Jak się mają

Ile kosztuje życie w Berlinie

Były burmistrz Berlina w 2003 roku powiedział, że stolica Niemiec jest biedna, ale seksowna - ramię, aber sexy. W ciągu 13 lat miasto stało się jeszcze bardziej atrakcyjne: przepływ turystów rośnie o 10% rocznie, aw ubiegłym roku dotarł do 12 milionów ludzi - tylko Londyn i Paryż wyprzedzają miasto pod tym wskaźnikiem. Wielu, będąc w Berlinie, decyduje się zostać tutaj. W ciągu ostatnich dziesięciu lat pojawiły się tutaj duże społeczności Amerykanów, Polaków, Hiszpanów, Włochów, Rosjan i Francuzów. Największa społeczność Turków poza Turcją znajduje się również w Berlinie - jest tu ponad 100 tysięcy ludzi. Berlin przyciąga obcokrajowców relatywnie tanią i wysoką jakością życia. Życie wokół rozmawiało z lokalnymi Rosjanami i dowiedziało się, ile kosztuje życie w Berlinie.

800

euro na osobę- oficjalne koszty utrzymania


 2 000

euro - średni dochód

Obudowa

Pokój - od 300 euro miesięcznie, apartament - od 500 euro

Przeciętny Europejczyk przeznacza znaczną część swoich zarobków na mieszkanie. Z reguły usuwalny. Rzadki berlińczyk może sobie pozwolić na zakup domu, a jeśli coś kupi, to często na obrzeżach miasta lub w Brandenburgii otaczającej Berlin. Koszt wynajmu w przyjemnej okolicy, w której znajdują się wszystkie sklepy, pojazdy, lekarze i przedszkola, wynosi średnio 10-12 euro za metr kwadratowy. Tańsze wynajęcie mieszkania może być tylko szczęściem lub w niewygodnym miejscu. Wyższy poziom czynszów nie jest ograniczony, ale lofty z widokiem na miasto i oknami podłogi nie są tutaj bardzo popularne. Tam, gdzie częściej są duże apartamenty w starych domach, altbau, które są wynajmowane przez studentów i artystów z owczarni. Pokój w takim hostelu można wynająć za 300-400 euro, a apartament jednopokojowy będzie kosztował nawet 500-600. Kwota ta obejmuje ogrzewanie, prąd i internet.

Ale nawet jeśli masz przyzwoitą kwotę, znalezienie dobrego mieszkania nie jest takie łatwe. Właściciele domów w popularnych obszarach organizują otwarte widoki, w których akceptują i rozpatrują wnioski przyszłych mieszkańców. Linia 50 chętnych to powszechna sprawa. Wnioskodawcy mogą wymagać historii kredytowej, dowodu wynagrodzenia, a rodzinom z dziećmi i psami można odmówić bez wyjaśnienia. Berlińczycy żartują, że wymagania dla przyszłych małżonków są niższe niż dla lokatorów. Osobnym problemem jest pleśń w mieszkaniach, zwłaszcza starych. Jest szkodliwy dla zdrowia, dlatego jest starannie przemyślany przez leasingodawców, a jednocześnie stanowi istotny powód do rozwiązania nawet nieograniczonej umowy najmu.

Ulubionym sportem w Niemczech są próby wynajmującego, by nie wpłacać kaucji pod różnymi pretekstami (jeden lub dwa koszty wynajmu wpłacane na specjalne konto), a także próby zwrotu tego zabezpieczenia przez najemców. Przyczyny braku zwrotu mogą być najbardziej absurdalne: potrzeba zmiany okna, drzwi, zlewu, rzekomo połamanych płytek, rachunków za lipy od firm remontowych. Jeśli w odniesieniu do warunków najmu prawo po stronie najemcy - eksmisja go z mieszkania bez jego woli nie jest łatwe - to w odniesieniu do finansów właściciele domów są lepiej chronieni.


Ulyana, 24 lata, studentka Politechniki: Wydaje mi się, że 800 euro to minimalna kwota miesięcznych kosztów utrzymania dla studenta, jeśli już znalazł pokój lub hostel i przeprowadził się (nie trzeba kupować mebli i płacić za transport rzeczy), a sam pokój kosztuje nie więcej niż 300 euro. Moje minimum to 1200 euro. To wystarczy na weekendowe wycieczki, spłatę pożyczki na MacBooka i raty za koronę zęba. Ale mieszkam w bardzo tanim pokoju, płacę tylko 270 euro.


Medycyna

od 100 euro miesięcznie

Kolejną znaczącą częścią kosztów każdego berlińczyka jest ubezpieczenie zdrowotne. Studenci mogą korzystać z preferencyjnej stawki do 30 lat (do 100 euro miesięcznie, zwykle 50-60). Osoba pracująca płaci z państwowego funduszu ubezpieczeń zdrowotnych od 13% swoich dochodów co miesiąc, ale ma możliwość włączenia do ubezpieczenia dzieci i niepracującego małżonka lub małżonka. Stawki w prywatnym systemie ubezpieczeń zależą od wieku, płci i stanu zdrowia, ale minimalny miesięczny wkład wynosi około 200 euro na osobę. Jednocześnie prywatni przedsiębiorcy tracą prawo do ubezpieczenia od państwa.

Dotarcie do lekarza w Berlinie jest łatwe - trudno jest dostać się do dobrego lekarza. W mieście brakuje terapeutów i pediatrów, więc zawsze są długie kolejki dla najlepszych. Jednak w praktyce medycznej zawsze jest woda, krzesła, pokój dziecięcy z zabawkami, czasopisma, więc czekanie jest stosunkowo łatwe. Trudno zaakceptować fakt, że w Niemczech lekarze nie chodzą do domu pacjenta. Poważni pacjenci (utrata przytomności, krwawienie, złamanie) są zabrani karetką do szpitala, wszyscy inni powinni udać się do lekarza, nawet jeśli dziecko ma temperaturę 39,5.


Olga, 40 lat, żonaty, dwoje dzieci, projektant: Dobre prywatne ubezpieczenie dla czteroosobowej rodziny kosztuje około 700 euro miesięcznie, podczas gdy prawie zawsze ma możliwość odliczenia rocznego, to znaczy do pewnej kwoty, którą sam płacisz, a reszta jest objęta ubezpieczeniem. Istnieje wiele zalet: oddzielne oddziały w szpitalu, większa lista usług, w tym homeopatia, a nawet najlepsi lekarze często obsługują tylko pacjentów z prywatnym ubezpieczeniem, a państwo przeznacza trochę czasu na przyjęcie, więc są dla nich duże kolejki.

Próbowaliśmy prywatnie, ale nadal stanowi to duże obciążenie dla budżetu rodzinnego i przeprowadziliśmy się do państwa. Wśród ubezpieczeń państwowych istnieją również inne: niektóre płacą połowę usług osobistej położnej lub puli, leczenie problemów z kręgosłupem, inne w rzeczywistości tylko nagłe przypadki. Ale wszystkie ubezpieczenia są lojalne wobec dzieci. Na przykład za przepisane przez lekarza leki trzeba zapłacić 10 euro za każdy, niezależnie od ich kosztu, a dzieci otrzymują wszystko za darmo.


Transport

od 80 euro miesięcznie

Poruszanie się po mieście o powierzchni 900 kilometrów kwadratowych nie jest tanią przyjemnością, ale naprawdę jest przyjemnością! Transport przebiega zgodnie z harmonogramem, możesz dotrzeć do dowolnego punktu o każdej porze (nawet specjalne autobusy jeżdżą w nocy), zabrać rower do pociągu - wszystko to pozwala berlińczykom odmówić przyjęcia samochodów osobowych. Koszt biletu miesięcznego wynosi 80-100 euro, w zależności od strefy. Dużą oszczędnością jest karta studencka. Mówi się, że istnieją sztuczki, które są na uniwersytecie od lat, tylko po to, aby skorzystać z przepustki studenckiej: to połowa ceny rocznej subskrypcji.

Usługa Uber działa w Berlinie według stawek zwykłej taksówki, a jego konkurencją jest znaczny wzrost udziału samochodów w ostatnich latach. Usługi Car2Go, DriveNow, Stadtauto, Flinkster pozwalają ci tanio dostać się na lotnisko i z lotniska, zabrać zakupy do domu lub odebrać dziecko od babci. Latem ważne jest wypożyczenie motorowerów i rowerów. Berlin to bardzo rowerowe miasto z szeroką siecią ścieżek rowerowych, ma płaską topografię i wiele parków rowerowych. To prawda, że ​​często kradnie się tutaj rowery - znika nawet 80 sztuk dziennie.


Dmitry, 35 lat, student pracujący: Teraz mamy apartament w odległości spaceru od Bergmannstrasse i Akatsienstrasse i 15 minut rowerem do Tsoo. Jestem studentem, więc wybieram się na wycieczkę studencką, a moja żona rzadko podróżuje środkami transportu publicznego, głównie pieszo lub na dwóch kołach. Nie mamy samochodu, bo w Berlinie nie jest potrzebny. W razie potrzeby korzystamy z wynajmu na długie wycieczki lub wspólne korzystanie z samochodu w mieście.


Produkty

od 350 euro miesięcznie

W berlińskich supermarketach prawdopodobnie najniższe ceny w Niemczech. Zauważają to zarówno sami Niemcy, jak i turyści z innych krajów europejskich. Istnieje jednak duża różnica w cenie i jakości produktów między dyskontami, takimi jak Netto, a sklepami biologicznymi, takimi jak Denn's. Ci pierwsi sprzedają niedrogie jedzenie i podstawowe potrzeby, drudzy przestrzegają koncepcji świadomej konsumpcji - można tam znaleźć trzy rodzaje jagód goji i komosy ryżowej, orkiszowe i krzywe warzywa uprawiane na bio-ziemi. Ceny w sklepach z biogazem motywują do nie kupowania zbyt wielu produktów, które następnie trzeba będzie częściowo wyrzucić. W środkowym segmencie cenowym znajduje się Rewe - chyba najbardziej lubiany supermarket w Berlinie. Najbardziej dojrzałe i niedrogie owoce i warzywa można znaleźć w tureckich supermarketach Eurogida lub na rynkach tureckich. Tam można kupić hummus, jagnięcinę, świeże zioła w ogromnych pęczkach i soczewicy.


Dmitry: Zajmuję się zakupami: chodzę do sklepu dwa razy w tygodniu, wydaje 30 euro. W produktach nie ograniczamy się, ale nie gardzimy na przykład tanią marką Ja. Raz w tygodniu jedziemy na rynek turecki, wydajemy tam około 25 euro - to zarówno przyjemność, jak i oszczędności. Okazuje się, że 350 euro miesięcznie.


Anna, 32 lata, dziennikarka: Kupujemy produkty co około dwa dni, wydajemy 10-15 euro każdy. Okazuje się, że co najmniej 40 euro tygodniowo - odpowiednio 160 euro miesięcznie.


Olga, 40 lat, projektant: Mamy dwoje dzieci i pomimo jedzenia w szkole i przedszkolu oba później znów jedzą obiad w domu, a później jedzą kolację. Często też jem lunch w domu lub zabieram ze sobą jedzenie: to znaczna oszczędność, ponieważ nawet niedrogi lunch kosztuje od pięciu do siedmiu euro. Dlatego zajmuje to całkiem sporo produktów - od 400 euro miesięcznie. To prawda, że ​​nie oszczędzamy na jedzeniu, często próbujemy nowych rzeczy lub eksperymentujemy. Na tę ilość duży wpływ ma ilość zakupionego i wypitego alkoholu, a także liczba gości, którzy przybyli lub przyjechali w tym miesiącu.


Rozrywka i restauracje

od 150 euro miesięcznie

Dzięki dużej diasporze włoskiej w Berlinie ogromna liczba włoskich restauracji z pizzą za dziesięć euro. Jest więcej tureckiego kebabu i donera niż tradycyjnych currywursts. Niezliczone restauracje wietnamskie i tajskie z ogromnymi porcjami fo i curry za pięć lub sześć euro konkurują z nimi wszystkimi.

Berlin ma świetne jedzenie z ulicy i bardzo niewiele restauracji oznaczonych jedną lub dwiema gwiazdkami Michelin. W Berlinie nie chodzi o wyśmienitą kuchnię, choć są tu także ostrygi z szampanem. Chodzi o doner w nocy po tańcu w klubie, o kawę ze świeżo upieczonymi bułeczkami rano, o lunchu w indyjskiej restauracji i obfity obiad z piwem i kiełbaskami.

Berlin jest znacznie tańszy niż kraje zachodnie, ale droższy niż kraje Układu Warszawskiego: w Polsce można zjeść obfity obiad z alkoholem za dziesięć euro. Dlatego Polska jest jednym z ulubionych miejsc na weekendową wycieczkę, ponieważ jest w pobliżu.


Dmitry: Przed nadejściem dzieci często uczęszczaliśmy na catering. Średni rachunek za dwa wynosi około 30-35 euro z winem-piwem. Zwykle chodzili dwa razy w tygodniu. Myślę, że kawa jest kosztowną częścią każdego aktywnego Berlinera. Dwie szklanki z tobą i jedna rano w kawiarni z bułką dziennie to już od pięciu do siedmiu euro dziennie. Przed narodzinami dzieci trzy lub cztery razy w roku okazało się, że jeździ na krótkie wycieczki przez dwa do trzech dni i dwa razy na długie wycieczki nad morze.
W przypadku dzieci nasze wydatki do tej pory spadły z powodu odmowy pójścia do restauracji i barów, ale myślę, że w przyszłości znacznie wzrosną. Ponownie musisz poszukać większego mieszkania.


Potrzeby dzieci

Od 200 euro miesięcznie

W mieście wygodnie jest spacerować z wózkiem, jest wiele rozrywki dla dzieci w każdym wieku, place zabaw, kluby sportowe, biblioteki i kluby konne. Istnieją specjalne muzea gier dla dzieci i sekcje dla dzieci w muzeach dla dorosłych. W Berlinie trwa projekt szkół dwujęzycznych dla dzieci dwujęzycznych: istnieje ponad dziesięć takich szkół. Oprócz szkół publicznych istnieje wiele szkół prywatnych, których edukacja jest stosunkowo niedroga i dobra.


Anna:Sam wychowuję córkę, ma teraz siedem lat i chodzi do drugiej klasy zwykłej niemieckiej szkoły państwowej. Opłata za obiad szkolny (nawiasem mówiąc, bardzo smaczny, z wyborem menu) - 37 euro, przedłużenie - 10 euro. Wcześniej poszliśmy do rosyjsko-niemieckiego przedszkola, za które płaciłem 75 euro miesięcznie. Moja córka chodzi na tańce za 35 euro miesięcznie, a także do rosyjskiej szkoły sobotniej za 25 euro miesięcznie. Podróż metrem dla niej to 29 euro miesięcznie.

Dziecko rośnie bardzo szybko, więc trzeba często kupować nowe buty. Robię to głównie na tablicy ogłoszeń w serwisie eBay, wychodzi taniej. Sprzedaję tam znoszone ubrania i buty dziecięce. Nie wydajemy tyle pieniędzy na rozrywkę, ale regularnie chodzimy do muzeów, koncertów i wakacji. Zajmuje to około 100 euro miesięcznie. Chociaż jest tutaj wystarczająco dużo bezpłatnych wydarzeń, z których często korzystamy. Możesz dowiedzieć się o nich na różnych stronach. Regularnie podróżujemy do innych miast i krajów i chociaż w Europie wszystko wydaje się być bliskie, każda podróż wciąż kosztuje nie mniej niż 150 euro: bilety dla dziecka są nieco tańsze niż bilety dla osoby dorosłej. Myślę, że na komfortowy pobyt w Berlinie potrzebujesz co najmniej 2 tys. Euro miesięcznie na małą rodzinę. To jest minimum.


Cover: Daniel Ullrich

Obejrzyj wideo: Życie w Niemczech - PLUSY i MINUSY (Listopad 2019).

Popularne Wiadomości

Kategoria Jak się mają, Następny Artykuł

Co kupić na rynku w listopadzie
Tak jak powinno

Co kupić na rynku w listopadzie

W ostatnich latach w Moskwie i Sankt Petersburgu wzrosło zainteresowanie rynkami i produktami rolnymi, dlatego zgodnie z tradycją, co miesiąc Życie wokół, z pomocą ekspertów, rozumie, na jakie produkty sezonowe należy teraz zwrócić uwagę. Tym razem dowiedzieliśmy się, co kupić na rynkach w listopadzie. Serwis prasowy moskiewskiego rynku mandarynek Teraz rynki są w środku sezonu mandarynek.
Czytaj Więcej
Co to jest kwas i jak go ugotować?
Tak jak powinno

Co to jest kwas i jak go ugotować?

Kwas jest jednym z głównych rosyjskich napojów, szczególnie istotnych latem. Powiedzieliśmy już szczegółowo, czym jest kwas i jak się pojawił, a teraz poprosiliśmy szefa kuchni restauracji Odessa-Mama, rodowitego obywatela Odessy Pavla Kolesnika, o wyjaśnienie, jak gotować kwas i z czym lepiej pić. Pavel Kolesnik, szef kuchni kawiarni Odessa-Mama. Kwas był nazywany kapuśniakiem, a na jego podstawie przygotowywano okroshkę, która była tak kwaśna.
Czytaj Więcej