Ciekawe

Życie wokół zegarków „Marsjański” z udziałem badaczy MIPT

„Martian” Ridleya Scotta rozpoczął się w rosyjskich kinach w zeszłym tygodniu - adaptacja bestsellerowej książki Andy'ego Weira o astronaucie, który przeżył sam na Marsie. Naukowcy nazwali ten film bardzo realistycznym z naukowego punktu widzenia, a dziennikarze ponownie mówili o zauważalnym trendzie kosmicznym w popkulturze. Życie wokół obejrzało zdjęcie wraz z naukowcami z MIPT Laboratory for Planetary Atmospheric Infrared Spectroscopy w Moskiewskim Instytucie Fizyki i Technologii w celu omówienia wiarygodności fabuły, perspektyw eksploracji Marsa przez człowieka oraz wpływu kina na publiczne zainteresowanie przestrzenią.

Tekst zawiera spoilery.

Artyom Klimchuk

Badacz, Laboratorium Spektroskopii w Podczerwieni Atmosfer Planetarnych, MIPT o wysokiej rozdzielczości

Vladimir Semenov

Badacz, Laboratorium Spektroskopii w Podczerwieni Atmosfer Planetarnych, MIPT o wysokiej rozdzielczości

Wróżka Oleg

absolwent Laboratorium Projektowania Komputerowego MIPT

KLIMCHUK: Podobał mi się Marsjanin. Warto szukać przynajmniej ze względu na humor.

Nasiona: Długo się nie śmiałem z kina.

KLIMCHUK: Wiarygodność w takich filmach to złożony problem. Oczywiście są bardzo poważne błędy, ale moim zdaniem jest ich niewiele i można im wybaczyć. Największy błąd związany jest z gałkami ocznymi - burzą piaskową na Marsie.

Nasiona: Na Marsie bardzo rzadka atmosfera i burze o takiej mocy są niemożliwe.

KLIMCHUK: Ciśnienie tam jest 150 razy mniejsze niż na Ziemi. Z zarejestrowanymi najsilniejszymi burzami prędkość wiatru osiąga 20, z siłą 30 metrów na sekundę. Przy marsjańskich siedmiu milibarach ciśnienia atmosferycznego to nie wystarczy, nawet powalić człowieka, a tym bardziej obalić statek kosmiczny. Fabuła tutaj jest odcinkiem. Nie miałem żadnych innych poważnych niezgody.

Nasiona: O ile mi wiadomo, autor książki rozpoznał to pominięcie. Jeśli chodzi o ważność naukową, istnieją rozbieżności w bardziej szczegółowej książce. Z jednej strony była krytykowana za ten szczegół, powiedzieli, że nie ma tak wielu walorów artystycznych. Z drugiej strony, moim zdaniem, niektóre ważne szczegóły zostały pominięte. Na przykład w filmie Mark Watney stale mówi, że jest kujonem. Ale w końcu, zgodnie z książką, wszyscy astronauci mają dwie specjalności. A jego pierwszą specjalnością jest inżynier. Prawie wszystkie decyzje, które podjął w książce, są szczegółowo opisane i potwierdzone obliczeniami, w których można znaleźć błędy, ale ogólnie wszystkie są wiarygodne. Oczywiste jest, że trudno je dopasować do formatu filmowego, ale nadal poleciłbym wszystkim przeczytanie książki.

KLIMCHUK: Jeśli chodzi o potrzebę kolonizacji Marsa, środowisko naukowe dzieli się na dwa obozy. Wielu naukowców twierdzi, że kolonizacja Marsa nie ma sensu, ponieważ jest ekonomicznie i ogólnie niepraktyczna. Odkrywaj Marsa z łazikami (Mars Exploration Rover - program NASA do eksploracji Marsa za pomocą mobilnych łazików. - Uwaga czerwony.), które są tam uruchamiane co kilka lat, jest znacznie prostsze. Ale mam inny punkt widzenia: wysłanie osoby na Marsa będzie miało znacznie większy efekt naukowy niż wystrzelenie dwudziestu łazików. Fakt, że człowiek będzie na Marsie i dość często, w zasadzie, jest nieunikniony. Ile lat to kolejne pytanie.

Nasiona: Jeśli się nie mylę, czy film jest o latach trzydziestych?

FAIRY: Możesz obliczyć. W kilku scenach opowiadają o misji Pathfindera 97 rokuMam na myśli misję badawczą NASA Mars Pathfinder, podczas której Mars badano na stacjonarnej stacji marsjańskiej i łaziku Sojorner - Uwaga czerwony.), a jego uczestnicy biorą udział w filmie - co oznacza, że ​​nie jest to bardzo odległa przyszłość.

KLIMCHUK: Jak wiesz, skoro planety poruszają się wokół Słońca, możesz lecieć na Marsa nie wtedy, kiedy chcemy.

Nasiona: Optymalne okno do lotu na Marsa otwiera się mniej więcej raz na dwa lata - a dokładniej co 26 miesięcy. To znaczy, kiedy lot na Marsa jest najbardziej korzystny z punktu widzenia trajektorii położenia orbity Ziemi.

KLIMCHUK: NASA również ostrożnie mówi, że wyślą mężczyznę na Marsa w latach trzydziestych. Ale wracając do mojej starej myśli: jest to nieuniknione. Badanie nieodkrytych jest w naturze ludzkiej. Tak badano Północ wcześniej - wydawałoby się, kto potrzebuje Północy? Tam jest zimno, nic tam nie będzie rosło. Ale wyprawy na Biegun Północny były potrzebne po prostu dlatego, że nigdy wcześniej nie były. Gdy nasi przodkowie badali niezbadane zakątki Ziemi, planety Układu Słonecznego pozostały dla naszych i przyszłych pokoleń.

Nasiona: Z drugiej strony program kolonizacji Marsa i ucieczki człowieka na Marsa stanowi wyzwanie dla ludzkości. Wymaga rozwiązania takich problemów, z którymi rzadko spotykamy się w życiu codziennym. A teraz na świecie nie ma wielu zespołów, które mogłyby je rozwiązać. Może nawet nie wyobrażamy sobie tych zadań, ale lot Gagarina w kosmos i wystrzelenie satelity wydawały się kiedyś fantastyczne, ale teraz nie wyobrażamy sobie życia bez satelitów. Ale w zasadzie wszystkie technologie pokazane w filmie, w jakiejś formie, już istnieją lub pojawią się w najbliższej przyszłości.

KLIMUK: Nie zapominaj, że lot na Marsa jest bardzo drogi. Nie możesz usiąść i latać jak księżyc. Konieczne jest zbudowanie statku na orbicie, który stanie się pośrednią bazą między Ziemią a Marsem. Ten sam statek powinien znajdować się na orbicie Marsa. Aby je zbudować, potrzebujemy więcej niż jednej, a nie dwóch, a nie trzech wyrzutni z Ziemi. Wcześniej musisz wysłać wiele ton ładunku na Marsa. W całkowitej złożoności - dziesiątki startów na jeden lot na Marsa.

FAIRY: Niedawno uczestniczyłem w debacie naukowej na temat znaczenia kolonizacji Marsa i jego strategicznego wdrożenia w ciągu najbliższych 25 lat. Mój zespół opowiadał się za kolonizacją, której doradzał astrofizyk Boris Stern. Zrobiliśmy przybliżony szacunek na podstawie ciekawości (Łazik marsjański analizuje marsjańskie gleby i atmosferę od 2012 roku. - Uwaga wyd.), który kosztował 2,5 miliarda USD (warto było zarobić około 1,5 miliarda USD, a 1 miliard USD wysłał tonę swojej wagi na Marsa). Oznacza to, że wysłanie jednej tony ładunku na Marsa kosztuje miliard dolarów. Może jeśli umieścisz go w strumieniu, wysyłanie stanie się tańsze. Ale musisz rzucić tam kilka wstępnych przepisów.

KLIMCHUK: Faktem jest, że nowoczesna przestrzeń jest generalnie bardzo droga. Jeśli przemysł kosmiczny zmniejszy koszty startu dziesięciokrotnie, wówczas prawdopodobieństwo przelotu na Marsa znacznie wzrośnie.

FAIRY: Czy możesz początkowo rzucić tam trochę materiałów? Na przykład jakiś napompowana drukarka 3D, aby ludzie robili coś dla siebie.

KLIMCHUK: To raczej fantazja. Nie ma takich technologii.

FAIRY: Cóż, mówimy o latach 30-40. 15 lat temu nikt nie mówił o drukarkach 3D w ogóle.

KLIMCHUK: Oczywiście istnieje również problem promieniowania na Marsie - jeśli będziemy postępować zgodnie ze standardami zatwierdzonymi przez rosyjskie Ministerstwo Zdrowia. W porównaniu z nimi promieniowanie na Marsie jest o kilka rzędów wielkości wyższe. Jeśli dana osoba żyje na Marsie przez kilka lat, prawdopodobieństwo zachorowania na niego znacznie wzrośnie.

Nasiona: Oznacza to, że bohater Matt Damon na Ziemi może zarazić się rakiem.

KLIMCHUK: Powiedzmy po prostu: ludzie nie umierają z powodu tej dawki promieniowania i jest mało prawdopodobne, aby jutro zachorowali na promieniowanie, ale oczywiście będą mieli później pewne problemy zdrowotne. Lepiej jest rodzić dzieci przed takimi lotami.

Ponadto w filmie astronauci chodzą w bardziej pompowanych skafandrach, które jeszcze nie istnieją. Na Marsie niskie ciśnienie atmosferyczne - od pięciu do siedmiu milibarów - i ich skafandry kosmiczne muszą utrzymywać to ciśnienie na ludziach. Z drugiej strony, zwykły skafander kosmiczny również nie zostanie z niego oderwany, ciśnienie w jednej atmosferze nie jest duże. Na Ziemi mamy do czynienia ze znacznie większymi różnicami. Różnica między Ziemią a Marsem w jednej atmosferze przypomina różnicę między ciśnieniem na ziemi i pod wodą na głębokości dziesięciu metrów.

FAIRY: Czy Watney naprawdę mógł uzyskać wodę z gleby?

KLIMCHUK: Woda jest obecna w glebie marsjańskiej w stanie stałym, jak lód. Gdzieś jest mniej, gdzieś więcej - musisz spojrzeć na mapę Marsa, aby zrozumieć, ile jest tam wody. Ale faktem jest, że nadal musisz podgrzać tę wodę i zrobić palnik. Bohater znalazł sposób na zrobienie tego za pomocą hydrazyny.

Nasiona: Musisz zrozumieć, że hydrazyna jest bardzo toksyczną substancją, i aby przeprowadzić tę reakcję w sposób czysty, aby sto procent hydrazyny zareagowało w marsjańskich warunkach, musisz być chemikiem. Istnieje wysokie prawdopodobieństwo infekcji tego modułu.

KLIMCHUK: Woda na Marsie została odkryta w latach 60. ubiegłego wieku. W stanie płynnym nie może istnieć pod ciśnieniem lokalnym. Tylko jeśli znajduje się głęboko pod ziemią, gdzie ciśnienie atmosferyczne jest wyższe niż na powierzchni.

Ponadto na Marsie występuje również bardziej przebiegła sezonowość - wynika to z faktu, że atmosfera tam, w zależności od pory roku, częściowo zamarza i wytrąca się. Ponadto pory roku różnią się ciśnieniem atmosferycznym. Na Ziemi ciśnienie jest praktycznie niezależne od sezonowości: około 760 milimetrów plus lub minus. Na Marsie ciśnienie jest w dużym stopniu zależne od pory roku, ponieważ dwutlenek węgla, który tworzy atmosferę, spada zimą w postaci obfitych opadów śniegu. Dwutlenek węgla w atmosferze staje się mniejszy, w wyniku czego ciśnienie również staje się mniejsze. Jeśli chodzi o temperaturę, zwykle jest poniżej zera. Ale Mars charakteryzuje się bardzo dużymi różnicami temperatur z powodu braku efektu cieplarnianego.

FAIRY: W końcu był taki moment, kiedy Watney siedział w skafandrze bez skafandra - było mu wyraźnie zimno.

KLIMCHUK: Na Marsie może wynosić minus 30, może minus 50, a nawet minus 100 stopni Celsjusza. Podobnie jak na Ziemi jest klimat i można go badać. Co więcej, jeśli klimat Ziemi jest bardzo złożony, trudno jest zbudować jego model matematyczny, wówczas klimat marsjański jest znacznie prostszy. Pod tym względem Mars jest dobrym poligonem doświadczalnym do opracowywania metod naukowych.

Nasiona: Jakie problemy może napotkać bohater Matt Damon? Być może dystrofia mięśniowa? Z uwagi na fakt, że Mars jest mniej przyciągany - 38% ziemskiej grawitacji.

KLIMCHUK: Nie stanowi to problemu, dopóki nie poleci na Ziemię: atrofia mięśni tam.

FAIRY: Ale po powrocie na Ziemię pierwszego dnia czuje się dość pewny siebie.

KLIMCHUK: Tam jest już dobrze nakarmiony. Widać, że nakarmił, że nie minął dzień, ale znacznie więcej. Może zjadł podczas lotu na statku. Problem, przed którym naprawdę stoi Matt Matt Damon, polega na tym, jak bardzo ucierpiało jego zdrowie w wyniku tego samego promieniowania marsjańskiego. Inne problemy oczywiście związane są z jego samotnością na Marsie. Trudno mu byłoby nie stracić zmysłów. Chociaż miał zwierzaka, jeśli zauważyłeś - małego łazika. Najwyraźniej rozmawiał z nim, jak Robinson i piątek.

Nasiona: Być może pamiętnik pomógł mu nie stracić rozumu - pewnego rodzaju słuchacza. Nagrał się na wideo, żeby się dobrze bawić.

KLIMCHUK: Oczywiście prawdopodobieństwo pozytywnego wyniku takiej misji w rzeczywistości byłoby zerowe. Jesteś sam na Marsie, nie masz nic do roboty poza słuchaniem głupiej muzyki. A facet ma po prostu ogromne szczęście. Kiedy jego krew wypłynęła, upiekła i zamknęła dziurę w skafandrze - są to przypadki, w których kula uderza w krzyż lub iPhone'a. Ale film nie jest o tym.

Wróżka: Ogólnie rzecz biorąc, fabuła filmu jest podobna do „Robinson Crusoe” lub „Saving Private Ryan”. W „Szeregowym Ryanie”, jeśli pamiętasz, uratowali także bohatera Matta Damona. Można powiedzieć, że Mars jest mniej agresywny niż naziści: tutaj nikt nie umarł od ratowników, a większość tam zmarła.

KLIMCHUK: Wydaje mi się, że porównanie „marsjańskiego” z „międzygwiezdnym” i „grawitacją” nie jest do końca poprawne. Bardzo różne filmy, mimo że tam i tam - przestrzeń. Ale działa bardziej jako środek przekazywania pomysłów. Możesz porównać „Marsjanina” z „Grawitacją”, ale w „Grawitacji” było zbyt wiele ławic, trudno było poważnie patrzeć. „Marsjański” jest postrzegany znacznie łatwiej. Interesujące jest to, że jeśli pojęcie „kujona” nie jest postrzegane jako osoba, która zajmuje się roślinami, ale jako osoba, która wie wiele rzeczy i dobrze studiowała w instytucie, to krótka moralność filmu ma być kujonami. Uratuje cię.

Nasiona: W tej moralności i książkach w filmie jest trochę naoliwiona.

KLIMCHUK: Jest tam bardzo dobre zdanie. Kiedy bohater uświadamia sobie, w jakiej beznadziejnej sytuacji się znajduje, mówi: „Nauka mnie uratuje”. Podziękowania dla Ridleya Scotta za to, że w końcu usłyszał o tym w filmach. Wydaje się, że społeczeństwo zaczęło zapominać, że wszystko, z czym teraz żyjemy - ciepłe ubrania, muzyka, naczynia i cokolwiek innego - są osiągnięciami nauki. I nie tylko Mars, ale Ziemia jest również agresywna: spróbuj wyjść dzisiaj, do zera stopni, na ulicę i wytrzymaj do rana. Nauka ratuje nas nie tylko na Marsie, ale także na Ziemi.

Nasiona: Widzę w tym związek z międzygwiezdnym: tam też fizyk teoretyczny uratował ludzkość. W końcu często pojawia się pytanie, co robią teoretycy w ogóle, dlaczego potrzebujemy zderzacza, który kosztuje miliardy i tak dalej.

KLIMCHUK: Konieczne jest uzbrojenie się w wiedzę, aby w takim przypadku można było zmierzyć się z podobnymi problemami. To nauka sprawia, że ​​nasze życie jest wygodniejsze i wygodniejsze.

KLIMCHUK: Nawiasem mówiąc, przygotowywana jest wspólna rosyjsko-europejska misja marsjańska do uruchomienia. Jest dwuetapowy, pierwszy etap to marzec 2016 r. Będzie obejmować orbitera marsjańskiego (wielofunkcyjna stacja międzyplanetarna. - Uwaga czerwony.) oraz demonstracja lądowania na Marsie. Drugi etap - 2018 r., Który prawdopodobnie stanie się rokiem 2020 - to misja, która dostarczy europejskiego łazika na Marsa. Łazik ma wylądować na rosyjskiej platformie do lądowania. System lądowania łazika jest również rosyjski, a łazik jest europejski. W szczególności wykonujemy urządzenia M-DLS dla platformy lądowania. Zostaną one umieszczone na platformach do lądowania w celu zbadania składu molekularnego marsjańskiej atmosfery w ciągu jednego roku marsjańskiego.

FAIRY: Czy teoretycznie może być tak, że część sprzętu pokazanego w filmie została stworzona przez Roscosmos? Niektóre urządzenia, które robimy najlepiej ze wszystkich i bez których planeta nie może.

KLIMCHUK: Co dziwne, tak. Istnieje grupa naukowców Igor Mitrofanov, który pracuje w dziedzinie badań kosmicznych i tworzy detektory neutronów. Detektory te są obecne na każdej misji marsjańskiej, czy to europejskiej, czy amerykańskiej. Korzystając z tego konkretnego detektora, wiemy na przykład, ile lodu wodnego znajduje się na Marsie. Nie wiem, czy wiemy tylko, jak je wykonać, ale fakt, że rosyjskie detektory są w amerykańskich mediach, jest faktem. Przyszła wyprawa również nie obejdzie się bez instrumentów tego typu. Rosja może być dumna z wąskiego segmentu. Miejmy nadzieję, że nasz zespół będzie miał z czego być dumny w 2021 roku.

KLIMCHUK: Jeśli chodzi o najnowsze filmy science fiction, to trzy razy poszedłem do Interstellar.

Nasiona: Mam dwa lata

KLIMCHUK: Naprawdę go lubiłem. W Interstellar jest tak wiele błędów naukowych, mimo że doradza im Kip Thorne (Amerykański fizyk, specjalista w teorii grawitacji i jeden z autorów idei międzygwiezdnej. - Uwaga czerwony.), ale prawie wszystko można wybaczyć dla tego filmu.

Nasiona: Podejrzewam, że tam był. Kip Thorne powiedział: „To niemożliwe!” A reżyser powiedział mu: „Tak, ale musisz pokazać to ludziom”. I ten: „Okej, Chris”.

KLIMCHUK: Moi przyjaciele, którzy nie są związani z nauką, po prostu zaczęli chodzić więcej do filmów science fiction, ponieważ powiedziałem im: „Chłopaki! Musisz iść do Międzygwiezdnego”. Istnieje oczywiście trend do filmu o kosmosie, ale interesujące jest to, ilu więcej studentów w MIPT stanie się z tego powodu.

FAIRY: Jest mało prawdopodobne, aby nastąpiły jakiekolwiek poważne zmiany z powodu filmu. Na przykład Lev Zeleny, dyrektor IKI RAS, powiedział, że chce się zaangażować w kosmos po ucieczce Jurija Gagarina. Kiedy więc człowiek wyląduje na Marsie, naprawdę nastąpi skok zainteresowania w kosmosie, ale na razie - nie.

Nasiona: Mój przyjaciel postanowił zostać inżynierem po przeczytaniu Tajemniczej wyspy.

KLIMCHUK: Efekt jest oczywiście taki. Niedawno odwiedziłem moich rodziców i zgarnąłem pudełko książek dla dzieci, które rodzice czytali mi jako dziecko. Nieoczekiwanie znalazła się wśród nich książka „Ziemia i niebo”, w której język dzieci mówi o Księżycu, Marsie, Jowiszu, konstelacjach - oczywiście tego już nie pamiętam. Może wszystko określiła w moim życiu? Oczywiście każdemu science fiction można wybaczyć niedokładność na korzyść uroku. Czytając mu Solaris Lemara, wybaczasz mu myślący ocean i stabilną orbitę podwójnej gwiazdy? Pożegnanie z nimi do piekła. Bez tego praca jest znacząca. Można tego wybaczyć, gdy fantastyka naukowa nie jest celem samym w sobie, ale środkiem przekazywania pomysłów i myśli. W przypadku gwiazd międzygwiezdnych i marsjańskich jest to z pewnością prawda.

ZDJĘCIA: klatki z filmu „Marsjanin”

Popularne Wiadomości

Kategoria Ciekawe, Następny Artykuł

Sąd spożywczy LavkaLavka, Green Dog Cafe, kolacje w Saxon + Parole
Odkrycie tygodnia

Sąd spożywczy LavkaLavka, Green Dog Cafe, kolacje w Saxon + Parole

Bigrib "45 równolegle" ADRES: Tsvetnoy Boulevard, 15, s. 1 OFICJALNY TRYB PRACY NA STRONIE: pon.-pt., niedz .: 12:00 do 00:00, pt.-sob .: od 12:00 do 03 : 00 ŚREDNIA: 3000 rubli Restauracja z kuchnią krajów położoną na 45 stopniu szerokości geograficznej północnej i południowej. Dotyczy to na przykład Francji, Szwajcarii, Włoch, Serbii, Rumunii, Chorwacji, Kazachstanu, Chin, Mongolii, Korei, Japonii i Kanady.
Czytaj Więcej