Wywiad

Artysta Anton Totibadze: „Ta shawarma jest szykowna, podoba mi się jej kształt - jest jak kobieta”

20 maja w moskiewskiej galerii 25Kadr otwarto wystawę młodego artysty Antona Totibadze „The Set of Grace”. Absolutnie wszystkie prace na wystawie to tempera malowana na płótnie i betonowych płytkach z jedzeniem i produktami: steki, jajecznica, cały pieczony prosiaczek, chinkali, raki, pizza, arbuz i melon, piwo i inne napoje alkoholowe i bezalkoholowe. „The Set of Grace” to trzecia indywidualna wystawa artysty, który ma zaledwie 21 lat. Główną fabułą wcześniejszych obrazów Antona było także jedzenie. Życie wokół poszło na wystawę w Czerwonym Październiku i rozmawiało z artystą o gumowej ośmiornicy, shawarmie na Chistye Prudy, miłości do jedzenia, podróżowaniu trasami gastronomicznymi i projektowaniu restauracji.

- Cześć, jestem Anton.

- Anya.

- Jadłem lunch z Marco Cervetti, on przyjaźni się z moim tatą i wujem (artyści Konstantin Totibadze i Georgy Totibadze. - Przybliżone red.). Okazuje się, że on cię zna.

„Oczywiście, że wie, Marco jest wspaniałą osobą i kucharzem.” Ale chodź o tobie, mam wiele pytań.

„Ale nie zapytasz mnie, dlaczego jedzenie?” To wszystko jest zadawane.

- Mmm, w porządku, cholera. Jesteś młody, prawda?

- Piję eliksir młodości. Nie, żartuję, mam dwadzieścia jeden lat.

„Jesteś bardzo młody!”

- Przepraszam.

- Malujesz od dzieciństwa?

- W dzieciństwie wszyscy rysują.

- Ale serio?

- Malowałem przez ostatnie cztery lata. W 2011 roku zaczął. Wcześniej bałam się i zawsze zajmowałam się projektowaniem. A teraz w rzeczywistości to zarabiam. Jestem ilustratorem, projektantem, wszystko inne to kompletny zestaw. Bałem się, wiesz, kiedy zaczynasz się uczyć, zawsze mówią ci: „Oto artysta”. Wiesz, to jest słowo ... I jakoś aspirowałem. Ale mój tata jest artystą.


- Nie mogłeś pójść do żadnego artysty. Usiadł obok ojca i rysował, patrz. Z pewnością to zrobiłeś?

- Wymyśliłem rzutki i rzuciłem się.

- Zły na niego?

„Nie, on po prostu źle się zachowuje”.

- Pomyślałem, może nie zabrał cię do zoo? Jak na tym zdjęciu. „Tato, chodźmy do zoo!” A może nie chodzi o twojego tatę?

- I widzisz, co tam jest, prawda? Niedziela, jak zawsze, kac.

- Więc zoo nie będzie. To nie jest twoja osobista historia, prawda?

- nie A może tak było, nie wiem. Nawiasem mówiąc, mamy sześcioro dzieci w rodzinie. Jestem seniorem

- Wszyscy rysują?

- Malyavki tak. Albo nie ... Muska nie rysuje. Czy znasz Muskę? Moja siostra Teraz staje się modna.

„Co to znaczy?”

- Ona śpiewa i występuje. Wpisujesz go w Google.

- O wystawie. Mówisz, że poważnie rysujesz cztery lata. Chciałem wyjaśnić, te prace - jaka jest objętość wszystkiego?

- To jest ostatni podgląd. To moja trzecia indywidualna wystawa. Pierwszy był w 2011 roku, kiedy faktycznie zacząłem. Coś tak energicznie nitowanego, że zaproponowano mi wystawę w kawiarni „Mart” na Petrovce. Kolejną wystawę sam zrobiłem w galerii „180 M2„istnieje teraz żydowskie centrum tolerancji.

- Znam takie miejsce, byłem tam na wystawie fotografa Marka Boyarsky'ego.

„No tak, on też tam zrobił”. W tej galerii zrobiłem wszystko na wystawę: nie było światła, sam pomalowałem ściany na biało. Taki bałagan, szczerze mówiąc.

- Jakie były obrazy?

- Moje martwe natury. Grub.

- To znaczy także jedzenie. Chciałbym zadać zakazane pytanie.

- Nie było pary z jedzeniem - z toaletą i umywalką. Widziałeś Pokażę teraz(otwórz Behance Anton na iPadzie. - Wydanie ok.). 


- Hej, mój instagram wygląda tak! Czy jestem potworem?

(Patrzymy na obraz „Potwory na Instagramie”, pokazuje mięso. - Ok. Red.)

- I moje też, nie martw się. Tutaj, spójrz, jeśli chcesz, przejrzyj, tutaj jest ostatni, a zatem im dalej, tym wcześniej.

- Piękno!

(O zdjęciu zdjęcia „Serge idzie na randkę” - wyd. Ok.)

- Czy wiesz co to jest? Zamówiono mi to przez 150 lat magazynu Allure, poprosili mnie o narysowanie wszystkich męskich akcesoriów i kupili obraz do prezentacji. To są dwa takie płótna. Sami wybrali fundusze, wysłali mi całą paczkę i niestety nie zwrócili jej, ale chciałbym.

„Siergiej idzie na randkę” (fragment), płótno, tempera
50x50 cm, 50x100 cm„Siergiej idzie na randkę” (fragment), płótno, tempera
50x50 cm, 50x100 cm„Siergiej idzie na randkę”, płótno, tempera
50x50 cm, 50x100 cm

- Co jest chciwi! A kim jest Sergey?

- To nikt, to proste.

„Nadal chcę znaleźć związek między twoim prawdziwym życiem a twoimi obrazami.” Może naprawdę inspirują Cię ludzkie instagramy.

- Nie, nie. Przedstawiliby mnie za to później ...

- Teraz widzę, że czerpiesz nie tylko jedzenie, ale przede wszystkim.

- W większości idę, zgadzam się.

- Gdzie się uczyłeś?

- W Academy of Design w Boris Trofimov. Nawiasem mówiąc, wykonał projekt na Olimpiadę-80 w Moskwie: styl, piktogramy, nawigacja. W tym czasie, podobnie jak ty, nie byłem jeszcze na świecie.

- W ogóle nie przyciągasz ludzi?

- Nie ma ludzi. Kilka razy narysowałem ołówkiem w pijanej restauracji, ale nie. Nie jestem bardzo z ludźmi.

- I uwielbiam gotować, jak rozumiem.

- tak Mój przyjaciel i ja w jakiś sposób postanowiliśmy ugotować chinkali w 2009 roku, od tego czasu mi się podoba. Wszystko to nakręciliśmy na wideo, mieliśmy projekt „Nourishing Days” w „VKontakte”. Teraz go porzuciliśmy. Wymyśliliśmy menu, zwane gośćmi, ugotowaliśmy, zrobiliśmy zdjęcia wszystkiego, a potem zjedliśmy.

„W końcu zostałeś specjalistą od chinkali?”

- Nie, wszystko zaczęło się od chinkali, nie wyszło, to był koszmar.

- Czy boli cię brzuch?

- Nie, nie zachorowaliśmy, po prostu nie mogliśmy ich oślepić. Jest to na ogół żmudna praca kobiet, ich rzeźbienie jest nierealne. Są rozdarte. I nie mogłem gotować chaczapuri. I ogólnie coś się stało. Zrobiliśmy tajskie jedzenie, gruzińskie. Słuchaj, wciąż jesteśmy tu dość młodzi. To mój przyjaciel Iskander - wnuk Fazila Iskandera. A oto kilka filmów, które edytowałem. Widzisz, nadchodzi pięćdziesiąt sześć minut. Potem zaczęli się zmniejszać. Ogólnie jest to alkoholizm.

- Jedzenie zajmuje jednak dużo miejsca w twoim życiu. Po chinkali, co najpierw ugotowałeś?

- Lagman! Sami zrobiliśmy makaron, kupiliśmy specjalne żelazne linijki, aby go pokroić. Tak jak mogli, zrobili to. Okazało się, że jest gruby i niejednorodny, wszystko jest tak, jak powinno. Szybko pochłonął, w ciągu sekundy, cały kocioł.

- A co było ważniejsze - gotować jedzenie, sprawdzać, czy danie się potoczy, czy też nadal spotkać przyjaciół i dobrze się bawić?

- Prawdopodobnie równoważny. To było tylko podniecenie na początku, gdy nie wiedziałeś, czy danie się skończy, czy nie. Przyjmujesz przepis, nie widzisz nic skomplikowanego, jest to coś w rodzaju pysznego - dlaczego by tego nie zrobić? Po co chodzić do restauracji? A potem w restauracji, w której nie tańczysz, nie wkładasz swojej muzyki. Oczywiście będziesz tańczyć, ale to jest inne ...

„Gotowałeś to, co już próbowałeś?”

- Cóż, próbowałem lagmana, kiedy pojechaliśmy z przyjacielem do Kazantip. Nie w celu spędzania czasu (nie lubię takich spotkań), ale po prostu w tym miejscu. Chciałem powtórzyć to danie. I był na przykład udon z makaronem z kurczaka i boczniakami - zgodnie z przepisem Zimin na Poster-Food. Byłem tam pierwszy i jedyny raz w życiu, używając gwiazdki anyżu, tak naprawdę nie lubię anyżu, to znaczy wódka anyżowa jest ciężka. W naczyniu smak anyżu w końcu nie był szczególnie wyczuwalny, ale byliśmy zmęczeni szukaniem tej gwiazdy.

- Anis, nie lubisz, ale co kochasz? Prawdopodobnie rysujesz jedzenie, które lubisz.

„Tak, czasami za bardzo to lubię.”


- Możesz narysować to, co lubisz wyglądem i tym, co lubisz w smaku, ale lepiej mieć wszystko razem. Jaki jest twój związek w tej sprawie?

- Widzisz, moje wrażenia i emocje czerpię z jedzenia. I nawet jeśli nie wyszło to zbyt dobrze, wiesz, co miałeś na myśli. Dlatego pamiętasz i myślisz: „Ach, chcę jeść!”

- Fotografowanie jedzenia jest modne, prawie wszyscy to robią. Są na przykład dziewczyny, w większości nie dbające o to, co jest na talerzu, jeśli wygląda pięknie. Nie będą tego jeść, tylko husky będą zarabiać na torcie z jagodami i filiżance kawy. Przeciwnie, dla mnie najważniejsze jest to, co jest na talerzu, i bez względu na to, jak pięknie wygląda to danie, nie opublikuję zdjęcia, jeśli jedzenie jest bez smaku. Chociaż jeśli wszystko jest źle, zrobię to, aby napisać pod nim: „Zasadniczo nigdy tego nie jedz!”

- Raz przeczytałem Jamie Oliver. Pisze, że im bardziej niechlujny wszystko na talerzu, tym smaczniejszy. Ja też trochę mnie zniekształcają zdjęcia tych, którzy ostrożnie układają ziarna, układają ciasto z truskawkami. Nawiasem mówiąc, w tym roku po raz pierwszy przygotowałem prosię.

- Czy on jest na zdjęciu „Po prostu nie jedz wszystkiego sam”?

„Nie, ten byłby za duży na ten obiad”. Malowałem ze zdjęcia. Wyruszyliśmy na Nowy Rok, a także z pamięci. Nawiasem mówiąc, tak, bardzo często, prawie zawsze okazuje się, że zaczynasz rysować - a danie okazuje się znacznie więcej niż w rzeczywistości.

„Musisz malować głodny”.

- Nie, to jest jakoś tak ułożone: idź, idź, idź - i wychodzi z tego szklanka piwa. Ogólnie rzecz biorąc, rysowanie dużych rozmiarów jest znacznie trudniejsze niż rzeczywiste.

- Czego nigdy nie narysowałbyś? Które danie?

- Fajne pytanie. Masz na myśli już istniejące? Czy mogę teraz wymyślić danie?

- Możesz wymyślić.

- Nie rysowałbym ... Cóż, nie wiem, staram się nazwać wulgarnością, czymś zwyczajnym. Jak to powiedzieć ... jak z instagramu jakiejś laski (w złym tego słowa znaczeniu).

- Wszystko, co namalowałeś, jest bardzo fotogeniczne. Oprócz świni porozmawiajmy o innych obrazach. Jakieś historie z nimi związane?

- Tak, ale nie u wszystkich. Na przykład z pewnością jest historia z bongiem. Zapomniałem nawet, że chcę to narysować, ale przypomniałem sobie, kiedy przeglądałem galerię zdjęć na telefonie. Byliśmy wtedy przyjaciółmi, była jednak filiżanka herbaty i bong, wyglądało to niesamowicie zabawnie. Może wtedy tak mi się wydawało, ale nastąpił bezpośredni śmiech. Bong jest czymś takim, nie jest wulgarny, ma coś w sobie, jest szklany, przezroczysty.

Oto kolejna shawarma. Oto ten, który wisi teraz w centrum: „Raz w 3D Fitness Club”, to prawdziwa shawarma z kiosku na Chistye Prudy, niedaleko metra. Z jakiegoś powodu cały czas jest w takiej ilości, znasz to miejsce? Opuszczasz metro, a namiotów jest dużo.

„Pewnego razu w klubie fitness”, płótno, tempera, tryptyk
150x100 cm„Pewnego razu w klubie fitness”, płótno, tempera, tryptyk
150x100 cm

- Tak, chodzę tam prawie codziennie, znam tę shawarmę! Może idziesz rano, skoro jest cała?

„Widziałeś tam małe dzieci?”

„Szczerze, nie patrzę tam, ale teraz na pewno będę”.

- Na przykład na Arbacie, w zaułku, gdzie znajduje się kawiarnia Genatsvale, znajduje się cienka shawarma, ta ze zdjęcia Pewnego razu w klubie fitness.

- Tak, znam to miejsce!

- Ale ta shawarma jest cudowna, podoba mi się jej kształt przede wszystkim jako kobiety, to na Prospekt Mira, także niedaleko metra - „Raz w klubie fitness - 2”.

„Posłuchaj, wszystkie miejsca, które wymieniasz, były w jakiś sposób związane z moim życiem”. Ja sam nie zjadłem tej shawarmy, ale widziałem ją tysiąc razy.

- Tutaj na Peace Avenue jest genialna, jest naprawdę pyszna, spróbuj! Tam nawet policjanci drogowi zatrzymują się, biorą i kontynuują patrolowanie.

- Czy czerpiesz jedzenie z restauracji?

- Na przykład Chinkali. Ale to nie jest oczywiste, nie rysuję sztućców i żadnych znaków identyfikacyjnych zakładów. Wciąż próbuję oswoić widok. W tej serii zobacz, jakie minimalistyczne tło. Wymyśliłem i zrobiłem to na wystawę. Ogólnie chciałem to zrobić: prawie nie ma stołu, płyta jest w taki sposób, że jest prawie niewidoczna. Ale jak się teraz okazało, okazało się.

„Niezupełnie.” Słuchaj, wspaniała ośmiornica.

„On też ma historię”. Odkopałem wideo w Internecie, szef kuchni z Alfabetu Smaku przygotował ośmiornicę i wydawało mi się, że może być pyszne. Kupiłem tutaj ośmiornicę, takie duże, świeże, a nie lody. Musiał wybrać swój ząb. Czy wiesz To jest w środku, gdzie pazury się rozchodzą, takie śmieci, naprawdę wyglądają jak pazury.

„I udało ci się?”

- Okazało się jakoś surowo. Ten wujek słynnie gotował, a ja moim zdaniem przeeksponowałem. Ale zjadłem to wszystko tak samo, zjadłem takie gumki ...

- W szklankach wódki?

- W szklankach wódki. A tutaj, na przykład, gdzie jest bong, jest tequila. Spójrz, to ciasto (na zdjęciu „Jak ominęli rywali Klava” - ok. Wyd.) Przygotowuje ciocia na święta. Jest kochanką tego truskawkowego ciasta, doprowadziła je do perfekcji.




- Słuchaj, jesteś projektantem, czy narysowałeś coś dla restauracji? Style korporacyjne, ilustracje?

- Tak, ostatnio zajmujemy się głównie restauracjami. W tej chwili zrobili na przykład bar-kawiarnię we Władywostoku. Potrafisz sobie wyobrazić Jakoś nas rozgryzły.

- A Moskwa? Wszystko, co mogę wiedzieć.

- W Krylatskoye jest taki sklep gastronomiczny o nazwie Kruton Bouillon. Właścicielem jest Sasha Zaturinsky. Nawiasem mówiąc, narysowałem tożsamość korporacyjną tego miejsca, a ten projekt miałem przy okazji za dyplom. Stworzył nawet etykiety ich wina. Stworzył również identyfikację wizualną dla Rose Bar. Nawiasem mówiąc, byłeś tam?

- Wszedłem, zobaczyłem Philipa Kirkorova otoczonego blondynkami i uciekłem. Nie sądzę, żeby tam było dobrze.

- Nie wiem, zrobili fajny znak. Ale nie wszedłem do środka. Zilustrowałem także książkę z przepisami na gruzińską kuchnię. Ale spójrz, rozpoznajesz?

- Czy to rynek Dorogomilovsky?

„Tak, możesz nawet dokładnie wskazać, gdzie”. Widzisz liczby na półkach.

- Naprawdę podoba mi się, że wszystko jest tak związane z Moskwą w tobie. Prawdziwe miejsca z Shawarma, prawdziwy rynek.

- Nie poszedłem sam na rynek. Czy znasz Sashę Zalivako? Nie chciałem chodzić samotnie, żeby rysować, a ona i ja poszliśmy z nami w towarzystwie, a my staliśmy i malowaliśmy razem. Wszyscy się z nami zaprzyjaźnili. Spędziliśmy tam kilka dni. Na Dorogomilovsky nie możesz robić zdjęć, nie możesz nic robić, ale możesz rysować.

Ilustracje książek Przepisy kuchni gruzińskiejIlustracje książek Przepisy kuchni gruzińskiejIlustracje książek Przepisy kuchni gruzińskiejSeria „Rynek”Seria „Rynek”Seria „Rynek”

- Możesz podstępnie.

- Możliwe, ale będzie do bani. I tak pojawiają się strażnicy: „Co robisz?” - „Rysuję”, „Ach, cóż, w porządku”. Potem dałem rysunek sprzedawcy ryb. I za to moja ciocia, która sprzedaje pikle, dała mi całą torbę różnego rodzaju rzeczy.

„Czy narysowałeś swój ulubiony sklep z piklami, czy który wyglądał najlepiej?”

- Moim zdaniem drugi.

- A co z serem?

- Również z serem nie jest to, czego potrzebujemy.

- Kupuję ser na rogu ciotki na tym rynku.

„Może kupujemy od jednego.” 422. numer?

- Zobaczę, nie zwracałem uwagi na numer.

- Ogólnie rzecz biorąc, masz rację.

„Właściwa osoba mi to dała”.

- Nie narysowałem tego, ponieważ wydawało się niewygodne stać. Wydaje się nam wszystkim tak samo. Gdzie indziej było pieczenie, chleb. Chyba nie opublikowałem wszystkiego. Ale widzisz, jest nie tylko jedzenie, są rysunki z metra, z instytutu, a tu jest John Donne - namalował go długopisem, a następnie namalował na komputerze.

- Mam zdjęcie ich stoiska z chlebem na rynku, patrz.

- Ach, tak, jesteś instalatorem Life wokół Żywności.

- Tak, patrz, to są ostrygi z Barcelony. Wyglądają całkowicie kosmicznie. Czy masz zdjęcia ostryg?

- Nie rysowałem ostryg.

- Poproś o ostrygi. Są niesamowici.

- Tak, jest wielu, którzy kochają ostrygi. Może narysuję później. Wiesz, kiedy gdzieś jadę, przez tydzień lub dwa przeprowadzam wywiad ze wszystkimi, którzy tam byli, którzy doradzą, co. W zeszłym lub przed rokiem pojechaliśmy do Paryża. Czy znasz Gene Josefavichus? Napisał mi dwie kartki A4 po obu stronach. Następnie przejrzałem Google i wydrukowałem go ze wszystkimi szczegółami. Lista fajnych restauracji. To jest niesamowite! Nie dbaj o Luwr, nie dbaj o wszystko inne, ale restauracje!

„Zawsze to robię, przede wszystkim wszystkie trasy gastronomiczne.”

- A tak przy okazji, szukam informacji o Barcelonie.

- I właściwie stamtąd mogę pomóc.

- To było przydatne spotkanie, bardzo miło cię poznać.

- Wzajemnie.

Zdjęcia: Michaił Loskutov

Popularne Wiadomości

Kategoria Wywiad, Następny Artykuł

W pięciu kinach ulicznych filmy o Moskwie zostaną pokazane w City Day
Ciekawe

W pięciu kinach ulicznych filmy o Moskwie zostaną pokazane w City Day

Pięć namiotów kinowych zostanie otwartych w Moskwie przy ulicy Twerskiej w Dniu Miasta, pokazując rzadkie filmy festiwalowe, filmy krótkometrażowe, filmy animowane i filmy o Moskwie. O tym poinformowała służba prasowa komitetu organizacyjnego cyklu miejskich wydarzeń ulicznych „Pory roku w Moskwie”, informuje TASS. „Moskale i goście stolicy będą mogli oglądać około 100 godzin kina, w tym rzadkie filmy festiwalowe, filmy krótkometrażowe, filmy animowane i filmy o Moskwie, a także rozmawiać z ulubionymi filmowcami, aktorami i filmowcami.
Czytaj Więcej
Mieszkanie tygodnia (Moskwa)
Ciekawe

Mieszkanie tygodnia (Moskwa)

Igor i Natalia kupili mieszkanie w domu na Begovaya na etapie budowy w 2011 roku: podobał im się bezpłatny układ, panoramiczne okna, widoki i dogodna lokalizacja w obrębie Trzeciego Pierścienia. Gospodarze bardzo lubią słońce i plażową estetykę. Po ślubie na Bali postanowili nadać swojemu domowi słoneczny nastrój.
Czytaj Więcej
Przewodnik po 100 najlepszych restauracjach Moscow Spoon 2016 wydany
Ciekawe

Przewodnik po 100 najlepszych restauracjach Moscow Spoon 2016 wydany

Roczny przewodnik po 100 najlepszych restauracjach stolicy Spoon 2016 został opublikowany w Moskwie. Przedstawiciele opowiedzieli o tym Life. Ocena łyżki 2016 nosi nazwę „Rosyjski Michelin”. „Gromadzi przede wszystkim miejsca premium. Ta ocena dotyczy nie tylko gastronomii, ale także określonego stylu życia” - wyjaśniają przedstawiciele Spoon 2016 wokół Life.
Czytaj Więcej
Plany weekendowe: 4-6 października
Ciekawe

Plany weekendowe: 4-6 października

4 października, piątek, 5 października, sobota, 6 października, niedziela, piątek, 4 października, 11:00 „0 Performance - Skromny urok kryzysu” Ostatni dzień wystawy. Projekt poświęcony jest wydajności, a nazwa opiera się na grze słów, opartej na podwójnym znaczeniu pojęcia „wydajności”, co można interpretować jako termin ekonomiczny „wydajność”.
Czytaj Więcej