Przemysł

Jako fan anime i mangi wprowadził nowe japońskie jedzenie uliczne w Petersburgu

Nieco ponad miesiąc temu japońska kawiarnia „Takoyaki-mise” rozpoczęła pracę po stronie Piotrogrodu. Dwupiętrowy lokal znajduje się w dawnym garażu i potencjalnie twierdzi o roli regionalnej atrakcji: pod względem wyboru potraw i dekoracji w ogóle nie przypomina zwykłych japońskich restauracji. W menu nie ma sushi, bułek, ramen. Zamiast tego gotują takoyaki - tradycyjną przystawkę, czyli smażone kulki ciasta nadziewane rybami i owocami morza. Wnętrze jest bardzo proste: ozdoby, tylko fotografie z japońskimi widokami, czerwone latarnie i dziewięciogodzinny film przechodzący przez Tokyo Rewers na jednej ze ścian.

To już druga instytucja Sebastiana Daniłowa, w styczniu otworzył swój pierwszy projekt - kiosk Takoyaki-yatai na Container Street in the Floor, a wcześniej przez kilka lat uczestniczył w targach miejskich i dniach restauracji. Początkujący przedsiębiorca opowiedział Life'owi o swoich podróżach do Japonii, swoim doświadczeniu podczas targów miejskich, sile chińskich sieci społecznościowych i planach na przyszłość.

O Japonii

Mam szczęście z rodziną mój wujek lubił kulturę japońską, a nawet gdy byłem mały, powiedział mi trochę o tym, co mu się podoba. A matka nie była gorliwą fanką, ale nie próbowała mnie wspierać i ograniczać. Nie podobało się niektórym z moich przyjaciół, którym na przykład rodzice nie mogli oglądać anime ani czytać komiksów, uważając to za stratę czasu. Przeciwnie, razem z naszymi rodzicami oglądaliśmy filmy, chodziliśmy na wystawy. Zainteresowanie tym krajem towarzyszyło mi od wczesnego dzieciństwa.

Z zawodu jestem inżynierem cieplnym, kiedy byłem na uniwersytecie, planowałem, że pójdę do pracy w mojej specjalności. Wszystko zmieniło się po trzecim roku, w końcu udało mi się wyjechać do Japonii. Pamiętam, że najbardziej uderzyło mnie to, że wszystkie moje oczekiwania dotyczące kraju były w pełni uzasadnione. Często podróżowałem wcześniej i już przywykłem do tego, że kiedy jedziesz do kraju, wyobrażasz sobie jedną rzecz, ale w rzeczywistości dostajesz coś zupełnie innego, ale w tym przypadku wszystko było dokładnie tak, jak sobie wyobrażałem .

Właściwie podczas tej wyprawy próbowałem takoyaki. Pamiętam, że tak bardzo mi się podobały, że zjadłem je prawie codziennie i zdecydowałem, że kiedy wrócę do Petersburga, na pewno znajdę miejsce, w którym zostaną ugotowane. Ale kiedy wrócił, okazało się, że nie było ich w Rosji. W każdym razie w Moskwie i Petersburgu nie było placówek, w których można by je wypróbować. A potem w mojej głowie pojawiła się myśl, jak zmienić moje życie.

Ukończyłem program studiów licencjackich, ale nie poszedłem do szkoły dyplomowej i zamiast tego wstąpiłem do Japan Center - jest to organizacja non-profit sponsorowana przez rząd Japonii i tam możesz uczyć się japońskiego za darmo. Właściwie nie jest to łatwe, ale jakoś mi się udało. Więc działałem i zdałem sobie sprawę, że nadszedł czas, aby przejść dalej. Trudno było rozpocząć: brak doświadczenia biznesowego, brak doświadczenia w gotowaniu, brak pieniędzy, tylko pragnienie.

Pojechałem do Chin i stamtąd przywiozłem kilka domowych urządzeń do robienia takoyaki, najprostszych, i zacząłem trenować na nich. Szukałem przepisów, eksperymentowałem, leczyłem przyjaciół iw pewnym momencie wreszcie zacząłem odnosić sukcesy.

O targach

W grudniu 2014 roku pożyczyłem pieniądze i otworzyłem drewniane stoisko na jarmarku bożonarodzeniowym na placu Sennaya. To było piekło: zima, minus 20, stoisko ze sklejki o grubości dwóch milimetrów, nie ma normalnej energii elektrycznej. Walczyłem z przestrzeganiem minimalnych norm sanitarnych, ale w takich okolicznościach nie było łatwo, nawet woda w umywalce, którą tam instalowałem, stale zamarzała. Aby umyć naczynia, każdego dnia musiałem ciągnąć ją do domu Dybenko mocną belą.

Głównym problemem było to, że ludzie nie byli szczególnie zainteresowani tym, co robiłem. Chociaż przygotowałem, zrobiłem naklejki, ulotki z informacją o tym, czym jest takoyaki, nie było odwiedzających. Przez pierwsze dwa dni nie sprzedałem ani jednej porcji. Ale były inne kioski i zacząłem leczyć sąsiadów, podobało im się i wkrótce zaczęli do mnie przychodzić i coś kupować. Potem zamieściłem informacje o moim przedsięwzięciu w Internecie, ponieważ miałem przyjaciół, którzy brali udział w festiwalach anime i karaoke, a oni pomagali. Ludzie zaczęli nadrabiać zaległości. Nie mogę powiedzieć, że było wielu ludzi, ale przynajmniej miałem już kogoś do karmienia. Większość odwiedzających polubiła moje jedzenie, chwalili mnie i być może tylko z tego powodu się nie poddałam, bo inaczej byłby to oczywiście koszmar: zamroziłem palce u nogi, wrzuciłem wodę do budki i wszystko było dla mnie w porządku czas musiał go zebrać. Zdarzało się, że w nocy wpadli na mnie złodzieje - cały czas coś było nie tak.

Skończyłem to uczciwie ze znacznymi stratami, ale nie byłem bardzo zdenerwowany, pomyślałem: ludzie to lubią, więc musimy kontynuować. Następnym był koreański festiwal w „Floors”, było już prawdziwe poruszenie, było wielu gości, więc nie zawsze sobie poradziłem. To był dobry znak i zacząłem szukać miejsca, w którym mógłbym coś odkryć na bieżąco. Początkowo zastanawiałem się nad opcją na jednym z restauracyjnych dziedzińców w hipermarkecie, ale nic z nimi nie zadziałało, a potem usłyszałem, że nowy projekt o nazwie „Container Street” otwiera się w „Podłogach”, i od razu zdecydowałem, że właśnie to musisz zacząć.

O instytucjach

Czekałem na swój pojemnik tylko w grudniu, na początku nie dawałem żadnych reklam, pisałem tylko o otwarciu w mojej społeczności - byli tacy, którzy próbowali moich takoyaki na festiwalach. Na początku było wielu odwiedzających. I było świetnie, ponieważ znałem wszystkich tych ludzi, rozmawiałem z nimi wcześniej i było to bardziej jak przyjęcie towarzyskie. Potem zaczął się reklamować. Stopniowo zaczęli pojawiać się ludzie, którzy nie byli związani z japońską partią, mniej więcej wtedy zrozumiałem, że pojemnik jest dobry, ale jeśli wchodzi od czterech do pięciu osób, bardzo trudno jest go pomieścić. Wkrótce zacząłem oszczędzać pieniądze i pomyśleć o drugiej instytucji.

Od razu spodobał mi się pokój na ulicy Lizy Chaykiny, chociaż nie był tani, ale był to osobny przestronny dom. Jedyne, bardzo się obawiałem, że sama lokalizacja się nie powiedzie, ponieważ chociaż jest to centrum, to wciąż jest dość daleko od metra. Teraz wątpliwości już zniknęły, ludzie do nas docierają.

O odwiedzających

Zasadniczo przychodzą do nas osoby zainteresowane kulturą japońską, ale są też goście, którzy nic o niej nie wiedzą. Następnie szczegółowo mówimy o wszystkim, wyjaśniamy, czym są takoyaki, z czego są przygotowywane i jak są spożywane. Zdarza się, że kiedy widzimy w menu „herbatę matcha”, mówią nam „proszę herbatę miętową” i musimy wyjaśnić, że nie mamy żadnej mięty, a matcha jest tradycyjną herbatą w proszku.

Nawiasem mówiąc, Takoyaki jest popularny nie tylko w Japonii. Był na przykład taki moment, kiedy Chińczycy dowiedzieli się o naszym projekcie. Ktoś napisał w chińskich sieciach społecznościowych, że w mieście jest takoyak - i muszę powiedzieć, że w Chinach, szczególnie na południu, takoyak jest również bardzo powszechny. Pomyślałem wtedy, że się poddamy, powiesimy białą flagę i zamkniemy. Ponieważ przez około tydzień był napad: goście podążali za sobą w niekończącym się strumieniu - wydaje się, że wszyscy Chińczycy, którzy tu studiują, pracują lub przyjechali na wakacje, przybyli do nas. Wtedy oczywiście zaczęła się recesja, a teraz Chińczycy rzadko do nas przychodzą.

O produktach

Większość czasu spędza się na przygotowywaniu owoców morza. Nie mogą być przechowywane przez długi czas, a my gotujemy je codziennie. Drugim jest ciasto, musi być również świeże przez cały czas. Ciasto na takoyaki jest podobne do naleśników, ale jego cechą szczególną jest to, że jest wytwarzane na bazie ryb, więc ma tak wyjątkowy smak.

Najbardziej bolesnym momentem są chipsy z tuńczyka, które przed podaniem posypane są takoyaki. W ciągu ostatniego roku cena wzrosła trzykrotnie, a jednak cały czas znika ze sprzedaży. Tej zimy, kiedy po raz kolejny zniknęła, udałem się do kilku barów sushi, odkupując od nich resztę, i w pewnym momencie doszedłem do tego, że musiałem jechać do Chin, aby ją zabrać. Prawie przemyciłem dziesięć paczek. Chip waży trochę, ale jest bardzo obszerny, więc było trochę przerażające podczas kontroli bezpieczeństwa w Pułkowie, kiedy celnicy zaczęli mnie pytać, co jest w mojej skrzynce.

Poszukiwanie jednorazowych drewnianych łodzi, w których zwyczajowo serwuje się takoyaki w Japonii, również stało się zadaniem. Nie mogłem dostarczyć takich tomów, aby zamówić je bezpośrednio z Chin, a jedynym miastem w Rosji, w którym zostały dostarczone, był Niżny Nowogród, więc najpierw je tam zamówiliśmy. Ale teraz jednak istnieją już zarówno w Petersburgu, jak i Moskwie.

O natychmiastowych planach

Nie jestem jeszcze zadowolony z tego asortymentu, takoyaki jest bardzo fajny, ale chciałbym dodać coś innego w nowej kawiarni. Teraz kupujemy sprzęt i prawie codziennie próbujemy nowych potraw. Ostatnio na przykład dorayaki zaczął przygotowywać dla nas nowy deser: są to takie małe naleśniki biszkoptowe z warstwą pasty fasolowej. Okonomiyaki przygotowywał japońską pizzę przez jakiś czas, ale jak dotąd usunęli ją ze sprzedaży - dla mnie ważne jest, aby jakość i szybkość dostarczania potraw była zawsze taka sama bez względu na liczbę zamówień, więc na razie zajmujemy się debugowaniem tego procesu. Już niedługo zaczniemy gotować yakisoba - smażony japoński makaron i patelnię yakisoba - to coś w rodzaju hot doga, ale zamiast kiełbasy ma makaron z różnymi dodatkami. Oczywiste jest, że makaron jest teraz podawany wszędzie, ale jest bardzo wiele jego odmian, chcemy gotować jak w Japonii i mogę powiedzieć, że prawie je otrzymujemy.

Obejrzyj wideo: Uub z Boskimi Mocami w Dragon Ball Super (Listopad 2019).

Popularne Wiadomości

Kategoria Przemysł, Następny Artykuł

„O tak! Jedzenie!”, Chińskie kino, „Humble Hero” Mario Vargas Llosa
Weekend

„O tak! Jedzenie!”, Chińskie kino, „Humble Hero” Mario Vargas Llosa

Gdzie iść „Och tak! Jedzenie!” KIEDY: 13-14 lutego GDZIE: Okhta-Park Resort CENA: Bezpłatnie Pierwszy zimowy festiwal jedzenia na świeżym powietrzu. Głównymi miejscami są otwarta kuchnia, w której szefowie kuchni będą gotować oryginalne dania nie więcej niż 200 rubli co godzinę, oraz odwiedzające kuchnie BB & Burgers, Leopold, Pedro & Gomez w Larisa, Bureau, Mad Dogs i Deli ”,„ Doubleby ”,„ Hominy ”,„ Morze produktów ”,„ Nóż po prawej, widelec po lewej ”i inne.
Czytaj Więcej
Pokaz japońskich perkusistów, klasa mistrzowska z grupy „ZIP” i nowych „Feminologów”
Weekend

Pokaz japońskich perkusistów, klasa mistrzowska z grupy „ZIP” i nowych „Feminologów”

Wydarzenia miejskie Na zdjęciu: wykład SMM w Medialectorium we Władywostoku Wykład „Jak opublikować swoją książkę?” Medialectorium o tym, jak publikować Przydatna sala wykładowa dla początkujących i po prostu ciekawi. Podczas spotkania mówca Alexandra Zaskaleto podzieli się swoim osobistym doświadczeniem i podpowie, gdzie szukać inspiracji, kogo pokazać i jak opublikować swoją pracę.
Czytaj Więcej
Park Live na wystawie osiągnięć gospodarczych, Dzień Dostojewskiego, zdrowy weekend w Nikola-Lenivets i 12 innych wydarzeniach
Weekend

Park Live na wystawie osiągnięć gospodarczych, Dzień Dostojewskiego, zdrowy weekend w Nikola-Lenivets i 12 innych wydarzeniach

PIĄTEK 27 czerwca Pochmurno, lekki deszcz Dzień: +16 Noc: +9 SOBOTA 28 czerwca Pochmurny dzień: +13 Noc: +7 NIEDZIELA 29 czerwca Pochmurno z polanami Dzień: +17 Noc: +7 Piątek, 27 czerwca 17: 00-22 : 00 Park Live Festival Festiwal, który odbywa się w tym roku pod hasłem „Wielki festiwal dla dużego kraju”, w pełni go uzasadni i potrwa trzy dni - lista gwiazd jest bardzo cętkowana.
Czytaj Więcej