Osobiste doświadczenie

„Wszystko, co widziałem i słyszałem na oddziale położniczym, to skoncentrowany ból”.

Jedyne, co wiele osób wie o partnerstwie, pochodzi z filmów: zwykle przerażony, ale szczęśliwy przyszły ojciec w śmiesznej czapce trzyma rękę żony, a ona rodzi z doskonałym makijażem. Oczywiste jest, że tak nie jest w życiu, ale w Rosji ogólnie rzecz biorąc istnieje pewne uprzedzenie: poród wydaje się historycznie czysto kobiecą sprawą, w której maksymalną rolą mężczyzny jest pisanie deklaracji miłości pod oknem szpitala. Życie wokół Niżnego Nowogrodu rozmawiało z trzema mężczyznami, którzy byli obecni przy porodzie, na temat tego, jak wziąć udział w porodach partnerskich, jak zachowywać się podczas porodu i czy można w ogóle się na to przygotować.

SMS

Lidia Krawczenko

Grafika

marina koreva

Nikita Veltishchev

25 lat, scenarzysta gier komputerowych


Poród jako całość jest dość trudnym procesem i zdecydowałem, że nie chcę, aby moja żona była wtedy sama. Oczywiste jest, że będą tu położne, pielęgniarki, ktoś inny, ale tak czy inaczej: nagle chce rozmawiać, pić, po prostu wspierać - chciałem tam być. Poza tym mam trzy siostry i brata i zasadniczo zawsze byłam spokojna co do cudu narodzin - bez zbytniego niepokoju, ale także bez jakiejkolwiek grozy, jak wielu moich przyjaciół.

Jedną z głównych zalet porodu partnerskiego jest oddzielna komora. Przynajmniej był z nami: w pierwszym szpitalu na Varvarka i całkowicie za darmo. Reszta znajduje się na ogólnym oddziale położniczym - wygląda jak pokój, w którym znajduje się sześć łóżek, to znaczy stoły macierzyńskie, na których leżą kobiety i każda z nich ma inny etap porodu. To znaczy, w jednej walce, w innej próbie, trzecia generalnie kłamie i nic nie robi, tylko patrzy, jak inni krzyczą. Obok każdej porodowej kobiety jest dwóch sanitariuszy i jedna położna, które są zajęte pisaniem niekończących się kawałków papieru - będą patrzeć co dziesięć minut: tak, dziecko wciąż nie ma, okej - i piszą coś dalej. Wszystko to może trwać godzinami. Na oddzielnym oddziale wszystko jest inne: wygląda jak warunkowa sala operacyjna, ale jednocześnie można ją przewietrzyć i jakoś zadowolić z obecności drzwi, które chronią cię przed sześcioma krzyczącymi kobietami. Wszystko to można uzyskać po prostu mówiąc, że poród nastąpi z mężem - zbierasz niezbędne certyfikaty i gotowe.

Nie zgodziliśmy się z lekarzem, chociaż oferowali nam gdzieś za 30 tysięcy, ale nie mieliśmy recepty na cesarskie cięcie, więc właśnie zatrudniliśmy doświadczoną położną. Byłem w pracy, kiedy Adele (Żona Nikity. - Uwaga autor), która w tym czasie była już w szpitalu, woda płynęła. Za namową położnej zjadłem obiad, wypiłem filiżankę kawy, kupiłem sobie dwie czekoladki (żeby moja głowa działała lepiej) i poszedłem zobaczyć się z żoną. Tam zmusili mnie do zmiany ubrania: dali mi piękny garnitur, to znaczy torbę, która jest naciągnięta na całe ciało, zapinana, a wewnątrz jesteś absolutnie w ogniu i oczywiście kapelusz na twoich włosach. Wszedłem na oddział w momencie, gdy skurcze mojej żony zaczęły się nasilać - był to moment najtrudniejszy emocjonalnie. Ponieważ walki mogą trwać bardzo długo, a ty stoisz obok swojej ukochanej kobiety, która jest bardzo kurwa i nie powinna tylko współczuć, ale pomagać emocjonalnie i fizycznie: trzymaj rękę, oddychaj z nią, wspieraj, mów dobre słowa. W tym samym czasie sam się boisz, ale próbujesz się upewnić, że nie skaleczyły jej nogi - rodzi twoją córkę. A wszystko to przypomina niekończącą się karuzelę: wstał, wziął ją za rękę, oddychał nią, powiedział coś, pocałował, pogłaskał się po głowie - walka się skończyła i usiadł. I siedzisz i myślisz: ile czasu minęło? I minęły tylko trzy minuty.


Położna bardzo zabawna próbowała pokazać mi dziecko podczas porodu, mówią, patrz, pojawiła się tam głowa, ale stałem z boku, trzymałem rękę żony i powiedział: „Nie, dziękuję, lepiej później”


Mieliśmy szczęście, skurcze były stosunkowo szybkie: o siódmej przybyłem do szpitala, o północy Adele już urodziła. Na początku chciałem być tylko w bitwach, ale po czterech godzinach zdałem sobie sprawę, że w ostatniej chwili dziwne było przejście na emeryturę. Położna bardzo zabawna próbowała pokazać mi dziecko podczas porodu, mówią, patrz, pojawiła się tam głowa, ale stałem z boku, trzymałem rękę żony i powiedział: „Nie, dziękuję, lepiej później”. Nie miałem żadnego odrzucenia, ponieważ to twoja kobieta rodzi twoje dziecko, a na koniec nie da się wszystkiego nie zaobserwować. Ogólnie rzecz biorąc, interesujące jest to, że proces porodu odbywa się w ciągu dwóch minut, a nawet mniej: położna podnosi nogi kobiety, kładzie szczególny nacisk raz, dwa - a dziecko już się urodziło. Nie ma chwili, jak w filmach amerykańskich, kiedy mówią: „Masz dziewczynę”, podają ci ją i przecinasz pępowinę jak wstążkę. Nie, po prostu patrzysz, jak położna wyciera dziecko, nakłada je na matkę, a następnie zawija. Najfajniejszą rzeczą we wspólnych porodach jest to, że dziecko jest po raz pierwszy przekazywane ojcu i od pierwszej chwili mamy związek. Moja córka została mi dana, spojrzała na mnie, pokazała język i zasnęła.

Uważam, że jeśli dana osoba jest gotowa - fizycznie, emocjonalnie, psychicznie, należy to zrobić. Wydaje mi się nienaturalne, że twoja żona z dzieckiem w żołądku zostawia cię na kilka dni, a nawet dłużej, gdzieś tam rodzi, a potem po prostu ci to pokazuje. Podawanie toreb z ciasteczkami i machanie ręką przy oknie to nie to; musisz być razem, przede wszystkim dlatego, że jest to lepsze i wygodniejsze dla twojej żony. Inni mężczyźni pytają mnie, jak poszło, odpowiadam, że wszystko jest w porządku i bardzo fajnie, aby trzymać dziecko w ramionach dosłownie zaraz po urodzeniu. Kiedy rozumieją, że urodziłem poród, wielu ma szeroko otwarte oczy. I wydaje mi się, że związek emocjonalny, który pojawia się między tobą, twoją żoną i dzieckiem, pozostaje na całe życie. Aby to zrobić, nie musisz robić czegoś superbohatera i nadprzyrodzonego, wystarczy mieć pewien zapas siły emocjonalnej i silnej woli, którą jestem pewien, że każdy ma.

Anton Ławrentiew

39 lat, producent cyfrowy


Decyzję podjęliśmy jakoś wspólnie i spontanicznie. Niczego nie czytałem ani nie patrzyłem, nie chodziłem na żadne kursy. Miałem jednego upartego znajomego, który był po prostu zachwycony porodem partnerskim, ale jego „partner” urodził dziecko albo na drzewie, w rzece, albo w jaskini - in vivo, jego zdaniem, a może , więc bardzo lubił wszystko, ale nic nie wpłynęło na moją decyzję.

Jak się okazało, nie byłem gotowy na wspólne porody. Wszystko trwało bardzo długo: najpierw siedziałem w poczekalni przez trzy godziny, czekałem na coś i żałowałem, że nie wziąłem Kindle, potem zabrano mnie na oddział, a był to tylko mały pokój bez drzwi na oddziale położniczym i wszystko, co się stało inne kobiety były słyszalne i widoczne. Spędziłem w tym pokoju pięć godzin, a wszystko, co widziałem i słyszałem, to skoncentrowany ból.

Przez pierwsze dwie godziny, dopóki skurcze nie były jeszcze intensywne, po prostu usiadłem na krześle i ******* (spierdolony. - Uwaga autor) z płaczu kobiet porodowych z sąsiedniego domu, a potem jakoś przyzwyczaił się, udało mu się spać przez około dziesięć minut. Przede wszystkim uderzył mnie kontrast między kobiecym bólem a spokojem personelu medycznego, to znaczy kobiety krzyczały, a położne spokojnie piły herbatę i profesjonalnie omawiały swoje sprawy. Oczywiste jest, że jest to dla nich strumień, ale nadal nie rozumiem, dlaczego osoba w XXI wieku powinna cierpieć nie do zniesienia. Na pewno są jakieś środki przeciwbólowe. I to jest jakaś bardzo oficjalna, bardzo patosowska pozycja na temat bólów porodowych. To jest właściwie ***** (horror. - Uwaga autor).


To z pewnością ważne doświadczenie, ale nie chciałbym tego powtarzać


W pewnym momencie straciłem poczucie czasu, jakoś wspierałem moją żonę podczas walk, ale przy takim cierpieniu to oczywiście nie pomaga penisowi. Sam poród był dość szybki, tak naprawdę nie rozumiałem, co. Dali mi krzyczące dziecko, a następnie zabrali mnie i powiedzieli: „Za darmo”. Wyszedłem i zapaliłem trzy papierosy z rzędu.

Jest to z pewnością ważne doświadczenie, ale jest mało prawdopodobne, że chciałbym je powtórzyć. Wcześniej nie miałem na myśli, że w jakiś sposób nie odnosiłem się do kobiet - oczywiście byłem bardzo dobry, ale po tym wszystkim zdałem sobie sprawę z czegoś, czego do tej pory nie potrafiłem sformułować. Kiedy patrzę w oczy nawet nieznanej kobiecie (w każdym wieku), widzę, że ona wie, co wtedy rozumiałam.

Artem Malyshev

28 lat, przedsiębiorca


Zawsze miałem wewnętrzną pewność, że podczas porodu będziemy razem i nie może być inaczej. Narodziny odbyły się na wyspie Bali, gdzie mieszkamy od jakiegoś czasu, i nie było z tym żadnych trudności: nikogo nie trzeba było powiadamiać, wystarczy przyjechać do Dżakarty ze zdjęciami i pewnym świadkiem, który jest gotowy na miesiąc po porodzie potwierdzić fakt porodu. Najtrudniejszą częścią tej procedury jest robienie nawet zdjęć dziecku, aby jego oczy były otwarte, a usta zamknięte, a wszystko inne było proste. Bardzo przyjaźni ludzie pracują w ambasadzie, łatwo też znaleźć świadka, ponieważ Rosjanie stale pomagają sobie przez półtorej godziny - a ty masz prawdziwy paszport dla swojego dziecka i akt urodzenia.

Początkowo planowali ubezpieczyć się od obecności profesjonalnej położnej, ale ostatecznie wszystko poszło tak harmonijnie i kameralnie, że byliśmy we trójkę - tylko nasza doula była z nami. Nie chcieliśmy zakłócać tego procesu, przyciągając nieznaną na zewnątrz osobę, ponieważ najważniejsze jest spokój matki, jej zdolność do relaksu. Jeśli ludzie, przestrzeń kosmiczna lub jakiekolwiek przedmioty naruszają tę sytuację, jest to nieprawda. Wraz z pojawieniem się dzieci na Ziemi przychodzi część czystej boskiej energii i tylko w naszej mocy jest pomóc im wzrastać, rosnąć zdrowo, silnie i inteligentnie lub niszczyć ich talenty swoimi lękami. Dlatego musimy starać się upewnić, że ich przybycie do naszego świata jest prawidłowe.

Byłem blisko iz powrotem, z przerwami na sen, ale w tej samej przestrzeni, aby w każdej chwili móc się obudzić i pomóc. Pomagałem się zrelaksować, czytałem modlitwy, śpiewałem mantry, włączałem kojącą muzykę - ogólnie starałem się, aby przestrzeń była jak najbardziej sprzyjająca harmonizacji i pokojowi. Zapewniłem matkę, która była w innym pokoju, przyniosła wodę, zrobiła masaż, a na koniec zabrała dziecko. Przyznaję, że nie byłem gotowy na tę chwilę i uważam, że obiektywne przygotowanie się na to jest fizycznie niemożliwe; ci, którzy mówią coś przeciwnego, prawdopodobnie będą przebiegli. Moment narodzin jest magicznym procesem podobnym do jakiejś potężnej praktyki duchowej; to prawdziwy dotyk czegoś wyższego, po którym wciąż jesteś w euforii, miłości i pozytywnie przez kilka dni.


Ważne było dla mnie, aby przeżyć ten moment z godnością, poczuć sytuację, zrozumieć, że wszystko jest pod kontrolą i że jestem gotowy wziąć na siebie odpowiedzialność, a nie siedzieć w omdleniu i strachu


Nie sądzę, żeby były na to przygotowania. W drodze do samego porodu dzieje się wiele rzeczy związanych z wewnętrzną pracą nad naszymi szablonami, obawami i tak dalej. Cały urok polega na tym, że jest to coś dużego i potężnego, co naprawdę Cię transformuje, a nie tylko egzamin, na który się przygotowywałeś: przyjdź i zdaj.

Ta transformacja jest najważniejsza w takim doświadczeniu. Ważne było dla mnie, aby przeżyć ten moment z godnością, poczuć sytuację, zrozumieć, że wszystko jest pod kontrolą i że jestem gotowy wziąć na siebie odpowiedzialność, a nie siedzieć w omdleniu i strachu. To jest jak armia lub biznes, kiedy realizujesz swój projekt, jesteś odpowiedzialny za innych ludzi, formułujesz dla nich zadania, tworzysz miejsca pracy i motywującą atmosferę.

To niesamowite doświadczenie życiowe dla każdej osoby, dlatego polecam mężczyznom, aby tego nie odmawiali. Nie bierz w tym udziału - jak nigdy przedtem w życiu, idź do poważnej pracy, gdzie naprawdę możesz czegoś nauczyć. Żartuję jako żart, ale teraz zacząłem rozumieć ludzi, którzy tatuują się z datą urodzenia dziecka, ponieważ ten moment jest najsilniejszy w moim życiu.

Popularne Wiadomości

Kategoria Osobiste doświadczenie, Następny Artykuł

Wygląd: Ilya Shalyov, szef kuchni Ragout
Styl

Wygląd: Ilya Shalyov, szef kuchni Ragout

Raz w tygodniu redakcja fotografuje jednego ze znajomych mieszkańców miasteczka na ulicy i jednocześnie prosi, aby powiedzieć, jakie marki ma na sobie, gdzie je kupił i gdzie woli kupować ubrania. Dzisiaj Ilya Shalyov została bohaterem kolumny „Appearance” - sfotografowaliśmy go na 2. ulicy Brest, obok gastro-kawiarni Ragout.
Czytaj Więcej
Mniej znaczy lepiej: gdzie kupić Fred Perry Polo
Styl

Mniej znaczy lepiej: gdzie kupić Fred Perry Polo

Narzekanie na ceny w Moskwie od dawna jest nawykiem: ktoś obwinia wysoką stawkę czynszu, inni są pewni chciwości właścicieli. Tak czy inaczej, to samo w różnych sklepach może kosztować inaczej, podwoić lub potroić koszt w oryginalnym sklepie za granicą. Życie wokół kontynuuje serię o tym, gdzie kupić opłacalne.
Czytaj Więcej
Mieszkanie tygodnia (Petersburg)
Styl

Mieszkanie tygodnia (Petersburg)

Właścicielem jest Pavel, specjalista IT. Pokoje: 3 Metryczne: 70 m kw. Pułapy: 2,7 m. Kilka lat temu Pavel kupił czteropokojowe mieszkanie w starym funduszu w pobliżu stacji metra „Ligovsky Prospekt”. Była w ruinie, więc naprawy musiały być gruntowne. Zaczęliśmy od przebudowy na dużą skalę: wyburzyli prawie wszystkie ściany i zbudowali nowe, połączyli kuchnię z salonem i przenieśli łazienkę.
Czytaj Więcej