Przemysł

Empire AF Brew: nowe pizzerie Camorra, fabryka, destylaty, kombucha, eksport i festiwal piwa

W styczniu otwarto pizzerię Camorra Chimerica po stronie Piotrogrodu w Petersburgu - trzecią w mieście z pizzą i piwem od zespołu jednego z największych rosyjskich browarów rzemieślniczych AF Brew. Nowe miejsce różni się od poprzednich projektów zarówno ofertą (pojawił się tu makaron i przekąski), jak i formatem. Projekt Camorra działa tylko od kilku lat, ale aktywnie rozwija się w formacie franczyzy. Już teraz pizzerie działają w Moskwie, Rostowie, Astrachaniu, Kazaniu i Jekaterynburgu, zbliża się otwarcie przedstawicielstw w Krasnodar, Kaługa i Woroneż.

W Petersburgu rozwój AF Brew przebiega również szybko: dwa lata temu zespół uruchomił własną produkcję w jednym z historycznych warsztatów zamkniętej fabryki Stepan Razin, później taprum pojawiło się w browarze, który stał się punktem obowiązkowym dla wszystkich turystów (oprócz popularnego baru rzemieślniczego Redrum na Ulica Niekrasowa, należąca do tego samego zespołu).

Niedawno zespół wraz z partnerami z baru Laboratorio Distilita rozpoczął produkcję kontraktową destylatów w zakładzie w Estonii, planuje otwarcie fabryki napojów bezalkoholowych wiosną, aw czerwcu odbędzie się pierwszy festiwal rzemiosła w Petersburgu.

Życie wokół spotkało współzałożyciela AF BrewNikita Filippov i rozmawiał z nim o sukcesie firmy i planach na przyszłość.

Wywiad

Sasha Iordanov

Zdjęcia

Victor Yuliev

Nikita Filippov

współwłaściciel AF Brew i pizza Camorra e Birra

O pojawieniu się Camorry i opracowaniu formatu

Projekt Camorra pierwotnie zrodził się z chęci wdrożenia formatu, którego nie widzieliśmy w Rosji, formatu opartego na połączeniu pizzy i piwa, tak demokratycznego, jak to możliwe i rozwiewającego niektóre stereotypy związane z kuchnią włoską. Kiedy pierwsza Camorra została otwarta w Petersburgu w 2015 r., Włoskie pizzerie były prezentowane w mieście wyłącznie przez klasyczne lokale o odpowiednich wnętrzach, z czerwonymi i białymi obrusami w kratkę, kelnerami i nastawione na nieco burżuazyjny rodzinny wypoczynek. Z reguły nie były to zwykłe pizzerie, ale rozszerzone koncepcje z dużym menu, w którym szeroko prezentowano włoskie jedzenie. I oczywiście miejsca te były ustawione jako wino i piwo, jeśli było w menu, to na uboczu.

Nie można powiedzieć, że format Camorra był całkowicie szpiegowany we Włoszech i że we Włoszech istnieje konkretny prototyp naszych pizzerii. To raczej zbiorowy obraz stworzony pod wrażeniem podróży. Ponadto, pomimo nazwy, nie można powiedzieć, że projekt jest inspirowany tylko południowymi Włochami i Neapolem. Styl pizzy to na ogół trudna rozmowa, ostatnio wiele egzemplarzy zostało złamanych w sporach o to, czym jest pizza neapolitańska, czym jest pizza rzymska, piec opalany drewnem, piekarnik elektryczny i tak dalej.

Interesowało nas nie tyle rekonstrukcja formatu, co rekonstrukcja samego pomysłu, wrażenia, które przeżyliśmy z moimi przyjaciółmi w Neapolu, kupując pizzę w ulicznych kawiarniach i jedząc ją rękami przy kasie. Z reguły w takich miejscach nie było mowy o żadnej winie. Dzieci i młodzież zamówiły napoje gazowane, dorośli - piwo. I to jest uczucie lekkości, prostoty, odrapania - chcieliśmy to przekazać. Stąd pochodzi ta skojarzona seria: Neapol, port, dzielnice hiszpańskie, camorra - jak nazwa mafii neapolitańskiej. Mieliśmy wątpliwości co do nazwy. Podejrzewaliśmy, że może się to wydawać niewłaściwe, ale potem spojrzeliśmy prawdzie w oczy: gdzie jest Petersburg, a gdzie jest Neapol. I wybrali go.


Mieliśmy wątpliwości co do nazwy. Podejrzewaliśmy, że może się to wydawać niewłaściwe, ale potem spojrzeliśmy prawdzie w oczy: gdzie jest Petersburg, a gdzie jest Neapol


Wracając do pizzy, w Neapolu widzieliśmy, że cztery pizzerie mogą łatwo dogadać się na jednym skrzyżowaniu i że pizza będzie inna w każdym z nich, więc pytanie o istnienie pewnego rodzaju „neapolitańskiego standardu” budzi wątpliwości. Większość pizzerii w Neapolu to zakłady o historii od 50 do 100 lat, większość z nich powstała w latach dwudziestych i trzydziestych XX wieku: właśnie te lata najczęściej można znaleźć w menu i na tabliczkach. Pizza jest wszędzie naprawdę inna. Gdzieś jest to klasyczna neapolitańska pizza z bujną krawędzią, gdzieś - blisko tego, co robimy w „Camorra” - na cienkiej skórce. Gdzieś są to piece na drewno, ale jest też wiele pizzerii, które współpracują z piecami elektrycznymi. Ostatecznie wybraliśmy tę uśrednioną opcję, ale sami Włosi twierdzą, że nasza pizza jest bardziej podobna do tej, która jest gotowana na północy Włoch.

Projekt pierwszej Camorry w Kovensky jest oczywiście całkowicie zainspirowany nazwą, ideą miasta portowego. To taka mieszanka: trochę z czeskiej przysiady, trochę z drzwi petersburskich, trochę z gastronomicznych nor, które znajdują się w portowych dzielnicach Neapolu i Palermo. Do zaprojektowania pierwszego piętra wykorzystaliśmy rysunki tatuaży przestępców i marynarzy najemników z XIX-XX wieku. Drugie piętro Camorra w Kovensky stało się inną historią. Taki był pomysł Nastyi Artemyevy i Siergieja Semicha: pasjonowali się wczesnymi chrześcijańskimi freskami i zaprojektowali je w tak dziewczęcym stylu, bardziej skupiając się na rodzinnej publiczności.

W Camorra w New Holland faktura i historia lokalu podyktowały wymagania projektowe. Stylizowaliśmy pizzerię jako więzienie. W rzeczywistości te trzy formaty stały się podstawą błotnika, który oferujemy franczyzom, dostaliśmy trzy obszary możliwego projektu: hangout portowy w Petersburgu-Neapolu, komórka poetycka z oprawionymi freskami i więzienie.

O otwarciu trzeciej pizzerii w Petersburgu i jej różnicach od reszty

Potrzeba trzeciej „Camorry” w Petersburgu jest już dawno spóźniona. A w Piotrogrodzie otworzyliśmy go przypadkiem. Większość naszego zespołu tam mieszka, znamy specyfikę okolicy, zwyczaje lokalnych mieszkańców. Jeśli spojrzysz na mapę - wygląda na to, że nie jest daleko od centrum, ale w rzeczywistości prawie nikt specjalnie nie jedzie do Piotrogrodu do restauracji. Chcieliśmy stworzyć miejsce w 90 procentach przeznaczone dla mieszkańców. Jesteśmy świadomi, że zazwyczaj są to ludzie trudni do zdobycia. Ale staraliśmy się dostosować dla nich nasz format.

Z założenia Camorra Chimerica okazała się bardziej powściągliwa - tylko po to, aby przekazać mentalność życia po stronie piotrogrodzkiej. Większość elementów wystroju jest bezpośrednio związana z architekturą domu Ałuszyńskiego, w którym mieści się instytucja, ale są one inkrustowane w raczej ascetycznej i lakonicznej formie. Mówię o kolorze ścian, mebli, podłogi. Moim zdaniem większość właściwych instytucji w Piotrogrodzie ma pewną wspólną cechę - taką, powiedziałbym, brytyjską powściągliwość. Chcieliśmy ją przekazać. Główną dominantą wizualną jest panel z chimerami, który wykonał dla nas artysta Sergey Kuzmin. Nic nie wymyślił: wszystkie te postacie znajdują się już na fasadzie, gdzie elementy gotyckie zostały użyte w stylu powściągliwej północnej secesji: zwierzęta, tarcze heraldyczne, zarośla osetów, jakieś potwory - ludzie lub demony. Płaskorzeźba nad barem stała się takim zbiorowym obrazem tego domu.

W przeciwnym razie we wnętrzu nie ma nic ekstrawaganckiego, sentymentalnego, krzyczącego. Wszystko jest bardzo powściągliwe: podłogi z marmurowymi kawałkami, fartuch z zielonego marmuru, uchwyty do dźwigów, specjalnie kute w stylu żeliwnych krat z czasów współczesnych.

W nowej Camorrze zmieniliśmy format usługi: jest to nasza pierwsza pizzeria, w której są kelnerzy, a oprócz pizzy menu zawiera pełne sekcje z makaronem i przekąskami. Dawno temu chcieliśmy wprowadzić makaron, mamy go nawet w Camorra w New Holland, ale w formie oferty na lunch. A teraz zdecydowaliśmy, że jesteśmy gotowi stworzyć pełnoprawną sekcję: sami robimy makaron, a przepisy kulinarne wybrały te, które najlepiej pasują do makaronu domowej roboty.

O franczyzach

Teraz oprócz Petersburga Camorra jest reprezentowana w pięciu miastach: w Moskwie, Rostowie, Astrachaniu, Kazaniu i Jekaterynburgu - mamy pięć franczyz. W najbliższych miesiącach pojawią się kolejne cztery: druga pizzeria zostanie otwarta w Moskwie, a my przyjedziemy do trzech nowych miast - Krasnodar, Kaługi i Woroneża.

Trzeba powiedzieć, że nie handlujemy po prostu z nazwy. Otwarcie franczyzy podchodzimy bardzo ostrożnie, w przeważającej części naszymi partnerami w innych miastach są ludzie, z którymi wcześniej współpracowaliśmy lub w jakiś sposób krzyżowali się w innych projektach.

Nasz zespół ma wykwalifikowanych prawników i umowę franczyzy, którą stale ulepszamy. Jest tak wiele szczegółów, że nawet nie byliśmy świadomi na pierwszym etapie franczyzy. Na przykład nasz szef kuchni pięć razy pojechał do Jekaterynburga, aby skalibrować pizzę. I za każdym razem ten wyjazd był uzasadniony. Otrzymaliśmy jakieś negatywne opinie, zdaliśmy sobie sprawę, że coś jest nie tak z pizzą. „Pizza jest sucha, a nie taka sama jak w Petersburgu” - napisali goście. I przyszedł nasz szef kuchni, i okazało się, że kucharz na miejscu wylał na stół trochę mąki w czasie zwijania ciasta. Lub czujnik temperatury w piekarniku nie został sprawdzony. Proste rzeczy, ale bez osobistej obecności nie da się z nimi sobie poradzić.


Jeśli to Kazań, a kucharz sugeruje robienie pizzy z kazy - kiełbasą końską, to czemu nie. W Petersburgu byłoby to dziwne, ale tam jest całkiem naturalne


Z czasem utworzyliśmy oddzielną firmę zarządzającą, która zajmuje się franczyzami, która ma oddzielny personel, osobny budżet i oddzielne narzędzia. Zestaw narzędzi to błotniki i system nadzoru architektonicznego dla projektantów, jest to identyfikacja wizualna, czcionki, zestaw piktogramów, wszystkie przepisy, mapy technologiczne i tak dalej. Na poziomie ideologicznym wyrażone jest podejście do piwa. Liczba żurawi w każdej instytucji, którą możemy omówić. Kamorra nie jest instytucją birgiq, ale jednocześnie dla nas jest kanałem promującym naszą wiodącą markę i kanałem promującym piwo rzemieślnicze jako takie, ponieważ ludzie, którzy mogą nie być zaznajomieni z rzemiosłem, przyjeżdżają do Kamorry, i dla nich będzie to objawienie.

Menu jest wszędzie takie samo, ale jedna lub dwie pizze mogą się różnić. Ogólnie pizza jest traktowana jak piwo rzemieślnicze: nie produkujemy Margarity ani Four Sery. Początkowo mieliśmy wszystkie dodatki do eksperymentów z pizzą: pizza z kozim serem i dynią, z bresaola i strachatellą, pizza z anchois. Nawiasem mówiąc, ten drugi jest mniej popytu niż reszta, ale to jest punkt kulminacyjny menu, cenimy go - jak jakieś piwo chili, które może być w kolejce, aby podkreślić eksperymentalną orientację browaru. Lokalnym szefom kuchni pozostawiamy jednak możliwość eksperymentowania: mamy weekendową pizzę. Względnie mówiąc, jeśli jest to Kazań, a kucharz sugeruje robienie pizzy z kiełbasą kazy - końską, to czemu nie. W Petersburgu byłoby to dziwne, ale tam jest całkiem naturalne i uzasadnione.

W sprawie rozwoju zakładu, kontraktowej produkcji destylatów i linii napojów bezalkoholowych

Zakład jest naszą lokomotywą, wciąż rozwija się aktywniej niż inne obszary. W grudniu fabryka, czyli nasze własne obiekty, skończyła dwa lata. A jeśli początkowo otworzyliśmy z ilością 38 ton, teraz nasza objętość wynosi 84 ton piwa na miesiąc. To około 120 procent wzrostu. Ponownie, kiedy otworzyliśmy, mieliśmy głównie czterotonowe zbiorniki, każde piwo, bez względu na to, czy był to najpopularniejszy IPA, czy coś wyjątkowego, uwarzyliśmy objętości nie więcej niż nie mniej niż cztery tony.

Teraz czterotonowe zbiorniki stały się naszą minimalną objętością, w naszych dwóch ostatnich rozszerzeniach wprowadziliśmy tylko ośmiotonowe zbiorniki: oznacza to, że każde produkowane przez nas piwo, eksperymentalne lub regularne, warzymy dwa razy więcej. To wiele mówi o rynku jako całości. Coraz mniej ryzyka. Marka jest tak rozpoznawalna i ma tak dobrą reputację, że możemy bezpiecznie produkować duże ilości piwa.

W ubiegłym roku ogłosiliśmy nasz nowy projekt Hard Liquids - produkcję mocnego alkoholu, który współpracujemy z przyjaciółmi z Laboratorio Distilita. Produkujemy go w Estonii - wynika to ze specyfiki rosyjskiego ustawodawstwa. Do produkcji kontraktowej dostarczamy beczki, w których dojrzewało nasze piwo. Te beczki do ponownego starzenia piwa są praktycznie nieodpowiednie, ale doskonale nadają się do starzenia destylatów. To jest ich trzecie życie: pierwsze jest w ich własnej produkcji, drugie jest u nas, a trzecie w estońskiej fabryce.

Ponadto, wraz z produkcją w Estonii, opracowujemy również destylaty do starzenia. Jak wiadomo, główną zaletą destylatów w porównaniu z alkoholem rektyfikowanym jest to, że destylat zachowuje ślady użytych surowców: destylaty z żyta i pszenicy będą miały inny smak, a destylat z piwa zachowa pozostałości chmielu w aromacie i smaku . To wszystko jest bardzo interesujące, pozwala stworzyć pewien profil destylatu, który wlewamy do tych beczek w Estonii i wytrzymuje od trzech do sześciu miesięcy. Pierwszą partię naszych destylatów przyniesiemy - cztery napoje - w najbliższej przyszłości będziemy dystrybuować je przede wszystkim za pośrednictwem naszych własnych zakładów, aw przyszłości można je znaleźć w barach, z którymi współpracujemy i które mają licencję na sprzedaż mocnego alkoholu.

Wiosną rozpoczynamy nowy projekt o roboczym tytule Symbiotica. Będzie to osobna podprodukcja naparu AF, będzie się tu znajdowała, w dawnej fabryce Stepan Razin, ale w innym pomieszczeniu. Tam będziemy produkować różne napoje bezalkoholowe. Będzie to kombuchi, prawdopodobnie będzie izotoniczne, lemoniada, różne napoje kawowe. Względnie mówiąc, wszystko, czego nie można zrobić technologicznie w przemyśle piwowarskim, aby kultury drożdży lub bakterie innych firm nie infekowały piwa.

Wprowadzamy Symbiotic we współpracy z BSG. Są to naukowo zorientowani, wykwalifikowani faceci, których znamy od wielu lat. Głównym kierunkiem ich działalności jest rozwój i instalacja urządzeń do parzenia, są projektantami naszego browaru. Drugim kierunkiem, który rozpoczęli rok temu, jest laboratorium, które produkuje czyste szczepy drożdży. Są to dość poważne inwestycje: produkcja drożdży spożywczych w Rosji jest regulowanym przemysłem, istnieje wiele wymagań dotyczących dokumentacji, pomieszczeń, wyposażenia i tak dalej. Przeszli przez to wszystko, wdrożyli wszystko, a ponieważ mają świetny dostęp do mikrobiologii, wpadliśmy na pomysł, aby wspólnie stworzyć taki projekt.

Planujemy zacząć od kombuchi - od najbardziej obiecującego kierunku. Na przykład w USA rynek Kombuchi jest ogromnym rynkiem zarówno pod względem wielkości, liczby produktów, jak i poziomu konkurencji. Jest porównywalny do rynku piwa rzemieślniczego lub kawy specjalistycznej. Kombuchas zajmuje się zarówno dużymi nazwami w rzemiośle warzenia, jak i małych startupów. W Rosji tylko kilku producentów jest nadal zaangażowanych w kombucha. Myślę, że ten projekt zadziała do maja. Na szczęście nie wymaga skomplikowanych formalności prawnych. Praca z napojami bezalkoholowymi jest dość wygodna.

O ekspansji eksportowej

Zaczęliśmy brać udział w festiwalach piwa prawie od pierwszego dnia, kiedy wciąż pracowaliśmy nad produkcją kontraktową. Teraz oczywiście bardziej świadomie podchodzimy do wyboru festiwali. W Rosji wybieramy się tylko na Dzień Wielkiego Rzemiosła w Moskwie, który naszym zdaniem jest z jednej strony tak kompleksowy, z drugiej zaś odzwierciedla tak szeroko rosyjski rynek rzemiosła, że ​​wystarczy nam tylko na nim uczestniczyć: możemy się spotkać i porozmawiać ze wszystkimi z kim chcemy.

Bardziej aktywnie uczestniczymy w zagranicznych festiwalach, ale także tylko w tych bliskich ideologii i składowi uczestników. Oczywiste jest, że udział w festiwalach, oprócz zabawnej dumy, prowadzi do pewnego rodzaju komercyjnych rezultatów. Przez lata regularnie otrzymywaliśmy różne oferty od dystrybutorów.Kiedy byliśmy zaangażowani w produkcję kontraktową, kategorycznie nie mieliśmy okazji - po prostu nie było piwa. Można powiedzieć, że nawet po uruchomieniu własnej produkcji przez cały 2017 r. Piwa na rynku krajowym było za mało. I dopiero w ubiegłym roku zaczęliśmy stopniowo zmniejszać różnicę między naszymi wolumenami a potencjalnym popytem.

I wreszcie pojawiła się okazja, aby zrealizować kierunek eksportu jako komercyjny. Od końca ubiegłego roku w firmie pojawił się osobny menedżer, który zajmuje się wyłącznie eksportem. Teraz piwo jest reprezentowane w kilkunastu krajach, w przeważającej części współpracujemy z dystrybutorami, którzy zbierają aplikacje od swoich klientów, kupują od nas piwo i dystrybuują je.

A od 7 lutego nasze piwo zaczęło być sprzedawane w fińskiej sieci Alko w ramach specjalnej zimowej kampanii. Finlandia jest raczej specyficznym krajem pod względem sprzedaży alkoholu. Istnieje wiele barów, w tym rzemieślniczych. Ale wszyscy wiedzą, że głównie Finowie kupują alkohol w supermarketach Alko, które są monopolem państwowym. Wejście na półkę w celu zwiększenia świadomości marki jest niezwykle ważne. Ponieważ sprzedaż piwa w dwóch lub trzech barach rzemieślniczych w Helsinkach jest niczym w porównaniu z tym.

W kategoriach ilościowych może to nie być dla nas wydarzenie, ale pod względem ideologicznym jest to duży krok. Jak na przykład pojawienie się piwa w sieci detalicznej Lenta. Nie reklamowaliśmy go specjalnie, ale w pewnym sensie jest to przełom. Ponieważ dzięki pojawieniu się rzemiosła w sieci staje się ono dostępne dla zwykłych ludzi, a nie tylko dla odwiedzających wyspecjalizowane sklepy.

O letnim festiwalu piwa Lobotomy Dzień

Tego lata przygotowujemy kolejny duży projekt - festiwal piwa, który odbędzie się na terenie fabryki Stepan Razin. Będzie to tak zwany Dzień Lobotomii, zbiegnie się w czasie z corocznym wydaniem naszego najsłynniejszego imperialnego portera i będzie wzorowane na najlepszych zagranicznych festiwalach. Po pierwsze użyjemy systemu all inclusive. Wszystkie festiwale piwa na świecie są podzielone na dwa typy: jest to system tokenów lub all inclusive. W pierwszym przypadku płacisz za wejście i dostajesz kilka żetonów piwa, które następnie musisz kupić. W takim przypadku ludzie zwykle bardzo skrupulatnie wybierają piwo. Ale większość progresywnych festiwali ćwiczy format all inclusive: osoba kupuje bransoletkę (która zwykle kosztuje sporo), a wraz z nią ma możliwość wypróbowania wszystkiego w nieograniczonych ilościach.

Po drugie, wprowadzimy najbardziej sztywny casting uczestników. Ponieważ, na przykład, Wielki Dzień Rzemiosła, o którym mówiłem, reprezentuje bardzo szeroki segment rynku rzemiosła - jest na nim wystarczająco dużo przypadkowych projektów, oportuniści, którzy zaczęli nie tyle wytwarzać piwo, ale okazję spędzać czas i zarabiać pieniądze. To znacznie rozmywa obraz i denerwuje. Nie chcemy organizować festiwalu, który zgromadzi 200 uczestników - zaprosimy czterdziestu.

Tak, wielu jest przez nas śmiertelnie obrażonych, ale jesteśmy na to gotowi. Spokojnie przyjmujemy krytykę i nie zwracamy uwagi na hejterów, którzy zawsze byli wokół nas. Około połowa uczestników to rosyjskie browary, te, w których jesteśmy absolutnie pewni, około 20 to zagraniczne, do których mamy okazję zaprosić i sprowadzić, tych, z którymi jesteśmy przyjaciółmi, lub tych, którym udało się współpracować.

Trzecia zasada: sami browarnicy staną za stoiskami, aby ludzie, którzy przybędą na festiwal, wiedzieli, że nie są tylko barmanami, ale właścicielami i ideologami odpowiednich firm i mają możliwość bezpośredniej komunikacji z nimi. Dla Petersburga będzie to raczej poważne wydarzenie, poważny rozwój, część przestrzeni zostanie pokryta namiotami na wypadek deszczu, będzie strefa żywności - planujemy co najmniej sześć rogów. Ale muzyka, jeśli istnieje, jest tylko tłem, gdzieś w salonie.

Festiwal odbędzie się 29 czerwca, nieco później dokonamy przedsprzedaży biletów: będzie ich ograniczona liczba, 1000-1200 sztuk. Bilety na system all inclusive będą kosztować około pięciu tysięcy rubli. Rozumiemy, że musimy przełamać pewien stereotyp: ktoś może powiedzieć, że jest drogi, ale wychodzimy z rzeczywistości, która kosztuje tyle samo, na przykład bilet do Mariinki nie jest w najlepszych miejscach lub na mecz Ligi Mistrzów lub do festiwalu Flow. Tak więc, jak nam się wydaje, jest to całkiem rozsądne.

Obejrzyj wideo: Aromata a příchutě - Empire Brew - The Lemonade Stand MYS - Míchání & Prvotní ochutnávka CZ (Listopad 2019).

Popularne Wiadomości

Kategoria Przemysł, Następny Artykuł

Voskhod: Jak agencja reklamowa z Jekaterynburga otrzymała Cannes Lions
Wykonane przeze mnie

Voskhod: Jak agencja reklamowa z Jekaterynburga otrzymała Cannes Lions

Na początku lata agencja reklamowa Voskhod z Jekaterynburga otrzymała siedem nagród na międzynarodowym festiwalu reklamowym w Cannes Lions za projekt społeczny „Make Officials Work”. Dla niego doły na drogach zostały zaprojektowane jako portrety urzędników miejskich. Współzałożyciel agencji i dyrektor kreatywny Andrei Gubaidullin opowiedział o historii firmy, jej najbardziej znaczącym sukcesie i planach na przyszłość.
Czytaj Więcej
Jak Petersburger uruchomił usługę szybkiej sprzedaży samochodów
Wykonane przeze mnie

Jak Petersburger uruchomił usługę szybkiej sprzedaży samochodów

Najpopularniejszym sposobem sprzedaży używanego samochodu jest umieszczenie reklamy na Auto.ru, Avito lub innej tablicy ogłoszeń. W pierwszej połowie 2014 r. W Rosji sprzedano 2,89 mln samochodów. Usługa Carprice działa jako pośrednik między właścicielem samochodu a sprzedawcą. Rozpoczęło się w lipcu, od tego czasu podłączyło do systemu ponad 500 dealerów i osiągnęło obrót w wysokości 1,5 miliona dolarów miesięcznie.
Czytaj Więcej
Krawiectwo niezależne: Getwear i jego internetowy projektant dżinsów
Wykonane przeze mnie

Krawiectwo niezależne: Getwear i jego internetowy projektant dżinsów

Jacob Karda, jego żona i partnerzy popełnili trzy błędy, tworząc własny projekt - internetowy projektant dżinsów. Najpierw przy wyborze biura projektowego, a potem przy zatrudnianiu programistów. Przedłużyło to uruchomienie projektu o dwa i pół roku i zwiększyło koszty dziesięciokrotnie. Partnerzy popełnili trzeci błąd, już zaczynając: rynek amerykański nie był zainteresowany ich ofertą.
Czytaj Więcej