Plany sezonowe

15 albumów letnich

Wiosną letnie albumy praktycznie nie są ogłaszane, przygotowując największe wieści na jesień lub ogłaszając je w czerwcu (ale nie zapominając, że tylko ci, którzy wydali coś przed końcem września, mogą otrzymać Grammy). Tak więc tę listę można by nazwać „czerwcowymi albumami”. Niemniej jednak, oto 15 albumów, które naprawdę warto poczekać lub przynajmniej spojrzeć na nie w momencie wydania.

Lovozero - „Moroka”

5 czerwca

Moskiewska Anastasia Tolchneva tworzy dość pomysłowe piosenki, zlokalizowane gdzieś pomiędzy tradycją a nowoczesnością - jej debiut w wytwórni Full of Nothing będzie mógł dodać swoim słuchaczom. „Moroka” to niekonwencjonalna, ale wciąż popowa muzyka: w najlepszym tego słowa znaczeniu, rosyjski, z bardzo ważnym i potrzebnym teraz poczuciem zamieszania przed wielkim światem. Rzadki przypadek lokalnego albumu, którego lepiej nie przegapić.

Alt-J - „Relaks”

9 czerwca

Brytyjski alt-J w przypadku niektórych dwóch albumów stał się jedną z najciekawszych i najbardziej pomysłowych gitarowych popowych grup w kraju - nowy album, choć wydaje się gorszy od genialnego debiutanckiego „An Awesome Wave”, jest już postrzegany jako coś więcej niż przyjemnego, ale raczej nierówna druga płyta „This Is All Yours”. Jest co najmniej jedna świetna piosenka („3WW”) - chcę wierzyć, że reszta dotrzyma jej kroku.

Katy Perry - „Świadek”

9 czerwca

Poprzedni album Perry został wydany cztery lata temu - co według standardów współczesnej muzyki pop można uznać za powrót. Teraz nie może się obejść bez problemu: duet nałożony przez kierownictwo z grupą Migos zmienił się w zilch, a homofobiczne wypowiedzi raperów tylko pogorszyły sytuację. Ma to jednak niewielki związek z muzyką - ale nawet do tej pory wydaje się, że może być problem z hitami na albumie. Mamy nadzieję, że obawy są bezpodstawne.

SZA - „CTRL”

9 czerwca

SZA została wydana w tej samej wytwórni ze Schoolboy Kew i Kendrick Lamar, ale jej album wciąż nie mógł zostać wydany - do tego stopnia, że ​​próbowała odejść i wydać album na własną rękę. W rezultacie piosenkarka pozostała, a Rizza z Wu-Tang Clan opowiada o swoim albumie w świeżym zwiastunie. Informacje o „CTRL” nie są jeszcze jasne, ale sprawdziły się na torach Rihanny, D.R.A.M. a sama piosenkarka Kingdom może wydać jeden z najlepszych albumów R&B roku.

Sufyan Stevens, Bryce Dessner, Nico Mulie i James McAlister - „Planetarium”

9 czerwca

„Planetarium” to przede wszystkim album Sufiana Stevensa, niesamowitej osoby, która poświęciła albumy autostradom, miastom i chińskiemu kalendarzowi. Jak można się domyślać, nowe piosenki grane na specjalnym koncercie kilka lat temu będą dotyczyły głównie planet Układu Słonecznego. Sądząc po pierwszych singlach, Stevens znów zmierza do miksowania muzyki pop, akademickiej i folkowej - najprawdopodobniej całkiem pomyślnie.

Pan - „Melodramat”

16 czerwca

Początkowo Lord był postrzegany jako naśladowca Lany Del Rey, skromnie podążając jej śladami - ale debiutancki album „Pure Heroine” pokazał, że ma coś do powiedzenia. Jednak ktokolwiek Bowie „muzyka przyszłości” nie dzwoni. Jej długo oczekiwany drugi album „Melodrama” może stać się godnym następcą - z tymi samymi ważnymi i przeszywającymi piosenkami o tym, jak trudno jest być młodym w dużym mieście: pierwsze single mają z tym wiele wspólnego.

Laurel Heylo - „Kurz”

23 czerwca

Pięć lat temu Laurel Heylo wydał „Kwarantannę” - album z piosenkami, w których wszystko było źle, powalony, zrobiony tak, jakby specjalnie źle, ale który miał konieczne i ledwo zrozumiałe uczucie, że wszystko się udało. „Dust”, sądząc po pierwszym singlu „Jelly”, to powrót Heilo do formy piosenki - ale najwyraźniej nie obejdzie się bez eksperymentów i szorstkiej elektroniki, co wyraźnie uczyni album bardziej różnorodnym i interesującym.

Vince Staples - „Teoria wielkich ryb”

23 czerwca

Vince Staples, dzięki albumowi koncepcyjnemu Summertime '06, od razu zyskał miano rapera, dzięki EP „Prima Donna” - jako pomysłowemu, a dzięki najnowszemu utworowi z Gorillaz stało się jasne, że jego popularność wzrośnie. The Big Fish Theory, która najpierw zostanie wysłana do tych, którzy kupili bilety VIP na koncerty swojej ostatniej trasy, może równie dobrze doprowadzić go do dużej ligi młodych raperów - naprawdę na to zasługuje.

Calvin Harris - „Funk Wav Bounces Vol. 1”

30 czerwca

Na początku swojej kariery - to było dziesięć lat temu - Calvin Harris nosił dziwne okulary, próbował wskoczyć do powozu głupiego stylu nu-rave i wcale nie wcielał się w osobę, która napisałaby niektóre z dziesiątych największych przebojów. Przeciwnie, w nowym albumie będzie raczej występował w roli popowego potentata z ogromną listą uczestników (od Franka Ocean'a do Farrella) i bezpretensjonalnymi, ale chwytliwymi melodiami.

Casey Hill - „Like a Woman”

30 czerwca

Casey Hill na G.O.O.D. Muzyka (która, nawiasem mówiąc, została założona przez Kanye Westa), jest odpowiedzialna za muzykę pop - od futurystycznej, zmierzającej w kierunku gałązek FKA, po prostą, patrząc gdzieś w kierunku współczesnego indie popu, na przykład Empress Of. Pierwsze single z jej debiutanckiego albumu pokazują, że ta dualność nigdzie nie zniknie, ale przynajmniej genialny pop w jej wykonaniu brzmi całkiem nieźle; prostsze utwory można zamknąć.

Broken Social Scene - „Hug of Thunder”

7 lipca

Chociaż kanadyjska niezależna orkiestra rozpoczęła swoją podróż do sławy wcześniej niż rodacy Arcade Fire, przynajmniej w Rosji jest znana nieco mniej - ale dała światowej sławy piosenkarzowi Feist. Po ciszy trwającej kilka lat, po raz pierwszy wydali kilka piosenek, a teraz przygotowują album - najwyraźniej ich muzyka wcale się nie zmieniła, ale to nawet plus: na długo zniknęli konkurenci BSS i potrzeba takich piosenek wielu pozostało.

HAIM - „Coś do powiedzenia”

7 lipca

Siostry Haim cztery lata temu wydały album „Days Are Gone”, dzięki czemu stały się doskonałymi następcami, na przykład, spraw grupy Fleetwood Mac, a także przyciągnęły uwagę Taylor Swift, która została ich dziewczyną. Drugi album, „Something to Tell You”, wydaje się być tym samym letnim popem, w którym zespół się zakochał. Ale o wiele ważniejsze jest to, że zespół wkrótce wyruszy w trasę koncertową: podczas występów na żywo zamieniają się w prawdziwy i szczery rock.

„Quazarz vs. Zazdrosne maszyny”

Shabazz Palaces - „Quazarz: Born on a Gangster Star” i „Quazarz vs. The zazdrosne maszyny”

14 lipca

Shabazz Palaces to jeden z najmądrzejszych, najciekawszych i najbardziej wściekłych zespołów hip-hopowych współczesnych, inspirowany afrofuturyzmem, tworzący całe światy na albumach, jednocześnie wyjaśniając, co przez to rozumieją. W lipcu wydali dwa albumy naraz (być może dlatego, że jeden z nich był już przypadkiem w sieci) poświęcone fikcyjnym wydarzeniom wszechświata Quasarz - przynajmniej tytuł „Love In The Time of Kanye” jest interesujący na poziomie tytułowym.

Mura Masa - „Mura Masa”

14 lipca

Alex Crossan jest kolejnym z wielu producentów pokoi, którzy szybko znaleźli wspólny język z nowoczesnymi artystami pop; po Cashmere Cat wydaje swój debiutancki album, na którym Damon Albarn i Designer będą śpiewać i czytać jego muzykę. Zazwyczaj takie albumy nie wróży dobrze, solidne ani interesujące, ale Crossan może, podobnie jak Cashmere Cat, uniknąć tego przekleństwa - w każdym razie może okazać się zbiorem świetnych piosenek.

Lana Del Rey - „Lust for Life”

21 lipca

Lana Del Rey najpierw załadowała zwiastun swojego albumu, następnie wydała singiel „Love” - a następnie opublikowała okładkę na Instagramie. Jeszcze innego dnia okazało się, że album planowany na wiosnę będzie nadal wydawany latem - ale sądząc po pierwszych trzech utworach z niego, zdecydowanie warto poczekać: każda z nich jest natychmiast zapamiętana i godna włączenia do liczby najlepszych piosenek piosenkarza, zwłaszcza utworu tytułowego z przyjaciel The Weeknd.

Niedźwiedź Grizzly - „Malowane ruiny”

18 sierpnia

Ten rok z pewnością będzie świetnym rokiem dla zespołów indie rockowych z końca zera - tych, którzy byli skandowani przez stronę internetową Pitchfork i którzy osiągnęli status głównej gwiazdy festiwalu Primavera na początku dekady. Podczas gdy Vampire Weekend i LCD Soundsystem wskazują tylko na powrót albumu, Fleet Foxes i Grizzly Bear są zachwycone dla wszystkich - jednak druga muzyka jest bardziej wyrafinowana. Choć pierwsze single wydają się zbyt proste, ale wciąż jest czas, kiedy powinieneś poczekać na pełny album.


Cover: Polydor Records / Interscope Records

Popularne Wiadomości

Kategoria Plany sezonowe, Następny Artykuł

Produkty do ust
Kosmetyki

Produkty do ust

Co tydzień Life wokół opowiada o różnych produktach kosmetycznych, czy to kosmetykach dekoracyjnych, czy produktach do pielęgnacji skóry lub włosów, które zasługują na uwagę i ułatwiają życie. W nowym wydaniu - balsamy, peelingi, maski i inne produkty, które dbają o delikatną skórę ust.
Czytaj Więcej
Nurkowanie: jak dbać o skórę na wakacjach
Kosmetyki

Nurkowanie: jak dbać o skórę na wakacjach

Lato to gorący sezon nie tylko dla biur podróży, ale także dla Twojej skóry. Na wakacjach na morzu lub w weekendy przy basenie potrzebuje opieki, która znacznie różni się od codzienności. Nauczyliśmy się od eksperta, jak dbać o skórę przed, w trakcie i po wakacjach, a także zebraliśmy fundusze, które pomogą w tym.
Czytaj Więcej
Pachnie wiosną: 7 perfum
Kosmetyki

Pachnie wiosną: 7 perfum

Wiosna to najlepszy czas na wszelkie przedsięwzięcia: zmianę pracy, parsowanie garderoby lub zakup perfum. Tak, nowe perfumy są dobrym sposobem na dostrojenie się do zmian. Dla tych, którzy są już na nie gotowi lub dopiero przygotowują, Life wokół zgromadziło siedem nowości perfum. Tekst Julii Vakhoniny Hermès Un Jardin sur la Lagune 7,305 rubli W 1884 r. Anglik Frederic van Eden założył prywatny ogród na weneckiej wyspie Judecca, gdzie uprawiał rzadkie rośliny, które starannie selekcjonował przez długi czas.
Czytaj Więcej