolić na szycie z materiałów syntetycznych, ale dla mnie to obelga.

Nie ma dla mnie nic skomplikowanego w szyciu. Dużo pracowałem tam i robiłem wiele rzeczy i rozumiem, że cała technologia jest bardzo prosta, najważniejsze jest, aby wziąć w nią udział. Oczywiście trudno jest pracować z lekkimi chusteczkami, takimi jak szyfon, organza. Podczas szycia nie możesz nawet oddychać. Spodnie zawsze były dla mnie szczególnie trudne - bałem się ich. Szczególnie dla otyłych kobiet. Ale kiedy przyjąłem zamówienie, zszyłem spodnie, wszystko usiadło pomyślnie, a strach zniknął właśnie tam.

Jeśli czegoś się boisz - oczywiście nie podejmujesz tego, a ten kompleks rośnie. Ale tak naprawdę wystarczy zacząć. Teraz dużo się nauczyłem, ale wciąż są złożone rzeczy - to wszystko, co musisz umieścić na figurze. Ciało ludzkie jest bardzo specyficzne: rano może być jedno, a wieczorem inne. Musisz zrozumieć skład tkanki, jej zachowanie podczas ruchów człowieka, w stanie statycznym i tak dalej.

Szyję ubrania jako prezent. Na przykład wszystkim twoim znajomym. Miło jest, gdy piszą: „Jestem w twojej kurtce!” Najważniejsze jest, aby być w formie. Ja sam oczywiście taniej jest szyć niż kupować. Półtora do dwóch tysięcy za materiał - i wszystko. Teraz nie kupuję ubrań - oprócz skarpet. Zamawiam bieliznę od rosyjskich projektantów, a także buty. Staram się wspierać moich kolegów.

Natalya

Mam 29 lat, zajmuję się projektowaniem kostiumów scenicznych i po prostu szyję ubrania na indywidualne zamówienie. Nawet do tańca Anita Tsoi robiła kostiumy w Golden Gramophone. Sam nie kupowałem ubrań od siedmiu lat.

W wieku 13 lat przeniosłem się na zajęcia plastyczne w gimnazjum, gdzie studiowali lokalni projektanci mody. Potem zacząłem przerabiać stare rzeczy mojej matki, ponieważ chciałem wyglądać inaczej. Na przykład wyjąłem stare dżinsy, ugotowałem je w różnych kolorach, szyłem gipiury, zrobiłem ciekawe tekstury i przyszedłem do nich w szkole. Pewnego razu dyrektorka odesłała mnie do domu, aby przebrać się ze słowami: „Dyskryminujesz dzieci, które nie mają pieniędzy na ubrania”. A kiedy powiedziałem, że robię to wszystko własnymi rękami, dała mi wszystkie zasoby i nauczyciela do realizacji moich pomysłów. W wieku 14 lat narodziła się moja pierwsza kolekcja ubrań.

Kiedy miałem 12 lat, moja mama powiedziała: „Jesteś już dorosły, teraz nie będę cię szyć - pokażę tylko, co jest”. I to wszystko - sprawdzałem z nią każdy krok. Pamiętam nawet moją pierwszą rzecz, którą uszyłam w wieku 12 lat - czarną ołówkową spódnicę z zielonym zamkiem. Często zabierałem stare rzeczy mojej matki i przerabiałem. Pamiętam, jak znalazłem sztruksową spódnicę i stary kołnierzyk z lisa polarnego, pokroiłem ją na pięć części, każda pomalowaną specjalną farbą, obszyłem i wkleiłem spódnicę tym futrem. Na górze haftowane koralikami i cekinami.
Niestety spódnica nie została zachowana.

Istnieje kilka opcji wyglądu rzeczy. Zdarza się, że powstaje obraz, pod którym wybierasz tkaninę i teksturę.
I zdarza się, że widzisz tkaninę w sklepie, a konkretna rzecz rodzi się w twojej głowie. W rzeczywistości obraz może powstać z dowolnego losowego elementu. Patrzysz na cegłę - i pojawia się idea tekstury. Możesz nawet spojrzeć na klamkę i zainspirować się kształtem i materiałem.

Lubię oglądać różnych projektantów na stronie Style.com - można tam znaleźć wszystko, dosłownie wszystkie kolekcje. Wydaje mi się, że każdy może znaleźć dla siebie projektanta. Wielu nauczycieli mówi: nie patrz, inaczej zaczniesz kopiować. Ale tak naprawdę nadążasz za czasem.

Studiowałem w Narodowym Instytucie Projektowania Związku Projektantów Rosji. Kiedy tam wszedłem, był to niewielki uniwersytet, w którym nauczyciele szukali swojego podejścia do każdego studenta. Dla mnie jest to wielka wartość w edukacji. Każdego roku wydawaliśmy kolekcję ubrań na dany temat.

Potem próbowałem powtórzyć ubrania znanych projektantów, ale nie jeden do jednego. W końcu inni projektanci również mogą być inspirowani - na świecie jest wielu utalentowanych ludzi i są elementy, które po prostu nie wychodzą mi z głowy. Na przykład widziałem kolekcję Givenchy z grzywką w Givenchy i zrobiłem sobie dwustronną skórzaną kamizelkę - każdą grzywkę przecięłem osobno. Jest to bardzo pracochłonne, ale ostatecznie dostałem kamizelkę z grzywką na podłodze.

Teraz mam dużo pracy i nie mam czasu, aby coś dla siebie uszyć, ale wcześniej robiłem nowe rzeczy stabilnie raz w tygodniu. Zdarza się, że kiedy narasta inspiracja, po prostu siadam i mogę szyć non-stop przez trzy dni - i robię to w tym czasie pięć do sześciu rzeczy.

Mam ulubione magazyny, w których można znaleźć zapas włoskich tkanin. Na przykład na ulicy Niżny Nowogród lub „Savelovskaya”. Dla tych, którzy nie są dobrzy w projektowaniu, są specjalne magazyny z projektami, takie jak Burda, gdzie moim zdaniem można znaleźć ładne kształty i modelować ciekawe modele. Pracuję na standardowych podstawach, z których można zbudować dowolny model, ale ogólnie rzecz biorąc, często wycinam prawie oko i pracuję na manekinie z tatuażem.

Najtrudniejsze dla mnie są klasyczne kostiumy. Jakość detali w takich kostiumach wymaga dokładnej precyzji. Są ludzie, którzy lubią szyć te części. Przeciwnie, uwielbiam duże kształty i draperie. Ale w zasadzie nic nie jest dla mnie niemożliwe: kiedyś szyłem czapki i gorsety z lustrzanego plastiku, kiedy brałem udział w pierwszych konkursach projektowych.

Mam impulsywne zakupy, ale prawie nigdy nie chodzę do sklepów odzieżowych, choćby dla firmy. Oczywiście wiele razy taniej jest kupować tkaniny i szyć ubrania dla siebie. Jednocześnie będziesz miał znacznie lepszą tkaninę niż rzeczy ze sklepu, a także spodoba ci się fakt, że zrobiłeś to sam. Oczywiście możesz kupić licznik za 100 euro - są różne materiały. Ale ogólnie rzecz biorąc, można zrobić bardzo fajną sukienkę za 5 tysięcy rubli. Kupuję bieliznę, ale już rozumiem, że trzeba szyć. Tyle, że istnieje pewna specyfika sprzętu i subtelność pracy.

Lubię szyć ubrania jako prezent. Być może tylko takie prezenty. Wykonuję również akcesoria plastikowe. Chciałbym stworzyć kolekcję kapsułek z przytulnymi i wygodnymi ubraniami, które można nosić na co dzień. Do tej pory go rozwijam, ale myślę, że wkrótce przejdę do otshiva.

Julia

Mam 24 lata, szyję od liceum - najpierw moja mama nauczyła mnie szycia, a potem, po dziewiątej klasie, wstąpiłam do szkoły technologicznej i tam studiowałam przez pięć lat. Teraz sam pracuję w warsztacie, szyję na zamówienie i coś dla siebie.

Zacząłem szyć w ósmej klasie za pomocą avosek - torebek wykonanych z tkaniny. Uszyłem jeden dla siebie, narysowałem coś farbą akrylową, poszedłem z nią do szkoły i wszyscy moi koledzy z klasy prosili o te same. I tak się wszystko zaczęło - możemy powiedzieć, że moje pierwsze zamówienia dotyczyły tych toreb.

Nawet w szkole podstawowej próbowałem szyć na maszynie do szycia - moja mama też szyje, a maszyny były zawsze pod ręką. Kiedy po raz pierwszy potajemnie, gdy moich rodziców nie było w domu, usiadłem przy maszynie do pisania i napisałem swoje pierwsze słowa. W tym czasie moja młodsza siostra grała obok mnie. Przypadkowo mnie popchnęła, a mój palec wpadł pod maszynę do pisania. Był półelektryczny i wszystko działo się bardzo szybko. Ale ze względu na to, że tak bardzo się bałam, że robię to bez pozwolenia i bez wiedzy rodziców, jakoś poradziłam sobie z zranionym palcem - wziąłem zielenię, posmarowałem palec i nikomu nie powiedziałem.

Potem moja babcia pokazała mi, jak szyć na maszynie do pisania. W dziewiątej klasie poprosiłam matkę, żeby pokazała mi, jak szyć spodnie. Zrobiłem więc pierwszą rzecz - zwykłe kraciaste spodnie ze strzałkami - takie półklasyczne.

W szkole było mi ciężko się uczyć - nie radziłem sobie z dyscyplinami takimi jak matematyka. Ale miałem umiejętność robótek ręcznych: mogłem tworzyć, szyć i podobało mi się to wszystko. Mama zgodziła się, że nie ma powodu, by pozostać w szkole przez kolejne dwie klasy, i wstąpiłam do technikum.

Do tego czasu moja mama nauczyła mnie kilku podstawowych rzeczy i było mi łatwo. Na pierwszych kursach, kiedy nie mieliśmy żadnej praktyki, szyłem już dżinsy i inne rzeczy dla siebie - przyszedłem uczyć się w swoich ubraniach. Następnie ukończyłem college, wstąpiłem do wielu z naszej grupy w MGUDT i studiowałem tam przez około sześć miesięcy. Pod koniec piątego roku studiów spotkałem ludzi z Electrozavod i bardzo mnie to zainspirowało. Właśnie dostałem się do innego świata. To bardzo wpłynęło na moje życie i wszystko, co mam teraz. Opuściłem uniwersytet dla Electrozavod.

Każdy przedmiot szyję osobno, a nie całymi kokardkami. Lubię ćwiczyć technikę, naprawdę lubię robić wszystko ostrożnie. Dlatego nawet zrobienie koszuli jest dla mnie wyjątkową rzeczą. Podoba mi się to, że sam kupuję tkaniny, wszystko przecinam i szyję. Dlatego lubię szyć ubrania dla siebie, a zwłaszcza nie chodzić na zakupy.

Nie rysuję z góry. Jeśli chcę coś uszyć, po prostu słucham siebie, myślę o tym, czego chcę. Uwielbiam jedwabne tkaniny i tego lata uszyłam sobie jedwabne bluzki. Wszystko działa dla mnie w ten sposób: najpierw szyję coś dla siebie, idę gdzieś w nim, a ludzie zaczynają się zastanawiać, co to jest i gdzie go kupiłem.

Mam Pinterest, gdzie zbieram zdjęcia - dla inspiracji. Przydatne jest również przyjrzenie się niektórym innym rzeczom, ponieważ można w tym znaleźć ciekawe elementy lub nauczyć się nowego sposobu przetwarzania. Ale nigdy nie próbowałem powtarzać cudzych rzeczy. Zasadniczo sam to robię. Czasami tylko klienci przynoszą zdjęcie i mówią: „Chcę tego!”

Raz lub dwa razy w miesiącu szyję coś dla siebie. Do tkaniny chodzę już w sprawdzone miejsca. Na przykład do sklepu na „Semenovskaya”. W Kursku, w fabryce Arma, jest jeden dobry magazyn. W Elektrozavodskaya jest jeszcze magazyn. Ja sam niestety nie wiem, jak budować wzorce. Używam więc gotowych wzorów z magazynu Burda, a czasem biorę pewne rzeczy i po prostu rysuję je na papierze.

Co jest tańsze - szyć na zamówienie lub kupić w sklepie, nie wiem na pewno. Najprawdopodobniej to samo. Ale dla mnie zdecydowanie taniej jest uszyć. Załóżmy, że kupiłem kulisy w Uniqlo i kosztują 2500 rubli. Ale tkanina jest absolutnie syntetyczna, przylega do rajstop i ciągle cierpię z powodu tych spodni. A samo zrobienie czegoś takiego może zabrać mojej tkaninie tysiące i pół siły.

Mam własne warsztaty - jest nas trzech. Znajduje się w parku VDNH, w „Craft Park”. Oczywiście przekształcenie hobby w zawód nie jest łatwe, ale gdy tylko wyobrażam sobie, że gdzieś zamierzam pracować, od razu poczuję smutek. Ogólnie rzecz biorąc, trudno mi sobie wyobrazić, że prowadzę inną działalność.

Popularne Wiadomości

Kategoria Ludzie w mieście, Następny Artykuł

Reżyser telewizyjny ze Stanów Zjednoczonych nakręcił film dokumentalny o studentach ratowniczych. Dlaczego
Osobiste doświadczenie

Reżyser telewizyjny ze Stanów Zjednoczonych nakręcił film dokumentalny o studentach ratowniczych. Dlaczego

W ramach American Film Festival Show US! Tim Warren, producent i reżyser seriali i programów telewizyjnych w USA, przybył do Władywostoku. W „Ocean” pokazał swój film dokumentalny „School 911”. Jest to historia paragrafu 53 karetki pogotowia w miejscowości Derien (Connecticut) z populacją 20 tysięcy mieszkańców. Ten post jest jedynym w mieście, a licealiści pracują tam od 50 lat.
Czytaj Więcej
Jako nauczyciel z Indii podróżował rowerem do Rosji
Osobiste doświadczenie

Jako nauczyciel z Indii podróżował rowerem do Rosji

Pod koniec lutego 28-letni nauczyciel matematyki z południowych Indii wybrał się na długą wycieczkę rowerową, której celem było wyjechać do Rosji i zobaczyć Mistrzostwa Świata na własne oczy. Przez cztery miesiące Franciszek widział pięć krajów, latał, płynął i przebył 4700 kilometrów. Życie wokół spotkało podróżnika w Petersburgu (z Moskwy Franciszek przybył już bez roweru) - powiedział, jak to było.
Czytaj Więcej
Co dzieje się w sieciach społecznościowych dla kobiet w ciąży, podróżników i prawosławnych
Osobiste doświadczenie

Co dzieje się w sieciach społecznościowych dla kobiet w ciąży, podróżników i prawosławnych

Na życzenie można znaleźć wiele sieci społecznościowych w serwisach wyszukiwania: niektóre są przeznaczone do randek, inne jednoczą ludzi niektórych zawodów, a inne - wyznawców określonej religii. Istnieją dziwne sieci społecznościowe - na przykład dla zombie lub zwierząt domowych. Życie większości tych witryn jest krótkie: są one uruchamiane i, nie udało im się zdobyć wystarczającej liczby odbiorców, przestają być sieciami społecznościowymi - aktualizacje tam, jeśli się zdarzają, nie są częstsze niż kilka razy w miesiącu, a aktywni użytkownicy przechodzą na bardziej znane strony.
Czytaj Więcej