Programy telewizyjne

„Koniec *** świata”: historia dorastania młodych nihilistów, którzy podbili Netflix

„The End of The *** ing World” (angielski The End of The *** ing World) - serial o psychopatycznym uczniu i jego ponurej koleżance z klasy wyprodukowany przez British Channel 4 na podstawie komiksu Charlesa Forsmana o tym samym tytule.

Po osiągnięciu Netflix, „End *** of the World” zwrócił na siebie uwagę - w połowie stycznia serial miał 100% ocenę w Rotten Tomatoes. Na prośbę Life wokół Nikita Lavretsky obejrzał nową sensację telewizyjną, ale nie mógł podzielić się ogólną radością.

Tekst: Nikita Lavretsky

James, 17-letni angielski nastolatek, śmiało nazywa siebie psychopatą: jako dziecko zanurzył rękę we wrzącym oleju (w rzeczywistości nauka mówi o sprzężeniu psychopatii z samookaleczeniem) i do tej pory zaczął zabijać koty i psy jako hobby (tutaj jest to bliższe zachowaniu psychopaty). Kiedy z nim zrywa się, mówi koleżanka z klasy Alissa - niegrzeczna neurotyczna dziewczyna. Jest wściekła na koleżanki z klasy, które trzymają się telefonu przy obiedzie, ale ona sama nudzi się na śmierć w jej niezwykłym prowincjonalnym otoczeniu. Alyssa uważa, że ​​kontakt z najdziwniejszą uczennicą ze szkoły może pokonać jej tęsknotę, dlatego James staje się pasywnym i bezpłciowym Jamesem (masturbuje się raz w tygodniu „z powodów medycznych”).

Pod koniec pierwszej serii młodzi kochankowie uciekają z domu samochodem swojego ojca, bez pieniędzy i miejsca docelowego (co jest nieco dziwne dla Anglii, którą można przenieść po przekątnej prawie w ciągu jednego dnia: wydaje się, że serial jest adaptowany z amerykańskiego komiksu). James myśli sobie, że Alissa będzie jego pierwszą ludzką ofiarą, że zabicie jej będzie „interesujące”, ale jest mało prawdopodobne, aby sezon czekał na zakończenie w duchu prawdziwej historii studenta Baumanki, Artema Iskhakova. Od samego początku jasne jest, że psychopatia odgrywa tu po prostu rolę jednego z dziwnych szczegółów typowych dla opisywania niezależnych bohaterów filmowych „nie jak wszyscy inni”. Od następnego hitu nastoletniego gatunku melodramatowego bardziej poprawne byłoby oczekiwanie rozgrzanego (a przynajmniej złamanego) serca widza, ale wydaje się, że ten „Koniec świata ***” nie jest zbyt udany.

W dowcipnej scenie otwierającej klasyczną czarną komedię o nastolatku, Haroldu i Modzie, introwertyczny Harold (z którego wizerunku została nakreślona główna postać Submarine Oliver i Jamesa z The End of the World), zdaje sobie sprawę z własnego samobójstwa przed mama Mama, która jest już przyzwyczajona do groteskowych sztuczek swojego syna, nie unosi brwi na jego widok z pętlą na szyi. W tym, jak pomysłowo Harold podchodzi do wyrażania swojej egzystencjalnej udręki i zawiera dużą część uroku i własności, które bohater przywołuje od pierwszych klatek swojego pojawienia się na ekranie.

Jeśli wszystko, co się dzieje, jest satyrą naiwnych nastolatków, to gdzie ta seria ma tyle łez dramatu i niepotrzebnego patosu?

Sposób, w jaki James głupio torturuje i zabija zwierzęta, ma znacznie mniej uroku, a to, dlaczego widz powinien mieć sympatię lub przynajmniej zainteresowanie tą postacią, jest zdecydowanie niezrozumiałe. Po ucieczce od rodziców i społeczeństwa za pomocą skradzionego samochodu Alyssa twierdzi, że teraz ona i James mogą zrobić „wszystko”, a następnie zaciąga go do centrum gier z tagiem laserowym (poważnie, tag laserowy?), A następnie odwiedza porzucony ojciec rodziny. Ironii jej słów nie umknęło całkowicie autorowi serialu Charlie Covell, ale jeśli wszystko, co się dzieje, jest satyrą naiwnych nastolatków, to skąd bierze się tyle łez dramatu i niepotrzebnego patosu w tej serii?

Wydaje się, że kapitałowy koniec świata oznacza dla bohaterów coś w rodzaju końca prawdy i moralności, ale nawet twórcy własnego nihilizmu nie dobiegają końca. Nieznajomi, których James i Alyssa okradają, a nawet zabijają podczas podróży, okazują się być maniakami i pedofilami, zbyt dogodnymi dla fabuły, przez jednego. Jedynym wyjątkiem jest policjant, który wepchnął jej tyłek w głowę i próbował pomóc dzieciom (ciekawe, że w oryginalnym komiksie pojawia się również jako członek kultu satanistycznego).

W ciągu trzech miesięcy od premiery utwór „Koniec *** świata” stał się nieco popkulturową sensacją. Przyczyny tego nie są trudne do zauważenia: młodzi aktorzy są tutaj uroczi i charyzmatyczni, a scenariusz i reżyseria autora, tradycyjna dla brytyjskiej telewizji, są na granicy uznania na całym świecie za najskuteczniejszą metodę produkcji telewizyjnej (najwybitniejsza seria ostatnich czasów pochodzi od Młodego Taty „aż do trzeciego sezonu„ Twin Peaks ”- były tylko prawem autorskim). Z drugiej strony ta seria, podobnie jak jej bohaterowie, którzy szukają indywidualności nie w sobie, ale na zewnątrz, dużo zapożycza z wybitniejszych dzieł i opiera się w dużej mierze na muzyce pop i eleganckich projektach retro (w porównaniu do The End of *** świata „poprzedni nastoletni przebój tego samego kanału„ Skimmers ”Channel 4 to ta sama dokumentalna fiksacja ducha czasów). Paradoksalnie brak specyficznego otoczenia kulturowego i społecznego sprawia, że ​​historia Jamesa i Alyssy nie jest już bardziej uniwersalna, ale na odwrót: wraz ze szczegółami typowymi tylko dla Anglii całe życie pozostawia opis ich przygód.

Cały pierwszy sezon „Koniec *** świata” trwa tylko dwie i pół godziny i bez trudu wyglądałby jak jeden film, gdyby nie był tak długi i obciążony ślepymi liniami bocznymi (dla porównania: arcydzieło z gatunku nastoletniego romansu akcji-romansu ”Objawienie miłość ”zajmuje cztery godziny, ale wygląda nie tylko na jednym oddechu, ale na jednym uderzeniu serca). Powieść graficzną o tym samym tytule (tylko bez cenzury w postaci gwiazdek w tytule, co ma charakter orientacyjny) można odczytać dosłownie pół godziny, ale wywołuje znacznie większą emocjonalną reakcję: w samej okładce widać więcej prawdziwej egzystencjalnej furii niż w całej serii.

Komiks, choć zawiera prawie taki sam zestaw wydarzeń jak adaptacja filmowa, pokazuje, nie mówi nic więcej i zapisuje rzadkie chwile ekspresji na twarzach swoich wyraźnie rysowanych postaci dla ukierunkowanych emocjonalnych ciosów. W świecie powieści graficznych gatunek dorastającej historii jest nie mniej powszechny niż wśród indies Sundance, a wśród nich jest wiele nie tylko dobrych opowieści dorastających, ale także złych. Dobrymi są te, w których bohaterowie zrzucają pociski niekonsekwentnie i boleśnie, dorastając tak samo nieodpowiedni i zły jak żyjący ludzie. Złe to te, w których bohaterowie, po określonym czasie, pełnym dramatu i przygody, zaczynają wlewać zwroty w rodzaju „W końcu rozumiem, co ludzie mogą dla siebie znaczyć”. „Koniec *** świata”, zarówno serial, jak i komiks, to zła, nieprawdziwa historia dorastania.

Popularne Wiadomości

Kategoria Programy telewizyjne, Następny Artykuł

Wydarzenia tygodnia: Miles Kane, Iceage i antologia wydajności
Rozrywka

Wydarzenia tygodnia: Miles Kane, Iceage i antologia wydajności

Wystawa „Performance Now” Studium wystawiennicze na dużą skalę dotyczące wydajności w kontekście kultury zerowej. Kurator wystawy i główny ekspert w tej dziedzinie, Roseley Goldberg, w 2005 r. Zorganizowała w Nowym Jorku Performa Biennale, poświęcone wyłącznie spektaklowi, a teraz, przy pomocy tego projektu, w Moskwie zostaną pokazane dwa tuziny spektakularnych spektakli.
Czytaj Więcej
Książka tygodnia: Life After Life Kate Atkinson
Rozrywka

Książka tygodnia: Life After Life Kate Atkinson

Kate Atkinson „Życie po życiu” M.: „ABC” Atkinson wie, jak komponować okrutne kryminały, w których można poczuć ludzką skalę, zachować akcję w napięciu, nie zapominając o tym, jak prawdziwy kamerzysta, zmienia bohatera na bohatera i zagłębia się w ich myśli i uczucia jak maniakalny chirurg.
Czytaj Więcej
Przewodnik po festiwalu muzycznym Stereoleto
Rozrywka

Przewodnik po festiwalu muzycznym Stereoleto

13 lipca Scena główna „The Red Banner Division nazwana na cześć mojej babci” (Rosja, Moskwa) Czas trwania: 14:30 Grupa gra dobrodusznego pop orkiestrowego i istnieje już od ponad pięciu lat, ale pierwszą długą grę nagrali dopiero pod koniec 2012 roku. Uhonorowany czas album został pozytywnie pochwalony przez prasę, a moskiewski kolektyw jest teraz prawie w pojedynkę odpowiedzialny za wszystko, co jest radosne w rosyjskiej muzyce niezależnej.
Czytaj Więcej