Ludzie w mieście

Wolontariusze Burning Man, Flow i inne festiwale

Lato to sezon festiwali muzycznych, ale skoki kursów walutowych nie sprzyjają wyjazdom za granicę: bilety na kolejną Primaverę kosztują już 15 tysięcy rubli, a dla Płonącego Człowieka - około 66 tysięcy. Możesz zaoszczędzić kilkaset euro (a nawet więcej!) Na bilecie, a czasem nawet na zakwaterowaniu i jedzeniu, mając pracę jako wolontariusz. Na prośbę Life around dziennikarka Nikita Velichko rozmawiała z wolontariuszami z kilku festiwali na temat łączenia wypoczynku z pracą, kontuzjami i działem pomocy dla tych, którzy mieli zły wyjazd.

Max

Signal wolontariusz, koordynator wolontariusza wydarzenia m_division


wieś Nikola-Lenivets,
Region Kaługa


Przechodzi od 16 sierpnia do 19 sierpnia

Po Signal nic nie jest przerażające. Zostałem tam zaproszony jako wolontariusz. Mieliśmy ogromny obóz namiotowy, w którym mieszkali nie tylko wolontariusze, ale także wszyscy, którzy uczestniczyli w przygotowaniu festiwalu, około 80-100 osób. Znajdował się na samym dole, a jeśli padał deszcz, był bardzo zalany. Zdarzyło się, że rano chłopcy się obudzili - a wszyscy w namiocie mieli kałużę. Ale to w żaden sposób nie złamało jego ducha, pamiętali to ze śmiechem. „Chłopaki, mam tutaj Jägermeistera, jest zupełnie zimno, ponieważ w rogu namiotu mam wielką kałużę”.

Największą radością jest moment, kiedy platforma otwiera się dla gości. Wszyscy możemy się bardzo zmęczyć i kłócić podczas przygotowywania imprezy, ale to przerywa całe zmęczenie. Jest kilka bardzo ważnych momentów, w których nam się to udało i które stale pamiętamy. I to działa świetnie z Signal: ile czasu minęło, a kiedy spotykamy się z chłopakami, pamiętamy różne zabawne sytuacje, które miały tam miejsce.

Pamiętasz, w Warcraft była jednostka, która wydobywała złoto? Klikasz go, a on ma uwagę: „Znowu praca?” Był jeden facet, który rozmawiał z nią na każdym porannym spotkaniu. Wykonał zadanie - przemówił głosem tej samej jednostki: „Praca została wykonana!” Żarty na temat Warcrafta były superszybkie, ponieważ na Signal był tartak, w którym deski były cięte i rozkładane na parkietach.

Są ludzie, którzy pracują na bilet i wychodzą. I są tacy, którzy pozostają do samego końca. A potem ludzie uczą się czegoś nowego i zaczynają pracować dla pieniędzy. Musi istnieć duch zespołowy, gra zespołowa. To najważniejsza historia takich projektów. Punktualność jest nadal ważna, musisz być człowiekiem biznesu: najważniejsze jest udowodnienie, że możesz na nim polegać. Cóż, musi być entuzjazm. Przeprowadzam się teraz do Moskwy, rozmawiam z lokalnymi wolontariuszami - chłopaki pomogli w przygotowaniu Bramy, zebrali Synthposium. Ciągle trwa pewien rodzaj ruchu. Każdy lubi to robić.

Irina

Wolontariusz Festiwalu


Helsinki, Finlandia


Trwa od 9 sierpnia do 11 sierpnia

W 2011 roku ukończyłem szkołę średnią i wstąpiłem na uniwersytet: ale potem statek wolności osobistej napotkał skały niewypłacalności finansowej. Poszukiwanie rozwiązań zaprowadziło mnie do grupy wolontariuszy festiwalu Stereoleto - tam przyjęli mnie z otwartymi ramionami na stanowisko „daj-dawaj”. Szybko dołączyłem do zespołu, zaprzyjaźniłem się z głównym zespołem PR, a po festiwalu okresowo byłem powołany do pracy na jednym lub drugim wydarzeniu. Zazwyczaj praca dotyczyła cateringu lub innych artykułów gospodarstwa domowego. Kiedyś byłam asystentką komody Sarah Brightman i cały dzień prasowałam jej eleganckie sukienki haftowane trąbkami. Przez pierwsze kilka lat moje świadczenia były tylko posiłkami i posiłkami z gastronomii, ale praca sprawiła mi przyjemność.

Zawsze lubiłem Flow: dobry skład, miejski format, wszystko jest piękne, przyjazne dla środowiska i, co najważniejsze, blisko. Wyjazd do sąsiedniego Helsinek na kilka dni w sierpniu nie jest taki trudny. Wygląda na to, że pierwszy raz wybrałem się do Flow w 2014 roku. W 2016 r. Złożyłem wniosek o wolontariat, ale odpowiedzieli mi: „Jest wiele wniosków, nie dotarliście”. Szkoda - i w następnym roku postanowiłem walczyć do końca. Dlatego nawet kiedy nie dotrzymałem wszystkich terminów składania wniosków, ponieważ leżałem w szpitalu, postanowiłem napisać list do płaczących koordynatorów. I zadziałało!

Chciałem zdobyć doświadczenie i dowiedzieć się więcej o zasadach organizacji dużych wydarzeń za granicą. I jak zwykle dotyczy to elementu finansowego: Flow zapewnia bilet trzydniowy, który kosztuje około 200 euro, na trzy zmiany trwające osiem godzin.

Przede wszystkim w kwestionariuszu poruszono mnie do łez przez kwestię preferencji żywieniowych. Na naszych festiwalach, broń Boże, kumple i kawa rozpuszczalna mieszają się, a potem pytają, czy mogę dostać laktozę i gluten! Brakuje również klauzuli, w której należy podać płeć: notatki wskazują, które stanowiska wymagają siły fizycznej, ale nie ma żadnych ograniczeń płciowych.

Chciałem zrobić coś zupełnie innego niż to, co robię w Rosji, więc wybrałem scenografię (nazywamy to instalacją sceniczną). Budowa strony rozpoczyna się za dwa tygodnie, kolejny tydzień przeznaczony jest do analizy. Przez cały czas potrzebni są zarówno wolontariusze techniczni, jak i osoby zajmujące się jedzeniem i czyszczeniem. Istnieją dwie opcje zmiany: rano (od 08:00 do 15:00) i wieczorem (od 15:00 do 22:00). W dniach samego festiwalu wydają się nieco inne. Dla mojej wygody wybieram dwie zmiany w środę i czwartek (z nocnego autobusu na peron natychmiast) i jedną w poniedziałek (z peronu na wieczorny autobus).

W tym roku była zabawna sytuacja, kiedy rozmawiałem z dziewczyną po angielsku przez około godzinę, a potem okazało się, że była z Petersburga.

Na początku dnia każdy, kto pracuje przy instalacji, otrzymuje trzy rzeczy: kask, kamizelkę i rękawiczki. Dla osób zaangażowanych w instalację sprzętu na scenie głównej układane są tak zwane buty ochronne. Ponadto główny koordynator dzieli wszystkich na zespoły i wysyła je do kierowników na miejscu. Prace instalacyjne to w dużej mierze gra polegająca na czekaniu: czekasz, aż ciężarówka się wtoczy, a struktury są regulowane, czekasz, aż drugi zespół położy kable lub naprawi łączniki. Potem kilka godzin ciężkiej pracy - i znów pijesz Red Bulla, siedząc na pudełkach grupy Arctic Monkeys. W tym roku znalazłem nawet hamaki pod sceną główną. Finowie to ludzie, którzy cenią mierzoną pracę, w ogóle nie ma pośpiechu.

Dwukrotnie byłem zaangażowany w instalację ekranów i oświetlenia na głównej scenie. W tym roku wprowadzono nowe ekrany, więc zamontował je profesjonalny zespół, a mój zespół pomógł w ułożeniu i podłączeniu przewodów oraz rozładunku ciężarówek z wyposażeniem. W trakcie tego procesu udało mi się obrócić skrzynkę ważącą 140 kilogramów na nodze, więc następne pół godziny spędziłem w punkcie pierwszej pomocy, gdzie moje otarcia zostały uszczelnione ciekłym klejem. W inne dni wieszaliśmy dekoracje i robiliśmy bezpieczne elementy.

W tym roku była zabawna sytuacja, kiedy rozmawiałem z dziewczyną po angielsku przez około godzinę, a potem okazało się, że była z Petersburga. Wśród wolontariuszy jest wielu Rosjan, nadal są wolontariusze z innych krajów Europy, z Azji i Afryki, którzy studiują w Europie i podróżują i wolontariuszem w czasie wakacji. Bardzo interesujące jest rozmawianie z nimi podczas pracy i lunchu.

Kolejna miła rzecz - wolontariusze otrzymują darmową koszulkę festiwalową. Porównuje się korzystnie z rosyjskimi towarami z bardzo wysokiej jakości materiałem i pięknym designem, dzięki czemu można go nosić nie tylko w domu, jak i na wsi. Ponadto organizowana jest impreza dla wolontariuszy po demontażu. Nie udało mi się tego zrobić, ale mam nadzieję, że uda mi się to osiągnąć w przyszłym roku.

Natalia

zgłosić się na Inferno Metal Festival (jak również Midgardsblot i Beyond)


Oslo, Norwegia


Trwa od 18 do 21 kwietnia


Bilety - od 2250 NOK

(18 tysięcy rubli)

Byłem na festiwalach metalowych w Finlandii, na Litwie i w Czechach, ale ogólnie zacząłem ostatnio jeździć na festiwale: bardzo lubię gatunek i subkulturę, ale nie było towarzystwa dobrych przyjaciół. W pewnym momencie, bliżej 30, nagle zdajesz sobie sprawę, że młodość jeszcze nie minęła i chcesz poddać się młodzieńczym hobby w nowy sposób.

Pierwszy raz pojechałem jako wolontariusz na Inferno Metal Festival w Oslo w marcu tego roku. Oczywiście darmowy wstęp na festiwal był jednym z dobrych powodów dla wolontariatu: Norwegia jest drogim krajem. Ale co najważniejsze, w tym momencie miałem już dość chodzenia sam na festiwale. Bez względu na to, jak fajny jest skład, są chwile, kiedy czujesz się zbędny w tej celebracji życia. Zwłaszcza jeśli jesteś sam.

Właściwie w sierpniu poszedłem na festiwale Midgardsblot i Beyond the Gates, aby ponownie spotkać się z przyjaciółmi. Przyjaciel przyjaciela z festiwalu w Oslo nagle zaproponował, że zostanie z nim w Bergen. A na Midgardsblot zupełnie nieznany Anglik na Facebooku zaoferował miejsce w swoim namiocie. Zwykle boję się korzystać z subskrypcji: jestem zbyt wykształcony introwertyk i czuję się niezręcznie. Ale tutaj dobrzy ludzie właśnie się poznali.

Interesująca była także koncepcja festiwalu Midgardsblot związana z Wikingami (w miejscu, gdzie odbywa się festiwal, znajduje się jeden z największych cmentarzysk skandynawskiej epoki żelaza i epoki Wikingów w Europie Północnej). I nastawienie do black metalu w Beyond the Gates w Bergen.

Zestawienia, oczywiście, zgromadziły bardzo dużo. Na szczególną uwagę zasługuje lista setów z grupy Watain we krwi nie pierwszej świeżości (jak w rzeczywistości cała scena po grupie).

Możesz wskazać swoje umiejętności zawodowe - napisałem, że jestem artystą. W Beyond the Gates byłem członkiem zespołu galerii. Pomogłem zawiesić zdjęcia i spojrzałem na galerię. Spędziłem tam większość czasu, więc nie widziałem wielu koncertów. Ale była możliwość komunikacji z artystami, więc nie żałuję.

Wcześniej byłem gospodarzem - w tej pozycji umieszczani są wszyscy ludzie bez określonego zawodu, tylko człowiek gotowy. Większość prac miała miejsce pierwszego dnia, kiedy zbudowano strefę za kulisami namiotu. Musiałem przeciągać ciężary (zresztą głównie dziewczyny ciągnęły - równość płci w akcji). Przez resztę dni napoje były dostarczane i śmieci były usuwane po grupach. Zestawienia, oczywiście, zgromadziły bardzo dużo. Na szczególną uwagę zasługuje lista setów od Wataina we krwi nie pierwszej świeżości (jak w rzeczywistości cała scena po grupie).

Inni wolontariusze pochodzą z Wielkiej Brytanii, Ameryki, Grecji, Niemiec, Finlandii i oczywiście Norwegii. Na Inferno i Midgardsblot oprócz mnie był jeszcze jeden Rosjanin. Chociaż wszyscy nadal byli zaskoczeni, że pochodzę z Rosji. Było wielu ludzi o różnych zawodach, takich jak astrobiolog, architekt - i oczywiście wielu ludzi związanych zawodowo z muzyką. Okazało się, że dla wielu wolontariat jest tego rodzaju fanem, a nie dlatego, że nie mają dość pieniędzy na bilet lub coś w tym rodzaju. Wielu podróżuje od lat. Wolontariusze są postrzegani jako część zespołu organizującego. Nagle okazało się bardzo interesujące komunikowanie się z ludźmi o innym pochodzeniu kulturowym.

Wiara

Wolontariusz festiwalu Boom

Idanha a Nova, Portugalia


Trwa od 22 lipca do 29 lipca


Bilety - od 17 euro dziennie

Całe życie chodzę na festiwale. Byłem wolontariuszem w Petersburgu Abstrakcja, pomagałem w Systo, ale w Boomie było 40 tysięcy osób - i to oczywiście jest zupełnie inna skala niż 3-5 tysięcy ludzi. W Portugalii ludzie wiedzą lepiej, jak zorganizować festiwal, jest więcej zasobów i możliwości. W Rosji festiwale często muszą przetrwać.

O tym, że Boom to świetny festiwal, opowiedzieli mi przyjaciele, którzy byli tam dwa lata temu. Dla mnie to wydarzenie nie dotyczy muzyki, ale ogólnie kultury psi-trance. Złożyłem podanie o wolontariat, ponieważ w pierwszych godzinach sprzedaży strona jest przeciążona - a wszystkie bilety są wyprzedane. Aby zostać wolontariuszem, musisz wejść na stronę i wypełnić duży kwestionariusz, załączyć zdjęcia, napisać po angielsku o swoich doświadczeniach i tym, co chcesz zrobić. Wysłałem ją jesienią i natychmiast o tym zapomniałem. W maju otrzymałem list, że przeszedłem pierwszy etap i muszę porozmawiać przez Skype. W czerwcu zadzwoniliśmy - zabrali mnie.

Na festiwalu, który zawsze opiera się na pełni księżyca (i w tym roku było również zaćmieniem), istnieje kilka scen, w tym ogromny trans, w którym grało Plemię Hilight. Kolejną cechą wyróżniającą jest duży obszar poświęcony różnym praktykom: ceremoniom, akupunkturze, jodze, szamanom z całego świata i wielu innym. W pierwszych dniach główna scena nie działa, ale działa tylko ta strefa do samorozwoju. Dla wszystkich ludzi, którzy nad tym pracują, istniał ogrodzony oddzielny obóz. Usiedliśmy naprzeciw niego i sprawdziliśmy, czy istnieją specjalne bransoletki dla ludzi, którzy tam chodzą. W trakcie rozmowy rozmawiali z sobą, traktowali się nawzajem, bawili się, poznawali, otrzymywali indywidualne kursy mistrzowskie. Mój partner z Portugalii był facetem. Zaprzyjaźniliśmy się, teraz zaprasza mnie do odwiedzenia go w Portugalii.

Istnieje usługa, z którą ludzie mogą się skontaktować w przypadku złej podróży. Do testu substancje można zabrać do laboratorium, które za kilka godzin powie ci, co to jest, czy można go wziąć, w jakich dawkach i jak.

Bezpieczeństwo jest monitorowane przez specjalnie zatrudnioną organizację, są też izby przyjęć. Nie słyszałem o żadnych złych incydentach - wszystko wydawało się w porządku. Istnieje usługa, z którą ludzie mogą się skontaktować w przypadku złej podróży. Do testu substancje można zabrać do laboratorium, które za kilka godzin powie ci, co to jest, czy można go wziąć, w jakich dawkach i jak. Nawet na festiwalu jest osobna zbiórka śmieci, infrastruktura dla osób na wózkach inwalidzkich i usługa dla osób niesłyszących.

Mieliśmy pięć zmian: cztery na osiem godzin, jedna na dwie i cztery godziny. Miałem od 18 do 30 godzin przerwy. Miałem wystarczająco dużo czasu, aby spędzać wolny czas, być „boomerem”, cieszyć się festiwalem. Ogólnie wszystko poszło gładko, nie było żadnych incydentów. Dostaliśmy też darmowe bilety na jedzenie i wodę, choć wszędzie jest już za darmo.

Bardzo lubię tworzyć festiwale, patrzę, jak wszystko jest zorganizowane od wewnątrz. Dlatego po festiwalu pozostałem wolontariuszem. Dziesięć dni po festiwalu musiałem lecieć do Moskwy. Nie było specjalnego planu - przez jakiś czas myślałem o podróży do Portugalii. Ale tak bardzo mi się podobało na festiwalu, że postanowiłem bardziej się nim cieszyć i poznać organizatorów. I nie przeszkadzali mi! To znaczy zapytałem, jak pomóc, ale powiedzieli mi: rób to w swoim rytmie. Ogólnie rzecz biorąc, najprzyjemniejszą rzeczą jest tam pracować i brać udział w tworzeniu festiwalu.

Odpocząłem duszę i ciało. Zainspirowało mnie to doświadczenie, aby znaleźć pracę na festiwalu za wynagrodzenie. Jest to możliwe w Rosji, ale chciałbym podróżować po świecie, podróżować od festiwalu do festiwalu, a następnie odpocząć. Nie wiem, jak to jest prawdziwe, ale istnieją firmy outsourcingowe, które budują struktury bambusowe. Są zatrudniani na różnych festiwalach - na przykład zbudowali strefę relaksu na Boomie. Pracuję również jako korepetytor języka angielskiego na Skypie, więc dla mnie to brzmi jak prawdziwy plan.

Max

Wolontariusz Burning Man


Black Rock Desert, USA


Trwa od 25 sierpnia do 2 września


Bilety - od 990 USD

Mieszkam w Filadelfii, gdzie przeprowadziliśmy się ze Związku Radzieckiego. Wkrótce przeprowadzam się na Antarktydę na kilka miesięcy, gdzie będę pracować w McMurdo Science Station. To będzie moja pierwsza płatna praca jako strażak - wcześniej chyba nie dostałem w ten sposób ani grosza.

Około dziesięć lat temu zostałem wolontariuszem, aby dać coś ludziom. Chciałem być strażakiem, ponieważ uwielbiam adrenalinę. Jakie były trudności? Czasami trudno było wydzielić miejsca, w których nie można było się przebić. Kiedy dach zawalił się na drugie piętro, a ja byłem w środku, na pierwszym. Ale słyszałem, że dla wielu ludzi trudniejsza jest sama praca fizyczna, ale konsekwencje psychologiczne po tym, jak już wszystko się wydarzyło. Mam takie poczucie humoru, że po prostu zawsze się śmieję, więc nie przeszkadza mi to zbytnio.

Byłem wolontariuszem tylko na jednym festiwalu - Burning Man. W 2012 roku przyjaciele zaprosili mnie do niego. Wozy strażackie zatrzymały mnie pierwszego dnia, ponieważ na mojej koszulce napisano „Strażak” - zapomniałem, że go założyłem. Zapytali mnie, dlaczego nie jestem wolontariuszem. W tym czasie nie miałem pojęcia, czym jest Płonący człowiek. Po powrocie do domu dokonałem niewielkiej rezerwacji i zdałem sobie sprawę, że strażacy dostali bezpłatny bilet. Od 2014 r. Chodzę tam przez cztery lata jako strażak, a tym samym jako pielęgniarka.

Praca była prawie taka sama jak wszędzie indziej: strażacy upewniają się, że wszystko jest bezpieczne. Sprawdzamy, czy są gaśnice, sprawdzamy, czy wszystko jest w porządku z dużymi generatorami.Płonący Człowiek ma bardzo trudne warunki: wieje silny wiatr, coś może zapchać się w generatorach i wywołać pożar. Zapobiegamy pożarowi, aby nie czekać na jego wystąpienie. Jedną z głównych rzeczy podczas pracy jako strażak w upale jest zapobieganie pożarowi z wyprzedzeniem, zamiast gaszenia tego, co już się zapaliło. Ponadto, wszyscy jesteśmy jednocześnie pielęgniarkami, pielęgniarkami i jeden z facetów może zwrócić się do nas, jeśli zachoruje, uderzy, spadnie lub coś takiego.

Kiedy byłem strażakiem, mieliśmy trzy zmiany po 12 godzin każda. Ćwicz te trzy zmiany i zdobądź bilet (festiwal trwa tydzień. - Wyd. ok.). W każdym samochodzie było nas trzech: kierowca, szef i strażak. Pierwsze napędza i współpracuje z pompą, dostarcza wodę. Strażak, który zwykle siedzi z tyłu tego samochodu (jak mówimy w Ameryce: „Połóż mokre rzeczy na czerwone rzeczy”), gasi, wykonuje robotę. A szef siedzi, je kanapkę i mówi, co robić. Żartuję, oczywiście, każdy ma swój własny biznes.

Zwykle wszystko przebiega bardzo spokojnie. Płonącego człowieka jest tyle ostrzeżeń, że trudno sobie wyobrazić, że coś się dzieje. Planowanie festiwalu rozpoczyna się za prawie rok, wszystko jest dokładnie analizowane. Jeśli mówimy tylko o pracy strażaków, oto przykład: mamy tylko 300 galonów wody, ale można przynieść około 80 tysięcy galonów wody lub innych środków w ciągu dziesięciu minut. Jeśli potrzebujesz więcej, możemy zadzwonić do pobliskiej straży pożarnej. Tak, czasami coś się pali, ale bardzo szybko sobie z tym radzimy.

We wczesnych latach Burning Man w latach 90. w ogóle nie było żadnych zasad. Ludzie podpalali różne dzieła sztuki, rozpalali ogromne pożary. Bez żadnych środków: po prostu chcieli go podpalić - i podpalić, a potem reszta musiała z nim majstrować.

We wczesnych latach Burning Man w latach 90. w ogóle nie było żadnych zasad. Ludzie podpalali różne dzieła sztuki, rozpalali ogromne pożary. Bez żadnych środków: po prostu chcieli go podpalić - i podpalić, a potem reszta musiała z nim majstrować. Z tego powodu pojawiły się straż pożarna, pielęgniarki i inne.

Kilka lat temu na festiwalu zbudowano gigantyczną Maine. (rys. - Przybliżone wyd.), 36,5 metra wysokości. Ten Maine miał stać przez tydzień, a potem pięknie płonąć i upaść. Nikt nie konsultował się ze strażakami, tylko inżynierowie. Zazwyczaj Maine kosztuje około dziesięć do dwudziestu minut, a potem spada. Impreza trwa. A ten stał przez prawie godzinę. Był tak dobrze zbudowany, że po prostu nie upadł. Następnie zaczęli prosić strażaków o udział w rozwoju Maines - nie tylko jak je budować, ale także jak je spalić.

Czego nauczył mnie Płonący Człowiek: Stałem się bardziej pewny siebie, rozumiem, jak cieszyć się życiem. Do tej pory myślałem, że radość przynosi więcej pieniędzy. A po Płonącym Człowieku, po rozmowach z innymi ludźmi, zdałem sobie sprawę, że pieniądze nie są radością. Jestem bardzo szczęśliwy, kiedy mogę pomóc ludziom zrobić coś w moim życiu, a jednocześnie poprawić ich życie.

W tym roku spędziłem dwa miesiące w Burning Man, pracowałem tylko przed festiwalem i po festiwalu jako pielęgniarka, to znaczy pomagałem tym, którzy go zbudowali. Kiedy przyjechaliśmy, była tylko pustynia - nic nie było. Widziałem, jak pustynia zamienia się w miasto, a kiedy zobaczysz tę pustkę, a potem - gdy przybywa 80 tysięcy ludzi ... Po zbudowaniu miasta Black Rock mam zupełnie inne wrażenie Płonącego Człowieka. Bardziej podobało mi się przebywanie z kilkoma osobami przed festiwalem niż z 80 tysiącami podczas. Tym razem znalazłem bardzo dobrych przyjaciół, z którymi myślę, że będę w kontakcie przez całe życie. A sam festiwal nie robi na mnie większego wrażenia niż w poprzednich latach.

Burning Man zmienił moje życie. To długa historia, ale w skrócie: zanim do niego poszedłem, miałem proste życie, jak wszyscy inni. Miałem pracę, dziewczynę, którą chciałam poślubić, chciałam kupić sobie dom, mieszkać w jednym miejscu i pracować. Kiedy spotkałem ludzi w Burning Man, zobaczyłem, że istnieje inne życie. Zacząłem iść w tym kierunku - i za każdym razem uczyłem się czegoś nowego. Zmieniłem pracę, rzuciłem pracę, zacząłem podróżować po całym świecie. Teraz mogę powiedzieć, bezdomnych, ponieważ w tym roku byłem w domu przez trzy tygodnie. A po powrocie z Antarktydy zdecyduję, co robić.

Obejrzyj wideo: FNAF 6 Ending Cutscene Brightened (Marzec 2020).

Popularne Wiadomości

Kategoria Ludzie w mieście, Następny Artykuł

Trzymaj gadżety w porządku
Dobry nawyk

Trzymaj gadżety w porządku

Życie wokół wciąż mówi o dobrych nawykach i prostych czynnościach, które ostatecznie mogą uczynić życie lepszym. W nowej wersji - proste nawyki cyfrowe, które pomogą przedłużyć żywotność smartfonów, tabletów i laptopów. Denis Mateev Dyrektor wykonawczy Good Deeds Service Wszyscy jesteśmy bardzo zdenerwowani, gdy urządzenia elektroniczne przestają spełniać nasze oczekiwania: zamiast pracować na pełnych obrotach, psują się, zwalniają i są atakowane przez hakerów.
Czytaj Więcej
Nie pracuj w weekendy
Dobry nawyk

Nie pracuj w weekendy

Życie wokół wciąż mówi o dobrych nawykach i prostych czynnościach, które ostatecznie mogą uczynić życie lepszym. Tym razem wyjaśniamy, dlaczego nie jest to konieczne bez szczególnej potrzeby odwrócenia uwagi od odpoczynku w weekend. Anna Sokolova Życie wokół redaktora Wysyłanie listów biznesowych, wiadomości w rozmowach roboczych i komunikatorach, a także narzekanie na znajomych o potrzebie ukończenia projektu w niedzielę jest rutyną powszechną dla wielu pracowników biurowych.
Czytaj Więcej
Zabierz lunch do pracy
Dobry nawyk

Zabierz lunch do pracy

Życie wokół mówi o dobrych nawykach i prostych czynnościach, które ostatecznie mogą uczynić życie lepszym. Rozmawialiśmy już o tym, które dania nie zajmą dużo czasu i spokojnie przetrwamy transport do pracy, a teraz rozumiemy, dlaczego w ogóle gotować, jeśli możesz po prostu iść do jadalni.
Czytaj Więcej
Idź na masaż
Dobry nawyk

Idź na masaż

Życie wokół mówi o prostych czynnościach, które czynią życie lepszym. W nowym numerze - o tym, dlaczego regularnie chodzić na masaż. Wszyscy o tym wiedzą, ale w rzeczywistości niewiele osób to robi. Olga Łukińska, redaktor działu „Zdrowie” Wonderzine. Nie chodzę na masaż bardzo często (średnio raz na kilka miesięcy), ale minęło już 20 lat.
Czytaj Więcej