Rozrywka

Tavromakhia: Pavel Rudnev o teatrze i władzy

Konflikt o powołanie Kirilla Serebrennikowa na dyrektora artystycznego Teatru Gogol przekroczył zakres wewnętrznych dyskusji korporacyjnych i doprowadził do szczerego dziennikarstwa i ulicznych dyplomatów. W ostatnią niedzielę artyści dosłownie zorganizowali wiec z rewolucyjnymi piosenkami i sloganami. Jednak na ten temat powiedziano tak wiele i często przesadną ofensywę, że nie będzie można dotknąć tego tematu, aby nikt nie był ranny, obrażony ani zawstydzony. Ale nieco wcześniej nastąpiła zmiana przywództwa w Teatrze Taganka - również bolesne, w Teatrze Majakowskim, w Nowej Operze; wiele opowiadań w teatrach prowincjonalnych w całym kraju. I tutaj już ważne jest, aby mówić o przesłankach i prognozach towarzyszących niezliczonym konfliktom władzy i teatrów.

Teatr nie umie rozmawiaćz mocą; władze nie wiedzą co zrobić z teatrami

Rzeczywiście, stosunki między władzami i teatrami nabrały ostatnio charakteru szału, wzajemnej nieufności i jawnej nienawiści. Jest kryzys zarządzania. Teatr nie wie, jak rozmawiać z władzami; władze nie wiedzą, co zrobić z teatrami. Urzędnicy, którzy lubią milczeć, są źli na niekontrolowane grupy; trupy, wiedząc, na co jest wściekła, używają tego skutecznie. Działające zamieszki stały się skuteczną metodą wpływu. Grupy rebeliantów prawie zawsze wygrywają, nie zauważając, jednak prawdziwe jest zwycięstwo lub wymyślone.

Zamieszki dzieją się na tle dwóch zjawisk istniejących na dzisiejszej mapie teatru. Jest to, po pierwsze, przeformatowanie modelu finansowania, a po drugie, dekanonizacja dominującego stylu teatru. Teatr przestał być monolityczny, zjednoczony w dziedzinie estetyki; kanon teatralny już nie istnieje i żadnego z kierunków nie można nazwać prezenterem. Chociaż, jak poprzednio, zarzucono młodym artystom niespójność z „klasycznymi” standardami, tak jakby kanon ten utrzymywał przy życiu teatry klasyczne.

System radziecki

W ciągu ostatnich 20 lat kraj zmienił się radykalnie, a struktura zarządzania i finansowania w kinach pozostała taka sama. Państwo nadal wypełnia swoje zobowiązania wobec teatrów, przyjęte przez kulturę sowiecką. A jeśli wcześniejsza kultura wypracowała swoje subwencje według ideologii, to nowy czas wprowadził zupełnie inne kryteria: opłacalność ekonomiczną i odpowiedzialność społeczną. Tutaj, na przykład, swobodnie istniejące teatry stolicy, które mają czas na bunt, mogą oferować praktykę prowincjonalnych teatrów dramatycznych, w których lokalne administracje dawno temu opracowały plan grania 280–300, a nawet 350 przedstawień rocznie z nosa. I nic się nie dzieje, zaorane dzień po dniu.

Najważniejsze dzisiaj jest porzucić iluzję, że państwo jest coś winne sztuce. Zbuntowani artyści z reguły popełniają ten błąd, naiwnie wierząc, że skoro pracują w budynku od dłuższego czasu i pracują jako „panowie artystów”, budynek należy do nich na zawsze, a rząd powinien dosłownie zapewnić im wszystkie warunki. Zjawisko to jest zrozumiałe. Na razie pozostanie maniakalna, przerośnięta zależność jakiegokolwiek kroku prywatnego obywatela od państwa - od państwa, którego zażądają.

Państwo nie może już zawierać tak ogromnej hordy mistrzów teatru - 700 gości na kraj

W Rosji prawie wszystkie teatry są własnością państwa i nie podjęto jeszcze żadnych kroków legislacyjnych w celu zniszczenia monopolu państwowego. I dopóki nie zostaną stworzone warunki do stworzenia i promowania prywatnej inicjatywy teatralnej w takim stopniu, w jakim istnieją one w Europie, a tym bardziej w USA, władze zawsze będą cierpieć z powodu niezadowolenia z jej decyzji. Artyści nie mają gdzie się wycofać: za - znowu dokładnie ten sam teatr państwowy z dokładnie tymi samymi przeludnionymi „balastowymi” grupami.

Inna sprawa jest również oczywista: państwo nie może już zawierać tak ogromnej hordy mistrzów teatru - 700 gości na kraj. (Nazywają też gigantyczną liczbę artystów, którzy mieszkają w samej Moskwie - około stu tysięcy.) A do pewnego czasu utrzymywano sowieckie zobowiązania jakimś cudem, podczas gdy cała sfera społeczna - od szkół po szpitale, instytuty badawcze transportu publicznego - uległy zmianie. W rzeczywistości tylko dwie instytucje są niezmienne - teatr i poczta rosyjska.

Dotacje i umowy

Jedną z patologii jest dzisiaj poczucie prywatyzacji budynków teatralnych, które pochodzi od postaci teatralnych, które uważają, że ich dożywotnia umowa na czas nieokreślony jest nagrodą za dzielną pracę, a nie bezwładność. Problemy dzisiejszej potęgi kulturowej są spowodowane faktem, że przez wiele lat kwestia przeniesienia kontraktów na całe życie na umowy na czas określony nie została rozwiązana, a dziś urzędnicy stali się zakładnikami tej sytuacji, którą trzeba było zmienić 20 lat temu, a jeszcze lepiej - jednym zamówieniem „na cały front sztuki”. Dziś wieczyste umowy zarówno dla zespołu teatralnego, jak i władz teatru są głównym hamulcem rozwoju systemu teatralnego.

W końcu dzisiaj sytuacja wygląda następująco. Teatry otrzymują w przybliżeniu taką samą dotację, a jednocześnie nie ma żadnej różnicy, czy pracujesz aktywnie i aktywnie, czy pasywnie i słabo. Jeśli porównamy działalność dwóch moskiewskich teatrów - Sovremennik i tego samego Teatru Gogola, okazuje się, że według kryterium elementarnego przedstawienia rzeczy te są nieporównywalne.

Z całą swoją sławą i stałą popularnością, Sovremennik wypuszcza pięć lub sześć premier każdego sezonu (Teatr Gogol - jeden), tworzy laboratoria, zaprasza młodych reżyserów, poszukuje i znajduje literaturę współczesną, stara się pracować w formie teatru tradycyjnego i poszukiwawczego, aktywnie obraz jest obecny w Internecie, ma rozpoznawalny design i styl PR, walczy o widza. I każdy ma jedną dotację. Dobra praca nie przynosi zysków.

Odpowiedzialność społeczna

Kiedy dziś jeden z argumentów władz przeciwko teatrowi staje się niedostępny, to nie jest to kwestia kunsztu produkcji, to fakt, że teatr nie ponosi społecznej odpowiedzialności. Jeśli otrzymałeś pieniądze od państwa, bądź miły - przywróć je do popytu na twoją cenną sztukę, spraw, aby ludzie poszli do teatru.

Problemem nie jest to, że bilety nie są na sprzedaż, pytanie jest takie, że bilety nie są na sprzedaż. Że żadne kroki - bez marketingu, bez reklam, bez prasy, bez obecności w Internecie - w Teatrze Gogol były zaangażowane w walkę o publiczność. Odpowiedzialność społeczna nie działała. A teraz jest całkowicie wyłączona, gdy artyści walczą z nowym liderem, wcześniej nie walcząc o sztukę i sławę wysokiej jakości, działalność ich teatru.

Aby jakoś poradzić sobie z obecnym stanem rzeczy, państwo stopniowo zmienia strukturę finansowania - od nieuchronnego modelu dotowanego do celu, dotacja; tam, gdzie możliwa jest kreatywna konkurencja i sprawozdawczość, powstanie odpowiedzialność. Pojawił się system zachęcania do aktywnych teatrów, a sprawni, energiczni reżyserzy natychmiast zniknęli z pytania „Skąd wziąć pieniądze?”.

Jeśli nie rozwiążemy problemu pokojowo, Siergiej Kapkow już nie przyjdzie,oraz ludzie z Ministerstwa Gospodarki

Gubernator obwodu kirowskiego Nikita Belykh, jak sądzę, zasłużył na miejsce w historii jednym zdaniem na swoim Twitterze. Brzmiało to tak: „Kiedy po wielu latach pytają mnie, które instytucje budżetowe piły najwięcej krwi i wysadziły mózg, zajmie mi to trochę czasu. Teatry”. Musisz pomyśleć o tym zdaniu, ale warto przynajmniej raz zrozumieć logikę mocy. Problem - czy to będzie Departament Kultury Miasta Moskwy, czy Ministerstwo Kultury Federacji Rosyjskiej - jest taki, że ten departament jest ostatnim w gabinecie ministerstw i finansowany na zasadzie rezydualnej.

Jak dotąd ta gigantyczna bitwa o władzę i teatr jest nadal własnością przemysłu międzykulturowego. Ale jeśli sami nie rozwiążemy tego problemu pokojowo na naszym poziomie, to nie przyjdzie Siergiej Kapkow, przyjdą ludzie z Ministerstwa Gospodarki. Poważni ludzie z dużymi teczkami. Co wcale nie rozumieją, dlaczego prywatne pragnienie pojedynczych kreatywnych ludzi na scenie musi zostać rozwiązane kosztem finansowania ze środków państwowych. Albo wymyślą ideologiczne zadanie państwowe - wychwalanie sukcesów ojczyzny, osiągnięć Zjednoczonej Rosji. Inna odpowiedź na to pytanie - dlaczego kultura dla państwa? - Nie można znaleźć Ministerstwa Gospodarki. A tutaj już krzycz, nie krzycz.

Popularne Wiadomości

Kategoria Rozrywka, Następny Artykuł

Hostel „House Off” zamyka i sprzedaje meble
Ciekawe

Hostel „House Off” zamyka i sprzedaje meble

Hostel „Off House” na kanale Griboedov, 7 zamyka. Od 10 września do 15 września właściciele, którzy również prowadzą sklep z odzieżą vintage Off, organizują sprzedaż mebli i detali wewnętrznych. Będzie można kupić absolutnie wszystkie rzeczy, z których korzystali goście hostelu: od łóżek piętrowych i szaf po popielniczki i kubki.
Czytaj Więcej
Jak to działa: oszust banku
Ciekawe

Jak to działa: oszust banku

Kto zajmuje się szumowaniem W Moskwie jest około 10-15 poważnych grup, nikogo nie znam, ale nie sądzę, że są to odmrożeni bandyci lub gopnicy. Chociaż być może po prostu oceniam sam. W każdym razie mamy firmę intelektualną, dlatego osoby z wykształceniem inżynieryjnym lub programiści są bardziej zaangażowani w karty - ogólnie rzecz biorąc, inteligencja techniczna.
Czytaj Więcej