Rozrywka

Książka tygodnia: Richard Ford's Canada

Richard Ford

„Kanada”

M .: Phantom Press, 2013

Po pierwsze, o spełnionych i niespełnionych obietnicach: „Kanada” jest nam już obiecana, już na poziomie adnotacji, jak wielka powieść, „powieść wielkich idei”. I to wszystko prawda. Co więcej, czytelnik może się pocieszyć, słowo „amerykański” ze znanej kombinacji „wielkiej amerykańskiej powieści” można bezpiecznie usunąć tutaj. To miejsce praktycznie nie ma wpływu na bohaterów książki - nic nie może na nich wpłynąć, z wyjątkiem nieuchronnie obracającego się koła zamachowego własnego przeznaczenia.

„Kanada” dzieli się na dwie części (plus trzecie posłowie), z których główne i końcowe wydarzenie jest znane czytelnikowi niemal od pierwszych stron. W pierwszej części jest to napad na bank popełniony przez rodziców głównego bohatera, piętnastoletniego Della, na zawsze zmieniający życie jego i jego siostry. W drugim - morderstwo, które popełni ktoś inny.

Nic dziwnego w tym, że nazwisko autora tej książki, Richard Ford, nic nam nie mówi: od nazwisk wielkich pisarzy nieznanych w Rosji można zbudować schody do nieba. I chociaż jego zasługi literackie są zbyt oczywiste, aby je zignorować - w szczególności Ford był pierwszym pisarzem, który otrzymał nagrodę Pulitzera i nagrodę Faulknera w jednej powieści - szczerze mówiąc, pozostaje autorem w swojej ojczyźnie dla wąskiego kręgu koneserów. Spośród tych, którzy wywołują zbyt wielki entuzjazm wśród obserwatorów literackich, aby płomienie tego ognia rozprzestrzeniły się także na czytelników. Spośród tych, których nagrody literackie wydają się radzić sobie z zadaniem popchnięcia go na pierwszy plan.

Ford jest zainteresowany tym, co zamienia się w kamień
nasze prawie losowe działania,
gdzie kończy się możliwość podejmowania własnych decyzji
i zaczyna się nieuchronność

Jest mało prawdopodobne, by Ford lubił to na pierwszym planie: jest zamyślonym, niespiesznym pisarzem, który szuka dla siebie tego samego myślącego czytelnika i mimo wszystko wydaje się wierzyć w literaturę jako sposób na zrozumienie, a nawet zmianę świata. Inną sprawą jest to, że rosyjski czytelnik, wychowany przez rosyjskich klasyków, może uznać tę pozycję za bardzo mu odpowiadającą. Weźmy Kanadę, chronologicznie ostatnią powieść Forda (2012) i jego pierwszą książkę, opublikowaną w języku rosyjskim. Tutaj prawie każdego bohatera można wyrazić w jednym zdaniu, a każdy ciągnie na siebie swój los, jak ładunek, którego nie można zrzucić, a pytanie o nieuchronność odwetu nie jest nawet tego warte: kara nieuchronnie wiąże się z przestępstwem, nawet jeśli jest to kilkadziesiąt lat później. Dodaj do tego, że jeden z bohaterów tutaj jest socjalistą, który popełnił przypadkowe morderstwo i był tak nim dręczony, że zamienił się w zabójcę prawdziwego - i to wszystko, pamiętajcie Dostojewskiego. Tylko w przeciwieństwie do rosyjskich klasyków Ford wcale nie jest zainteresowany duszą. Nie przejmuj się złożoną strukturą człowieka. To urządzenie nie wydaje mu się takie skomplikowane. Interesuje go raczej, w jaki sposób nasze proste mechanizmy blokują się, jakie koła zębate zamieniają nasze niemal losowe działania w kamień, gdzie kończy się możliwość naszych własnych decyzji i zaczyna się nieuchronność. Właśnie dlatego jego książka jest tak potwornie niespieszna - historia toczy się tym samym majestatycznym, powolnym krokiem, w którym kamienny gość spotyka Don Juana.

Ford pisał swoją książkę przez dwadzieścia lat i ma prawo deptać trochę na miejscu. To stomp zamienia się w odbiór. Zwłaszcza w pierwszej części, o której fabule wiemy. Tutaj mówi się nam wszystko o przyszłości i teraźniejszości bohaterów, o odmienności rodziców - wykształconej żydowskiej nauczycielce szkolnej i wesołym, ale podatnym na oszustwa pilotem, a także o tym, jak i dlaczego poszli obrabować bank. Dni wydają się namalowane w kilka minut, a nawet rozciągają się, jakby narrator nie mógł się z nimi rozstać. Osoba wpadająca w otchłań zawsze wierzy, że ma jeszcze sekundę. Ale upadku nie da się uniknąć, a na dnie otchłani znajduje się Kanada, gdzie matce udaje się dołączyć dzieci do sądu i więzienia. „Nie zawsze gdzieś przychodzimy, czasem po prostu gdzieś kończymy”.

I właśnie ta powolność wzniesiona w recepcji sprawia, że ​​ta płynąca proza ​​jest świetna. Jakby nawet nie autor, ale narrator szuka teorii wszystkiego w wydarzeniach z własnego życia. Rzeczywiście, w momencie opowiadania ma 66 lat, przypomina sobie wydarzenia sprzed pięćdziesięciu lat i nie może nie wyciągnąć z nich wniosków, które odnoszą się do życia. Niektóre z nich nie są pocieszające: „Niemożliwe jest dostrzeżenie subtelnych szczegółów prawdy leżących u podstaw faktów. Jeśli w życiu istnieje tajny plan, prawie nigdy go nie rzuca”. Lub nawet w ten sposób: „Życie jest nam puste. A zatem, jeśli znaczenie czegokolwiek nas przygnębia, to praktycznie wszystko, na co jest ono zdolne. Nie ma w tym prawie żadnych ukrytych znaczeń”.

Tekst: Elizabeth Birger

Popularne Wiadomości

Kategoria Rozrywka, Następny Artykuł

Filmy tygodnia: „Jack Ryan: Teoria chaosu”, „Nadzieja nie zniknie”, „Złodziej książek”
Rozrywka

Filmy tygodnia: „Jack Ryan: Teoria chaosu”, „Nadzieja nie zniknie”, „Złodziej książek”

„Hope Is Fading Out” Wszystko stracone Reżyser: J.-S. Chandor Obsada: Robert Redford Fabuła Stary człowiek budzi się z faktu, że jego żaglówka zalewa woda. W środkowej części Oceanu Indyjskiego mała łódka wpadła na pojemnik pełen trampek. Starzec ponuro i bez kłopotów próbuje załatać łódź, ale wciąż nie wie, że czeka nas wielka burza i poradzenie sobie z tym na nieszczelnym statku będzie zadaniem uznać za nadmierne.
Czytaj Więcej
Tydzień designu rozpoczyna się w Petersburgu
Rozrywka

Tydzień designu rozpoczyna się w Petersburgu

23 maja rozpoczyna się II Tydzień Projektu SPb. W ciągu następnych ośmiu dni, w miejscach wystawowych, w salonach wystawowych, loftach i parkach miejskich, będzie można spojrzeć na nowy projekt przemysłowy i posłuchać znanych wykładowców. Niektóre wydarzenia są otwarte dla ogółu społeczeństwa, inne mogą odwiedzać tylko specjaliści. Życie wokół wybrało kilka wydarzeń, w których każdy może wziąć udział.
Czytaj Więcej
Nieznany obywatel: prawda
Rozrywka

Nieznany obywatel: prawda

Poznaliśmy Ksenię dwa lata temu. To były czyjeś urodziny, wszyscy byli potwornie pijani, a ja poszedłem odprowadzić ją do taksówki. Była bardzo piękna: ciemna skóra, duże brązowe oczy, długie cienkie palce, zadbane dłonie, ciemne włosy, patrząc na które natychmiast przypominasz reklamę szamponu, wyraźne brwi - ogólnie rzecz biorąc, był to dokładnie ten typ, wobec którego zawsze byłem bezsilny .
Czytaj Więcej
Wystawa fotograficzna Jady Ripp na temat globalizacji i tożsamości kulturowej w Międzynarodowym Muzeum Technologii Informacyjnych w Moskwie
Rozrywka

Wystawa fotograficzna Jady Ripp na temat globalizacji i tożsamości kulturowej w Międzynarodowym Muzeum Technologii Informacyjnych w Moskwie

Do końca stycznia w Moskiewskim Muzeum Sztuki Nowoczesnej odbędzie się wystawa „Ruch” Mistrza Nauk Politycznych i absolwenta nowojorskiego Międzynarodowego Centrum Fotografii Jada Rippa. Urodzony we Włoszech Rippa urodził się w Belgii, studiował w Holandii i USA, a następnie długo podróżował po Azji, badając rurociągi naftowe z artystycznego punktu widzenia i zastanawiając się nad globalizacją i dziwnym stylem życia.
Czytaj Więcej