Finanse osobiste

„Zarabiam na biuletynach”

Format listy mailingowej nie należy już do przeszłości, ale wręcz kwitnie. Firmy starają się, aby ich listy nie były wysyłane do spamu: marka w Petersburgu Och, moja miłość tak bardzo cieszy się jej copywriter, że niedawno wydała kolekcję bluzy z hasłami. W ubiegłym roku The Bell rozpoczął publikację, która rozpoczęła się od biuletynu z wiadomościami gospodarczymi, a dopiero potem nabyła stronę internetową. Osobiste listy i streszczenia interesujących linków są również wysyłane przez blogerów i ekspertów z różnych dziedzin. Wokół życia znaleźli się ludzie, którzy piszą listy do tysięcy odbiorców, i przekonali się, na ile mogą zarobić pieniądze.

Tekst:Anastasia Balandina

Notatki osobiste

Ivan Survillo

osobisty biuletyn


Odbiorców: 40 tysięcy subskrybentów

Wszystko zaczęło się dwa lata temu, przeczytałem biuletyn amerykańskiego blogera i pomyślałem, że byłoby wspaniale zrobić coś podobnego. Na początku zrobiłem to w MailСhimp, ale po pierwszym wydaniu jakoś mnie zablokowało. A potem przeniosłem wszystko do MailerLite - jest to zabawna, bardziej humanitarna i tańsza usługa, co jest najważniejsze.

Pierwsi czytelnicy pojawili się po artykule na moim blogu, że będę miał biuletyn. Pierwszy numer został wydany dla 51 subskrybentów. Miałem duży wzrost po wspomnieniu Dasha Center na blogu wideo i wywiadzie z Aleksiejem Wenediktowem.

Biuletyn jest nietypowym formatem i bardziej poufnym kanałem komunikacji z publicznością. Kiedy zaczynałem, w RuNet nie było czegoś takiego jak „osobisty biuletyn”. Nisza pojawiła się znacznie później. Dla mnie biuletyn jest zamiennikiem bloga, innym kanałem przekazywania myśli.

Najtrudniejszą częścią jest komunikacja z subskrybentami. Nauczyłem się, jak filtrować negatyw, który jest czasami pisany, ale jeśli ktoś pisze coś konstruktywnego, zawsze odpowiadam. Po każdej korespondencji przychodzi od 500 do 800 listów od czytelników, na odpowiedź nie można naprawdę odpowiedzieć. W majowe święta siedziałem i zbierałem pocztę - udało mi się przeczytać tylko jedną czwartą.

Kiedyś pisałem biuletyn w dniu, w którym został wysłany - to źle, bo nie miałem czasu na jego edycję. I nie wyszło bardzo dobrze. Teraz staram się go przygotować z wyprzedzeniem, aby nie było problemów z tekstami. Jeśli nie mam wystarczającej liczby pomysłów, otwieram pytania czytelników i biorę stąd temat. Dostanie jednego biuletynu tygodniowo zajmuje mi od pięciu do sześciu godzin.

Próbowałem zarabiać na biuletynie. Kiedyś miałem płatną subskrypcję, ale pojawiło się prawo dotyczące internetowych biur rezerwacji. Czułem się komfortowo, płacąc około 50 tysięcy rocznie za wynajem kasy i obsługę, nawet poszedłem na plus, ale byłem zbyt leniwy, aby legalnie wszystko sformalizować, więc postanowiłem zamknąć moją płatną subskrypcję. Teraz, po każdym wydaniu, czytelnicy przekazują mi trochę wdzięczności, gromadzi 10-15 tysięcy rubli miesięcznie, to wystarczy, aby zapłacić za hosting i MailerLite. Nie mam celu zarabiania na biuletynie. Zwykle zarabiam na swojej głównej pracy, a mailing to hobby.

Czasami różne sklepy przychodzą do mnie z reklamami. Ustaliłem im cenę 10 tys. W rezultacie przez dwa lata wysyłania płatnych reklam nigdy nie było: Mam silną kwalifikację wewnętrzną, ponieważ nie chcę reklamować żadnych śmieci. Ale była reklama na barterie. Na przykład plecak, którego używam od sześciu miesięcy, reklamowałem na liście mailingowej w zamian za zniżkę. I to naprawdę jeden z najlepszych plecaków, jakie miałem. Istnieje również przyjazna reklama: ostatnio reklamowana własna publikacja Zhenya Feldman. Oczywiście za darmo. Biuletyn działa również w przypadku mojej osobistej marki i pomaga w zarabianiu na nim.

Artykuły trawienne

Siergiej Korol

„Newsletter Siergieja Króla”


PUBLICZNOŚĆ: ponad 2 tysiące subskrybentów

Słyszałem, że płatne subskrypcje rozkwitają w USA i postanowiłem zorganizować własne. Zrobiłem stronę, szablon, ustawiłem powtarzające się płatności - dzięki nim opłata abonamentowa będzie odejmowana od kart czytelników raz w miesiącu. Sześć miesięcy później miałem 300 płacących czytelników, rok później - 600. Potem Rosja uchwaliła ustawę o internetowych biurach rezerwacji i nie chciałem się tym zajmować. Wyłączyłem wszystkie płatności i uwolniłem newsletter. Kilka miesięcy temu uruchomiłem obsługę listy mailingowej w usłudze Patreon. Teraz czytają go 2 tysiące osób za darmo, a kolejne 40 osób - na Patreon za 4 USD miesięcznie. Stopniowo przenoszę wszystkich bezpłatnych subskrybentów na płatnych. Myślę, że za rok biuletyn zostanie całkowicie opłacony.

Czytelnicy subskrybują codziennie, zwykle od trzech do czterech osób dziennie. Czasami pojawiają się ogniska nowych subskrybentów po ogłoszeniach w sieciach społecznościowych. Od czterech do pięciu osób zwykle rezygnuje z subskrypcji po każdym wydaniu. Jeden problem jest czytany przez ponad 80% adresatów list adresowych.

Przez trzy do czterech godzin dziennie czytam różne artykuły, głównie po angielsku. Znajduję je w mojej obszernej subskrypcji RSS, na Facebooku, Twitterze, newsletterach i kanałach telegramu. Następnie piszę tekst biuletynu, który zajmuje około dwóch godzin. Czasami za pomocą jednego połączenia uzyskuje się obszerne podsumowanie stron 10–15.

Jedna z platform

Michaił Kafanow

„Ciekawe artykuły”


PUBLICZNOŚĆ: 700 osób. Łącznie 90 tysięcy osób na 13 platformach, przede wszystkim w Telegramie

Pomysł pojawił się 1 stycznia 2016 roku, kiedy zdałem sobie sprawę, że brakuje mi projektu, który nie byłby „popularny”, ale wieczny i znaczący. Na początku było kilka trudnych miesięcy, kiedy aktywną pracę nad samym projektem połączono z pracą w pełnym wymiarze godzin, ale są to drobiazgi.

Teraz dwie interesujące osoby tworzą ciekawe artykuły: asystent redakcyjny Dan i ja. Prowadzi wstępne monitorowanie i spośród setek artykułów wybiera te, które są interesujące na pierwszy rzut oka. Przeczytałem utworzoną przez niego krótką listę z 50 materiałów i wybrałem kilkadziesiąt, które trafią do wydania.

Ustanowiliśmy monitoring 400 źródeł w języku rosyjskim i angielskim. Format korespondencji nie oznacza niesamowitego poszukiwania pomysłów - po prostu znajdujemy i umieszczamy w numerze wysokiej jakości dziennikarstwo, które lubimy. Teraz przygotowujemy jeden numer od trzech do pięciu godzin.

Pierwsza publiczność (około tysiąca osób) - moi czytelnicy z innych platform. Potem poszły niezliczone selekcje i odniesienia do mediów, które przyciągnęły główną publiczność.

Trudno określić popularność, ale pierwszy kwartał zakończyliśmy 10 tysiącami subskrybentów, pierwszy rok 40 tysiącami, a drugi 80 tysiącami.

Znalezienie reklamodawców i negocjowanie z nimi „Interesujących artykułów” jest dość prostym zadaniem od pierwszych dni. Wielu marketerów czyta projekt, niektórzy z nich sami. Ogólnie rzecz biorąc, sześć miesięcy po uruchomieniu napływ nowych klientów osiągnął stabilny i dobry poziom.

Miesięczny przychód wynosi od 70 do 130 tysięcy rubli, ale Telegram stanowi 90% tego. Istnieją trzy formy reklamowe: sponsorowanie numeru ze wzmianką w eyeliner, publikowanie linku do artykułu oznaczonego # sponsoring i recenzowanie produktu na blogu, który jest następnie określany w „Interesujących artykułach”. Jeśli nie weźmiesz okresów wakacyjnych, mamy jeden lub dwa problemy sponsorskie i do pięciu linków reklamowych tygodniowo.

Listy lubią pracę

Natalya Puzanova

Broker tekstowy Copywriter Bureau

Zacząłem robić biuletyny około trzy lata temu. Stało się to dla mnie interesujące, ponieważ jestem osobą kreatywną, pociąga mnie format korespondencji i możliwość dialogu, interesują mnie ludzie i produkty, lubię atrakcyjnie „pakować” te produkty - jasno, ale jednocześnie zrozumiale i zwięźle (format korespondencji nie oznacza dużej objętości). Istnieje również koncepcja „lejka” i istnieje po prostu szerokie pole do kreatywności.

Zacząłem z entuzjazmem i drżącymi kolanami. I oczywiście nie z biuletynów ani ze sprzedaży tekstów. Oczywiście czytam profil, wszystko, co było wtedy dostępne: teksty Orłowa i nie tylko. Teraz ciągle się czegoś uczę, oglądam kursy. Jest to normalne, w dziedzinie copywritingu i ogólnie w Internecie coś ciągle się zmienia, jest aktualizowane i tak dalej. Musisz być świadomy innowacji. Nie zdarza się, że gdy coś zapamiętasz - i dalej w szablonach.

Biuletyny firmowe są zawsze bardzo kreatywnymi i interesującymi zadaniami. Takie biuletyny, jeśli nie są specjalne dla gorącej publiczności, są czytane nieco ostrożniej niż ulotki i ulotki, które uliczni promotorzy dają każdemu, kto nie jest zbyt leniwy, aby pomóc. A zadaniem jest zawsze oczarować, aby newsletter był czytany do końca. Ponadto listy do korespondencji powinny być doskonale kompetentne: każda literówka spowoduje brak zaufania. Dlatego zawsze musisz współpracować z korektorem.

Dzięki biuru, w którym pracuję, nie mam problemów ze znalezieniem klientów - jest to szczerze i nie ze względu na administrację. Menedżer klienta zajmuje się poszukiwaniem klientów, ale ja po prostu pracuję. Dialog z klientem jest słabym punktem, szczególnie jeśli zaczyna się smak. Ale posiadanie kompetentnego briefu usuwa większość problemów.

Za tydzień piszę od jednego do czterech listów do korespondencji. Czasem więcej. Czasami zero, jeśli są inne projekty. Są copywriterzy, którzy zajmują się tylko wysyłkami. Ale nie wiem o nich. Moje ceny to około 1,5 tysiąca rubli za list o średniej wielkości. Są to w przybliżeniu cztery do pięciu akapitów lub 1-1,5 tysiąca znaków. Utworzenie jednego biuletynu plus czas na zatwierdzenie zajmuje mi trzy lub cztery dni. To zależy od specyfikacji technicznych i mojej znajomości produktu, zrozumienia szczegółów i innych rzeczy. Ogólnie rzecz biorąc, wysyłki są bardzo dobrze płatne, jeśli wiesz, jak to zrobić i lubisz to robić. Jak w większości innych dziedzin.


Cover: fizkes - stock.adobe.com

Obejrzyj wideo: Pokazuję ILE ZARABIAM na YouTube! screeny! (Grudzień 2019).

Popularne Wiadomości

Kategoria Finanse osobiste, Następny Artykuł

Czy kucharze muszą nosić rękawiczki?
Zjedz pytanie

Czy kucharze muszą nosić rękawiczki?

Moda na otwarte kuchnie w restauracjach nie przemija: możliwość oglądania, jak gotują jedzenie, stała się prawie dobrą formą. Jednak pomimo przejrzystości instytucji wciąż pojawia się pytanie dla klientów: czy kucharze powinni nosić rękawiczki i czapki, a ich brak stanowi naruszenie? Rozmawialiśmy z szefem kuchni, dyrektorem generalnym i lekarzem, aby dowiedzieć się, jak naprawdę są rzeczy.
Czytaj Więcej
Jaka jest różnica między Longo i Americano?
Zjedz pytanie

Jaka jest różnica między Longo i Americano?

Istnieje wiele sposobów parzenia kawy i nie zawsze łatwo jest ustalić, czym się one różnią. Coraz więcej kawiarni odmawia gotowania Americano i oferuje gościom alternatywę w postaci longo. Jaka jest różnica między tymi dwoma napojami i jakie są korzyści, dowiedzieliśmy się od ekspertów w branży kawowej.
Czytaj Więcej
Który alkohol ma najmniej cukru?
Zjedz pytanie

Który alkohol ma najmniej cukru?

Coraz więcej osób myśli o zmniejszeniu spożycia cukru, a to nie jest łatwe zadanie: cukier występuje prawie wszędzie. Aby ułatwić Ci wybór napoju o najniższej zawartości cukru, wspólnie z Michaiłem Pugaczowem, głównym barmanem Less Sugar Bar, opracowaliśmy ocenę alkoholu. Michaił Pugaczow, szef kuchni barman Less Sugar Bar Nie jest tajemnicą, że cukier zawiera cukier: jest to albo cukier resztkowy użytych składników, albo dodatek cukru z powodu różnych syropów w kompozycji.
Czytaj Więcej