Osobiste doświadczenie

Historia choreografa, który uciekł z kolonii w Gruzji

Na początku 2004 r. Przywódca narodowej rewolucji róż Michaił Saakaszwili doszedł do władzy w Gruzji. Kiedy dziewczyna prezydenta i matka chrzestna jego syna, balerina Nino Ananiashvili wróciły z Moskwy do Tbilisi, Michaił odczytał jej stanowisko dyrektora artystycznego Państwowej Szkoły Choreograficznej Vakhtanga Chabukiani. Obecny dyrektor artystyczny, on także dyrektor szkoły, Tamaz Vashakidze, nie zamierzał zrezygnować ze stanowiska.

Wkrótce Tamaz - sławny choreograf, artysta narodowy, posiadacz Orderu Honoru, założyciel teatru tańca nowoczesnego New Georgian Ballet, został zwolniony ze stanowiska z powodu braku kwalifikacji. Protegowana prezydenta zajęła miejsce dyrektora artystycznego, krzesło dyrektora to jej krewny. Vashakidze aktywnie sprzeciwiał się temu, co działo się w prasie, a po roku walki o teatr, który opuścił, prokurator w Tbilisi oskarżył go o fałszowanie podpisów i defraudację ze szkolnej kasy w wysokości około 67 tysięcy lari (ponad 1,5 miliona rubli).

W tym samym czasie Tamaz Vashakidze otrzymał zaproszenie do pracy w Rosji - Teatr Opery i Baletu w Jekaterynburgu zaprosił choreografa na scenę muzyki Big Waltz do Strauss. Vashakidze przyjął zaproszenie, a po wyjściu sąd w Gruzji skazał go zaocznie na dziewięć lat więzienia za malwersacje. Po 12 latach pracy w Jekaterynburgu, wiosną choreograf stracił status uchodźcy, a wraz z nim - pracę w teatrze. Decyzja policja w Swierdłowsku została skutecznie zaskarżona w sądzie, ale do tej pory artysta ludowy jest zmuszony żyć bez pracy i środków do życia.

Gwiazda gruzińskiego baletu powiedziała Life'owi, jak oglądać na Skype, jak dorastają dzieci, z czego składa się życie uchodźcy i dlaczego czuje się jak w więzieniu.

O życiu w Gruzji

Kiedy byłem dyrektorem Państwowej Szkoły Choreograficznej w Tbilisi, wiceminister kultury zadzwonił do mnie i powiedział, że moje miejsce powinno zostać zwolnione. Byłem zaskoczony - dlaczego? Nie zgodziłem się i od tego momentu walka się rozpoczęła. Nieznani dzwonili i grozili, że zostałem zwolniony jako niewykwalifikowany pracownik. Po procesie, w którym chciałem zakwestionować decyzję i kto przegrał, wszczęto przeciwko mnie sprawę karną, a liczba wyszukiwań spadła. Wydarzenia rozwijały się bardzo szybko, ale pamiętam moje podekscytowanie: byłem pewien, że mogę wygrać tę bitwę. Prawda jest po mojej stronie.


Po mnie uczennica szkoły była matką chrzestną syna Saakaszwilego, Nino Ananiaszwilego, a brat jej męża był dyrektorem

Poprosiłem wszystkich o ochronę. Minister kultury tylko wzruszył ramionami i wskazał palcem na niebo: mówią, że prezydent już wszystko zdecydował. Po mnie matką chrzestną szkoły była matka chrzestna syna Saakaszwilego, Nino Ananiaszwilego, a brat jej męża był dyrektorem.

Rok po zwolnieniu zostałem wezwany do prokuratury i oskarżony o kradzież pieniędzy z kasy w szkole. Sprawa mówi, że wziąłem pieniądze na zakup towarów i nie przedłożyłem dokumentów. Wydaje mi się, że podczas kontroli księgowych znaleźli coś i zostali zmuszeni do złożenia fałszywych zeznań. Następnie główny księgowy zadzwonił do mojej żony i powiedział, że nie może już się im oprzeć.

O locie

Nie chciałem iść do więzienia - w czasach Saakaszwilego panował chaos. Więźniowie zostali zgwałceni, sfilmowano to na wideo. Zgwałcono także żony, które przyszły na randki. Nie mogłem z tym żyć. Dlatego postanowił opuścić kraj, aby się uratować i chronić swoją rodzinę.


Pracowałem nad wizą pracowniczą przez dwa lata, a kiedy przyszedłem ją przedłużyć, byłem oszukany przez policję zamieszek. Okazało się, że w domu jestem poszukiwany

W teatrze dali mi dwupokojowe mieszkanie przy ulicy Żukowa i przydzielono biuro. Pracowałem nad wizą pracowniczą przez dwa lata, a kiedy przyszedłem ją przedłużyć, byłem oszukany przez policję zamieszek. Okazało się, że w domu jestem na liście poszukiwanych. Koledzy, którzy złożyli wizy w pobliżu, byli zszokowani tym, jak wojownicy z karabinami maszynowymi wcisnęli mi się w ręce. Podczas aresztowania jeden z pracowników wypuścił się: mówią, że skoro nie jesteś uchodźcą politycznym, deportujemy cię. Zrozumiałem, co robić i natychmiast zażądałem azylu politycznego.

Oczekujący status uchodźcy

Dano mi pięć dni. Musiałem codziennie przychodzić do FMS, aby porozmawiać. Ankiety trwały cztery godziny: mówiłem o sobie i o tym, co się ze mną stało w Gruzji. To było jak wywiad, wszystkie moje słowa zostały nagrane, a personel doradził, jak lepiej sformułować pomysł, aby zwiększyć szansę na uzyskanie azylu. Następnie lokalna komisja przesłała wszystkie dokumenty do Moskwy. I rozpoczęło się trzymiesięczne oczekiwanie.

Nie mogli mnie dłużej trzymać w teatrze, ale nie wypędzili mnie na ulicę, ale dali tymczasowe mieszkanie na obrzeżach Jekaterynburga. Nie mogłem siedzieć w domu, więc chodziłem po mieście przez siedem godzin. Idąc do centrum, zabijesz dwie godziny i czterdzieści minut. I odwrotnie - kolejne dwie czterdzieści. Chodziłem, chodziłem do teatru, chodziłem po centrach handlowych. Nie miałem pieniędzy, więc wymyśliłem grę. Wyobraziłem sobie, że pracuję jako kierownik sklepu i sprawdzam ceny oraz układ towarów. Kiedy byłem głodny, wziąłem chleb i poszedłem do supermarketu handlowego. Były niesamowite zapachy: zjadłem chleb i wyobrażałem sobie, że to kiełbasa, ser lub coś innego.

Zima 2008 roku była bardzo mroźna. Mój przyjaciel z Moskwy kupił mi te rzeczy, więc nie zamarzłem. Chodziłem po całym mieście. Przypomniałem sobie, jak w dzieciństwie wziąłem okrągły pojemnik na chleb, przekręciłem go w dłonie jak kierownicę i biegałem po domu. Tutaj w Jekaterynburgu krążyłem w ten sam sposób. Odwrócił się tam, gdzie patrzyły oczy i po prostu szedł. Nie zadzwoniłem do domu, to było bardzo drogie - pisałem tylko wiadomości. Spędziłem więc trzy miesiące.

Wyraźnie pamiętam plastikowy stół, przy którym siedziałem, kiedy zadzwonił FMS. Byłem w centrum handlowym Mega i piłem herbatę. Pracownik powiedział, że dali mi status uchodźcy. Jak szczęśliwy byłem.

O życiu w Jekaterynburgu

Dostałem paszport uchodźcy - wygląda jak zwykły paszport. Wyjaśnili, że nie mogę opuścić miasta bez porozumienia - nie możesz nawet wyjechać do regionu. Wszelkie zmiany, na przykład w pracy lub miejscu zamieszkania, muszę zgłosić do władz. Żadne świadczenia ani płatności na rzecz uchodźcy politycznego nie są należne. Wiem, że za granicą jest inaczej: nie możesz w ogóle tam pracować i żyć tylko z płatności.

Dali mi również dokument podróży, zgodnie z którym mogę podróżować za granicę. Ale kiedy zostałem zaproszony na scenę do Kazachstanu, skonsultowałem się z rosyjskim MSZ, gdzie powiedzieli, że lepiej nie wyjeżdżać - na granicy z Kazachstanem lokalne władze mogą mnie aresztować i deportować. Dlatego nie opuszczam granic Rosji. Giuseppe Verdi wezwał mnie do Francji, by wystawił balet Rigoletto, ale wszystkie propozycje wciąż pozostają snami. Przez te wszystkie lata wydaje mi się, że jestem kreatywnym snem. Przez 12 lat całkowicie straciłem kreatywny entuzjazm, wszystkie projekty, które rozpocząłem w Tbilisi, ustały. W Jekaterynburgu jestem choreografem, chodzę na przedstawienia i próbuję. To, czego chcę, nie może być wystawiane w teatrze akademickim.

O rodzinie

W szkole poznałem moją żonę, ona jest 21 lat młodsza ode mnie. Byłem reżyserem, a ona jest studentką. Pobraliśmy się i mieliśmy troje dzieci z rzędu. Kiedy wyszedłem, miała 22 lata, a nasz dwumiesięczny syn pozostał w jej ramionach. Potem powiedziała, że ​​czuje się, jakbym wyjeżdżał na długi czas.

Nino wspierał mnie przez te 12 lat. Mówi, że byłem dla niej kultem, a ona nie mogła pogodzić się z myślą, że się złamie. Nie zadzwoniłem do mojej rodziny, ponieważ nie wiedziałem, jak będzie wyglądało życie w innym kraju. Bałem się, że moje dzieci i ja zostanę na ulicy.

Spotykamy się raz w roku przez dwa do trzech tygodni. Latem lecę do Kisłowodzka, a ona bierze taksówkę za 100 USD i przekracza granicę z dziećmi. Spotkanie przebiega dobrze: ściskam moje dzieci, ściskam je, powącham. Kiedy zacznę się do nich przyzwyczajać. Jak tylko to się stanie - musimy już wyjść. Zaczynam się przygotowywać do rozstania za tydzień: patrzę na swoją rodzinę i wewnętrznie żegnam się. Kilka razy powiedziałem mojej żonie: może wcale nie przyjdziesz. Trzy tygodnie rozpływają się jak piasek, a ostatni dzień to tragedia.


Nie zadzwoniłem do mojej rodziny, ponieważ nie wiedziałem, jak będzie wyglądało życie w innym kraju. Bałem się, że moje dzieci i ja zostanę na ulicy

Rozstanie jest nie do zniesienia. Mogłem rozmawiać i rozmawiać z dziećmi kilka razy dziennie, ale próbuję dzwonić przez Skype kilka razy w tygodniu. Jeśli rozmawiamy wieczorem, chcę ich tak mocno przytulić, że nie mogę spać później i nie mogę wrócić do zdrowia przez dwa dni.

Mam nadzieję, że rozumieją, że ojciec miał rację. Najważniejsze, że ich nie zdradziłem. Przez 12 lat żyłem dla nich, wysłałem prawie wszystkie pieniądze, nie stworzyłem tutaj drugiej rodziny, nie zmieniłem żony, byłem wielbicielem. Nie tylko zraniłem i zostawiłem ich samych, gdybym się zmienił - to byłaby zdrada. Jest to dla mnie strasznie trudne, a słowa Chrystusa pomagają: jeśli jedno oko chce popełnić grzech, musisz go przebić.

O życiu uchodźcy

Głodzę od 12 lat. Mogę wydać tylko 150-250 rubli dziennie. Zawsze gotuję, głównie makaron. Lato jest łatwiejsze, możesz kupić warzywa. Jestem żywicielem czterech osób. Żona nie pracuje, wychowuje dzieci. Staram się nie mówić im o moich trudnościach, bo inaczej nie wzięliby pieniędzy.

Dla mnie uchodźca to 12 lat bezprawia. Boisz się kogoś obrazić, nie możesz głosować. Kiedy przychodzę do banków lub kupuję bilet lotniczy, ludzie biorą mój paszport i wydymają usta. Natychmiast idą sprawdzić dokumenty i pobłażliwie pytają, czego potrzebuję.


Jadę komunikacją miejską lub spaceruję po mieście. Cały wolny czas spędzam w domu przy komputerze lub przed telewizorem

Dla nich uchodźca jest drugą klasą. Ale nie zacznę ich wymieniać, że jestem artystą narodowym, posiadaczem Orderu Honoru. Tylko w teatrze nie czułem się uchodźcą. Moi koledzy wspierali mnie we wszystkim, a reżyser robił wszystko, co możliwe. Zapewne dzięki ludzkiej postawie w teatrze żyłem tyle czasu.

Jadę komunikacją miejską lub spaceruję po mieście. Cały wolny czas spędzam w domu przy komputerze lub przed telewizorem. Maksymalna przyjemność, na jaką mogę sobie pozwolić, to picie kawy z przyjacielem. W porównaniu z tym, jak żyłem wcześniej, to życie jest jak sen. Mój ojciec był szefem Zakonu Zakaukaskiego, a ja pracowałem jako wiodący solista teatru. W tamtych latach przyjechałem do Moskwy, gdzie spotkaliśmy się na szczeblu rządowym: auta wykonawcze, najlepsze liczby, publiczne brawa, recenzje, kwiaty, fani. Dzięki Bogu, że to wszystko miałem. Najwyraźniej nie może to trwać długo.

O pozbawieniu statusu

Tej wiosny odmówiono mi statusu uchodźcy. To było dźgnięcie w plecy. UFMS powiedział mi, że reżim polityczny zmienił się w Gruzji i że mogę wrócić do mojej ojczyzny. Ale faktem jest, że w każdym razie czeka na mnie więzienie. W tym czasie napisałem setki listów w całym sądzie, aby moja sprawa została rozpatrzona, ale nikt nie odpowiedział.

Przyjaciele z Moskwy wynajęli mi prawnika, a ja poszedłem do sądu, aby zakwestionować decyzję służby migracyjnej. Wygraliśmy sprawę, ale nie otrzymałem jeszcze statusu uchodźcy.


UFMS powiedział mi, że reżim polityczny zmienił się w Gruzji i że mogę wrócić do mojej ojczyzny. Ale faktem jest, że tam jestem w każdym razie czekając na więzienie

Przyjaciele mnie wspierają, ale już prosiłem o pieniądze od wszystkich, których mogłem. Od kilku dni przygotowuję się do połączenia z przyjaciółmi, bo boję się usłyszeć odmowę. Dla osoby dorosłej jest to bardzo trudne: prosisz o 300 USD, ale mówią, że jest tylko 50, a zgadzasz się na 50, ponieważ nie ma wyjścia.

Boję się wyjść. Jeśli zatrzyma mnie policjant, nie będzie go obchodzić, że mam decyzję sądu. Nie ma paszportu i rejestracji - i to wszystko. Rodzina nie otrzymuje pieniędzy przez prawie dwa miesiące. Teraz Nino i ich dzieci mieszkają w domku swoich rodziców, gdzie przeżywają kosztem ogrodu. Ale we wrześniu dzieci chodzą do szkoły i nie wiem, co dalej.

Czasami myślę, że lepiej jechać do Tbilisi i iść do więzienia. Jestem zmęczona Prawdopodobnie straszny koniec jest lepszy niż niekończący się horror. Czasami zasypiam i marzę, żeby się nie obudzić, ale potem pamiętam moją rodzinę i mówię sobie: nie, Tamaz, wciąż musisz uzbroić się w cierpliwość.

Popularne Wiadomości

Kategoria Osobiste doświadczenie, Następny Artykuł

W Moskwie otworzył punkt z chińskim jedzeniem ulicznym Bao + Bar
Ciekawe

W Moskwie otworzył punkt z chińskim jedzeniem ulicznym Bao + Bar

Twórcy Beer Happens Timur Abuzyarov i Roman Vorotnikov otwierają nowy projekt sieciowy - są to punkty z chińskim jedzeniem ulicznym Bao + Bar. Pierwsza instytucja została otwarta w pobliżu Stawów Patriarchy, przedstawiciele instytucji opowiadali Life wokół. Bao + Bar Adres: st. Sadovaya-Kudrinskaya, 32s1 Telefon: +7 (499) 347-30-01 Harmonogram: od 12:00 do 00:00 Bao Classic Bao - 160 rubli Bao z jagnięciną - 200 rubli Bao z lodami, solonym karmelem i orzechami - 180 ruble Pomysł: menu Bao + Bar jest zbudowane wokół chińskiego bułki parowej Baoji.
Czytaj Więcej
Restauracja „Academy by Denis Calmiś” otwarta w Bolshaya Bronnaya
Ciekawe

Restauracja „Academy by Denis Calmiś” otwarta w Bolshaya Bronnaya

Na ulicy Bolshaya Bronnaya otworzyła się autorska restauracja Academy Denisa Calmiśa. O tym życiu wokół opowiedzieli przedstawiciele instytucji. Współwłaścicielem projektu i szefem kuchni był były szef kuchni kawiarni „Garage” Denis Kalmysh. Kucharz wyjaśnił, że każde danie w nowej restauracji to jego „oryginalny wygląd” zdrowego odżywiania, sezonowych składników i produktów dostępnych na rynku.
Czytaj Więcej
Wnętrze tygodnia (region moskiewski): Dom wiejski
Ciekawe

Wnętrze tygodnia (region moskiewski): Dom wiejski

Kiedy klienci, rodzina z trójką dzieci, zwrócili się do Le Atelier, architekci stanęli przed wieloma trudnymi zadaniami. Ale Anastasia i Sergey nie bali się, ale raczej podjęli projekt z zainteresowaniem: według nich ograniczenia inspirują nieoczekiwane pomysły. Początkowe dane były następujące: niewielka, ale godna uwagi przestrzeń kosmiczna na autostradzie Rublevo-Uspienski bez możliwości rozbudowy i archaiczny dom na niej.
Czytaj Więcej
Zaktualizowany „Lenizdat” wydał serię z klasykami 100 rubli
Ciekawe

Zaktualizowany „Lenizdat” wydał serię z klasykami 100 rubli

Najstarsze petersburskie wydawnictwo „Lenizdat” zarobiło w nowym formacie. Teraz produkuje nie niskiej jakości fikcję, jak w ostatnich latach, ale wysokiej jakości literaturę zachodnią i rosyjską. Wśród pierwszych nakładów zaktualizowanego „Lenizdat”: klasyka w formacie kieszonkowym o minimalistycznym designie oraz książka pisarki z Petersburga Natalii Sokołowskiej „Narysuj Boga”.
Czytaj Więcej