Filmy tygodnia

Dobry zły jad, czarny klanowiec i kwas

TEKST: Alice Taiga

Jad

Dyrektor: Ruben Fleisher

Obsada: Tom Hardy, Michelle Williams, Jenny Slate

Bardzo zabawne (bez względu na oceny) Marvel z Tomem Hardy - „Pokój” z filmu o superbohaterach

Dziennikarz telewizyjny Eddie Brock (Tom Hardy) przeprowadza wywiad z młodym naukowcem i filantropem, który poświęcił ostatnie kilka lat na leczenie raka i przedłużanie życia pacjentów z rakiem. Plotka głosi, że badani w swoich eksperymentach umierają jak muchy - i zadając niewygodne pytania w wywiadzie, Brock traci pracę, wprowadza swoją żonę (Michelle Williams) i wyprowadza się z mieszkania do prawdziwej dziury. Po pewnym czasie naukowiec z laboratorium (doskonała Jenny Slate) wychodzi do Eddiego, który na własne oczy widział śmierć kilku eksperymentalnych podmiotów. Wyjaśnia prawdziwe znaczenie eksperymentu - krzyżować obcą substancję z niezdrową osobą, leczyć i wielokrotnie zwiększać jej potencjał, a następnie przenieść się z dala od zginającej się Ziemi. Lepka substancja o obcych nawykach i zębach nie zakorzenia się w każdym ciele - kosmita potrzebuje idealnego gospodarza. Staje się Eddie - z jednej strony po prostu nie ma dokąd pójść, z drugiej - wewnętrzny głos Jadu pomaga Eddiemu radzić sobie z codziennymi problemami: od irytujących prześladowań po zwątpienie. Venom ma również swój własny interes - wracać w kosmos, współpracując z innymi kosmitami. Odrapany, śpiący i zawsze głodny, Eddie zaczyna bardzo niepokoić swojego byłego, a ona przyciąga nowego chłopaka - spokojnego faceta i doskonałego chirurga, który odpowiedzialnie analizuje i ogólnie próbuje wyciągnąć ostatniego pana młodego swojej dziewczyny z otchłani samozagłady i schizofrenii.

Nie wiadomo, co dzieje się z „Venom” w Rotten Tomatoes: autorski film „Welcome to Zombieland” jest jednym z najśmieszniejszych (choć prawdopodobnie nieświadomie - nazywa się go już klasycznym dobrym złym filmem), pomysłowych i sensownie zebranych gier akcji we wszechświecie Marvela . Przede wszystkim dzięki urokowi aktorów i dziesiątkom naiwnych gagów, pracujących raczej przypadkiem i dlatego nie zdradzających zimnych kalkulacji, jak w innych najnowszych filmach MCU. Czego tu nie ma, to heroiczny patos i długie bitwy, które zwykle chcesz odciąć na pół godziny. Hardy robi niewiarygodne - obraca się wokół własnej osi, walczy z powietrzem, moczy się w akwarium (cała sala naprawdę leży na scenie w restauracji), zjada zgniłego kurczaka i gryzie głowę małego psa - tak jak jaszczurka Mad Max. Rozmowy z alter ego najeźdźcy od dawna nie są lepsze - jako twardy trener i starszy przyjaciel symbiont Venom szepcze zło i uczciwe rzeczy o tym, jak świat jest ułożony. Małe loki fabuły - od konfliktu z hałaśliwym sąsiadem do rabunku w sklepie - są interesujące do obejrzenia, a bez dziesięciu minut dwie godziny tego, ogólnie rzecz biorąc, dziecinnego i zabawnego spektaklu, wydają się idealną winną przyjemnością przynajmniej przez ten miesiąc. Nadszedł czas, aby strzelać do złoczyńców właśnie tak - łatwo, nieostrożnie, z łagodnym uśmiechem, a Tom Hardy jest naprawdę wszechmocny i rozbrajająco zabawny, chociaż niewielu wątpiło w to po „Najbardziej pijanej dzielnicy świata” i „Legendach”.


Oglądać? Tak

„Czarny klan”

Dyrektor: Spike Lee

Obsada: John David Washington, Adam Driver, Laura Harrier

Inteligentny, aktualny i ząbkowaty nowy Spike Lee o czarnym glinie, który infiltrował Ku Klux Klan

Colorado Springs, połowa lat 70. Na lokalnym posterunku policji znajduje się baner: „Oferujemy pracę mniejszościom”. Afroamerykański Ron (John David Washington), po absurdalnym wywiadzie, podejmuje monotonne zadanie w archiwum. Wydawałoby się, że lód się złamał, a walka o prawa obywatelskie nie minęła bez śladu, ale w pracy są rasistowskie kozy. Próbują zidentyfikować samego Rona w departamencie walki z narkotykami, a następnie w lokalnym związku studentów z hasłem Czarna Moc. Tam zakochuje się w liderce związku studentów Patrice (Laura Harrier): nosi odznakę z Angelą Davis, organizuje demonstracje i nosi czarny skórzany płaszcz. Pewnego razu, gdy tęskni za pracą, Ron dzwoni do lokalnej filii Ku Klux Klan w gazecie z prośbą o przyjęcie go: trudno go odróżnić od białego policjanta z akcentem. Ron bierze swojego Zimmermana Żyda (Adama Drivera) za swojego partnera: jest białą twarzą podczas osobistych spotkań z klanami i prawdopodobnie udaje, że jest śmieciem w kraciastej koszuli. Komunikując się ze skrajnie prawicowymi i sympatycznymi Czarnymi Panterami, Ron jest zdezorientowany: jest naprawdę zdenerwowany niezdolnością czarnych i białych do porozumienia, a co najważniejsze, chce po prostu pracować dla dobra Ameryki, a nie być w centrum nowej wojny domowej.

Ostatnie pięć minut tego absurdalnego filmu z inspirującym zakończeniem - film dokumentalny z pokazów ultra-prawych i poplamionych łzami twarzy na procesjach Black Lives Matter: przez 40 lat, według Spike Lee, który filmował z lat 70., tak naprawdę nic się nie zmieniło. Historia detektywa Rona jest prawdziwa, a jeden z głównych oskarżonych w jego policyjnych wspomnieniach ma błyskać pod koniec filmu jako lider ruchu białej supremacji. „Czarny Klanowiec” - gorzki i szczery film - jest pełen charyzmatycznych bohaterów, zmuszonych do rozplątywania nie zaparzonej przez nich owsianki. Poszukiwania i brutalność policji, zamknięte spotkania i kościelne rytuały, afroamerykańskie dyskoteki i film „Narodziny narodu” - Spike Lee rozdziela wszystko, co zostało powiedziane i kręcone na temat rasizmu na kilka warstw, bez przeciążania historii. Funky gra tutaj i rozmawia o Pam Grier, pamięta rasistowską edukację swoich rodziców i flirtuje na spotkaniach politycznych, żartuje z broni i podpala krzyże. Film Lee, podobnie jak wszystkie jego ostatnie wypowiedzi, mówi bezpośrednio o epoce Trumpa i utraconych pozycjach zajmowanych (lub wciąż nie zajmowanych) przez mniejszości w wyniku krwawej walki. Wraz z ostatnim „Chirakiem” to bardzo bezpośrednie i surowe stwierdzenie przeciwko ksenofobii, zapakowane w lekkie opakowanie i guzek w gardle przy końcowych napisach może być niespodzianką.


Obejrzyj: Tak

„Kwas”

Dyrektor: Alexander Gorchilin

Obsada: Philip Avdeev, Alexander Kuznetsov i inni

Rosyjski dramat pokoleniowy od studenta Kirilla Serebrennikova

W wyniku złej podróży przyjaciel Sashy i Petita (Filipp Avdeev i Alexander Kuznetsov) wyskoczył z balkonu wspólnego mieszkania: nie tylko próbowali go uspokoić, ale także zachęcili - „jeśli chcesz skakać, skakać”. Na pogrzebie Petya kłóci się z matką zmarłego („Co wiesz o swoim synu?”), A wieczorem rozpuszcza się w niejasnej orgii z przyjacielem-artystą. Artysta zajmuje się polewaniem postaci oślepionymi przez ojca pionierami, obserwowaniem ich rozkładu, a następnie oszczędnym sprzedawaniem ich wpływowym klientom. W jego świecie sztuka współczesna jest dobrze kupiona i może nawet zapewnić autorowi eleganckie studio i modelki, które są gotowe do snu w ten sposób, nie odszyfrowując nazwisk. Następnego ranka, albo z powodu marnotrawstwa, albo z ogólnej impotencji, Petya pije kwas z plastikowej butelki, trafia do szpitala i traci głos. Od tego momentu inicjatywę w ich parze przejmuje Sasha, która potrzebuje także nowej szczerości, sensu życia i oczywiście miłości. Edukacyjnie oświecona matka (Alexandra Reben) przyjechała do Sashy z Kambodży, która narzeka na całkowitą nieskuteczność medytacji w Moskwie: miasto pije wszystkie soki, a syn tylko rozczarowuje. Pozostali aktorzy Cyryla Serebrennikowa są rozproszeni w drugoplanowych rolach, ale bez słów Petya i zdezorientowana, rozmowna Sasha starają się zepsuć Moskali z 2010 roku. Przed nami, jak wyjaśnia zwiastun, jest kolejne zagubione pokolenie, dla którego rodzice stworzyli doskonale komfortowe warunki i wszyscy są wściekli - albo z powodu tłuszczu, albo z prostej ludzkiej własności, zawsze chcą więcej.

Przypadek, gdy chcesz pocieszyć debiutanta i poklepać go po ramieniu, ale dziesiątki fałszywych momentów „Kwasu” zniechęcają to do polowania. Dramat Walerego Pecheikina, wystawiony przez jednego z najbardziej charyzmatycznych aktorów Centrum Gogola Aleksandra Gorchilina (grał postać o imieniu Punk, aluzję do Aleksandra Panowa Panowa, latem, darmową biografię Naumenko i Tsoia), oparty jest na bezpodstawnych uogólnieniach. Każde oświadczenie jest narysowane, aby wydrukować na plakacie lub wykonać ironiczny nadruk na koszulce: jak śpiewa Monetochka, „cała twoja młodość to napis na koszulce”. Dobre szczere uwagi i chemia między głównymi bohaterami znikają, gdy ramka jest wypełniona kliszami: babcia z kotletami, nawrócona matka, inna matka z załamaniem nerwowym przy grobie, niezdolna artysta i ponure orgie nakręcone w zimnych barwach. Wydaje się, że autorzy muszą zrozumieć, kogo kręcą, ale „Kwas” w dziwny sposób okazał się nieuważny, a jeśli szerzej - reakcyjny, starczy, ospały i otyły, jak każdy komentarz mizantropowy. Beznadziejność to epoka hubki, iPhone'ów, parku Zaryadye i muzeów sztuki współczesnej - w ten sposób źli sąsiedzi, duszni mieszkańcy świergotu i starsze kobiety na ławkach zwykle widzą młodych ludzi.


Oglądaj: Nie


Cover: „UPI”

Popularne Wiadomości

Kategoria Filmy tygodnia, Następny Artykuł

Problem tkwi w kodzie: Gdzie znaleźć rozsądnych programistów
Zarządzanie

Problem tkwi w kodzie: Gdzie znaleźć rozsądnych programistów

Sharif Karmo Założyciel GetShopApp Rok temu naszym celem było stworzenie dobrego zespołu technicznego: wymagało to pięciu starszych programistów. Zaoferowaliśmy konkurencyjne warunki: wynagrodzenie rynkowe w wysokości 100 000-150 000 rubli i udział w programie opcji. Zaczęliśmy od tradycyjnej ścieżki: opublikowaliśmy wakat na wyspecjalizowanych stronach i zaczęliśmy przeglądać ciekawe CV.
Czytaj Więcej
Włam się: jak pompować ciało i mózg przy użyciu teorii naukowych
Zarządzanie

Włam się: jak pompować ciało i mózg przy użyciu teorii naukowych

W serii Doliny Krzemowej jeden z bohaterów przyznaje, że pracę z 48 godzinami pracy bez przerwy pomaga zestaw sody Mello Yello, ciasteczka Oreo i garść tabletek Adderal. Psychostymulanty - w tym przypadku kofeina, cukier i różnorodne amfetaminy - są integralną częścią życia wielu pracoholików. Najczęściej są podejmowane impulsywnie, na przykład podczas sesji lub nagłego wypadku w pracy.
Czytaj Więcej