Art

„Dobre miasto, w którym torturują”: Wywiad z Catherine Nenasheva

Od 14 września na ulicach Moskwy regularnie pojawia się komórka owinięta przezroczystym plastikowym opakowaniem z wystającymi z niej rękami i nogami. Wisi na nim znak informujący, że w środku znajduje się „ciało, które było torturowane”. Akcja „Cargo 300”, podobnie jak ciało w klatce, należy do artystki-akcji Katrin Nenasheva. Sama Nenasheva przeżyła tortury - w maju 2018 r. Została zatrzymana w Doniecku, gdzie przybyła z krewnymi. Teraz artystka pojawia się ze swoim „Cargo” na ulicach, zapraszając przechodniów do samodzielnego decydowania, co z nią zrobić, i informując ich, że tortury zdarzają się codziennie w Rosji.

Wszystkie działania Nenashevy są w jakiś sposób związane z życiem i problemami zamkniętych grup społecznych, o których istnieniu wielu nie chce myśleć. W ramach kampanii „Nie bój się” przez miesiąc spacerowała po Moskwie w mundurze więziennym, wspierając rehabilitację więźniów. Dwadzieścia jeden dni minęło ulicami z żelaznym łóżkiem przywiązanym do pleców, próbując ukarać dzieci z domów dziecka. A w zeszłym roku spędziłem 23 dni w okularach rzeczywistości wirtualnej, doświadczając stanu, w jakim ludzie ze psychoneurologicznych szkół z internatem są od lat.

Nowa akcja miała odbyć się równolegle z wystawą tortur o tej samej nazwie, ale w przeddzień otwarcia Galeria Solyanka ogłosiła przeniesienie, a następnie całkowicie anulowała, tłumacząc to panującą sytuacją społeczną. Sama Nenasheva oskarża administrację prezydencką i FSB o zakłócenie wystawy. 2 października część wystawy była nadal pokazywana w formie zdjęć na paczkach papierosów i naklejkach przedstawiających zwłoki ofiar tortur. Paczki zostały rozdane tym, którzy przybyli.

Życie wokół rozmawiało z artystą o odwołaniu wystawy, przeniesieniu jej do Jarosławia i miłości do Rosji.

„Departament Kultury odwołał wystawę na wezwanie FSB i administracji prezydenckiej”

- Jak miała wyglądać wystawa?

Wystawa oparta była na siedmiu opowieściach - siedmiu doświadczeniach torturowanych ludzi - siebie lub ich bliskich. Oto prosta teza: jeśli jedna osoba jest torturowana, wówczas całe jej środowisko jest automatycznie torturowane. Okazuje się, że przemoc ma dość szeroki zasięg. Wszyscy uczestnicy wymyślili siedem przedstawień, które miały pomóc im przetrwać to, co się wydarzyło i co się z nimi dzieje, a także dostarczyły publiczności refleksji na temat tego, co tortury wyrządzają osobie, fizycznie, z postrzeganiem rzeczywistości. Ekspozycja składała się z siedmiu fotografii przedstawiających zwłoki torturowanych przez nich osób, przedstawienia i kilka innych przedmiotów wykonanych specjalnie na wystawę. Na przykład powinno być „pudełko instrumentów muzycznych tortur”. Wykonali ją moi przyjaciele, muzycy Sasha Starost i Stas Gorev. Podczas interakcji z pudełkiem można usłyszeć dźwięki różnych instrumentów tortur, od wyrafinowanych rzeczy po codzienne. Chłopaki nagrywali dźwięki wydawane przez te instrumenty, a widz mógł nie tylko je oglądać i dotykać, ale także tworzyć własną małą symfonię.


Było to trudne, gdy niektórzy znajomi odsunęli się ode mnie po tym, jak powiedziałem, że jestem torturowany w KRLD.


- Na stronie internetowej Ministerstwa Kultury opublikowano nawet ogłoszenie wystawy ze słowami, że ludzie w Rosji są codziennie torturowani. Jak myślisz, dlaczego nic nie myliło ich w tym opisie?

System działa w taki sposób, że informacje wysyłane przez galerie są często niewidoczne dla tych, którzy je publikują. Oczywiście ministerstwo kultury w Rosji jest prawdopodobnie ministerstwem cenzury, ale po prostu nie został jeszcze w pełni rozwinięty system, w którym ustanowiono komunikację między różnymi strukturami i podziałami. Ciekawe, że ogłoszenie wystawy zostało opublikowane nawet na stronie internetowej Sobyanin. Wszyscy byliśmy bardzo szczęśliwi: jak wspaniale, że mieszkańcy Moskwy przybędą oglądać historię tortur w piękny wrześniowy weekend. Następnie ogłoszenie zostało oczywiście usunięte. Ale główny dokument, uważam publikację na stronie internetowej Ministerstwa Kultury. Cytując tekst komunikatu prasowego wystawy, państwo uznaje, że tortury są codziennością, a także potwierdza wszystkie argumenty, że w systemie państwowym jest wiele przemocy. Pisali nawet o wszystkich wystawcach, czyli rodzicach oskarżonych w sprawie Network.

Network Community Affair

Sprawa antyfaszystów, „sprawa Penza”

Pod koniec stycznia 2018 r. W Petersburgu zatrzymano dwóch antyfaszystów - lokalnego biznesmena Igora Szyszkina i programistę z Kazachstanu Wiktora Filinkowa. Obie FSB uważają uczestników sieci „społeczności terrorystycznej”, której celem jest obalenie obecnego rządu poprzez bunt. Wcześniej podobne aresztowania miały miejsce w Penzie - jeden z zatrzymanych, Petersburg, Arman Sagynbaev, przyznał się do winy. Filinkov powiedział, że był torturowany paralizatorem i bity. Ilya Kapustin, wspinacz przemysłowy z Petersburga (później opuścił Rosję i poprosił o azyl polityczny w Finlandii), również stwierdził, że był torturowany. Oficerowie FSB przyznali, że kiedy zatrzymali Filinkowa, zszokowali go paralizatorem. Wyjaśnili użycie amortyzatora jako oficjalną konieczność. Filinkow, który zgłosił tortury, został w marcu przeniesiony do aresztu tymczasowego nr 6 w obwodzie leningradzkim: obrońcy praw człowieka uważają, że dokonano tego w celu wywarcia presji na Victora.

- Dlaczego wystawa została najpierw przeniesiona, a następnie odwołana?

Galeria została powołana z Wydziału Kultury i powiedziała, że ​​otwarcie powinno zostać przełożone. Wtedy tak naprawdę nie zrozumieliśmy, co się dzieje, nie podaliśmy żadnych konkretnych dat. Kilka dni później stało się jasne, że wystawy nie można otworzyć. Wiem, że główna kuratorka galerii Margarita Osepyan i reżyser Fedya Pavlov-Andreyevich próbowali zrobić wszystko, aby odkrycie się stało. Moja wersja jest taka, że ​​Departament Kultury odwołał wystawę na wezwanie FSB i administracji prezydenckiej. Nawiasem mówiąc, ci ostatni byli bardzo zainteresowani torturami w KRLD, ale kiedy publicznie opowiedziałem o tym, co się stało, ich zainteresowanie nagle zniknęło. Departament mówi teraz również, że nie słyszeli o żadnych wystawach, a tym bardziej o Katrin Nenashev.

- Jak szukałeś wystawców?

Rozmawiałem z psychologami z werdyktu publicznego - pomogli mi nawiązać kontakt z ludźmi i wspierali mnie pod każdym względem. Istnieje wiele doniesień o torturach, ale na przykład niewiele osób chce wchodzić w interakcje z tym samym artystą. Jest bardzo ważny punkt: gdy tylko mówisz o swoich doświadczeniach z torturami, automatycznie stajesz się przedmiotem dla mediów, które obdarzają cię rolą ofiary. To, co wiemy na przykład dzięki filmowi z kolonii Jarosławia, to tylko niewielka część rzeczywistości tortur. Zasadniczo jest to głębokie pytanie: w jaki sposób społeczeństwo może pomóc przetrwać traumę, jak może je wspierać; za każdym razem, gdy mówi się o przemocy w mediach, człowiek robi duży krok, który zmienia życie.

Historia Rusłana Suleymanowa jest bardzo odkrywcza. Niedawno opuścił kolonię Omsk i powiedział reporterom wiele o tym, co mu się przydarzyło, opisał wiele historii tortur. Wrócił do swojego rodzinnego Dagestanu i teraz tam mieszka, ale ludzie z jego kręgu go odrzucają - patrzą na niego na YouTube lub Instagramie i nie rozumieją, dlaczego to powiedział, śmieją się lub wyrzucają go. Okazuje się, że za okazją do wiadomości zawsze znajduje się życie danej osoby, z którą bardzo trudno jest jej później się zintegrować. Na wystawę chcieliśmy go przyprowadzić i dać mu możliwość wyrażenia siebie, opowiedzenia o swoim życiu po torturach, aby nie odczuwał samotności i pustki, której doświadcza teraz.

- Jak tortury cię zmieniły?

Oczywiste jest, że nie mamy kultury radzenia sobie z obrażeniami, ale było trudno, gdy zauważyłem, że niektórzy z moich znajomych odeszli ode mnie po tym, jak powiedziałem o torturach w KRLD. Z zewnątrz postrzeganie sztuki bardzo się zmieniło. Jedyne, co wywołało we mnie silne emocje po torturach, to to samo „Cargo 200” Balabanova. Trudno patrzeć na sztukę, trudno ją dostrzec, trudno coś wymyślić.

- Czy wszystko się w jakiś sposób deprecjonowało?

Jest mniej słów, które mogłyby coś opisać, więc zaczynasz przemyśleć istotę gestu artystycznego, ponieważ tortury są również gestem.

- Temat tortur zajmował cię od dawna, czy tylko wtedy, gdy bezpośrednio go spotkałeś?

Wyłącznie, kiedy przyszło mi do głowy tortury. Pomimo tego, że od dawna zajmowałem się nie najbardziej kłamliwymi tematami na powierzchni, w tym przypadku wszystko wyszło z mojej niezdolności do zrozumienia, jak radzić sobie z tym doświadczeniem teraz, aby przetrwać traumę i gdzie zintegrować się z tym doświadczeniem. To wyraźnie pokazuje, że system najpierw rani cię, a następnie odbiera ci zdolność doświadczania go na swój własny sposób.

- Czyli wydaje ci się, że dzięki sztuce to doświadczenie może być mniej traumatyczne dla osoby?

Jest to bardzo ważne dla osoby, która w tej sytuacji czuje się jak przedmiot, aby dać alternatywę, możliwość poczucia się jak podmiot. Zadanie pytania: „W co przekształciłbyś swoje doświadczenie, gdybyś był artystą / artystą?” - W ten czy inny sposób starałem się stworzyć okazję, by poczuć się jak podmiot i podzielić się moim doświadczeniem i emocjami z innymi ludźmi.

W tej praktyce fakt bycia świadkiem jest bardzo ważny, ponieważ tortury zwykle nie mają świadka. A jeśli ktoś przyszedłby na wystawę i stał się uczestnikiem przedstawienia, miałby misję, aby być świadkiem doświadczenia, którego ludziom brakuje w sytuacji tortur. Ale jednocześnie nie mogę powiedzieć, że taka koncepcja jest zweryfikowana i doskonale działa - był to format eksperymentalny. Ogólnie interesuje mnie, w jaki sposób różne praktyki mogą pomóc ludziom opowiadać swoje historie, znajdować nowe wartości w celu dostosowania się do rzeczywistości.

- Na Facebooku napisałeś, że nie jesteś zainteresowany występami na jakiejś platformie, w przeciwieństwie do otwartej przestrzeni ulicy, ale wystawa powinna być performatywna na wiele sposobów. Jej odwołanie zniechęciło cię do zaangażowania się w występ, czy po prostu nie widzisz takiej możliwości?

Ważne jest tutaj, aby „Solyanka” była galerią specjalizującą się w praktykach performatywnych i pozycjonuje się jako jedyne takie miejsce. Fakt, że galeria jest zmuszona odwołać wystawę z powodu tego, że wyszedłem na zewnątrz lub ponieważ temat jest zbyt ostry dla naszego systemu, oczywiście wyrównuje wydajność jako gatunek, który zakłada swobodę działania, ponieważ artysta nie ma okazji wykonywać działania w galerii. Pozostaje tylko wyjść i porozmawiać. Dlatego robienie czegoś wyłącznie w ramach instytucji nie ma sensu ani z punktu widzenia samego stwierdzenia, ani z punktu widzenia rozwoju sztuki performatywnej w Rosji.

„Ktoś zgaduje, że chodzi o to, żeby wyciągnąć mnie z klatki”.

- Opowiedz mi o swoim „ładunku”, jak wygląda i ile takich zjawisk będzie nadal?

Akcja nosi nazwę „Cargo 300” i jest zgodna z nazwą wystawy, choć tak naprawdę wystawa i akcja są dwoma równoległymi projektami. Jest to bezpośrednia aluzja do filmu Balabanova „Cargo 200”, tylko Cargo 300 - ładunek składający się z osób z obrażeniami odniesionymi w gorących miejscach - tortury zadają również pewne rany. Nawiasem mówiąc, jest tam także film „Cargo 300”: opowiada o wojnie w Afganistanie.


Kilka razy ludzie nazywali mnie policją. Potem wyszedłem z klatki i zapytałem: „Myślisz, że policja mi pomoże? W rzeczywistości tylko pogorszy to sytuację”


Dlaczego pojawienie się ładunku jest ważne? Z jednej strony rozwiązuje się oczywiste pytanie: co robisz, jak integrujesz się z rzeczywistością i odnosisz się do ciała, które z powodu obrażeń zostaje wyrzucone z rzeczywistości. Z drugiej strony jest historia o pozorach, ponieważ ludzie torturowani i torturowani są znowu niewidoczni, ponieważ trudno jest mówić o tym doświadczeniu, ponieważ jednym z doświadczeń z traumą jest zastąpienie lub usunięcie tego, co się z tobą dzieje zdarzyło się, a kiedy jesteś torturowany, jesteś za zamkniętymi drzwiami. Nie mamy żadnego obrazu, czym są dziś tortury. Film z kolonii Jarosławia przyniósł przynajmniej trochę jasności co do tortur w 2018 roku, ale nie ma portretu mężczyzny, nie rozumie jego cech społecznych, nie jest jasne, gdzie był torturowany, dlaczego i dlaczego.

- Co jest dla Ciebie ważne przy wyborze miejsca na akcję?

Z jednej strony są to miejsca, które można powiązać z jednym lub drugim wydarzeniem historycznym, z drugiej strony to po prostu mijane punkty miasta. W rzeczywistości sposób poruszania się ludzi zmienia sposób poruszania się „ładunku”. W centrum Moskwy od trzech do czterech na dziesięć osób może założyć, że widzą przedstawienie i skomentować. Poza Pierścieniem Ogrodowym ważne jest, aby pozwolić ludziom zobaczyć przedmiot, nawiązać dialog z tymi, którzy zbierają się wokół celi i zacząć dyskutować, dlaczego jest tutaj, sztuka czy nie, o tym, czym są tortury. Nie chodzi tylko o informowanie o torturach, ale o to, że istnieje taka forma wyrażania siebie.

Jest dla mnie bardzo ważne, aby ludzie, którzy codziennie wędrują tymi drogami, mieli możliwość bezpośredniego działania, wyrażania siebie w niestandardowej sytuacji, ponieważ miasto i system pozbawiają nas możliwości wyrażania siebie, która wykraczałaby poza określone reguły. Wszyscy wiedzą o Pawlenskim, wielu widziało fotografie, ale tak naprawdę aktywizm artystyczny istnieje nie tylko na zdjęciach, jest tu i teraz. Ważne jest dla mnie, aby pokazać ludziom, że nie jest to odległa, efemeryczna rzecz, którą robią obcy, ale może znajdować się przed twoim domem, przed wejściem do metra. Początkowo nie miałem jasnego planu, ale teraz uważam, że konieczne jest kontynuowanie zjawisk w regionach do badań antropologicznych.

„Ile razy byłeś zabrany na oddział?” A jeśli nie zostaniesz zabrany i wyciągnięty, jak to zjawisko się skończy?

Zatrzymali mnie tylko raz, podczas drugiej akcji, kiedy robotnicy wyciągnęli mnie z klatki. Po aresztowaniu postanowiłem, że sytuacja mnie poprowadzi, bo okazało się, że jeśli policja nie przyjdzie sama, zadzwoni do niej jakiś widz. W tym miejscu rozpoczynają się badania nad tym, czy ludzie mogą działać poza systemem. Dla niektórych wyzwalane jest pewne lekarstwo: „Przejdę obok, ponieważ jest to przedstawienie, działanie, czyli coś niezrozumiałego”. Taka reakcja wskazuje na Moskwę, tutaj słowo „wydajność” jest używane jako ogrodzenie. Ktoś zgaduje, że chodzi o to, żeby mnie stamtąd wydostać, ale ufa temu wszystkim karetce pogotowia lub policji. Jedna kobieta nie wiedziała, co robić, więc nie mogła patrzeć na mnie tak spokojnie, że zaproponowano jej, że zrobi coś na przykład, aby sfilmować, ale ona i kilka innych osób odpowiedziało coś w stylu: „Pozwól zaufanym ludziom to zrobić „ To radzieckie myślenie działa z widzami w różnym wieku.

Była jedna sytuacja, która stała się ostateczna w serii moskiewskiej. Ludzie sami mnie wyciągnęli, bo młody mężczyzna biegł i krzyczał: „Tu leży żywa dziewczyna, co stoisz i oglądasz”. Przeprowadziliśmy z nimi ważną rozmowę, zdecydowaliśmy, że występ jest jak atrakcja w dużym mieście, aw dużym mieście są różne atrakcje: przypadkowe aresztowanie na wiecu, tortury na posterunkach policji, interakcja z celą.

- Oznacza to, że zjawisko kończy się, gdy zostaniesz uratowany z komórki w taki czy inny sposób?

Kilka razy ludzie nazywali mnie policją. Potem wyszedłem z klatki i zapytałem: „Myślisz, że policja mi pomoże? W rzeczywistości tylko pogorszy to sytuację”. Tutaj zaczyna się kolejna rozmowa. W tej akcji zacząłem uczyć się obwiniać policję, ponieważ po prostu nie ma sensu przebywać w jednym miejscu przez długi czas.Bardzo ważne jest, aby nauczyć się mówić ludziom, dlaczego to robicie, dlaczego ich wiara i nadzieja w bardzo dzielnych ciałach nie działa.

„Po prostu naprawdę kocham Rosję”

„Czy kiedykolwiek myślałeś o odejściu?”

Dokąd Jakiś region? Po prostu naprawdę kocham Rosję.

„Dlaczego ją kochasz?”

Akcjonizm w formacie, w jakim istnieje - tylko u nas z jego falami (a są już trzy), z tak różnymi reakcjami. Warunki rozwoju tego gatunku w Rosji są po prostu idealne. W związku z tym mam bardzo oparte na ziemi poglądy: dla mnie ważne jest miejsce, w którym się urodziłem, miejsce, które tworzy obraz gestu. Uwielbiam rosyjską kulturę i rosyjską sztukę i, jak się okazuje, musimy o nie walczyć i walczyć, kiedy mamy jedną wielką ministerstwo cenzury, moim zdaniem, przy użyciu różnych metod.

- Czy planujesz zrobić dokumentację tego działania?

Może sprawić fajny spektakl o tym, jak kobieta w klatce pojawia się w mieście w 2018 roku i jak ludzie na nią reagują. Co zaskakujące, dla niektórych osób staje się to wydarzeniem, zaczynają dzwonić i mówić: „Wyobraź sobie, że to się dzieje tutaj ...”

- Czy już wybrałeś, gdzie pójdziesz dalej z „Cargo”?

Jarosławiu.

- dlaczego

Ładne, piękne miasto, w którym ludzie są torturowani w więzieniach.

Popularne Wiadomości

Kategoria Art, Następny Artykuł

Urodziny Rabitsy, Life at regatta i Claude Lantsman's Napalm show
Weekend

Urodziny Rabitsy, Life at regatta i Claude Lantsman's Napalm show

Film Olgi Darfi „I Am Gagarin” Pokazy filmowe „Napalm” Dokument o miłości sprzed pół wieku, który został zebrany krok po kroku przez autora „Shoa” Claude'a Lantsmana. To historia krótkiego spotkania, które zmieniło życie dwóch osób - Francuza i pielęgniarki Koreańskiego Czerwonego Krzyża. Film został po raz pierwszy zaprezentowany w zeszłym roku na festiwalu filmowym w Cannes i zebrał wiele entuzjastycznych odpowiedzi.
Czytaj Więcej
Retrospektywa Wima Wendersa, wystawa Pepperstein, powrót The X-Files
Weekend

Retrospektywa Wima Wendersa, wystawa Pepperstein, powrót The X-Files

Dokąd pójść „Łowcy marmurowych głów (Archeologia przyszłości)” Kiedy: 28 stycznia - 28 lutego Gdzie: Muzeum badań Rosyjskiej Akademii Sztuki (nasyp Universitetskaya 17) Koszt: 200 rubli Pierwsza wystawa wpływowego rosyjskiego artysty Pavla Peppersteina w Petersburgu od dziewięciu lat, który w zeszłym roku ustanowił osobisty rekord, gdy jego praca opuściła aukcję za 165 tysięcy euro.
Czytaj Więcej
Koncerty Zemfiry i „Talnika”, wystawa sztuki odwilży i „targu Lambada”
Weekend

Koncerty Zemfiry i „Talnika”, wystawa sztuki odwilży i „targu Lambada”

Wystawa „Odwilż w Moskwie: 1953–1968” Wielkoskalowy projekt Muzeum Moskiewskiego na temat sztuki i kultury odwilży. Obrazy i rysunki, projekty architektoniczne, plakaty filmów Kozintseva i Tarkowskiego, pierwsze wydania poetów lat sześćdziesiątych i przedruki zrehabilitowanych modernistów współistnieją z artefaktami, które przenoszą obraz czasu - plakaty na temat eksploracji przestrzeni, mebli, urządzeń i odzieży.
Czytaj Więcej